Premier Doug Ford chce dalej walczyć z Toronto

0

W reakcji na decyzję sądu, że zmiana liczebności Rady Miejskiej Toronto jest niekonstytucyjna, premier Doug Ford postanowił odwołać się od werdyktu, a także zastosować nigdy jeszcze niestosowane przez rząd prowicji Ontario tzw. Nothwithstanding Clause (klauzula derogacyjna), czyli konstytucyjne prawo rządu prowincji do czasowego wymuszenia niekonstytucyjnych rozwiązań. 

Konserwatywny rząd Ontario przedstawił projekt tej ustawy (Bill 5) w lipcu, w ostatnim dniu zgłaszania kandydatów w wyborach municypalnych planowanych na 22 października. Ustawa została przyjęta przez Legislaturę w sierpniu. Ustawa redukowała liczbę radnych z 47 do 25, czyli do liczby odpowiadającej okręgom w wyborach parlamentarnych.

Po uchwaleniu ustawy przez parlament prowincji w sierpniu br. kandydat na radnego, prawnik Rocco Achampong postanowił zaskarżyć ją w sądzie. Do złożonego przezeń wniosku wniosku dołączyło miasto Toronto, członkowie grupy Women Win TO (TO to popularny akronim „Toronto, Ontario”), wniosek wsparło też kuratorium oświaty.

Orzeczenie sędziego o niekonstytucyjności dotyczy uchwalonej w sierpniu ustawy odnoszącej się wyłącznie do jednego ontaryjskiego miasta – stolicy prowincji, Toronto. Liczące 2,7 mln mieszkańców Toronto jest największym kanadyjskim miastem.

Sędzia Edward Belobaba uzasadniając orzeczenie w poniedziałek wskazał, że parlament zmienił granice okręgów wyborczych w trakcie kampanii wyborczej. Podkreślił, że takie zmiany nie miały precedensu w historii Kanady. „Prowincja przekroczyła granice” – dodał. Orzekł, że naruszone zostało konstytucyjne prawo zarówno kandydatów, jak i wyborców do swobody wyrażania opinii. Decyzją sędziego październikowe wybory w Toronto mają się odbyć według dotychczasowych zasad, z głosowaniem na 47 kandydatów.

Sędzia dodał, że legislatura ma prawo uchwalania ustaw, które mogą wydawać się “drakońskie” czy też zaprzeczać wcześniej uchwalanym prawom. Natomiast naruszenie praw wyborczych wystarczy “do wydania nakazu sądowego stanowiącego, że zakwestionowane przepisy nie wejdą w życie”.

Premier prowincji Ontario Doug Ford zapowiedział, że złoży apelację, a parlament przegłosuje ustawę jeszcze raz. Zamierza też się odwołać do kontrowersyjnego artykułu 33. Karty Praw i Wolności, będącej częścią kanadyjskiej konstytucji, który umożliwia rządom prowincji i rządowi federalnemu czasowe zawieszanie ustaw naruszających ustawę zasadniczą. Władze muszą wskazać w takim wypadku, jakie przepisy zostały naruszone. Nigdy wcześniej w Ontario rozwiązanie to nie było zastosowane.

Premier Ford w czasie transmitowanej przez stacje telewizyjne konferencji prasowej poinformował, że złoży do parlamentu ustawę do ponownego uchwalenia oraz skorzysta z tzw. Nothwithstanding Clause (klauzula derogacyjna), czyli konstytucyjnego prawa rządu prowincji do czasowego wymuszenia niekonstytucyjnych rozwiązań. Ford dodał, że w przyszłości również będzie odwoływał się do tego rozwiązania, jeśli uzna to za stosowne.

W swoim wystąpieniu Ford zaatakował przeciwników ustawy, nazywając ich “lewicowymi radnymi” i “zgrupowaniami aktywistów”.

To już druga przegrana w sądzie rządu Forda w kwestiach legislacyjnych w ciągu zaledwie dziesięciu tygodni od zaprzysiężenia nowego rządu. Ontario przegrało z Teslą, która jako jedyna została dotknięta decyzjami prowincji w sprawie zakończenia zachęt do nabywania elektrycznych samochodów. Na rozstrzygnięcie przed sądem czeka też m.in. decyzja rządu o zakończeniu pilotażu dochodu gwarantowanego.

Oprac. Małgorzata P. Bonikowska

 

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.