Inwazja ’68

0

Pół wieku temu, nocą z 20 na 21 sierpnia 1968 r., rozpoczęła się największa operacja wojskowa w dziejach Układu Warszawskiego. Inwazja na Czechosłowację zakończyła eksperyment Praskiej Wiosny.


Pierwszy masowy protest społeczny przeciwko komunistom w Czechosłowacji miał miejsce w początkach czerwca 1953 r. Jego pacyfikacja oraz wprowadzenie ograniczonych reform gospodarczych pozwoliło komunistom na przetrwanie kryzysowego roku 1956 bez większych wstrząsów. Ograniczona destalinizacja miała miejsce dopiero w pierwszej połowie lat sześćdziesiątych. Jej symbolem jest wysadzenie w listopadzie 1962 r. w powietrze gigantycznego pomnika Stalina górującego nad Pragą.

Mimo pogorszenia sytuacji gospodarczej pozycja rządzącego od 1953 r. Antonína Novotnego wydawała się niezagrożona. Jedyne istotne protesty wychodziły ze środowiska literatów, większość społeczeństwa była spacyfikowana. W tej sytuacji źródłem zmiany stała się sama partia. Zwolennicy reform jako pretekst do usunięcia I sekretarza wykorzystali brutalną pacyfikację demonstracji praskich studentów, którzy protestowali przeciw regularnym brakom prądu w akademikach. 5 stycznia 1968 r. nowym szefem Komunistycznej Partii Czechosłowacji został pierwszy Słowak – Alexander Dubček.

Nie ulega wątpliwości, że dokonanie tak istotnej zmiany odbyło się przy aprobacie Moskwy, w tym samego Leonida Breżniewa, który darzył Dubčeka osobistą sympatią. Rychło jednak inicjowane przez KPCz zmiany zaczęły budzić zaniepokojenie w stolicach państw Układu Warszawskiego. Już 23 marca zorganizowano w Dreźnie naradę w sprawie Czechosłowacji, podczas której padły słowa o „kontrrewolucji”.

Tymczasem odgórne reformy Praskiej Wiosny odbywały się pod kontrolą partii i nawet na moment nie zbliżyły się do skali zmian znanych z Rewolucji Węgierskiej 1956 r. Ograniczały się one do szeregu zmian personalnych, zapowiedzi reform gospodarczych i ogólnej „demokratyzacji” w ramach systemu. Nie pojawiały się pomysły przeprowadzenia wolnych wyborów czy przywrócenia realnego systemu wielopartyjnego. Jedyną oznaką pluralizmu politycznego była rejestracja dwu stowarzyszeń – Klubu Zaangażowanych Bezpartyjnych i Klubu byłych więźniów politycznych K-231. Prawdziwie rewolucyjny charakter miała tylko jedna decyzja – o zniesieniu cenzury.

Nawet tak ograniczone zmiany budziły ogromne nadzieje w innych krajach bloku sowieckiego. Łudzono się, że możliwa jest budowa ulepszonej wersji komunizmu – „socjalizmu z ludzka twarzą”. Być może to właśnie obawa przed ożywieniem własnych społeczeństw była główną przyczyną chęci zdławienia czechosłowackiego eksperymentu.

Mimo kolejnych narad i rozpoczęcia wojskowych przygotowań do użycia siły, Breżniew wahał się i odwlekał decyzję. Budziło to frustrację czołowego zwolennika interwencji, Władysława Gomułki. Podczas posiedzenia Biura Politycznego KC PZPR 5 lipca stwierdził on wręcz: „Możemy radzieckim powiedzieć, że wprowadzimy nasze wojska, bo tu idzie o nasze bezpieczeństwo. Do diabła z suwerennością! Jeśli zaś nie chcą, to niech ustępują dalej.”

Sowieckiego przywódcę ostatecznie przekonał brak efektów rozmów „ostatniej szansy” w Czernej nad Cisą pod koniec lipca. Dubček obiecał wówczas Breżniewowi, że w przeciągu kilku tygodni usunie ze stanowisk czołowych reformatorów, przywróci cenzurę, zlikwiduje niezależne organizacje i umocni pozycję aparatu bezpieczeństwa. 3 sierpnia przywódcy państw Układu Warszawskiego manifestowali jedność podczas spotkania w Bratysławie. Prawie nikt wówczas nie wiedział, że w trakcie uroczystości doszło do przekazania „listu zapraszającego”, podpisanego przez kilkunastu twardogłowych czeskich i słowackich komunistów. Wzywali oni Moskwę do interwencji zbrojnej.

13 sierpnia Breżniew odbył ostatnią, dramatyczną w tonie rozmowę telefoniczną z Dubčekiem. Brak konkretnych ustępstw ze strony I sekretarza KPCz przeważył szalę. 17 sierpnia Biuro Polityczne sowieckiej partii podjęło decyzję o użyciu wojsk, które od kilku tygodni znajdowały się już na pozycjach wyjściowych do inwazji. Nazajutrz na nadzwyczajnym spotkaniu w Moskwie przekazano ją pozostałym przywódcom państw „warszawskiej piątki” – Bułgarskiej Republiki Ludowej, NRD, PRL i Węgierskiej Republiki Ludowej.
Operacja o kryptonimie „Dunaj” rozpoczęła się nocą z 20 na 21 sierpnia 1968 r. W ostatniej chwili, na prośbę czechosłowackich zwolenników interwencji, z udziału wykluczono Narodową Armię Ludową NRD. Skojarzenia z rokiem 1938 i zajęciem części Czechosłowacji przez III Rzeszę uznano za zbyt silne.

W inwazji w pierwszym rzucie użyto ponad ćwierć miliona żołnierzy (w kolejnych dniach drugie tyle), wyposażonych w tysiące czołgów, wozów pancernych i dział, wspieranych przez kilkaset samolotów i helikopterów. Główną siłę stanowiły jednostki sowieckie, istotny kontyngent (25 tysięcy żołnierzy, 647 czołgów, 566 transporterów opancerzonych) wystawiła PRL. Udział Bułgarii i Węgier był mniejszy – odpowiednio nieco ponad 2 tysiące żołnierzy i 26 czołgów oraz około 10 tysięcy żołnierzy.

Wkraczające nocą oddziały inwazyjne rozbrajały posterunki graniczne i stopniowo kierowały się w głąb kraju. Dwadzieścia minut po północy uczestniczący w spisku minister obrony gen. Martin Dzúr rozkazał jednostkom Czechosłowackiej Armii Ludowej nie tylko nie stawiać oporu, lecz wręcz udzielić interwentom „maksymalnej, wszechstronnej pomocy”. Wbrew nadziejom interwentów inaczej zachowało się kierownictwo KPCz. Zwolennicy interwencji nie osiągnęli w nim większości, już nocą radio nadało komunikat, w którym czechosłowaccy komuniści potępili inwazję jako akt „sprzeczny ze stosunkami pomiędzy państwami socjalistycznymi” oraz „pogwałcenie podstawowych norm prawa międzynarodowego”.

Wkrótce po uchwaleniu tego komunikatu sowieccy komandosi uwięzili grupę przywódców Praskiej Wiosny, na czele z Dubčekiem i premierem Oldřichem Černíkiem. Wywieziono ich przez Legnicę na Ukrainę, gdzie zostali internowani.

Pierwsze próby oporu odnotowano już w nocy. Czesi i Słowacy próbowali powstrzymać interwentów blokując ulice, niekiedy własnymi ciałami. Zamalowywano i demontowano kierunkowskazy. Tam, gdzie było to możliwe, podejmowano próby rozmowy z żołnierzami, tłumacząc im, że w Czechosłowacji nie doszło do żadnej „kontrrewolucji”. W kolejnych godzinach i dniach drukowano ulotki w językach interwentów. Cały kraj pokryły napisy na murach, w stylu „Idźcie do domu”, „Dubček”, „1968 = 1938”. Z czasem pojawiła się typowa „broń słabych” – dowcip polityczny, drukowano np. „jadłospis” z takimi potrawami jak „„barszcz krwawy”, „wąs Ulbrichta w nazistowskim sosie”, „Gomułka a’la dziki knur”, „Móżdżek Breżniewa”.

Do poważniejszych starć doszło w Pradze, gdzie ludność broniła rozgłośni radiowej. Opór społeczeństwa Czechosłowacji nie mógł jednak powstrzymać interwentów, którzy w przeciągu 36 godzin zajęli cały kraj. Sukcesowi militarnemu towarzyszyła jednak klęska polityczna. Rodzimi zwolennicy inwazji okazali się tak słabi, że nie tylko nie przejęli władzy w partii i nie utworzyli nowego rządu, ale nawet obawiali się opublikowania „listu zapraszającego” i podania swoich nazwisk (list odnaleziono dopiero po upadku komunizmu). Interwencję potępiła pozostałą na wolności część rządu i Zgromadzenie Narodowe.

Przeciwko okupantom jednolicie wystąpiły wszystkie media. Szczególną rolę odgrywało radio, które nadawało przez kilka dni audycje wykorzystując sieć nadajników zapasowych, zbudowaną na wypadek wojny. Stopniowo były one likwidowane przez siły specjalne okupantów. Interwenci zmuszeni byli do wydawania własnych gazet i nadawania audycji z terenu NRD i PRL. Na masową skalę drukowano także ulotki i broszury propagandowe (tylko WP rozkolportowało ich 5 mln sztuk). Był to jednakże wysiłek daremny.

22 sierpnia w jednej z praskich fabryk doszło do bezprecedensowego wydarzenia – konspiracyjne obrady rozpoczął XIV Nadzwyczajny Zjazd KPCz (delegatów wyłoniono jeszcze przed inwazją). Wybrał on nowe władze partii, wyraził poparcie dla Dubčeka i wezwał społeczeństwo do godzinnego strajku powszechnego nazajutrz. Wzięli w nim udział prawie wszyscy obywatele Czechosłowacji.

W tej sytuacji Breżniew musiał zmienić plany. Do Moskwy zaproszono prezydenta Ludvíka Svobodę oraz przewieziono internowanych liderów KPCz. W efekcie trzydniowych rozmów podpisano tak zwany „protokół moskiewski”, będący w istocie aktem kapitulacji Praskiej Wiosny. Zobowiązania były podobne do tych z Czernej, tym razem jednak zaczęto wprowadzać je w życie.

27 sierpnia czechosłowaccy przywódcy wrócili do kraju. Dubček wezwał społeczeństwo do zachowania spokoju i zaprzestania protestów. XIV zjazd uznano za niebyły, stopniowo zaczęto wycofywać się z wcześniejszych reform. Przetrwała tylko jedna z nich – federalizacja państwa, nadająca równorzędny status jego słowackiej części.

Uspokojenie sytuacji pozwoliło na wycofanie w początkach listopada jednostek BRL, PRL i WRL i większości wojsk sowieckich. Na ponad trzy dziesięciolecia w Czechosłowacji pozostało jednak 150 tysięcy żołnierzy sowieckich, stojących „na straży pokoju i socjalizmu”.

Narastającą apatię społeczeństwa próbowali przełamać studenci. Po niepowodzeniu listopadowego strajku, jeden z nich sięgnął po inną broń. 16 stycznia 1969 r. Jan Palach dokonał samospalenia na praskim placu Wacława. Grożąc, że zapłoną kolejne „żywe pochodnie” wezwał on Czechów i Słowaków do oporu. Ożywienie protestów było jednak krótkotrwałe. Po spontanicznych manifestacjach po zwycięstwie reprezentacji hokejowej nad Sowietami w kwietniu 1969 r. z kierownictwa KPCz usunięto Dubčeka, jego miejsce zajął Gustáv Husák. Rozpoczął się czas tak zwanej „normalizacji”, której wyznacznikiem były m.in. masowe czystki i represje. Jej postępy były na tyle szybkie, że protesty w pierwszą rocznicę interwencji tłumiły już jednostki czechosłowackie, a nie sowieckie.

Warto pamiętać, że inwazja wywołała szereg protestów w krajach bloku sowieckiego. Najbardziej dramatycznym z nich było samospalenie Ryszarda Siwca na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie (8 września 1968 r.). Do protestu doszło nawet na Placu Czerwonym w Moskwie, gdzie siódemka młodych ludzi (na czele z Natalią Gorbaniewską) stanęła z transparentem „Za waszą i naszą wolność”.

Bilans interwencji to ponad stu zabitych obywateli Czechosłowacji – zastrzelonych i zmiażdżonych przez pojazdy pancerne. Podobna byłą skala strat po stronie interwentów – ginęli oni głównie w wyniku wypadków drogowych, a także w efekcie nieostrożnego obchodzenia się z bronią i samobójstw.

Inwazja przekreśliła złudne nadzieje na możliwość zreformowania komunizmu. Pogłębiła też podziały w bloku wschodnim – Albania wystąpiła z Układu Warszawskiego. 21 sierpnia na wielotysięcznym wiecu w Bukareszcie interwencję potępił Nicolae Ceauşescu, który na jakiś czas zyskał poparcie swoich rodaków i Zachodu.
Jest swoistym paradoksem, że zachodnie partie komunistyczne w większości zaakceptowały krwawe stłumienie Rewolucji Węgierskiej, natomiast protestowały przeciwko zdławieniu Praskiej Wiosny. Niechcianym dzieckiem interwencji stał się eurokomunizm, odrzucający rewolucję i dyktaturę proletariatu.

Dla mieszkańców Czechosłowacji interwencja i późniejsza „normalizacja” oznaczały masową emigrację (ponad 70 tysięcy osób) i przede wszystkim ogromną apatię społeczeństwa. Rozczarowanie utratą nadziej związanych z Praską Wiosną było tak duże, że późniejsze inicjatywy opozycyjne (na czele z Kartą 77) nie mogły liczyć na szersze poparcie. Nie jest też przypadkiem, że Czesi i Słowacy dołączyli do Jesieni Narodów 1989 r. jako jedni z ostatnich.

Dr Łukasz Kamiński

 

Dr Łukasz Kamiński – polski historyk specjalizujący się w najnowszej historii Polski, w pracy naukowej zajmuje się dziejami społecznymi Polski Ludowej i krajów Europy Środkowej. W latach 2009–2011 był dyrektorem Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, następnie do 2016 prezesem IPN. Członek Rady Muzeum Historii Polski.

Poleć:

O Autorze:

Muzeum Historii Polski

Jego zadaniem jest prezentowanie najważniejszych wydarzeń polskiej historii, często w nowoczesny sposób. Prowadzi działalność edukacyjną, naukową i współpracę z zagranicą. Powstało w 2006 roku.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.