“Cześć, jak twoja cipka?”. Tak dyrektor Teatru Akademickiego witał uczennice

0

O tym skandalu pisaliśmy w “Gazecie” w artykule “Molestowanie na teatralnych próbach – Teatr Akademicki UW”. Oto fragmenty:

Jak wynika z ustaleń dziennikarzy programu “Superwizjer”, którego emisja odbyła się w sobotę w TVN24, doświadczony reżyser teatralny, wieloletni dyrektor Teatru Akademickiego w Warszawie Ryszard A. zapraszał na castingi studentki i licealistki i molestował je seksualnie.

“Zaczynał od sprośnych anegdot, kończył na pytaniach o ‘bzykanie’ i ‘etiudę ze zdejmowaniem bielizny’” – mówiła w reportażu TVN24 jedna z uczestniczek prób z Ryszardem A. “Mówił, że wyglądam, jakbym lubiła połykać, że mam piękne usta, więc na pewno mam piękną cipkę” – opowiadała.

Na przełamanie tremy dyrektor zalecał… zdejmowanie majtek. Jedną z jego ulubionych metod było namawianie dziewczyn, aby mógł przed nimi stanąć nago i się pieścić.

Opowiadał o byłej uczennicy, która rzekomo “rozstawiała przed nim nogi” i nie miała na sobie majtek.

Chwalił się też na zajęciach, jak stracił dziewictwo. Ze szczegółami, jak na nim usiadła, jęczała, stękała.

Pokazał mi dwie dziewczyny, mówiąc: ta mi ciągnęła, a tę wyru***łem. Mówił na przykład, że wyglądam, jakbym lubiła połykać, że mam piękne usta, więc na pewno mam piękną c***ę. Pytania o orgazm, czy przeżyłam orgazm, żebym mu to opisała.

•••

Dyrektor Teatru Akademickiego Ryszard A. miał stosować wobec licealistek i studentek niespotykane “metody nauczania”. Nakłaniał do zdejmowania majtek, striptizu i wciąż robił seksualne aluzje. O kulisach reportażu “Superwizjera”, obnażającego praktyki dyrektora teatru, rozmawiamy z jego autorką, Iwoną Poredą-Łakomską.

Iwona Poreda-Łakomska: O sprawie dowiedziałam się od studentki Uniwersytetu Warszawskiego w styczniu tego roku. Wie, że zajmuję się sprawami śledczymi. Miała nadzieję, że jeżeli o tym opowie, to jakoś zadziałam albo coś jej doradzę. Mimo że się dobrze znamy, nie wiedziała, jak to ubrać w słowa, od czego zacząć, mówiła strasznymi ogólnikami, cedziła przez zęby. Musiałam ją przekonać, że nie ma powodów do wstydu. W końcu się otworzyła, a gdy usłyszałam historię, osłupiałam. Przyznała się, że poszła do psychologa, bo nie mogła sobie z tym doświadczeniem poradzić sama. Nawet jej rodzice i przyjaciele o niczym nie wiedzieli.

Więcej

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.