Winobranie wcześniej niż zwykle

0

Winobranie na Węgrzech rozpoczęło się w tym roku wcześniej niż zwykle z powodu wyjątkowo ciepłej i jednocześnie deszczowej pogody – poinformował we wtorek węgierski dziennik “Nepszava”.

“Z powodu wyjątkowo ciepłej i deszczowej pogody winobranie rozpoczyna się na Węgrzech o kilka tygodni wcześniej niż zwykle. Nie było czegoś takiego jak sięgnąć pamięcią” – powiedział gazecie szef Narodowej Rady Wspólnot Winiarskich (HNT) David Brazsil.

Jak podkreślił, w wielu miejscach zakończono już zbiór najwcześniej dojrzewającego szczepu winogron, “Perły Csaba” – o dwa tygodnie wcześniej niż w poprzednich latach.

Winobranie na Węgrzech co roku zaczyna się właśnie od tego szczepu, rosnącego w regionie winiarskim Balatonboglar nad Balatonem. Zbiór tych winogron rozpoczął się już 24 lipca. Na całych Węgrzech winobranie potrwa jeszcze kilka miesięcy.

Na przykład w regionie tokajskim zbiór owoców szczepu “Sargamuskotaky” (żółty muskat) może się rozpocząć już w sierpniu, czyli 2-3 tygodnie wcześniej niż zwykle. Owoce na tokajskie wino aszu zbiera się natomiast dopiero w październiku-grudniu.

Stan zbieranych winogron niemal wszędzie jest odpowiedni i producenci spodziewają się dobrego roku zarówno pod względem jakości wina, jak ilości.

Według danych HNT w ubiegłym roku z upraw o powierzchni 65 tys. ha zebrano 450 tys. ton winogron o znakomitej jakości. Jeszcze w latach 80. produkowano na Węgrzech 6-7 mln hektolitrów wina rocznie, ale 10 lat temu ilość ta spadła do 3-3,5 mln, a w latach 2008-2011 do 2,5 mln. Ubiegłoroczny wynik 2,8 mln hektolitrów uznawany jest w tej sytuacji za wysoki.

Na Węgrzech spada ostatnio import wina, a rośnie eksport. W 2017 roku wyeksportowano z Węgier milion hektolitrów wina, co oznacza znaczny wzrost w stosunku do 600 tys. hektolitrów, uzyskiwanych przeciętnie w latach poprzednich. Import tymczasem wyniósł w zeszłym roku zaledwie 200 tys. hektolitrów.

Najważniejszym odbiorcą węgierskich win pozostają Niemcy, ale ważnymi rynkami są też Polska, Czechy i Słowacja. Najwięcej butelkowanych win węgierskich kupuje jednak Wielka Brytania.

Według “Nepszava” branża winiarska nie uniknęła bolączki wielu innych sektorów gospodarki węgierskiej – braku rąk do pracy. Za stawkę godzinową 800- 1200 forintów (10,6-16 zł), uważaną za przeciętną w tej branży, nie ma już chętnych do pracy. Jak pisze gazeta, problem ten łagodzi postępująca mechanizacja zbioru winogron.

Z Budapesztu

Małgorzata Wyrzykowska

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.