Moja Warszawa (5)

0

Warszawa to nie tylko znane z pocztówek i przewodników zabytki – to także wiele niezwykłych miejsc, o istnieniu których najlepiej dowiedzieć się od kochających to miasto warszawiaków.

Jedno z nich to Nocny (Night) Market, które trzeba odwiedzić aby poczuć prawdziwy smak i urok młodej, otwartej na różnorodność Warszawy.

Już po raz trzeci w każdy letni weekend od 25 maja można przeżyć niezwykłe wrażenia kulturowe i gastronomiczne na… peronach nieczynnego dworca Warszawa Główna Osobowa, przy ulicy Towarowej 3.

This slideshow requires JavaScript.

Ja doskonale pamiętam ten dworzec z czasów normalnie kursujących tam pociągów, ale od 2016 roku dworcowy peron został przeznaczony na wielki “targ” oferujący przysmaki wielu egzotycznych kuchni, bary, food trucki (tak, tak się nazywają), studia tatuażu.

This slideshow requires JavaScript.

Głośna muzyka, barwne ciuchy, różne kolory skóry, duże grupy znajomych piją, jedzą, rozmawiają. Jest wielokulturowo, barwnie, głośno i młodo.

This slideshow requires JavaScript.

To pulsujące energią i rozrywką miejsce otwiera się o godz. 17.00. W czwartek Nocny Market jest otwarty do północy, w piątek i sobotę do 1 rano, a w niedzielę do 23.00.

To miejsce, które trzeba koniecznie odwiedzić i poczuć puls europejskiej metropolii.

•••

“Po drugiej stronie Wisły” znaczyło “po tej niewłaściwej stronie”. Tak uważaliśmy i mówiliśmy my, mieszkańcy tej “właściwej”, lewobrzeżnej Warszawy. No jeszcze z tamtej strony Wisły liczyła się Saska Kępa, specyficzna enklawa wyższych sfer. Ale reszta… Ileż w tym było snobizmu i poczucia wyższości…

Praga to dzielnica w tej drugiej, prawobrzeżnej Warszawie (po wschodniej stronie płynącej przez Warszawę Wisły). Bazar Różyckiego, ulica Targowa czy Brzeska – inny świat, przez dziesięciolecia zaniedbywany przez władze, zamieszkany przez meneli, handlarzy, pijaczków o specyficznym języku. Ulice obramowane ocalałymi z wojny ale zniszczonymi i nigdy nieodnowionymi domami. Praga ocalała w znacznie większym stopniu z powstania i wojennej pożogi niż lewobrzeżna Warszawa. W murach praskich kamienic można nadal spotkać dziury po kulach.

This slideshow requires JavaScript.

Ale jak to w wielu innych metropoliach, trwa gentryfikacja Pragi, powstają kluby, teatry, wprowadzają się artyści. Tuż obok bazaru Muzeum Warszawskiej Pragi ukazujące jej subkulturę, historię, zabytki. Fascynujące. Z supereleganckiego nowoczesnego tarasu oglądam dziurawe dachy bud Bazaru Różyckiego… Strona Muzeum

This slideshow requires JavaScript.

Powstał w końcu XIX wieku na placu wykupionym przez farmaceutę i inwestora Juliana Józefa Różyckiego. Kwitł tam handel, a w czasie wojny warszawiacy mogli tam kupić towary reglamentowane przez Niemców, a nawet broń i amunicję, która trafiała do Państwa Podziemnego. W 1944 roku bazar częściowo spłonął.

Po wojnie bazar przeżywał boom, aż do lat 1990., gdy klientów zabrał mu gigantyczny targ pod Stadionem Dziesięciolecia o szumnej nazwie Jarmark Europa. I tak jak Jarmark oraz Dworzec Wschodni był wylęgarnią przestępców, gangów – częścią tzw. Trójkąta Bermudzkiego.

Bazar i jego okolice wyglądają dzisiaj jakby czas się zatrzymał. Tyle że wieje tam pustkami, wiele bazarowych bud jest zabitych dechami. Co stanie się z tym bazarem, ikoną Pragi? Może plac wykupi jakiś możny deweloper, ale może władze miejskie pomyślą, jak zachować to miejsce, ale tak, aby żyło (do nich należy 1/3 placu, a reszta do spadkobierców Różyckiego). Choćby nowe dachy, żeby woda się nie lała. Na bazarze rozmawiam z ludźmi, którzy handlują tam od 30, 40 lat. To ich świat…

This slideshow requires JavaScript.

Praga nie poddaje się. Po drugiej stronie głównej bazarowej bramy jest Centrum Kreatywności, wspaniała instytucja wspierająca lokalne inicjatywy kulturalne, innowacje. Użycza swojej siedziby (zrewitalizowana kamienica Mintera z 1867 roku), pomaga, jest otwarta na pomysły.

A tam niezwykła kobieta – Maria Dąbrowska-Majewska z Fundacji Zmiana, laureatka Medalu Św. Jerzego, społecznica z krwi i kości, która zgarnia co się tylko da dla więźniów i ich rodzin, także dla dzieci osadzonych. Zawsze potrzebne darowizny, odzież, zabawki, książki… Książki to coś bardzo ważnego dla fundacji:  “Stanowimy zespół przyjaciół, znajomych, entuzjastów, który traktuje rozmawianie o książkach, zbieranie i wymianę książek, jako podstawę do aktywizowania mikrogrup. Adoptujemy dowolną przestrzeń, aby budować miejsca spotkań wspólnoty. Używamy książek do wspierania rozwoju wspólnot.” (O Fundacji) Tu trafiła część bogatego księgozbioru mojego Ojca-bibliofila.

This slideshow requires JavaScript.

Tacy ludzie jak ona i jej współpracownicy kochają Pragę, dbają o jej mieszkańców. To oni stanowią o tym, że ta dzielnica żyje, ma serce i ludzkie oblicze. I szanse na przyszłość.

Tekst i zdjęcia

Małgorzata P. Bonikowska

Moja Warszawa (1)

Moja Warszawa (2)

Moja Warszawa (3)

Moja Warszawa (4)

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.