Dramatyczna akcja ratunkowa w Tajlandii – walka z czasem i opadami

2

Czy dzieci zostaną w jaskiniach podziemnych przez 3 miesiące pory deszczowej czy uda się ich wydobyć przez 4-kilometrowy labirynt wąskich korytarzy? A może odwiert?

Jeden ratownik poniósł śmierć, a deszcz pada i ma padać – to pora deszczowa.

•••

Tajski ratownik zmarł po utracie przytomności spowodowanej brakiem tlenu po wejściu do jaskini podczas przygotowywania operacji ratowania 12 chłopców i ich trenera uwięzionych wewnątrz kompleksu jaskini w północnej Tajlandii – poinformowały tajskie władze.

Samarn Poonan, były członek elitarnej jednostki marynarki wojennej Tajlandii, zmarł w czwartek wieczorem po wejściu do jaskini, gdzie miały zostać umieszczone zbiorniki tlenu wzdłuż potencjalnej trasy wyjścia.

This slideshow requires JavaScript.

•••

Szef Tesli Elon Musk zaoferował pomoc w akcji ratowniczej dzieci uwięzionych w jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang Rai. Musk chce wysłać do pomocy inżynierów z dwóch swoich firm – Boring Company i SpaceX – podała w piątek agencja Associated Press.

Elon Musk o swoich planach poinformował w serwisie społecznościowym Twitter. Zapowiedział, że o przyłączenie się do akcji ratunkowej poprosi inżynierów pracujących w jego firmie Boring Company przy drążeniu tuneli dla zaawansowanych systemów transportowych. Dysponują oni specjalnym radarem pozwalającym na penetrację skał, który może pomóc w znalezieniu najłatwiejszej drogi do wydobycia uwięzionych w jaskini dzieci.

Zdaniem Muska inżynierowie mogą również pomóc w stworzeniu specjalnego tunelu powietrznego, który pozwoli na zbudowanie drogi wyjścia z jaskini dla dwanaściorga przebywających w niej dzieci.

•••

Wydostanie 12 chłopców i ich trenera z zalewanej deszczami jaskini w Tajlandii, gdzie odnaleziono ich żywych po dziewięciu dniach dramatycznych poszukiwań, może zająć miesiące i wymagać nauczenia ich nurkowania – poinformowała we wtorek tajlandzka armia.

Olbrzymią ulgę i radość wśród rodziców dzieci oraz mieszkańców całego kraju wzbudziła w poniedziałek wieczorem informacja, że ratownikom udało się odnaleźć żywych wszystkich 13 zaginionych.

12 zawodników klubu piłkarskiego w wieku 11-16 lat i ich 25-letni trener weszli w sobotę, 23 czerwca, do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang Rai na północy Tajlandii, gdzie zostali odcięci od świata przez ulewne deszcze. Kompleks jaskiń ciągnie się tam przez kilka kilometrów, przejścia są wąskie, a w porze deszczowej często zalewa je woda.

Grupę odnaleźli w poniedziałek wieczorem w głębi jaskini brytyjscy nurkowie. Moment ten widać na nagraniu opublikowanym na Facebooku przez tajlandzkie wojsko, na którym jeden z ratowników pyta po angielsku: “Ilu was jest?”. “Trzynastu” – słyszy odpowiedź. “Trzynastu? Genialnie!” – mówi z ulgą nurek.

Choć według władz wszyscy są już bezpieczni, nierozwiązana pozostaje kwestia wydostania ich z jaskini, która wciąż jest częściowo zalana wodą. Wycieńczonym chłopcom i trenerowi przekazano we wtorek wysokokaloryczne pożywienie i lekarstwa, a ratownicy przygotowują się na scenariusz, w którym będą oni musieli spędzić w środku nawet kilka miesięcy.

“Przygotujemy przekazanie dodatkowej żywności na co najmniej cztery miesiące i będziemy uczyć wszystkich 13 nurkować, a jednocześnie dalej wypompowywać wodę” – przekazała w komunikacie tajlandzka armia.

Dzieci modlą się za uwięzionych kolegów EPA/RUNGROJ YONGRIT Dostawca: PAP/EPA.

BBC zauważa, że przemieszczanie się niedoświadczonych nurków wąskimi korytarzami może być dla nich bardzo niebezpieczne, a dotychczasowe próby obniżenia poziomu wody za pomocą pomp nie przyniosły rezultatów. Jeśli grupa będzie musiała czekać, aż woda opadnie naturalnie, może to oznaczać konieczność pozostania w jaskini przez kilka miesięcy. Pora deszczowa w tym regionie dopiero się zaczęła i zwykle trwa do września lub października.

Tymczasem lekarze wojskowi starają się ustalić stan zdrowia odnalezionych. “Kategoryzujemy ich stan zdrowotny na czerwony, żółty lub zielony, przy czym czerwony oznacza najpoważniejsze urazy, żółty – łagodne, a zielony – lekkie. Wczoraj nieoficjalnie oceniliśmy, że większość z nich należy do kategorii zielonej. (…) Żaden nie jest w stanie czerwonym” – powiedział we wtorek rano gubernator prowincji Chiang Rai Narongsak Osottanakorn.

“Nazywaliśmy to misją niemożliwą do wykonania, ponieważ codziennie padało. (…) Pracowaliśmy tak ciężko, by ich odnaleźć i teraz ich nie stracimy” – dodał.

W akcji ratunkowej bierze udział ponad tysiąc tajlandzkich wojskowych oraz żołnierze i eksperci z innych krajów, w tym z USA, Wielkiej Brytanii, Holandii, Chin, Japonii, Australii i Birmy. Ratownikom za “olbrzymi wysiłek” podziękował w imieniu tajlandzkiego rządu premier Prayuth Chan-ocha.

Andrzej Borowiak (PAP)

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

2 Comments

  1. Ewa Korulska on

    Autor pomija fakt ze dzieci odnaleziono i nawiazano z nimi lacznosc radiowa z pomocą izraelskich ekip ratowniczych i ich najnowocześniejszego sprzętu telekomuminikacyjnego.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.