Litwa rozgromiona w ostatnim sprawdzianie przed MŚ w Rosji

0
We wtorek Polska wygrała z Litwą 4:0 (2:0) w towarzyskim meczu piłkarskim, który odbył się w Warszawie. We wtorkowy wieczór w Warszawie panowały idealne warunki, by zespół trenera Adama Nawałki godnie pożegnał się z polskimi kibicami i w dobrych nastrojach udał się na mundial do Rosji – świetna pogoda, pełne trybuny i niżej notowany rywal, który nie zamierzał psuć święta biało-czerwonym. Do tego dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego okazało się, że Kamil Glik czuje się coraz lepiej, zostaje w kadrze i w środę poleci z drużyną do Soczi. Selekcjoner zdecydował się na dość eksperymentalne ustawienie z piątką obrońców, w którym “Glikiem” ponownie był Jan Bednarek, a w środku defensywy wspierali go Artur Jędrzejczyk i Thiago Cionek. W środku pola biegali Grzegorz Krychowiak i Jacek Góralski, a w przodzie z wysuniętym Robertem Lewandowskim grali Arkadiusz Milik i Dawid Kownacki. Od początku obie drużyny nie forsowały tempa. Polacy chyba za bardzo nie chcieli, a goście nie za bardzo mogli. W dziewiątej minucie biało-czerwoni przeprowadzili pierwszą składną akcję i od razu zapachniało golem po szybkim rozegraniu piłki Milika z Kownackim oraz dośrodkowaniu Macieja Rybusa. Prowadzenie uczestnicy mistrzostw świata objęli 10 minut później. Po zagraniu Kownackiego najpierw opanowaniem wykazał się Rybus, który idealnie obsłużył Lewandowskiego, a kapitan reprezentacji z jeszcze większym spokojem i precyzją umieścił piłkę w siatce. Snajper Bayernu Monachium w 33. minucie precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego tuż zza linii pola karnego, a piłka po odbiciu się od poprzeczki i boiska wyszła w pole. Sędzia boczny nie zauważył, że przekroczyła linię bramkową, choć stojący obok niego rezerwowi piłkarze polskiej reprezentacji byli pewni, że powinien być odgwizdany gol. Trójce arbitrów z Holandii w sukurs przyszła jednak technologia VAR, która będzie działać także w Rosji, i po chwili główny zasygnalizował, że biało-czerwoni prowadzą już 2:0, a Lewandowski może się cieszyć z 55. trafienia w narodowych barwach. Jeszcze przed przerwą bliski podwyższenia rezultatu był dwukrotnie Kownacki, a dyspozycję Łukasza Fabiańskiego sprawdził znany z polskich boiska Darvydas Sernas. Bramkarz Swansea City popisał się kapitalną interwencją i dał selekcjonerowi kolejny sygnał, że zasługuje na miejsce w podstawowym składzie. Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się jego konkurent Wojciech Szczęsny, a także Łukaszowie Piszczek i Teodorczyk, który zastąpił Lewandowskiego. Pierwsze minuty drugiej połowy to senna atmosfera zarówno na boisku, jak i trybunach, więc nic dziwnego, że odpowiedzialny za organizację dopingu musiał rozgrzewać prawie 54 tysiące widzów, wśród których byli m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki z rodziną i minister sportu Witold Bańka oraz 10 tysięcy dzieci zaproszonych przez PZPN. Polacy zareagowali dopiero na gromkie “jeszcze jeden, jeszcze jeden” i po rzucie rożnym w 65. minucie Krychowiak stojąc tyłem do bramki piętą umieścił piłkę w siatce. Tym razem jednak po wideoweryfikacji gola dla biało-czerwonych sędziowie anulowali, gdyż wcześniej miało miejsce zagranie ręką. Niezrażeni gospodarze poszli jednak za ciosem i po pięciu minutach zdobyli prawidłową bram-kę, a z bliska do siatki – po podaniu Bartosza Bereszyńskiego – trafił Kownacki. To jego pierwszy gol w “dorosłej” reprezentacji. Później kibice skandowali nazwisko Glika i jeszcze raz w roli głównej wystąpił VAR. Tym razem stawką był rzut karny po zagraniu ręką jednego z litewskich obrońców. Analizy sytuacji domagał się wprowadzony krótko wcześniej na boisko Jakub Błaszczykowski, który po pozytywnej dla niego i kolegów decyzji z 11 metrów zdobył czwartą bramkę. To jego 20. gol w 99 występach w zespole narodowym. Na koniec publiczność zaintonowała jeszcze Mazurka Dąbrowskiego, po trybunach poniosło się także “Adam Nawałka, Adam Nawałka” i “dziękujemy, dziękujemy”, a spiker pożegnał wszystkich: “Do zobaczenia w Rosji!” “Zadowolenie – tak, euforia – nie” – w ten sposób selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski podsumował towarzyski mecz z Litwą, który jego drużyna wygrała w Warszawie 4:0. W środę biało-czerwoni wylatują na mundial do Rosji. Polska – Litwa 4:0 (2:0) Bramki: Robert Lewandowski dwie (19, 33-wolny), Dawid Kownacki (71), Jakub Błaszczykowski (82-karny). Polska: Łukasz Fabiański (46. Wojciech Szczęsny) – Bartosz Bereszyński, Artur Jędrzejczyk (46. Łukasz Piszczek), Jan Bednarek (53. Michał Pazdan), Thiago Cionek, Maciej Rybus (70. Jakub Błaszczykowski) – Dawid Kownacki, Grzegorz Krychowiak (77. Piotr Zieliński), Jacek Góralski, Arkadiusz Milik – Robert Lewandowski (46. Łukasz Teodorczyk). Litwa: Dżiugas Bartkus – Rolandas Baravykas (74. Valdemar Borovskij), Edvinas Girdvainis, Algis Jankauskas (90. Tomas Mikuckis), Egidijus Vaitkunas – Simonas Paulius (58. Vykintas Slivka), Modestas Vorobjovas, Arvydas Novikovas, Ovidijus Verbickas, Fedor Cernych (25. Justas Lasickas) – Darvydas Sernas (68. Karolis Laukzemis). Żółte kartki: Jacek Góralski (Polska), Darvydas Sernas (Litwa). Sędzia: Kevin Blom (Holandia). Widzów: 53 803. Piłkarze w ostatnim sprawdzianie przed mundialem zadbali, by Nawałka kilkanaście godzin przed wyjazdem do Rosji był w wyraźnie w dobrym humorze. “Jest zadowolenie, ale bez euforii. Cieszy progres w stosunku do piątkowego spotkania z Chile (2:2 – PAP), szczególnie widoczny w przygotowaniu motorycznym. Po ciężkim zgrupowaniu w Arłamowie w Poznaniu piłkarze nie byli jeszcze w optymalnej dyspozycji, dziś było pod tym względem dużo lepiej, choć jeszcze wiele pracy ukierunkowanej na przygotowanie meczowe przed nami i kilka elementów jest do poprawy” – powiedział Nawałka. Jak ocenił, jest zadowolony z całości przygotowań do mistrzostw świata. “Mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z przebiegu przygotowań, z tego, co udało się zrealizować. Dziś był generalny sprawdzian przed pierwszym meczem mundialu, który jest na razie podstawowym celem. Myślimy oczywiście o innych grupowych rywalach, nie tylko o Senegalu, ale najważniejsze jest dla nas na razie to pierwsze spotkanie” – wspomniał. Podkreślił, że celowo dał we wtorek szansę niektórym zawodnikom, którzy nie uchodzą za podstawowych w kadrze. “Chcieliśmy dziś sprawdzić większą liczbę zawodników. Ci co zagrali, dostali szansę, by się zaprezentować w ustawieniu z trójką bądź czwórką obrońców. Myślę, że w tym momencie przygotowań było to wartościowe spotkanie. Przeciwnik był dobry, ale jednocześnie taki, z którym mogliśmy przećwiczyć różne warianty gry” – tłumaczył. Przyznał, że cała drużyna zasłużyła na pochwałę, ale… “Jedziemy na mistrzostwa świata i trzeba twardo stąpać po ziemi. Tam zmierzymy się z zespołami groźniejszymi niż dzisiejszy rywal” – zauważył. W trakcie konferencji prasowej, podczas której nie zabrakło uśmiechu i żartów, pojawiło się kilka wątków personalnych. Na pytanie przedstawiciela gazety “z rodzinnych stron Rafała Kurzawy”, dlaczego pomocnik Górnika Zabrze nie zagrał ani minuty w dwóch sprawdzianach przed mundialem, Nawałka najpierw wziął głęboki oddech, a następnie powiedział: “Lubię i cenię wszystkie wasze analizy, ale… ja wiem trochę więcej”. Już na poważnie poinformował, że Kurzawa był przewidziany do występu od pierwszej minuty, ale na porannych rozruchu nabawił się drobnego urazu stawu skokowego, który wykluczył go z gry. Trener został też zagadnięty o bramkarza numer jeden w kadrze, gdyż w obu towarzyskich spotkaniach Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny spędzili na boisku po 90 minut i raz zaczęli w podstawowej jedenastce, a raz na ławce. Pytany, czy ogłosi decyzję wcześniej, czy tuż przed pojedynkiem inaugurującym udział w mundialu, także ze swadą odparł: “Zawodnicy dowiedzą się kilka dni wcześniej, a wszyscy pozostali – półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem”. Nawałka był w świetnym humorze, ale zaznaczył też, że jest spokojny również o przygotowanie mentalne piłkarzy. “Jestem o to spokojny, bo atmosfera w drużynie jest fantastyczna. Liczy się nie tylko to, co na boisku, ale i poza nim, poza treningami. Przez lata wypracowaliśmy fajny klimat, nic nie burzy naszego spokoju wewnątrz kadry. Jest czas na świetną pracę, ale i czas, by się nieraz zresetować. Sam byłem piłkarzem i wiem, że to jest równie ważne” – przyznał. Po raz pierwszy podczas meczu drużyny narodowej wykorzystano system VAR. We wtorek wideoweryfikacji w dwóch przypadkach przyniosła biało-czerwonym korzyść, raz zadziałała w drugą stronę i sędzia anulował gola Grzegorza Krychowiaka. “System VAR? Podchodzimy do tego pozytywnie, bo się odpowiednio przygotowaliśmy. Mieliśmy już z nim pierwszy kontakt na zgrupowaniu w Arłamowie, prezentacji dokonał Szymon Marciniak, który też jedzie na mistrzostwa świata, i to było bardzo wartościowe. Była też gra wewnętrzna z użyciem VAR. Ogólnie mówiąc, z VAR trzeba się zaprzyjaźnić, a nie podchodzić do niego na zasadzie, że może nam zaszkodzić. Nie może być nieporozumień, niepotrzebnych nerwowych reakcji” – tłumaczył Nawałka. Nie mogło również zabraknąć opinii ws. Kamila Glika, który po serii konsultacji i testów – mimo urazu barku – pojedzie z drużyną do Rosji. “To na pewno pozytywna informacja. Hart ducha, dążenie, by wrócić do kadry, nastawienie, charakter Kamila są fantastyczne. Dzięki jego sile woli rehabilitacja przebiega bardzo szybko. Po dzisiejszej konsultacji medycznej otrzymałem krótki raport, że będzie w stanie przygotować się gry w MŚ na ostatni mecz grupowy i stąd decyzja, że jedzie z nami. On wykonuje fantastyczną, tytaniczną pracę, która wkrótce zaprocentuje, bo już za siedem dni ma wrócić do typowo piłkarskich treningów z drużyną” – zaznaczył. W środę polska ekipa samolotem czarterowym odleci z Lotniska Chopina do Soczi, gdzie będzie mieszkać przed i w trakcie mundialu. Pierwszy mecz – 19 czerwca w Moskwie z Senegalem. Turniej w Rosji rozpocznie się 14 czerwca. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie). Na podstawie depesz Polskiej Agencji Prasowej opracował Zbigniew Bełz
Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.