Dzień Polski w Mississaudze 2018

0

Już za tydzień Dzień Polski w Mississaudze. O programie tego dnia i o samej imprezie rozmawiam z prowadzącą koncert Anną Gulbinski.

Małgorzata P. Bonikowska: Jak długo jest Pani związana z tą imprezą?
Anna Gulbinski: Od samego początku. Zaczęłam w zeszłym roku pomagać w komitecie organizacyjnym i w tym roku już zangażowałam się całkowicie w pracę w komitecie.

M.P.B.: A dlaczego się tak się stało, co Panią w tym zainteresowało?
A.G.: Ja się zawsze angażowałam w działalność Polonii. Przez dłuższy czas tańczyłam i prowadziłam zespół “Biały Orzeł”, działałam w harcerstwie. Potem, zaangażowałam się w działalność w Kongresie i pomagałam przy Polskim Dniu w Royal Ontario Museum parę lat temu, który odbył się dwa razy. Później zaangażowałam się w Polski Dzień w Mississaudze.

M.P.B.: Jak rozwinęła się ta impreza?
A.G.: Pięknie się rozwinęła. W pierwszym roku nie mieliśmy doświadczenia. Początki były na parkingu w Centrum Kultury im. JPII przy kościele. Pierwszy raz nie wiedzieliśmy czy ludzie przyjdą czy nie przyjdą, ale myśleliśmy, że czas, żeby w Mississaudze coś takiego stworzyć.Przecież w samej Mississaudze jest ponad 55 tys. Polaków, więc myśleliśmy, że na pewno coś z tego będzie. Byliśmy zaskoczeni ile ludzi było zainteresowanych w Mississaudze. Bardzo dużo ludzi się zgłosiło i do występowania i do sprzedawania, dużo artystów, malarzy, fotografów i orkiestry i wolontariuszy. Niestety pogoda tego pierwszego roku była nienajlepsza, było strasznie gorąco i duszno, ale ludzie przyszli. Była fajna zabawa, dużo ludzi przyszło, może 4-5 tys. Pokazaliśmy, że możemy to zrobić i w następnym roku złożyliśmy wniosek do władz Mississaugi, żeby się przenieść na Celebration Square, na większy teren, bardziej profesjonalnie przygotowany na tego typu imprezy. Władze miasta Mississaugi przyjęły na wniosek. Już pierwszy rok tam to był duży sukces i dlatego kontynuujemy. Miasto Mississauga bardzo nas ceni i chce, aby ten festiwal był organizowany co roku. W następnym roku było więcej ludzi, podwoiliśmy liczbę do 8 tys. I co roku coraz więcej, coraz więcej. My nie liczymy ludzi, to miasto nam mówi ile ludzi było wiedzą ile ludzi może się zmieścić w tym miejscu. W ostatnim roku było około 20 tys ludzi na naszym Dniu. W tym roku spodziewamy się jeszcze więcej.

M.P.B.: A jaki jest program?

A.G.: W tym roku program jest troszeczkę inny, bo w tym roku nie mamy niestety piłki nożnej nie będzie jeszcze rozgrywek Mistrzostw Świata w piłce nożnej i dlatego musieliśmy to wszystko inaczej urządzić. W tym roku zaczynamy już w piątek. Będzie to koncert muzyki klasycznej w Noel Ryan Auditorium, w bibliotece głównej tuż przy Celebration Square, o godz. 19.00. Będzie to muzyka polskich kompozytorów, wystąpią soliści, pianiści z Chopin Society. Będzie muzyka Chopina i Moniuszki.

W sobotę zaczynamy o godz. 12. Mamy cały dzień wypełniony programem. Na głównej scenie będą różne zespoły ludowe, z Mississaugi “Radość Joy”, “Lechowia”, “Biały Orzeł” i nawet mamy gości z USA – zespół “Millennium” z Brampton zaprosił zespół “Polanie” z USA. W ciągu dnia będzie występować Ilona Kowalik, Marek Majewski, Kinga Lizoń i Anna Cyzon wraca do nas po paru layach (występowała u nas na pierwszym festiwalu, na parkingu przy kościele). A później mamy różne zespoły. Zespół “Kompot” kończy ten dzień, oni będą na finał. “Faza” będzie występować, zespół “Nikt nic nie wie” i zespół “Blues Pattern Box”. Nazwa angielska, ale Polacy grają. No i oczywiście mamy coś dla dzieci. “Bravo Children’s Choir” będzie występować na głównej scenie. Z tyłu przy fontannie i brodziku (splash pad) jest taki malutki amfiteatr. Tam będzie występować szkoła muzyczna z Port Credit. Będą grali rock and roll dla dzieci. Tam też będzie wystawa ptaków przygotowana przez Wild Ontario oraz pokazy co ptaki potrafią robić. Będą sowy, sokoły, orły przez całe popołudnie. Mamy również iluzjonistę dla dzieci, będą panie z Centrum, które będą prowadziły zajęcia plastyczne dla dzieci oraz oczywiście zabawa przy nadymanym zamku. Dzieci będą miały dużo zabawy . W Noel Ryan Auditorium w sobotę będą wyświetlane 3 filmy w ciągu dnia. Pierwszy to będzie “Człowiek z marmuru”, drugi “Miasto 44”, a na wieczór przygotowaliśmy “Wołyń”. Co roku mamy Art Studio i zapraszamy uznanych polskich artystów. W tym roku mamy Agatę Wiśniewską, malarkę. Ona będzie miała główną wystawę i mamy również wystawę fotogra-ii Macieja Faleckiego. Art Studio jest sponsorowane przez Konsulat RP. Wszystkie szczegóły dotyczące programu można znaleźć na naszej stronie internetowej: www.mississaugapolishday.ca. Tam jest podane kto występuje, o której godzinie, na której scenie i podane są informacje na temat artystów.

M.P.B.: A czy jest jakiś program w związku ze 100-leciem odzyskania niepodległości?
A.G.: Oczywiście. Będzie w tym roku wystawa “Harcerze” i jest równieżorganizacja”PolskieKlimaty”, która specjalnie przedstawi program z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości. I to będzie ten główny program. Prosiliśmy, żeby każdy z artystów postarał się w jakiś sposób zaznaczyć tę uroczystość w czasie swojego występu, ale specjalny program w godz. 14 15 odbędzie się po uroczystości otwarcia festiwalu. Harcerze mają małą uroczystość i zespół “Polskie klimaty” ma specjalny program z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości.
M.P.B.: Jak ja byłam w zeszłym roku i dwa lata temu zauważyłam, że dużo było nie Polaków.

A.G.: Tak, Mississauga jest bardzo wielokulturowym miastem i oczywiście festiwal jest dla Polaków, ale także dla wszystkich żeby ich poznać z Polakami, naszą kulturą, naszymi tradycjami i oczywiście z naszym jedzeniem. Wszystkich serdecznie zapraszamy. Festiwal odbywa się na terenie miejskim, czyli jest dla wszystkich w mieście. Ponieważ jest to celebracja naszej kultury i naszego dnia to my próbujemy jak najwięcej pokazać, przedstawić się i pokazać ludziom kim jesteśmy.

M.P.B.: Czy musicie płacić za używanie tego Celebration Square?

A.G.: O tak, bardzo dużo. To jest niestety nasz największy koszt tego festiwalu opłacenie tego miejsca, bo wszyscy ludzie, którzy tam pracują np. obsługa techniczna, osoby sprzątające, muszą mieć zapłacone. My po prostu wynajmujemy to miejsce tak jak wynajmuje się salę w banquet hall i wszystko musi być opłacone. Nie ma opłat za wstęp, wszystko jest za darmo, bo teren jest otwarty. Dlatego jesteśmy bardzo wdzięczni naszym sponsorom, dzięki którym możemy ten dzień zorganizować. Oni bardzo nam pomagają. Zarobku nie mamy tak powiedzmy szczególnie bezpośrednio. Troszeczkę dostajemy od sponsorów, troszeczkę z ogródków piwnych. Ale tak naprawdę wszystko zależy od sponsorów. Tyskie i Wyborowa to są nasi główni sponsorzy. Miasto nam pomaga składamy aplikacje na grant i dostajemy co roku, ale najważniejsze, że mamy bardzo dużo sponsorów, różnych polskich biznesów i nawet niepolskich, bo sponsorują nas nawet banki. BMO w tym roku jest dużym sponsorem jak yeż MNP Accounting. Credit Union oczywiście nas zawsze sponsoruje, Konsulat, firma “Babci”, “Wawel Villa”, RBC, “Supreme Pierogies”.

M.P.B.: A ilu wolontariuszy macie co roku?

A.G.: W tym roku będzie na pewno koło 80 do 100 wolontariuszy.

M.P.B.: Czekamy zatem na imprezę i życzymy doskonałej pogody.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata P. Bonikowska

 

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.