Serce na pół

0

To tytuł jednej z piosenek znanej w Polonii wokalistki Ilony Anny Kowalik, ale także najkrótszy opis jej samej. Jako imigrantka ma serce podzielone między Kanadę a Polskę, ale ta dwoistość jest ma także wymiar profesjonalny – Ilona to naukowiec i artystka, której serce podzielone jest między naukę a sztukę.

Właśnie nagrała swoją pierwszą autorską płytę “HandCrafted Love”, której premiera odbyła się w pięknej sali Living Arts Centre w Mississaudze.

To był uroczy, pełen wzruszeń wieczór. Ilona podzieliła się z publicznością utworami z płyty (i nie tylko), których jest nie tylko wykonawczynią, ale i twórczynią – współkompozytorką i autorką tekstów. Ilona nie tylko śpiewa, ale gra na gitarze i fortepianie, a na ten klimatyczny koncert zebrała muzyków z najwyższej półki. I dzięki temu koncert był doprawdy szczególny.

Na scenie zobaczyliśmy też Karolinę Ingleton (poza sceną wraz z Mirkiem Polatyńskim służyli jako “gospodarze” wieczoru), która zaśpiewała w duecie z Iloną ich wspólną kompozycję “Colours of Love” – tytuł znany jest dobrze z dorocznych koncertów organizowanych przez Maggie Habiedę. W tegorocznej edycji koncertu wystąpią i Ilona i Karolina.

Ilona potrafi zaczarować słuchaczy i umiejętnie wprowadzić ich w swoje nastroje. Jest bardzo muzykalna i liryczna, chociaż potrafi pokazać też siłę głosu i ekspresji. Wyraźna twórcza chemia łączy ją z muzykiem z Polski Wojtkiem Stecem, który przyjechał na koncert promocyjny płyty, do której skomponował wiele utworów. Jego gra i obecność na scenie dodawała interpretacjom głębi. Nieocenione trio: Annia Adamczewska Niewulis, Julia Grześkowiak i Łukasz Wolski dopełniło brzmienia.

Małgorzata P. Bonikowska: Twoje życie jest podzielone pomiędzy naukę a muzykę. Jak to się stało? Jak wyglądała Twoja edukacja w obu tych kierunkach?
Ilona Anna Kowalik: W mojej głowie oraz życiu muzyka i matematyka są ze sobą bardzo związane. Zawód matematyka wybrałam naturalnie, bez większych zawahań czy przemyśleń. Matematyka jest tak samo uzależniająca jak muzyka.:Muzyka to podświadome liczenie! Ktoś to powiedział, nie pamiętam kto, natomiast utkwiła mi w głowie sama kwintesencja tego przekazu. Podświadome liczenie naturalnie sprawia człowiekowi przyjemność. Jako matematyk muszę przyznać, że świadome liczenie też jest przyjemnością. Matematyka i muzyka są sobie bliskie – konstrukcje powstają od podstawowych elementów, następnie są one odpowiednio dobrane i ułożone tworząc kolejne, bardziej skomplikowane konstrukcje tak, aby nie powstał dysonans. I w matematyce i w muzyce jest podobne logiczne rozumowanie.

This slideshow requires JavaScript.

Uważam, że talent to tylko parę procent sukcesu w każdej dziedzinie – reszta to ciężka praca. Natomiast najważniejszym elementem całokształtu i chęci do pracy jest pasja. Nie umiem niczego robić bez pasji. W moim życiu potrzebuję matematyki oraz muzyki, a jedno bez drugiego istnieć nie może. Jestem oburęczna – stąd może taka potrzeba. Głód duszy związany z fizjologią.

Muzycznie rozwijałam się jeszcze w Polsce, ucząc się śpiewu, gry na pianinie, gitarze oraz występując w zespołach dziecięcych i biorąc udział w wielu konkursach piosenki dziecięcej. Śpiewam od kiedy pamiętam. Kocham to robić. Jest to zdecydowanie największą moją pasją. W Kanadzie pobierałam lekcje śpiewu i po długiej przerwie wznowiłam naukę. Uczyłam się śpiewu u Falconer Abraham w znanym studiu wokalnym w Toronto przez kilka lat. Obecnie cudowna Kinga Mitrowska jest moją nauczycielką wokalu, z czego ogromnie się cieszę – jest ona niezwykłym pedagogiem. Mój wokal podlega też szlifowi Wojtka Steca, z którym współpracuję muzycznie od paru miesięcy (o nim więcej później). Uważam, że każdy wokalista powinien pracować regularnie nad techniką – głos jest przecież najwrażliwszym instrumentem muzycznym i jest tylko jeden, dlatego należy o niego szczególnie dbać.

Doktorat w matematyce stosowanej ukończyłam w University of Waterloo (Ontario, Kanada). Podczas doktoratu urodziłam dwoje dzieci. Ślęczenie przy książkach z dzieckiem przy piersi nie jest mi obce. Udało się! Z wysokimi wynikami akademickimi oraz ze stypendium naukowym. Radość w sercu jest. Zawsze jednak czuję, że “wiem, że nic nie wiem”. Sokrates potrafi dać do myślenia ale też uratować w chwilach zwątpienia.

M.P.B.: Nie tylko śpiewasz, ale także komponujesz. Czy wolisz śpiewać swoje utwory czy stworzone dla Ciebie przez innych?
I.A.K.: Piosenki piszę od lat. Te najstarsze teksty są zachowane gdzieś na dyskietkach – tak, na dyskietkach. Nie mam jednak potrzeby wracania do nich. Teraz jest nowy rozdział w moim życiu, w plecaku kilogramy doświadczeń, inne emocje. Najfajniej śpiewa się swoje kawałki. Naturalnie. Natomiast śpiewałam też piosenki napisane dla mnie przez innych i również to sprawiało mi to wielką radość.

M.P.B.: Jakie były i są Twoje muzyczne wzorce i fascynacje?
I.A.K.: Muzycznych wzorców i fascynacji jest wiele. Jest to wachlarz stylów muzyki – oczywiście zmieniający się z upływem czasu. Wszystko to, co jest dla mnie fajne i wpadnie mi w ucho jest dla mnie inspiracją. Wokale wielkich div, muzyka rockowopopowa od polskiej po światową, piosenka aktorska, kabaretowa czy klasyka wszech czasów. Nie mam jednego wykonawcy czy zespołu, a nawet stylu muzyki. W każdej sztuce muzycznej jest piękno i właśnie to piękno mnie inspiruje.

M.P.B.: Opowiedz o inspiracjach i źródłach Twojej płyty.
I.A.K.: Wszystko zaczęło się od miłości. Różnie postrzegane może być to zdanie i nie chcę zabrzmieć infantylnie, ale mam na myśli miłość ogólną, dobroć i harmonię ze światem. Dążenie do spokoju wewnętrznego. Wcale nie uważam, że osiągnęłam apogeum szczęścia i jestem wzorem spokoju. Och nie! Chociaż byłoby to idealne… Mam raczej na myśli to, że dążę do najlepszej wersji siebie – wewnętrznej i zewnętrznej.

Inspiracji do napisania płyty było wiele. Od rozterek emigracyjnych, przemyśleń egzystencjalnych po uczucia romantyczne. Wszystkie teksty mają za zadanie ulepszyć stan mojej duszy, a także odbiorcy. -Piszę bo lubię. Mam potrzebę dzielenia się tym co czuję. Teksty i melodie powstają pod wpływem emocji. Różnych emocji. Podczas momentów trudnych i radosnych. Zawsze szukam dobrych rozwiązań – i to właśnie chcę przekazać w moich tekstach. Chciałabym, aby moje teksty były też motywacją dla tych, którzy czasem tracą nadzieję. Każdy człowiek ma “coś” co w jego życiu nie jest po jego myśli. – Może jestem idealistką, ale chcę ulepszać swoje wnętrze, wzbogacać je.

Płyta pt. “HandCrafted Love” nie powstałaby gdyby nie współpraca z niezwykle utalentowanym muzykiem Wojtkiem Stecem – producentem tego projektu. Jestem nieustannie pełna podziwu dla jego kreatywności i kunsztu muzycznego.

This slideshow requires JavaScript.

Do pisania tekstów zapraszam czasem moich cudownych przyjaciół: Kaję Cyganik, Karolinę Ingleton i Krzysztofa Jędrysika. Muzyka powstaje często ze współautorem płyty Wojtkiem Stecem. Jego magiczne harmonie powodują, że piosenki nabierają muzycznej głębi. Miewamy też jam sessions z przyjaciółmi muzykami tu lokalnie, a najczęściej u mnie w domu. Właśnie w taki sposób powstała muzyka do dwóch piosenek z albumu – podczas wspólnych jam sessions z Bartoszem Hadałą, naszym lokalnym wirtuozem-pianistą. Jestem otoczona wspaniałymi artystami! Jak tu nie mieć inspiracji do realizowania projektów muzycznych!

M.P.B.: Jak długo pracuje się nad płytą – tyle jest w to zaangażowanych osób, tyle nagrań. Opowiedz o procesie powstawania “HandCrafted Love”.
I.A.K.: Czas powstawania albumu muzycznego na pewno zależy od wielu czynników. Należy oddzielić pracę artystyczną od pracy organizacyjnej i technicznej. W przypadku “HandCrafted Love” wszystko zaczęło się od piosenki ‘Blisko a daleko’. Powstała jako pierwsza na tę płytę, tekst i melodia. Wtedy jeszcze myślałam, że na płycie znajdą się moje starsze kompozycje. Jednak zdecydowałam, że płyta będzie “świeża” i napiszę nowe piosenki. Piosenki powstawały powoli, pod wpływem chwili. Dopracowaliśmy piosenki wspólnie z Wojtkiem Stecem, najczęściej  ‘online’, ponieważ Wojtek mieszka w Polsce. Po tym jak już powstały harmonie i zarysy aranży, nagrałam wokale w studiu Radia Kraków w Krakowie oraz w Hear Studio w Warszawie. Chórki nagrane były tu, w Kanadzie.

Po nagraniu wokali, Wojtek zajął się całą resztą. Artystyczny zmysł i kreatywności Wojtka nie znają granic. Na mojej płycie znajdują się między innymi: “żywy” kwartet smyczkowy, perkusja, gitary, fortepian oraz przeszkadzajki.  Napisanie partii oraz nagranie instrumentów było bardzo pracochłonne i jednocześnie czasochłonne. Następnie nagrania były miksowanie i masterowanie w studiu Antka Sojki „12th floor records”. Równolegle powstawała szata graficzna albumu, do której nasza fotograf-celebrytka Maggie Habieda zrobiła zdjęcia i dopieściła je dotykiem swojej magicznej różdżki. Seweryn Reszka zaprojektował okładkę oraz książeczkę do albumu, która przeszła przez profesjonalne oko (copy-editing) Małgosi Bonikowskiej.

This slideshow requires JavaScript.

To wszystko trafiło do firmy “fono” w Warszawie i powstał produkt w postaci płyty. Jeszcze pachnąca świeżym drukiem płyta “HandCrafted Love” przyleciała z Polski razem z Wojtkiem Stecem prosto na koncert, gdzie prawie w całym przywiezionym nakładzie została kupiona przez publiczność.

Pragnę dodać, że wszelkie warunki do nagrania płyty sprzyjały. Zawsze jestem pozytywnej myśli, a to przyciąga pozytywy. Tak jak już wielokrotnie wspomniałam, wszystko się ułożyło pomyślnie finansowo i logistycznie. Sama czasami jestem pełna podziwu, że wszystko tak właśnie się układa, za co jestem wdzięczna. Odpowiedni ludzie w odpowiednim czasie. Skorzystam z okazji, aby podziękować wszystkim, którzy pomogli w realizacji płyty:

Wojtek Stec – kompozycje, aranże i produkcja.
Karolina Ingleton i Kaja Cyganik – wspólna praca nad tekstami oraz niezliczone godziny wymiany artystycznej energii.
Seweryn Reszka – całokształt, pomoc w realizacji i wiara we mnie.
Bartosz Hadala – fortepian
Małgorzata P. Bonikowska – copy-editing
Anna Adamczewska-Niewulis, Julia Grześkowiak, Łukasz Wolski – back-up vocals
Maggie Habieda – zdjęcia
Kinga Mitrowska – lekcje wokalu
Krzysztof Jędrysik – patronat artystyczny, wspólna praca nad tekstami
Mirosław Połatyński (Atlas Stage Productions) – patronat artystyczny ,

Dziękuję wszystkim muzykom, którzy zagrali na mojej płycie. Dziękuję moim dzieciom za ich miłość.

Dziękuję przyjaciołom, którzy są dla mnie inspiracją.

M.P.B.: Płyta została wydana, a na jej premierę zorganizowałaś bardzo klimatyczny koncert w prestiżowym miejscu – w pięknej sali Living Arts Centre. Pełna sala, owacja na stojąco… Jaki był Twój odbiór tego wieczoru?
I.A.K.: Jestem szczerze i głęboko wzruszona. Dziękuję wszystkim za obecność i za tak ciepłe reakcje. Jeszcze żyję tą chwilą. Kocham śpiewać, a szczególnie dla tak wspaniałej publiczności. Mojego repertuaru nikt nie znał – tym bardziej dziękuję wszystkim za zaufanie i przyjście na mój koncert.

Dziękuję muzykom:
Wojtek Stec: gitary, piano
Bartosz Hadała: piano, keyboards
Łukasz Pomorski: wiolonczela
Mark Dunn: bass
Adam Miasik: bass
Riley O’Connor: perkusja
Anna Adamczewska Niewulis, Julia Grześkowiak, Łukasz Wolski: back-up vocals
Karolina Ingleton & Mirosław Polatynski – hosts

oraz wszystkim którzy pomogli w realizacji koncertu: Joanna Jedrzejewicz, Joanna Danicka- Garbacz, Sylwia Glowacka, Basia Jakubek, Jacek Usakiewicz, Eric Szustak, Justynka i Krzysiu Rawdanowicz, Magda Papierz, Nicole Brown, Karolina Ingleton, Jacek Rembecki, Klaudiusz Drzymalski i Bogusław Tęcza Serdecznie dziękuję sponsorom: Anna Godek – adwokat, Maggie Stoch – Remax Real Estate Broker, Wavel Villa, Foodmax Service Inc., Polonia Hamilton, Colours of Love International Concert, Fotografia Boutique, Victoria Garden Medical Spa, Nova Printing i sponsorom medialnym: Radio Bis, Radio Polonia, Radio 7, Gazeta, Monitor, Fakty, Wiadomości i Puls.

M.P.B.: Jakie masz plany na przyszłość? Wiem, że nauka pociągnęła Cię do Krakowa. Czy realizując się w swojej matematyce jako naukowiec, w Krakowie, planujesz kontynuować karierę muzyczną – koncertować w Polsce, nagrywać kolejne płyty?
I.A.K.: Muzyka bez matematyki czy matematyka bez muzyki – och nie! Są już pewne plany muzyczne, o których jeszcze nie powinnam mówić, ale wkrótce z ogromną przyjemnością się nimi podzielę. Oczywiście mamy ochotę na kolejne nagrania i aż boję się czasami ile nowych pomysłów przechodzi przez moją głowę. Boję się, ponieważ wszystkie chciałabym realizować już dzisiaj, najlepiej teraz – a czasu zawsze brakuje!

Najbliższe koncerty, w których wezmę udział w Kanadzie, to “Summer Jazz” (1 czerwca, Orbit Restaurant), Polish Day in Mississauga (9 czerwca) i International Colours of Love Concert (29 października).

•••

Były bisy, wszystkie płyty przywiezione z Polski na koncert zostały kupione przez widzów (z dedykacją Ilony), były wspólne zdjęcia i wiele komplementów. Czyli – pełen sukces. Czekamy na więcej.

Małgorzata P. Bonikowska

Zdjęcia: Fotografia Studio, Klaudiusz Drzymalski, Jacek Rembecki i Małgorzata P. Bonikowska

This slideshow requires JavaScript.


Ilona Anna Kowalik
Z zawodu naukowiec, z wykształcenia doktor matematyki (University of Waterloo). Największą pasją jej życia jest śpiew, który towarzyszy jej od dziecka. Urodziła się!w Polsce, jednak meandry życia przywiodły ją na przeciwległy kontynent. Muzycznie rozwijała się jeszcze w Polsce, ucząc się śpiewu i gry na pianinie, występując w zespołach dziecięcych oraz biorąc udział w wielu konkursach piosenki dziecięcej. Emigrując do Kanady swoją przygodę ze śpiewem i sceną zabrała ze sobą. Od 2007 roku wykonuje znane, popularne oraz autorskie piosenki koncertując na ziemi kanadyjskiej i amerykańskiej. Przez wiele lat związana była z polonijnymi kabaretami “To i Owo” i “O co chodzi”. W 2014 pracowała jako prezenterka programu telewizyjnego “Polish Studio” w Toronto. W tym samym roku zaśpiewała w trio, jako jedna z sióstr sanitariuszek, podczas “Warsaw Concerto” u Maestro Andrzeja Rozbickiego (Celebrity Symphony Orchestra) w Living Arts Centre w Mississauga. W 2015 Ilona weszła w skład grupy artystycznej Krzysztofa Jaworskiego L.E.P. “Pod Muszką”. Jeden z większych projektów tej grupy, w jakich wzięła udział, to program oparty na twórczości Kabaretu Starszych Panów, pt. “Piosenka jest dobra na wszystko”; grany kilkakrotnie dla Polonii w Toronto. Wystąpiła gościnnie w “Piwnicy pod Baranami” w 2015 i 2017 r. Współzałożycielka trio “Studio Merlot”, które powstało w 2015 r. jako efekt muzycznych fascynacji jej samej i dwóch!śpiewających koleżanek – Anny Adamczewskiej-Niewulis i Kai Cyganik. Studio Merlot zaprasza do wspólnego koncertowania najlepszych muzyków, kompozytorów i aranżerów w Toronto oraz artystów z Polski. Ważniejsze koncerty: “The Power of Song”, na który zaproszeni zostali artyści z “Piwnicy pod Baranami” oraz Wojtek Stec; koncerty z serii “Winter Wonderland” – pozostawiły ciepłe echa, które są motywacją oraz inspiracją do kolejnych tego typu przedsięwzięć.

Z upływem lat potrzeba rozwoju muzycznego, w szczególności dzielenia się!emocjami, skierowała Ilonę w stronę pisania własnych piosenek. W kwietniu wyszedł jej pierwszy autorski album “Handcrafted Love”, którego premierowy koncert odbył się w Living Arts Centre w Mississaudze.

Jej inspiracją do życia i przetrwania jest znany cytat Sokratesa: “Wiem, że nic nie wiem”. O sobie mówi: Miewam tysiąc pomysłów na sekundę, ale umiem też je filtrować i realizować tylko niektóre (na szczęście!). Projekty artystyczne powstają!z potrzeby duszy, z potrzeby dzielenia się głośno tym, co jest w środku, co cieszy i co smuci.

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.