Filmowa wędrówka przez życie. Korzenie (2)

0

Jest rok 1926. Rok, w którym generał Józef Piłsudski, przejął władzę po zamachu stanu przeciw rządowi Witosa. Ignacy Mościcki został prezydentem II Rzeczpospolitej. Urodziła się Elizabeth Aleksandra Mary Windsor, późniejsza królowa Elżbieta II. Urodziła się też Norma Jean Mortenson, czyli aktorka Marilyn Monroe. Odbyła się premiera filmu “Syn Sheika” z Rudolfem Valentino. Sergei M. Eisenstein debiutował filmem “Pancernik Potiomkin”. Gary Cooper wystąpił w filmie “Rozpętane żywioły”, Alfred Hitchcock zrobił swój pierwszy film “Lokator”. Jadwiga Smosarska zagrała w tytułowej roli super melodramatu “Trędowata”. No i 20 lutego tegoż roku, w mieście Czortkowie, na kresach wschodnich, na tak zwanym Podolu, po przecięciu pępowiny przez akuszerkę, urodziłem się ja.

Wydarzenie to wywołało w domu wielką radość, ponieważ miałem już dwie starsze siostry Marię Sonię urodzoną w 1914 roku oraz Helenę Alicję urodzoną w 1920 roku. Po usilnych staraniach w rodzinie pojawił się więc długo oczekiwany chłopak.

* * *

Zanim zacznę dalszy ciąg moich opowieści, powstałych z okruchów wspomnień na temat wydarzeń i ludzi, których w życiu spotkałem, nie od rzeczy będzie poruszyć sprawę, która mnie dręczyła od wielu lat, a która się wyjaśniła już po moim wyjeździe z kraju, dotyczącą pochodzenia moich przodków. Pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku, jako reżyser filmowy, po zrealizowaniu sześciogodzinnej docudramy “The Jesus Trial” (“Proces Jezusa”), w której poruszyłem temat tolerancji i nienawiści – zagadnienia ogromnej wagi, od wieków absorbującego ludzi pióra, historyków, przedstawicieli teatru i filmu, rozpocząłem pracę nad kolejnym projektem, czyli sześcioodcinkowym serialem pt. “The challenge of Karl Marx”.

This slideshow requires JavaScript.

Przeprowadziłem wówczas szereg wywiadów z wybitnymi marksistami i antymarksistami z rozmaitych krajów i stron naszego świata. Jednym z nich na mojej liście był znakomity brytyjski dziennikarz, autor i filozof, jak również antymarksista, antystalinista i antykomunista Arthur Koestler. Zatelefonowałem do Londynu, próbując się z nim skontaktować i uzyskać zgodę na przeprowadzenie z nim wywiadu na temat totalitaryzmu. Telefon odebrała jego żona. Przedstawiłem jej swoją prośbę. Pani Koestler powiedziała, że zapyta się męża i poprosiła, abym zaczekał. Po dłuższej chwili Arthur Koestler przekazał mi wiadomość, że jest chory i że nie udzieli mi wywiadu ani na temat Marksa, ani Stalina. Kilka miesięcy później dowiedziałem się z prasy, że Koestlerowie popełnili samobójstwo. Na tym jednak nie zakończyła się moja osobista sprawa związana z Arthurem Koestlerem. Zanim zadzwoniłem do Londynu, zrobiłem mały research na jego temat i moją uwagę zwrócił tytuł jednej z jego historycznych książek “The Thirteenth Tribe” (“Trzynaste plemię”), napisanej w 1976 roku. Koestler udowadnia w niej, że większość Żydów “aszkenazyjskich” nie pochodzi od historycznych semickich Izraelitów, lecz od Chazarów, którzy byli niezawisłym narodem wędrownym i wojowniczym, w V wieku n.e. wchodzącym w skład państwa Hunów, a od VII do X wieku n.e. zamieszkującym imperium Chazarów. Przywódca Chazarów zwany kaganem, a także jego dwór i wojsko przyjęli judaizm, który od tej pory stał się religią państwową.

W skrupulatnie i naukowo udokumentowanej książce “Trzynaste plemię” Arthur Koestler dementuje również tezę o tzw. żydowskiej rasie, twierdząc, że większość współczesnych europejskich Żydów nie przywędrowała z Palestyny i nie ma pochodzenia semickiego, lecz pochodzi właśnie ze stepowego plemienia Chazarów. Jedną z ciekawostek, która zwróciła moją uwagę, była informacja, że oryginalni Chazarowie, pochodzący ze stepowych plemion na wschodzie, byli blondynami o niebieskich oczach i wystających kościach policzkowych. Przypuszczalnie jest to antropologiczna cecha dalekowschodnich plemion stepowych. Cała nasza rodzina od strony zarówno Ojca, jak i Matki, to blondyni o niebieskich oczach i silnie zaakcentowanych kościach policzkowych. Nasunęło mi to myśl, że być może i my pochodzimy od Chazarów.

Innym wydarzeniem, które utwierdziło mnie o chazarskim pochodzeniu, jest historia przekazywana w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie, z czasów bitwy pod Wiedniem w roku 1683, kiedy to polska husaria oraz wojsko polsko-austriackoniemieckie pod dowództwem króla Jana III Sobieskiego odniosło pełne zwycięstwo nad armią Imperium Osmańskiego, pod wodzą wezyra Kary Mustafy. Król na koniu w asyście swoich dowódców zatrzymał się na polu bitewnym, gdyż zauważył młodego człowieka, ratującego rannych polskich huzarów. Ten młody człowiek, niewątpliwie nasz protoplasta ze strony mojego Ojca, był z zawodu felczerem, zapewne bez nazwiska, jedynie z imieniem – Alp. Sprawdziłem to imię w leksykonie i rzeczywiście jest ono imieniem chazarskim.

Jan III Sobieski przywołał go do siebie i ponoć po niemiecku powiedział do niego “Alp, du bist ein Edelman” (Alp, ty jesteś szlachetnym człowiekiem). Z rozkazu króla, na wyprawionej bawolej skórze wypalono słowa “Alp, du bist ein Edelman”. Od tego czasu w linii rodowej Ojca, wszyscy mieli nazwisko Edelman. Ta bawola skóra wisiała w naszym mieszkaniu na dużej ścianie, w salonie przy ulicy Słonecznej. Dalsze jej losy nie są nam znane ponieważ podczas panicznego odwrotu sowieckiego wojska w roku 1941, po wybuchu wojny z Niemcami, została wysadzona w powietrze elektrownia (mój Ojciec był od wielu lat jej dyrektorem i naczelnym inżynierem) wraz z budynkiem mieszkalnym, a więc i naszym mieszkaniem. Należy więc przypuszczać, że ta bawola skóra, podobnie jak wszystko, co posiadaliśmy, uległy zniszczeniu. Wszystko, za wyjątkiem życia.

Ciąg dalszy nastąpi

Tadeusz Jaworski
Opracowanie tekstu i redakcja:
Joanna Sokołowska-Gwizdka


Tadeusz Jaworski, reżyser, producent, wykładowca urodził się w 1926 roku w Czortkowie (obecnie Ukraina). W latach 1946-47 studiował historię sztuki (dwa semestry) na Uniwersytecie Łódzkim pod kierunkiem prof. Mieczysława Wallisa, a w latach 1947-51 był jednym z pierwszej dwunastki studentów wydziału reżyserskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej (później Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera) w Łodzi. Dyplom magistra sztuki i reżysera uzyskał w 1951 roku i w tym samym roku rozpoczął pracę jako reżyser w Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie.

W 1958 roku uzyskał stypendium Międzynarodowego Instytutu Teatralnego w Centre Francais du Theatre, praktykował w Studio de Boulogne u Marcela Carné, był również jego asystentem, obserwatorem przy filmie “Oszuści”. W latach 1959-68 zrealizował w polsko-szwajcarskiej koprodukcji, na zlecenie ONZ w Genewie, dla Wydziału Informacji Światowej Organizacji zdrowia (WHO) cztery filmy: “Specjoza” (Burundi1960), “Trachoma / Wizyta na pustyni” (Sudan 1965), “Bilharcja / Operacja Belheira” (Egipt 1965), “Operacja serce” (Australia i Nowa Zelandia 1968). Zrealizował także 24 krótkometrażowe i 3 pełnometrażowe filmy dokumentalne o Afryce i Azji dla Wytwórni Filmów Dokumentalnych, jako ich reżyser, autor scenariuszy i producent: 1959-60 “Afryka – 60” (kraje zachodniej Afryki), 1964-64 “Zmierzch czarowników” (kraje wschodniej, centralnej i północnej Afryki), 1967-68 “Pacyfik – 68” (Australia, Nowa Zelandia, Singapur, Wyspy Pacyfiku).

W latach 1966-68 wyreżyserował cztery spektakle Teatru Telewizji: 1. “Chłopcy”, komedia na podstawie sztuki Stanisława Grochowiaka, 2. “Nokturn” dramat na podstawie opowiaania Konstantego Paustowskiego “Deszczowy świt: w opracowaniu Stanisława Grochowiaka i Tadeusza Jaworskiego, 3, “Czapa, czyli śmierć na raty”, czarna komedia na podstawie sztuki Janusza Krasińskiego oraz 4. “Krzyk w próżni świata”, według scenariusza Janusza Zawieyskiego na podstawie jego opowiadania. Spektakl został uhonorowany Nagrodą Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji, w kategorii najlepszy dramat roku.

W roku 1968 Tadeusz Jaworski rozpoczął pracę nad ekranizacją sztuki Stanisława Grochowiaka “Partita na instrument drewniany”, do której wraz z Grochowiakiem napisał scenariusz. Miał to być debiut fabularny reżysera. W tym czasie ukazał się paszkwil Ryszarda Gontarza “Dwa oblicza twórcy”, który doprowadził do odwrócenia się wielu przyjaciół i współpracowników od reżysera oraz zwolnienie z pracy. W wyniku wydarzeń 1968 roku Tadeusz Jaworski wraz z żoną, słynną artystką tworzacą gobeliny, Tamarą Jaworską, zdecydowali się na wyjazd z kraju.

Po przyjeździe do Kanady Tadeusz Jaworski zajmował się równolegle reżyserią filmów, organizacją wystaw i działalnością dydatktyczną. W 1971 roku zrealizował film “Selling Out”, nominowany do Oskara w kategorii krótki film dokumentalny w 1972 r. Producentem i scenarzystą filmu był Jack Winter, a autorem zdjęć – Stan Lipiński, mąż artystki teatru Hemara Jasi Jasińskiej.

W 1983 roku Tadusz Jaworski założył własną firmę Co-Producers Fund of Canada Limited, Film and Television Productions, gdzie jako reżyser, autor scenariuszy i producent zeralizował prawie wszystkie swoje filmy i programy telewizyjne, wśród których są m.in. “The Jesus Trial” i “Modern Country”. Współpracował też z Canadian Broadcasting Corporation i TV Ontario.

W latach 1971-75 pracował jako reżyser filmowy i wykładowca sztuki operatorskiej na Wydziale Mediów Humber College w Toronto. W latach 1972-76 jako Senior Tutor prowadził wykłady i zajęcia indywidualne na Wydziale Filmowym Stong College, York University w Toronto, a w latach 1978- 80 wygłaszał wykłady na Wydziale Radia i Telewizji Ryerson University w Toronto. Od 1991 do 1998 był doradcą w Zarządzie Royal Canadian Academy of Arts w Toronto i dyrektorem organizowanych przez tę organizację wystaw.

W latach 2008-2009 jako emerytowany wykładowca sztuk plastycznych w Stong College, York University w Toronto oraz kurator i koordynator projektu “Universal Imagination” zrealizował sześć interdyscyplinarnych wystaw zorganizowanych z okazji 50. rocznicy powstania York University w Samuel Zacks Gallery w Toronto.

W 2012 roku, po wielu latach od wyjazdu z Polski, w kinie Kinematograf w Łodzi miał miejsce przegląd filmów dokumentalnych i widowisk telewizyjnych Tadeusza Jaworskiego. Przeglądowi towarzyszyła projekcja filmu “Wieczny tułacz” w reż. Gzegorza Królikiewicza oraz publikacja “Tadeusz Jaworski. Wieczny tułacz”, wydana przez Muzeum Kinametografii w Łodzi. Reżyser został też wyróżniony przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych odznaką honorową “Bene Merito”.

(na podstawie publikacji wydanej przez Muzeum Kinematografii w Łodzi
“Tadeusz Jaworski. Wieczny tułacz”, Łódź 2012).

Materiał udostępniony “Gazecie” przez CultureAvenue – cultureave.com. Dziękujemy!

 

Poleć:

O Autorze:

Joanna Sokołowska-Gwizdka

Pisarka, dziennikarka, członek Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie, były pracownik Katedry Literatury Staropolskiej Uniwersytetu Łódzkiego. Jej artykuły, recenzje i wywiady publikowane były w wielu pismach w Polsce: „Rzeczpospolita”, „Pani”, „Dziennik Łódzki”, „Odgłosy”, „Jazz Forum” i za granicą: „Gazeta” (Toronto), „Nowy Dziennik” (Nowy Jork), „Polonia Kalifornijska” (San Diego), „Teraz” (Filadelfia), „Polonez” (Kair, Egipt), „Kurier Zachodni” (Perth, Zachodnia Australia), „Tygodnik Polski” (Sydney, Australia), „Pro Polonicum” (Fryburg, Szwajcaria). Autorka książki o Helenie Modrzejewskiej „Co otrzymałam od Boga i ludzi”. Obecnie mieszka w Austin w Teksasie. . Materiał udostępniony “Gazecie” przez CultureAvenuecultureave.com. Dziękujemy!  

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.