Real bliżej finału Piłkarskiej Ligi Mistrzów

0
Bayern Monachium przegrał u siebie z Realem Madryt 1:2 (1:1) w meczu półfinałowym piłkarskiej Ligi Mistrzów. Całe spotkanie w ekipie gospodarzy rozegrał Robert Lewandowski. “Królewscy” w poprzednim sezonie triumfowali w Lidze Mistrzów, zostając pierwszą w drużyną w historii tych rozgrywek (czyli od sezonu 1992/93), która obroniła trofeum. “Jeżeli wygrywasz dwa razy z rzędu Ligi Mistrzów, jesteś faworytem. To oczywiste. Ale to nie znaczy, że automatycznie przejdziesz dalej” – mówił przed meczem Robert Lewandowski w wywiadzie telewizyjnym dla oficjalnej strony Bayernu. Jego zespół przystąpił do meczu w dobrej sytuacji – już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo Niemiec, a niedawno awansował do finału pucharu kraju. Od początku spotkania gospodarze ruszyli do ataków i w pierwszej połowie stworzyli kilka groźnych okazji, choć od ósmej minucie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Holendra Arjena Robbena, a jeszcze przed przerwą jego los podzielił reprezentant Niemiec Jerome Boateng. Bawarczycy objęli prowadzenie w 28. minucie, po strzale z prawej strony Joshuy Kimmicha. Błąd w tej sytuacji popełnił zaskoczony golkiper gości Keylor Navas – nie odbił piłki, która wleciała do bramki przy tzw. bliskim słupku. Hiszpański zespół wyrównał w 44. minucie, gdy precyzyjnym strzałem z woleja z 16 metrów popisał się Marcelo. W doliczonym czasie pierwszej połowy bliski trafienia był Lewandowski – po jego uderzeniu głową piłkę, z kłopotami, odbił Navas. Druga połowa była bardziej wyrównana, a Bayern w miarę upływu czasu atakował z coraz mniejszym impetem. Na dodatek od 57. minuty przegrywał 1:2. Błąd popełnił Rafinha i Real przeprowadził kontratak, zakończony celnym strzałem wprowadzonego krótko wcześniej na boisko Marco Asensio. W 71. minucie mniej widoczny wcześniej Cristiano Ronaldo strzelił efektownego gola, ale trafienie nie zostało uznane, ponieważ przy próbie przyjęcia piłki Portugalczyk pomógł sobie ramieniem. Swoje szanse miał także Bayern, m.in. bardzo aktywny tego dnia Francuz Franck Ribery. Z kolei w 88. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Lewandowski, ale uderzył niecelnie. Do końca wynik nie uległ zmianie, co oznacza powtórkę rezultatu sprzed roku. Wówczas obie drużyny spotkały się w ćwierćfinale LM. Real wygrał na wyjeździe 2:1, a w rewanżu po 90 minutach było 2:1 dla Bayernu. Dopiero w dogrywce “Królewscy” rozstrzygnęli losy rywalizacji na swoją korzyść, strzelając trzy gole. W klasyfikacji strzelców obecnej edycji LM wciąż zdecydowanie prowadzi Ronaldo (15 goli), ale to był pierwszy mecz Champions League w tym sezonie, w którym nie zdobył bramki. Z kolei ekipa z Bawarii doznała pierwszej w tym sezonie porażki u siebie, licząc wszystkie rozgrywki. Bardzo bliski awansu do finału jest Liverpool, który we wtorek pokonał u siebie Romę 5:2, prowadząc po 68 minutach już 5:0. Po dwie bramki zdobyli Mohamed Salah i Roberto Firmino, a jedną Sadio Mane. Jednak w końcówce gospodarze stracili koncentrację i dali sobie wbić dwa gole. Strzelili je Edin Dżeko (81.) i Diego Perotti (85. z rzutu karnego). Bayern Monachium – Real Madryt 1:2 (1:1). Bramki: dla Bayernu – Joshua Kimmich (28); dla Realu – Marcelo (44), Marco Asensio (57). Sędzia: Bjoern Kuipers (Holandia). Bayern: Sven Ulreich – Joshua Kimmich, Mats Hummels, Jerome Boateng (34. Niklas Suele), Rafinha – Arjen Robben (8. Thiago Alcantara), Javi Martinez (75. Corentin Tolisso), Thomas Mueller, James Rodriguez, Franck Ribery – Robert Lewandowski. Real: Keylor Navas – Daniel Carvajal (67. Karim Benzema), Sergio Ramos, Raphael Varane, Marcelo – Lucas Vazquez, Luka Modric, Casemiro (83. Mateo Kovacic), Toni Kroos, Isco (46. Marco Asensio) – Cristiano Ronaldo. Robert Lewandowski przyznał po meczu z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów (1:2), że przegrała drużyna lepsza. “Zabrakło nam wykończenia akcji” – ocenił. “Byliśmy drużyną lepszą, ale drużyna lepsza przegrała. Miałem dwie dogodne okazje. Zabrakło nam wykończenia, strzelenia kolejnych goli. Dodatkowo przytrafiły się kontuzje już w pierwszej połowie, które skomplikowały naszą grę, ustawienie. To nie był mecz, jaki sobie wymarzyliśmy. Przed rewanżem nie jesteśmy w idealnej sytuacji” – powiedział polski napastnik przed kamerami stacji Canal Plus. Gospodarze od ósmej minucie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Holendra Arjena Robbena, a jeszcze przed przerwą jego los podzielił reprezentant Niemiec Jerome Boateng. “Szkoda, czegoś zabrakło, może zimnej krwi. Gdybyśmy strzelili na 2:0, może spotkanie potoczyłoby się inaczej. Trochę było naszej winy, że Real strzelił dwa gole. Popełniliśmy błędy, a z kolei my nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale na pewno będziemy walczyli w rewanżu” – dodał Lewandowski. Kapitan biało-czerwonych odniósł się również do sytuacji, po której gospodarze domagali się “jedenastki”. “Przy rzucie rożnym byłem trzymany i nie mogłem czysto oddać strzału. Myślę, że były podstawy, aby podyktować rzut karny” – zaznaczył. Trener Bayernu Jupp Heynckes zwrócił uwagę na brak skuteczności swojego zespołu. “Kiedy masz tyle szans i nie zdobywasz bramek, nie możesz wygrać” – podkreślił prawie 73-letni szkoleniowiec. A kapitan Bayernu Thomas Mueller dodał: “Straciliśmy gole po błędach, na które nie możemy sobie pozwolić na takim poziomie. Nie możemy być zadowoleni z tego występu. W drugiej połowie byliśmy pięć metrów przed bramką, ale piłka nie chciała przekroczyć linii. W rewanżu potrzebujemy innej postawy pod bramką rywali. Nie poddajemy się, w ubiegłym roku potrafiliśmy tam grać, ale musimy mieć mentalność »killerów«”. W zupełnie innych nastrojach, co zrozumiałe, byli goście. “Jestem bardzo szczęśliwy, bo to był trudny mecz, skomplikowany. Zwłaszcza na początku, gdy mieliśmy problemy z wyprowadzeniem piłki. Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik, a to nie jest łatwe na tym stadionie. Po doświadczeniach z ćwierćfinałowej rywalizacji z Juventusem Turyn, wiemy, że będziemy musieli podejść do rewanżowego w inny sposób” – przyznał trener Realu Zinedine Zidane. Hiszpańskie media uważają, że choć w środowym półfinale piłkarskiej Ligi Mistrzów Real Madryt nie błyszczał, to jednak zwycięstwo na boisku Bayernu Monachium należy uznać za wynik wymarzony, który przybliża “Królewskich” do trzeciego z rzędu finału tych rozgrywek. Publiczna rozgłośnia RNE przypomina, że w przeciwieństwie do kilku wcześniejszych potyczek w europejskich pucharach między Bayernem a Realem środowe spotkanie było stosunkowo spokojne i pozbawione brutalnej gry. Radio wskazuje, iż bohaterami byli brazylijscy gracze Realu – Marcelo oraz Casemiro. Reporterzy stacji chwalą Marcelo zarówno za dobrą grę w obronie, jak i skuteczne włączanie się do ataków gości. “Gol zdobyty przez Marcelo przed zakończeniem pierwszej połowy meczu odbudował moralnie Real po utracie bramki. To był prawdopodobnie jeden z najważniejszych momentów meczu” – ocenili dziennikarze madryckiej rozgłośni. Komentatorzy RNE podkreślili, że przy straconym golu przez Real zawiódł bramkarz Keylor Navas. Przypominają, że kostarykański golkiper jest jednym z najsłabszych obecnie punktów ekipy trenera Zinedine’a Zidane’a. Także dziennik “As” odnotowuje spadek formy i słabą postawę Navasa w środowym meczu. Gazeta przyznała jednak, że pomimo błędów zarówno golkiper Realu, jak i jego koledzy z linii obrony zagrali jednak zdecydowanie lepiej niż ćwierćfinałowym rewanżu przeciwko Juventusowi Tury (1:3). Zarówno “As”, jak i “Radio Marca” podkreśliły, że rezultat środowego spotkania jest lepszy niż stylu gry “Królewskich” w Monachium. “Przed meczem każdy kibic Realu wziąłby taki wynik w ciemno. Bramki strzelone na wyjeździe są niezwykle cenne, dlatego końcowy rezultat jest wynikiem wymarzonym” – ocenili komentatorzy “Radia Marca”. Hiszpańscy dziennikarze przypominają, że po raz kolejny strategia obrana przez Zidane’a zdała egzamin. Zauważają, że szkoleniowiec obrońcy trofeum podjął słuszną decyzję wprowadzając na boisko Marco Asensio (zmienił Isco), który zdobył w Monachium zwycięską bramkę. Bardzo bliski awansu do finału jest Liverpool, który we wtorek pokonał u siebie Romę 5:2, prowadząc po 68 minutach już 5:0. Po dwie bramki zdobyli Mohamed Salah i Roberto Firmino, a jedną Sadio Mane. Jednak w końcówce gospodarze stracili koncentrację i dali sobie wbić dwa gole. Strzelili je Edin Dżeko (81.) i Diego Perotti (85. z rzutu karnego). W angielskiej ekipie nie wystąpi Alex Oxlade-Chamberlain, który z powodu kontuzji kolana opuści także mistrzostwa świata w Rosji. Wyniki i program 1/2 finału Ligi Mistrzów: Bayern Monachium – Real Madryt 1:2 (1:1) Liverpool – AS Roma 5:2 (2:0) rewanże: wtorek, 1 maja Real Madryt – Bayern Monachium środa, 2 maja AS Roma – Liverpool Na podstawie depesz Polskiej Agencji Prasowej opracował Zbigniew Bełz
Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.