Polska kandydatka w Etobicoke Centre – najbliższe spotkania

0

W zbliżających się wyborach ontaryjskich startować będzie Polka, kandydująca z ramienia Partii Konserwatywnej Kinga Surma. Otrzymała ona nominację w okręgu Etobicoke Centre.

Kinga Surma urodziła się w Jeleniej Gorze. W 1992 roku razem z rodzicami przyjechała do Ottawy, gdzie do tej pory mieszkają jej rodzice. W domu rodzinnym, jak mówi Kinga, zawsze pielęgnowano polskie tradycje, a rodzice od małego wpajali swojej trójce dzieci (Kinga ma jeszcze siostrę i brata) poczucie dumy z bycia Polakiem. Kinga studiowała administrację publiczną i zarządzanie w Guelph University, University of Grenoble we Francji i York University w Toronto. Pracowała tak w City of Toronto jak i w Parliament Hill w Ottawie między innymi jako asystentka polskiego posła Władysława Lizonia.

Z Kingą rozmawiamy o jej zainteresowaniu polityką, planach i nadziejach.

Małgorzata P. Bonikowska: Już 8 lat jesteś zaangażowana w politykę. Dlaczego to cię interesuje?

Kinga Surma: Wychowałam się w domu gdzie dużo rozmawiano o polityce, historii i problemach współczesnego świata. Rozmowy te były często bardzo dogłębne i niezatrute polityczną poprawnością. Myślę, że to miało ogromny wpływ na moje przyszłe zaangażowanie w działalność polityczną. Doszłam do wniosku, że tylko będąc aktywnym politykiem ma się tak naprawdę wpływ na różne decyzje. Można być nie wiem jak bogatym, jednak ważne decyzje i tak zapadają w biurach polityków. Chcę brać udział w podejmowaniu ważnych decyzji w zakresie mojego okregu wyborczego jak i również całej prowincji. Cechę tę również wyniosłam z domu rodzinnego: nie można stać obok i czekać żeby inni za mnie pracowali i działali. Świadomy obywatel powinien wziąć czynny udział w budowaniu przyszłości swojego kraju, prowincji, miasta czy dzielnicy.

M.P.B.: Bardzo ważne jest to, że masz doświadczenie ze wszystkich trzech szczebli rządowych. Czego nauczyłaś się pracując przy kampaniach innych kandydatów?

K.S.: Działając na szczeblu okregu należy doskonale znać podział kompetencji władzy na wszystkich trzech szczeblach rządowych. Jeśli ktoś zgłosi się do mnie z problemem muszę być w stanie natychmiast wskazać mu ścieżkę jego rozwiązania. Do kogo z tą sprawą pójdziemy, czy do władz miasta, czy do władz prowincji, czy może jest to w gestii rządu federalnego. Praca z innymi kandydatami, na różnych szczeblach pozwoliła mi w miarę dobrze poznać te kompetencje, co na pewno będzie bardzo przydatne w przyszłości.

M.P.B.: Sama startowałaś na stanowisko radnego. Teraz postanowiłaś kandydować na szczeblu powincji. Skąd ta zmiana?

K.S.: Pracując w biurze radnego miasta Toronto nauczyłam się bardzo wiele. Pomimo że Toronto to największa metropolia w Kanadzie z ogromnym budżetem to jednak kluczowe decyzje odnośnie przyszłości miasta i tak zapadają na szczeblu prowincji. To rząd prowincji Ontario tak naprawdę decyduje o ważnych inwestycjach w mieście. Każda decyzja Rady Miasta Toronto może zostać zmieniona przez rząd prowincyjny. Dlatego jeśli naprawdę chce mieć wpływ na inwestycje i przyszłość mojego miasta to stanowisko MPP daje mi te gwarancje.

M.P.B.: Co jest twoim zdaniem najważniejsze dla posła w twoim okręgu jeżeli wygrasz w wyborach? Jakie masz plany?

K.S.: Najważniejszym moim celem jest to aby słynna Eglinton Crosstown Line była w całości koleją podziemną aż do samego Toronto Pearson International Airport. Myślę, że jest to sprawa kluczowa dla mojego okręgu. Dotychczasowy projekt zakłada, że na odcinku Eglinton kolej ta będzie naziemna, co spowoduje zmniejszenie przepustowości ulicy Eglinton. Już obecnie w godzinach szczytu ulica ta jest bardzo zatłoczona. Możemy sobie tylko wyobrazić co się stanie jeśli wyłączymy z niej jeden pas ruchu w każdą stronę. Następną sprawą jest to, że w moim okręgu żyje największy procent seniorów ze wszystkich okręgów miasta Toronto. Codziennie odwiedzam ludzi w domach i potwierdzam, że duży procent to ludzie starsi. Rząd Partii Liberalnej poobcinał tym ludziom możliwość korzystania z fizjoterapii czy pomocy w zakupie sprzętu ułatwiającego życie inwalidom. To ci ludzie przecież zbudowali Kanadę, w której my teraz żyjemy i jako społeczeństwo nie możemy się teraz do nich odwrócić plecami. Szacunek dla starszych to też cecha, którą wyniosłam z domu rodzinnego.

Jest też i akcent polski: bardzo chciałabym aby w moim okręgu powstała pełnowymiarowa szkoła polska, w której zajęcia odbywałyby się przez cały tydzień. Marzeniem jest aby taka szkoła była połączona z polskim domem kultury. Oczywiście jest to bardzo ambitny projekt, ale myślę, że uda mi się uaktywnić Polonię mieszkającą w Etobicoke.

M.P.B.: W czym jesteś w Twoim przekonaniu lepsza niż obecny poseł w Twoim okręgu liberał Yvan Baker?

K.S.: Yvan Baker jest przedstawicielem partii, która ma niskie notowania u wyborców, partii, która zasłynęła kilkoma poważnymi aferami korupcyjnymi, partii, która doprowadziła do tego, że mamy najwyższe ceny prądu na kontynencie amerykańskim. Ja popieram propozycje mojego lidera Douga Forda: ograniczenie marnotrawienia pieniędzy podatników, zmniejszenie biurokracji, rząd przyjazny dla małego biznesu (który przecież tworzy większość miejsc pracy).

KInga Surma z liderem partii Dougim Fordem

M.P.B.: Co chciałabyś aby zmieniło się w Ontario? Dzięki rządowi liberalnemu mamy bezpłatne studia dla studentów z mniej zamożych rodzin, bezpłatne leki dla osób do 25. roku życia, wyższą płacę minimalną to ważne zmiany na plus dla ludzi. Dane pokazują, że Ontario ma najlepsze wyniki ekonomiczne w Kanadzie.

K.S.: Rząd Partii Liberalnej najzwyklej w świecie kupuje sobie głosy tymi “przywilejami”. Wszystkie te rzekome zmiany na plus dla ludzi są za pożyczone pieniądze. Ta sama młoda osoba, która obecnie otrzymuje leki za darmo, w przyszłości będzie musiała oddać pieniądze za ten przywilej i to z procentem. Cała ta “prosperity” została wykreowana sztucznie, dramatycznie powiększając dług prowincji. Ontario jest jedną z najbardziej zadłużonych jednostek administracyjnych w całym zachodnim świecie. Poza tym jakoś te zmiany na plus omijają bardzo ważną grupę seniorów. To ci ludzie budowali naszą prowincję i nimi powinniśmy się teraz opiekować. Rząd Partii Liberalnej poobcinał wiele ulg dla seniorów, jak np. dopłaty przy zakupie specjalistycznego sprzeętu dla inwalidów, czy środki na rehabilitacje. Dobrobytu nie można zatwierdzić decyzją rządową, czy podwyższeniem płacy minimalnej. Zadanie rządu to tworzenie przyjaznego środowiska dla przedsiębiorców i po prostu nieprzeszkadzanie ludziom z inicjatywą poprzez nadmiernie rozbuchaną biurokrację. Obecna premier Kathleen Wynne ma najniższe notowania ze wszystkich premierów kanadyjskich prowincji, a to chyba mówi samo za siebie.

Władysław Lizoń, Natalia Kusendova, Ted Opitz i Kinga Surma

M.P.B.: Wkrótce organizujesz spotkanie z Polonią, które ma na celu zebranie funduszy na kampanię. Jak wyglądają Twoje relacje z Polonią?

K.S.: Wychowałam się w domu o bardzo patriotycznych tradycjach. Pomimo że wyjechałam z Polski jako mała dziewczynka, mówię i piszę po polsku. Skończyłam sobotnią polską szkołę w Kanadzie. Czuję się Kanadyjką polskiego pochodzenia. Regularnie uczestniczę w obu polskich festiwalach w Toronto. Miałam spotkanie z przedstawicielami Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Pracowałam w biurze jedynego posła federalnego polskiego pochodzenia pana Władysława Lizonia. Utrzymuję kontakty z polską ambasadą. Mój projekt stworzenia całotygodniowej polskiej szkoły w moim okręgu Etobicoke Centre został bardzo dobrze przyjęty przez środowiska polonijne. Teraz tylko potrzebuję głosów Polonii i zaczynamy pracę! Dlatego zwracam się do Państwa o pomoc. Pomóc można na różne sposoby. Można zostać woluntariuszem, można zachęcić rodzinę czy znajomych mieszkających w moim okręgu aby na mnie głosowali, można wywiesić mój plakat w swoim biznesie, można też złożyć dotację finansową na moją kampanię, tak na mojej stronie internetowej jak i osobiście. Bardzo Państwa o to proszę. Jestem młoda i mam dużo energii, tak że z tego tutaj miejsca obiecuję Państwu, że jako posłanka, dam z siebie wszystko, aby Polonia w końcu odczuła, że ma swojego człowieka w Queen’s Park.

Małgorzata P. Bonikowska

• 26 marca doyło się spotkanie Meet and Greet w Centrum Kultury im. Jana Pawła II, a

• 7 kwietnia otwarcie biura kampanijnego przy Richview Square Shopping Centre, 250 Wincott Drive #42

This slideshow requires JavaScript.

UWAGA:

• 18 kwietnia (środa) Meet and Greet

Okazja do poznania kandydatki. Godz. 19.00, Centrum Kultury im. Jana Pawła II, 4300 Cawthra Rd., Mississauga. Wstęp wolny.

• 20 kwietnia (piątek) Spring Soiree

Wieczór “fundraiser” na rzecz kampanii Kingi Surmy – kolacja, muzyka Polmix. Godz. 19.00, Centrum Kultury im. Jana Pawła II, 4300 Cawthra Rd., Mississauga. Info i rezerwacje: 905-306-9900, 647-3087685, www.kingasurma.com. Bilety: 60 dol. lub cały stół na 8 osób 400 dol.

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.