Wpadka polskich piłkarzy z Nigerią

0
Piłkarska reprezentacja Polski przegrała we Wrocławiu z Nigerią 0:1 w meczu towarzyskim. Jedyną bramkę na Stadionie Wrocław uzyskał piłkarz Chelsea Londyn Victor Moses, który pokonał Bartosza Białkowskiego z rzutu karnego w 61. minucie. To trzeci kolejny mecz, w którym biało-czerwoni nie zdołali zdobyć gola. Wcześniej zremisowali z Urugwajem 0:0 i przegrali z Meksykiem 0:1. Selekcjoner Adam Nawałka nie mógł skorzystać z kilku piłkarzy, których powołał na zgrupowanie. Z urazem wykluczającym z gry przyjechał Bartosz Bereszyński. Do piątku sztab medyczny walczył z czasem, aby wyleczyć Maciej Rybusa. Ostatecznie nie zagrał z powodu infekcji, podobnie jak Sławomir Peszko i Michał Pazdan. W czwartek wieczorem podano komunikat, że nie zagra również Łukasz Piszczek, który opuścił zgrupowanie, aby uczestniczyć w narodzinach dziecka. Obrońca Borussii Dortmund w piątek wrócił do zespołu i w podstawowym składzie zaczął swój 60. mecz w narodowych barwach. Podobnie jak debiutanci Przemysław Frankowski i Dawid Kownacki, ale też m.in. Rafał Kurzawa czy Marcin Kamiński, co mogło świadczyć o eksperymentalnym zestawieniu biało-czerwonych. W dodatku Karol Linetty opuścił boisko w 18. minucie z powodu kontuzji, a zmienił go Jacek Góralski. Swoje problemy miał również trener Nigerii Gernot Rohr. Podstawowy zawodnik i kapitan reprezentacji Nigerii John Obi Mikel miał problemy formalne związane z opuszczeniem Chin. Z tego samego powodu w Egipcie pozostał Junior Ajayi, a kontuzja wyeliminowała Trojana Oghenekaro Etebo. Nawałka ponownie postawił na ustawienie z trójką obrońców, których na lewej flance wspierał Rafał Kurzawa. To właśnie po podaniu pomocnika Górnika Zabrze, Robert Lewandowski znalazł się w dogodnej sytuacji w ósmej minucie, ale z ostrego kąta trafił w boczną siatkę. Podobną rolę jak Kurzawa, na prawej stronie pełnił Frankowski. Miał jednak spore problemy z upilnowaniem dynamicznego i szybkiego Alexa Iwobiego. Lepiej prezentował się w ofensywie, bo przeprowadził kilka akcji. Mało widoczny w ofensywie był za to Kownacki. Często brakowało zrozumienia pomiędzy nim a Lewandowskim. Grzegorzowi Krychowiakowi zdarzały się proste błędy w środku pola, ale i był wyjątkowo aktywny przed bramką rywali, a w 35. minucie nawet powinien wykorzystać dośrodkowanie z rzutu wolnego Kurzawy, ale minął się z piłką. W odpowiedzi groźnie główkował Odion Ighalo, ale piłka po jego uderzeniu przeszła obok bramki. W 43. minucie sędzia Michael Oliver nie uznał bramki dla Polski po tym, jak z rzutu wolnego dośrodkował Piotr Zieliński, a Krychowiak musnał piłkę głową. Anglik uznał, że ta nie przekroczyła linii bramkowej całym obwodem. Po zmianie stron biało-czerwoni ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków. Efektem tego była sytuacja w 56. minucie. Lewandowski, po sprytnym zagraniu Zielińskiego, znalazł się sam przed nigeryjskim bramkarzem. Napastnik Bayernu Monachium próbował posłać piłkę między nogami Francisa Uzoho, ale ten nie dał się pokonać. Na kolegę złościł się nieco podający, bo czekał na oddanie piłki na środku pola karnego. W 61. minucie prowadzenie objęli goście – piłkarz Chelsea Londyn Victor Moses pokonał z rzutu karnego debiutującego w kadrze Bartosza Białkowskiego z Ipswich Town. Chwilę wcześniej w polu karnym rywala sfaulował – zdaniem sędziego – Marcin Kamiński, choć wielu obserwatorów, ale i polscy piłkarze mieli co do tego wątpliwości. Dwie minuty później szansę na wyrównanie miał Artur Jędrzejczyk, ale niecelnie główkował. W 72. minucie na boisku pojawił się Arkadiusz Milik zmieniając Kownackiego. To pierwszy występ napastnika Napoli w reprezentacji Polski po kontuzji kolana. We wrześniu przeszedł operację po zerwaniu więzadeł krzyżowych w prawym kolanie. Milik i Jakub Świerczok, który z kolei zmienił Lewandowskiego, nie byli w stanie odmienić losów spotkania. Tym samym reprezentacja Polski w kiepskim stylu przegrała z Nigerią, która miała przypominać reprezentację Senegalu, pierwszego rywala biało-czerwonych w mistrzostwach świata w Rosji. Polska – Nigeria 0:1 (0:0) Bramka: Victor Moses (61-karny). Sędzia: Michael Oliver (Anglia). Widzów 41 208. Żółte kartki: Polska – Jacek Góralski, Nigeria – Joel Obi. Polska: Łukasz Fabiański (46. Bartosz Białkowski) – Łukasz Piszczek (46. Artur Jędrzejczyk), Kamil Glik, Marcin Kamiński – Przemysław Frankowski (86. Tomasz Kędziora), Karol Linetty (18. Jacek Góralski), Grzegorz Krychowiak, Rafał Kurzawa – Piotr Zieliński, Dawid Kownacki (72. Arkadiusz Milik) – Robert Lewandowski (67. Jakub Świerczok). Nigeria: Francis Uzoho – Abdullahi Shehu (78. Tyronne Ebuehi), William Ekong, Brian Idowu, Leon Balogun (74. Kenneth Omeruo) – Wilfred Ndidi, Joel Obi (65. Ogenyi Onazi), Alex Iwobi (59. Ahmed Musa), Kelechi Ihenacho (83. John Ogu) – Victor Moses – Odion Ighalo (89. Moses Simon). Pomeczowe opinie: Adam Nawałka – trener piłkarskiej reprezentacji Polski: “To był bardzo wartościowy sprawdzian. Ten mecz pokazał, ile czeka nas pracy, choć trzeba powiedzieć, że były dobre momenty w naszej grze. Stworzyliśmy więcej sytuacji, zabrakło nam jednak skuteczności. Nigeryjczycy wykorzystali jedną. Uważam, że jesteśmy na fali, która popycha nas do ciężkiej pracy. Wiemy, czego nam brakuje. Po dokładnej analizie będziemy wyciągać wnioski, które pomogą nam przygotować się do mistrzostw świata. – Chcieliśmy dać szansę kilku piłkarzom, którzy wyróżniają się w polskiej lidze. To najlepszy okres, żeby sprawdzić ustawienia taktyczne i sprawy personalne. Nie chcę teraz oceniać tych zawodników. Oni pierwsi dowiedzą się, jak to wyglądało pod względem jakości gry. – Byliśmy przygotowani na tego typu próbę w starciu z rywalem z Afryki, jeżeli chodzi o fizyczność. Nigeryjczycy zaprezentowali się bardzo dobrze, zarówno pod względem motorycznym, jak i wyszkolenia technicznego. Widać, że to bardzo dobra drużyna. Będzie groźnym rywalem dla innych zespołów na mundialu. – Myślę, że przed wtorkowym meczem z Koreą Południową wszyscy będą do naszej dyspozycji, zarówno Maciej Rybus, jak i Michał Pazdan”. Robert Lewandowski: “Uważam, że rozegraliśmy dobre spotkanie. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych, a gola straciliśmy po naszym ewidentnym błędzie. W pierwszej połowie gra w ofensywie wyglądała tak, jak byśmy tego chcieli. Ciężko powiedzieć czego zabrakło, aby wygrać. Na szczęście za cztery dni mamy mecz z Koreą Południową i będziemy mogli się zrehabilitować” – przyznał Lewandowski. Po raz kolejny reprezentacja Polski zagrała w ustawieniu z trzema obrońcami. “Jeżeli w tym ustawieniu każdy zawodnik wie, kiedy w dobrym tempie włączyć się do ataku, to nie widać różnicy w stosunku do poprzedniego schematu. Jesteśmy zawodnikami, którzy potrafią zmieniać pozycje na boisku. Jeżeli pojawiają się wolne pola, to trzeba to wykorzystywać. Będziemy musieli przeanalizować nasze błędy” – dodał napastnik Bayernu Monachium. W drużynie narodowej zadebiutował Dawid Kownacki. “Widać, że ma ciąg na bramkę. Ma duży potencjał i powinniśmy go jeszcze bardziej wykorzystywać. Oprócz niego kilku innych graczy zgłosiło akces do gry w tej reprezentacji. Dobre spotkanie rozegrał również Rafał Kurzawa” – wspomniał. Biało-czerwoni gola stracili w 61. minucie z rzutu karnego. “Na szczęście to był mecz towarzyski i nasze błędy nie miały poważniejszych konsekwencji. Detale zdecydowały, że przegraliśmy. Przy większej koncentracji i lepszej dyspozycji wszystkich zawodników, ten wynik byłby zupełnie inny” – podkreślił Lewandowski. Z powodu kłopotów ze zdrowiem zagrać nie mogli Michał Pazdan, Maciej Rybus i Sławomir Peszko. Natomiast uraz wyeliminował Bartosza Bereszyńskiego. “Takie rzeczy się zdarzają i musimy mieć alternatywę na takie wypadki. Oby na mistrzostwach świata wszyscy byli zdrowi. Z tych piłkarzy, których mamy do dyspozycji, musimy stworzyć możliwie najsilniejszą drużynę” – podsumował Lewandowski, który po raz 92. zagrał w narodowych barwach. Robert Warzycha: Nigeryjscy piłkarze zagrali w piątek we Wrocławiu bardziej agresywnie od Polaków – uważa były reprezentant kraju Robert Warzycha. “Na początku meczu byliśmy tym chyba zdziwieni” – powiedział PAP mieszkający w USA były zawodnik i trener Górnika Zabrze. “Ale też trudno, żeby w reprezentacji Polski grać na pół gwizdka. Chcieliśmy, ale rywale zagrali bardziej agresywnie. Byli po prostu troszkę szybsi od nas. Słowa podziwu należą się Jackowi Góralskiemu, bo przecież ten chłopak został mocno sponiewierany” – ocenił były gracz m.in. angielskiego Evertonu. Podkreślił, że Polakom podczas MŚ w Rosji będzie się grało jeszcze trudniej niż w piątek. “Nie wystąpimy przed własną publicznością, w domu, tylko na wyjeździe. I będzie trudniej. Nigeria jest jedną z najlepszych afrykańskich drużyn. Senegal (grupowy rywal na MŚ – PAP) też ma bardzo dobrych zawodników, choć nie wiem, czy jest tak poukładany taktycznie” – dodał W jego opinii najjaśniejszym punktem polskiego zespołu był w piątek pomocnik zabrzan Rafał Kurzawa. “Kiedy pracowałem w Górniku, Rafał chciał odejść z klubu, iść do niższej ligi. Nie pozwoliłem na to, przekonałem go do pozostania. Jest bardzo dobrym piłkarzem, musiał tylko dostać szansę, ja mu zacząłem ją dawać” – wspomniał Warzycha. Zaznaczył, że Kurzawa jest najlepszym egzekutorem rzutów rożnych i wolnych. “Daje im energię, każde jego podanie może przynieść bramkę. Wystarczy popatrzeć, ile ma asyst w Górniku. Myślę, że przekonał do siebie trenera Nawałkę i potwierdził swoją przydatność” – powiedział. Zdaniem Warzychy współczesna technologia pozwala przejrzeć “na wylot” każdego z piłkarzy i trudno jest w meczach towarzyskich coś ukryć. “Każdy może zostać drobiazgowo rozpracowany przez rywali, trudno coś nowego pokazać. Ale warto spróbować czegoś innego, np. gry trzema obrońcami. Też to stosowałem w Zabrzu. Podstawą jest postarać się, by przejąć piłkę jak najszybciej, a nie czekać, co zrobi przeciwnik. Bo wtedy gra się pięcioma obrońcami, a nie trzema” – tłumaczył. Uważa on, że selekcjoner biało-czerwonych ma już w głowie poukładaną kadrę na mundial. “Przecież czasu do turnieju zostało naprawdę niewiele, za chwilę będzie maj i ostatnie zgrupowanie. Adam Nawałka ma plan, ale musi się liczyć – jak każdy selekcjoner – z jakąś kontuzją w kadrze, która będzie wymagała zastąpienia danego zawodnika. Stąd te sprawdziany, by zobaczyć, jak piłkarze zachowają się w zespole narodowym. Bo w nim gra się inaczej niż a w klubie, inna jest też odpowiedzialność” – podsumował 47-krotny reprezentant Polski. Warzycha po zakończeniu pracy w Zabrzu wrócił do USA, gdzie pracuje z młodzieżą w klubie Blast FC Columbus. “Zawsze chętnie wracam do Polski, mam tam rodzinę. Jednak nie zrobiłem licencji UEFA Pro, przyjechałem do USA i trudno byłoby ją teraz stąd uzyskać” – zauważył. W innych piątkowych spotkaniach mistrzowie świata Niemcy zremisowali z Hiszpanią 1:1, a Argentyna pokonała Włochy 2:0. Zwycięstwa odnieśli także m.in. Brazylijczycy i Anglicy. Niemcy grali z Hiszpanią w Duesseldorfie i stracili bramkę już w szóstej minucie. Do siatki trafił wówczas napastnik Valencii Rodrigo Moreno. Niespełna pół godziny później ładnym strzałem z ok. 20 metrów popisał się Thomas Mueller, który doprowadził do wyrównania. Pojedynek dwóch ostatnich mistrzów świata zakończył się remisem. Niemcy do 22 przedłużyli serię występów bez porażki i brakuje im jednego do wyrównania rekordowej passy z czasów trenera Juppa Derwalla. “To spotkanie mogło się też zakończyć wynikiem 2:2 albo 3:3. Obie strony pokazały na co je stać. Świetny sprawdzian, ale widać też, że można jeszcze niektóre rzeczy poprawić” – skomentował Mueller, klubowy kolega Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Pięciokrotni triumfatorzy mundialu Brazylijczycy bez większych problemów poradzili sobie z gospodarzami rozpoczynającej się 14 czerwca imprezy. W Moskwie podopieczni byłego trenera Legii Warszawa Stanisława Czerczesowa przegrali 0:3 po golach Joao Mirandy, Philippe Coutinho i Paulinho. W innych ciekawych sparingach Anglia wygrała w Amsterdamie z Holandią 1:0, natomiast Argentyna, bez lekko kontuzjowanego Lionela Messiego, pokonała 2:0 Włochy, rywali biało-czerwonych w ruszającej jesienią Lidze Narodów. Z najlepszej strony znów pokazał się Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Jego zespół przegrywał w Zurychu z Egiptem 0:1 po bramce Mohameda Salaha, ale w doliczonym czasie drugiej połowy gwiazdor Realu Madryt dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i zapewnił mistrzom Europy zwycięstwo. Były to jego trafienia numer 80 i 81 w drużynie narodowej. Rozgrywający w piątek 900. oficjalny mecz w karierze Ronaldo jest jednym z najskuteczniejszych reprezentacyjnych strzelców w historii futbolu. Więcej goli od niego uzyskali tylko Irańczyk Ali Daei – 109 oraz Węgier Ferenc Puskas – 84. Portugalczyk zmienił na trzecim miejscu Japończyka Kunishige Kamamoto – 80. W piątek grali także wszyscy grupowi rywale Polski z grupy H mistrzostw świata. Pierwsi na boisko wybiegli Japończycy, którzy dopiero w doliczonym czasie drugiej połowy uratowali remis z Mali 1:1. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Senegalu z Uzbekistanem. Największy sukces zanotowała natomiast Kolumbia, która przegrywała na wyjeździe z Francją 0:2, ale ostatecznie pokonała “Trójkolorowych” 3:2 po golach Luisa Muriela, Radamela Falcao i Juana Quintero. “Pokazaliśmy, że nie musimy bać się nikogo. Mamy piłkarzy, którzy mogą »złamać« każdego” – stwierdził inny piłkarz Bayernu James Rodriguez, który w klubie z Monachium gra na zasadzie wypożyczenia z Realu Madryt. Kolejne mecze towarzyskie z udziałem uczestników nadchodzącego mundialu odbędą się w sobotę, poniedziałek i wtorek. Właśnie 27 marca Polska podejmie w Chorzowie reprezentację Korei Południowej, która w sobotę w Belfaście spotka się z Irlandią Północną. Wyniki piątkowych meczów towarzyskich: Polska – Nigeria 0:1 (0:0) Japonia – Mali 1:1 (0:1) Rosja – Brazylia 0:3 (0:0) Azerbejdżan – Białoruś 0:1 (0:1) Cypr – Czarnogóra 0:0 Finlandia – Macedonia 0:0 Senegal – Uzbekistan 1:1 (0:1) Norwegia – Australia 4:1 (1:1) Turcja – Irlandia 1:0 (0:0) Bułgaria – Bośnia i Herc. 0:1 (0:1) Węgry – Kazachstan 2:3 (1:3) Grecja – Szwajcaria 0:1 (0:0) Tunezja – Iran 1:0 (0:0) Arabia Saudyjska – Ukraina 1:1 (1:1) Niemcy – Hiszpania 1:1 (1:1) Maroko – Serbia 2:1 (2:1) Holandia – Anglia 0:1 (0:0) Szkocja – Kostaryka 0:1 (0:1) Portugalia – Egipt 2:1 (0:0) Włochy – Argentyna 0:2 (0:0) Austria – Słowenia 3:0 (2:0) Francja – Kolumbia 2:3 (2:1) Na podstawie depesz Polskiej Agencji Prasowej opracował Zbigniew Bełz
Poleć:

O Autorze:

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.