Droga zmiana

6

14 lutego pani Magdalena Dobrzańska-Frasyniuk poinformowała media, że jej mąż Władysław Frasyniuk został aresztowany i wyprowadzony z domu we Wrocławiu we wczesnych godzinach rannych czyli o barbarzyńskiej godzinie 6.10. Jak wszyscy Państwo widzieli na własne, szeroko otwarte ze zdumienia oczy, legendarny opozycjonista miał ręce skute kajdankami do tyłu, którą to procedurę stosuje się w odniesieniu do najbardziej krwawych, najgroźniejszych przestępców.

Wiemy już, że te Walentynki urządziła Frasyniukowi Prokuratura Okręgowa w Warszawie, wysyłając po niego pięciu policjantów. Jeden czytał z kartki powody zatrzymania, drugi filmował, a trzech pozostałych baczyło, żeby skuty Frasyniuk wszystkim pięciu kulsonom łomotu nie spuścił. Czujność była tym bardziej wskazana, że aresztowano go pod zarzutem naruszenia nietykalności cielesnej dwóch funkcjonariuszy na służbie i może zechciałby ową nietykalność naruszać nadal, a potem zwiać, jak w stanie wojennym. A za to nowy, a już niemądry minister spraw wewnętrznych nogi by gliniarzom z zadków powyrywał.

Widok wyprowadzanej o świcie w kajdankach legendy “Solidarności” jest “masakrą wizerunkową dla Polski”, skomentowała to wydarzenie szefowa Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer. Przyznam się, że poruszył mnie komentarz Władka Frasyniuka, który wspomniał, że kiedy wypuszczali go z więzienia za komuny, pod bramą czekali na niego towarzysze walki o demokrację Adam Michnik, Karol Modzelewski i Henryk Wujec. I teraz, w 2018 roku, pod bramą aresztu, na złość i pośmiewisko władzy, która śmieje się narodowi w twarz, na represjonowanego Frasyniuka czekali ci sami obrońcy praw człowieka i obywatela, przeciwnicy rządów totalitarnych i opresyjnych Michnik, Modzelewski i Wujec!

A teraz pozwolę sobie przypomnieć Państwu urywek wywiadu, którego udzieliła swojego czasu pani Maria Kaczyńska: “A pani jest odważna? Przecież też była pani zatrzymywana z mężem przez milicję, rewidowana. Pamięta pani noc z 12 na 13 grudnia 1981 roku?”

“Wszyscy Polacy pamiętają. Leszek miał tego wieczoru zajęcia dla studentów zaocznych. Wrócił późno… I wtedy, już po północy, zapukali. Kto tam? Poczta. Otworzyłam. Często łapię się na tym, że jestem zbyt ufna. Poczta o północy! Weszli. ‘Pan Lech Kaczyński? Proszę się ciepło ubrać’. Chcieli go zakuć w kajdanki ale nie pozwoliłam”.

I jakiż stąd wniosek? Ze w ustroju totalitarnym okrutni komunistyczni siepacze ustąpili strapionej kobiecinie, która zabroniła im skuwać swojego mężczyznę i bez żadnego problemu odstąpili od wykonywania swoich powinności, natomiast prawi i sprawiedliwi funkcjonariusze ministra Brudzińskiego upierali się, że mają taki obowiązek. Ale są nagrania z 2015 roku, kiedy to aresztowano zięcia Lecha Kaczyńskiego – widać na nich Dubienieckiego wyprowadzanego bez kajdanek. A przecież “wszyscy jesteśmy równi wobec prawa”, upiera się minister Zbigniew Ziobro, twierdząc, że Frasyniuk sam powinien przyjść do prokuratury. Ten sam Ziobro, który programowo olewał wszystkie wezwania do prokuratury w sprawie afery gruntowej, tak długo, aż złożony został wniosek o doprowadzenie go siłą.

A propos policji, zapewne już Państwo wiecie, że komendantom wrocławskiej policji, zdymisjonowanym w związku ze śmiercią Igora Stachowiaka, włos z głowy nie spadł. Nie ponieśli odpowiedzialności dyscyplinarnej, tylko poszli gruchy obijać na emeryturze. Żeby im uprzyjemnić czas zasłużonego odpoczynku dobry wujcio Błaszczak sypnął im państwowym groszem i dostali odprawy w wysokości od 45 000 do 60 000 zł. Zaczepiona w tej sprawie Komenda Główna wyjaśniła, że owszem, odprawy zostały wypłacone, bo się należały. Ci, co skuli Frasyniuka też niewątpliwe zostaną nagrodzeni w swoim czasie, zobaczycie Państwo.

Wszyscy się teraz nagradzają, oczywiście wszyscy w swoim wąskim, wyselekcjonowanym gronie. A przecież sam prezes Kaczyński podchodzi z rezerwą do osiągnięć swojego rządu: “Choć rządzimy dwa lata, to wciąż pewne sprawy idą bardzo ciężko, także dlatego, że wszędzie natykamy się na ludzi z ogromnym deficytem świadomości narodowej” – westchnął ostatnio.

No i ci bez tego przykrego deficytu, wypełnieni świadomością narodową aż po dziurki w nosie zostali dostrzeżeni i nagrodzeni. Gdyby nie długi język czyli interpelacja posła PO Krzysztofa Brejzy, nie dowiedzielibyśmy się, że Beata Szydło na odchodnym sypnęła groszem swoim ministrom, o sobie, rzecz jasna, nie zapominając. Wygląda na to, że modły prezydenta Dudy o powrót “ojczyzny dojnej” zostały wysłuchane. Nagrody są przyzwoite, po kilkadziesiąt tysięcy zł. Swoje osiągnięcia była premier oceniła na 65 tys. zł., a jest to jedna z najniższych nagród. Łącznie ludzie bez deficytu świadomości narodowej czyli konstytucyjni ministrowie zgarnęli 1,5 mln zł., a najwyżej został oceniony były minister SWiA – na 82 100 zł. Jest to ten sam Mariusz Błaszczak, który na początku 2014 roku mówił, że: “Poziom życia rodaków jest coraz niższy, a rząd jak gdyby nigdy nic hojnie obdarowuje się nagrodami”. Sądząc po wysokości wypłat jest to pierwszy rząd, który sam nie może się wyżywić i trzeba mu pomagać.

Wszyscy zostaliśmy do głębi poruszeni wynurzeniami wicepremiera i ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, który zgarnął powyższą sałatę w wysokości 65 100 zł i zamiast szybko ją schować i cicho siedzieć, utyskiwał nad swoim losem w Radiu ZET: “Kiedy byłem ministrem sprawiedliwości w rządzie PO-PSL miałem troje dzieci na utrzymaniu. I słowo honoru – czasami nie starczało do pierwszego!” I nawet mu różaniec w dłoni nie drgnął!

Wścibscy dziennikarze natychmiast sprawdzili, że pobory ministra Sprawiedliwości wynosiły 17,5 tys. zł. miesięcznie. Wielu szlachetnych ludzi próbowało pochylić się nad dolą ekonomicznie nieprzystosowanego Jarosława (ta przypadłość jest chyba związana z imieniem). Można byłoby na przykład wypłacać ministrom pensje dwudziestego każdego miesiąca – do pierwszego by starczało. Luty był krótki, to jakoś przeleciał, a na marzec wzruszeni posłowie Kukiz 15 zainicjowali zbiórkę pieniężną, puszczając w obieg szklany słoik pokaźnej objętości.

Pamiętacie Państwo sejmowe głosowanie w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym? Posłowie przywitali wynik głosowania owacją na stojąco, tylko poseł Gowin nie wstał ani nie klasnął, choć głosował ZA ustawą. Myśleliśmy, że on taki hipokryta, a on, biedny, po prostu osłabł z głodu! Może nikt mu nie podpowiedział, że powinien brać na zeszyt w bufecie sejmowym? Można byłoby też zmodyfikować przepisy finansowe i umożliwić odpis 1% dochodu dla Gowina i innych głodujących ministrów, a nawet przyznać im 500+, bez żadnego trybu.

I taki to dziwny kraj, ta nasza Polska: ministrom nie starcza do pierwszego, a bezdomni samochody rozdają… Biznesmen Rydzyk wskazał, kto dał mu dał dwa samochody, otóż był to pan Stanisław, bezdomny, który pieniążki wygrał, przeznaczył na pojazdy dla redemptorysty i natychmiast taktownie umarł.

Poleć:

O Autorze:

Danuta Owczarz Kowal

Danuta Owczarz-Kowal-absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (Filologia Orientalna, Wydział Prawa i Administracji). W Kanadzie od 1988 roku. Mieszka w Montrealu. Interesuje się polityką i literaturą, lubi zwierzęta i muzykę rosyjską.

6 Comments

  1. herbetkobogdan@gmail.com on

    Niewygodne.info.pl
    March 16 at 1:46am ·

    Ponad 100 tys. zł nagród, 96 tys. zł odprawy emerytalnej i 80 tys. zł ekwiwalentu dla Borusewicza. Można było? Jak widać, można!

    Ostatnio głośno było o różnego rodzaju nagrodach i finansowych benefitach dla rządzących. Myślę, że w tym kontekście warto przypomnieć o sytuacji z końca 2015 roku. Wówczas to Bogdan Borusewicz, jako marszałek Senatu, wypłacił sobie odprawę emerytalną (96 tys. zł), a za niewykorzystany urlop wziął dodatkowe 80 tys. zł. Wcześniej lubił sobie również wypłacać spore nagrody (łącznie ponad 100 tys. zł). Aby była jasność – nie wzbudzało to większego zainteresowania w mediach, a już na pewno nikt za to nie “grillował” Borusewicza przez kilka dni z rzędu.

    Czytaj więcej: http://niewygodne.info.pl/…/04324-Odprawy-i-nagrody-dla-Bor…

  2. Pisowskie trole i tu docierają. PiS powinien zacząć od wynalezienia koła i od wynalazcy tworzyć swoje NOWE autorytety, bo innych nie uznają. W każdym spoza własnego stada widzą złodzieja i sprzedawczyka. Że też takich czasów doczekałem… Zgroza!

  3. Marek Maciolowski on

    Frasyniuk nie rozliczyl do dzis 80 milionow zlotych z kasy Solidarnosci, ktora ” ukrywal ” w stanie wojennym.
    Miliony $ plynace z amerykanskich zwiazkow zawodowych via Paryz czy Bruksela rowniez ” wsiakly ” en route do Polski. Dzis wiadomo ze
    podobni ” bohaterowie ” rezydujacy w Paryzu czy Brukseli byli agentami komunistycznymi, i pospolitymi zlodziejami.
    Andrzej Rozplochowski , wspoltworca slaskiej Solidarnosci i faktyczny bohater Solidarnosci, kilka lat temu w wywiadzie dla tv ( dostepnym na YouTube ) stwierdzil ze Frasyniuk byl wedlug wspolwiezniow stanu wojennego ubeckim agentem w strukturach Solidarnosci. Zachowanie Frasyniuka w ostatnich 3 latach potwierdza jego lojalnosc do komunistycznych mocodawcow.

  4. W jakich okolicznościach Pan Władysław Frasyniuk pobił dwóch policjantów ? Jeśli było to na demonstracji można założyć, że zdawał sobie sprawy z faktu, że skończy się to sankcjami karnymi. Jedną z zasad ruchu Solidarności było nie stosowanie przemocy. Dlaczego były przywódca tę przemoc demonstruje i to wobec policjantów, którzy są przecież tylko wykonawcami decyzyji kogoś innego ?

    Odnoszę wrażenie, że autorce artykułu musiały umknąć istotne okoliczności, bez wiedzy których cała sytuacja jest nierozumiała.

    • Frasyniuk pobił? Oni mówią, że pobił, a to nie to samo. Jak pisiory mówią to znaczy, że mówią a nie, żę tak było.

  5. Frasuniuk ta żadna legenda sSolidarności a zwykły karierowicz który wykorzustał swoją popularnośc i został biznesmenem. Pieniądze przewróciłu mu w głowie i dostał małpiego rozumu protestując z podobnymi sobie lumpami przeciwdo marszom smoleńskim rodzin ofiar które czcili swoich bliskich którzy zginęli pod Smoleńskiem w katastrofie samolotowej.Obrażał i znieważał funkcjonariuszy policji którzy ochraniali marsze i za to musi ponieść karę. Powinien być aresztowany i pociągnięty do odpowiedzialności jak każdy obuwatel który łamie prawo. Nie róbcie z niego bohatera bo to zwykły hochsztapler.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.