USTAWA O IPN – opinie “PRZECIW”

0

Przedstawiamy szereg opinii i wystąpień sprzeciwiających się przyjętej w nocy ze środy na czwartek ustawie o IPN. Są one ustawione chronologicznie, od najnowszych do najstarszych.

•••

Minister oświaty: powiem prawdę o udziale Polaków w mordowaniu Żydów

Izraelski minister oświaty Naftali Bennett, który miał w środę przybyć z wizytą do Polski, mówił, że w trakcie tej podróży “powie prawdę” o udowodnionym udziale Polaków w mordowaniu Żydów w czasie Holokaustu dokonanego przez nazistów.

Jednakże rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska podała, że wizyty nie będzie. Strona izraelska podała, że wizyta została odwołana przez rząd polski.

Kiedy jeszcze przewidywano wizytę, w cytowanym przez izraelski anglojęzyczny portal Times of Israel komunikacie Bennett oświadczył: “Jestem zdeterminowany, by wyraźnie powiedzieć to, co historia już udowodniła – polski naród miał swój udowodniony udział w mordowaniu Żydów w czasie Holokaustu”.

Jak dodał, w Polsce powie: “Przybyłem, żeby powiedzieć prawdę tu, gdzie ta prawda się wydarzyła”. “To głośne i wyraźne przesłanie: nie można napisać od nowa przeszłości, ale przyszłość napiszemy razem” – oświadczył izraelski minister.

Z kolei inny izraelski portal, Israel National News, przytacza słowa ministra w innym tłumaczeniu, pisząc, że “Polsce udowodniono, że miała udział w mordowaniu Żydów w czasie Holokaustu”. “Prawda nie zależy od (polskiej) ustawy (o IPN – PAP) ani żadnej innej” – dodał Bennett.

Według Israel National News szef resortu oświaty poinformował ponadto, że wierzy, że można “zakończyć obecny konflikt z polskim rządem na drodze dialogu, a nie wymienianych w mediach oświadczeń”. “Dlatego tam jadę, żeby spotkać się z młodymi studentami w Polsce i z politycznymi przywódcami tego kraju” – dodał.

Times of Israel informuje, że zgodnie z oświadczeniem biura ministra podczas swojej wizyty w Polsce spotka się on z wicepremierem oraz ministrem nauki i szkolnictwa wyższego Jarosławem Gowinem, będzie rozmawiał z polskimi studentami i uda się pod Pomnik Bohaterów Getta w Warszawie.

•••

Komitet Żydów Amerykańskich: napisz do swojego kongresmena ws. ustawy o IPN

Komitet Żydów Amerykańskich (AJC) zwrócił się na Twitterze o wysyłanie listów do kongresmenów w sprawie nowelizacji ustawy o IPN w Polsce. Według AJC należy działać, aby nowelizacja oceniana przez Komitet bardzo krytycznie nie weszła w życie.

„Jest jeszcze czas na przekonanie Polski, że nie powinna penalizować otwartej dyskusji o Holokauście. Poproście swoich kongresmenów o podjęcie działania” – napisał AJC, zamieszczając link do swojego krytycznego stanowiska wobec tej nowelizacji oraz gotowy tekst listu do kongresmena w imieniu Komitetu.

AJC wyraża obawę, że nowelizacja – wprowadzająca karę do trzech lat więzienia za twierdzenie, że Polska jako państwo lub naród polski były współwinne nazistowskim okrucieństwom na ziemiach polskich w czasie drugiej wojny światowej – może mieć „mrożący efekt dla dialogu, nauki historycznej i odpowiedzialności, jak też dla strategicznych relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem”.

Zaakcentowano, że Polska nie ponosi odpowiedzialności za Holokaust, ale też wskazano, że „byli Polacy współwinni okrucieństw popełnionych przeciwko ich żydowskim sąsiadom”.

„Podejmijcie działanie teraz i wezwijcie swoich kongresmenów do wypowiedzenia się przeciwko tej próbie wymazania niewygodnej części historii Polski” – apeluje AJC.

W gotowym tekście listu do kongresmenów zwrócono uwagę, że nowelizacja ustawy o IPN wymaga jeszcze tylko podpisu prezydenta RP, zanim nabierze mocy obowiązującej. Według ACJ ustawa ta „penalizowałaby nawiązywanie do polskiej współodpowiedzialności za nazistowskie zbrodnie przeciwko Żydom w okupowanej Polsce podczas drugiej wojny światowej”.

AJC wyraża w tym tekście poparcie dla listu kongresmenów z grupy zadaniowej ds. zwalczania antysemityzmu wzywającego prezydenta Andrzeja Dudę do odmowy podpisania ustawy. Komitet podziela też obawy Departamentu Stanu USA dotyczące możliwego wpływu tej ustawy – gdyby weszła w życie – na strategiczne interesy i relacje Polski, w tym ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem.

Wyrażono przekonanie, że otwarta debata, nauka i edukacja to najlepszy sposób przeciwdziałania nieścisłym i krzywdzącym wypowiedziom.

W liście, o którego wysyłanie zwraca się AJC, zaakcentowano, że tysiące obywateli polskich ryzykowało życiem, by ratować Żydów. Wskazano, jak wielu Polaków zostało uznanych za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. „Jednak Polska – jak każdy inny kraj – ma niedoskonałą historię” – głosi list. Podkreślono, że każde demokratyczne społeczeństwo musi wykazać się otwartością i odwagą w badaniu swoich niedociągnięć, „i w tym świetle musimy uznać liczne udokumentowane przypadki Polaków pomagających Niemcom, bezpośrednio i pośrednio, w mordowaniu niewinnych Żydów”.

ACJ akcentuje, że skoncentrowanie się na edukacji, a nie penalizacji w podejściu do niepoprawnych i krzywdzących wypowiedzi, łącznie z określeniem „polskie obozy śmierci”, byłoby korzystniejsze w rozwiązywaniu tej istotnej kwestii.

List kończy się wyrażeniem nadziei, że adresat (kongresmen) będzie nadal wypowiadał się przeciwko projektowi ustawy i podejmował tę kwestię z „wpływowymi przywódcami i urzędnikami państwowymi”.

•••

Europejska Unia dla Judaizmu Postępowego i Beit Polska zaniepokojone ustawą o IPN

Organizacje Europejska Unia dla Judaizmu Postępowego (EUPJ) oraz zrzeszony w niej Beit Polska – Związek Postępowych Gmin Żydowskich w Polsce – we wspólnym oświadczeniu wyraziły zaniepokojenie nowelizacją ustawy o IPN i zaapelowały o jej uchylenie lub zmianę.

“Zgadzamy się, że niewłaściwe jest nazywanie niemieckich nazistowskich obozów śmierci znajdujących się na ziemiach polskich +polskimi obozami śmierci+, jednakże przedmiotowa ustawa w swym obecnym kształcie w znacznym zakresie wykracza poza tę pojedynczą kwestię” – zaznaczono w dokumencie wydanym 1 lutego.

Jak dodano, ustawa “posługuje się też pojęciami niezdefiniowanymi w prawie, które mogą podlegać wielu interpretacjom niosącym poważne konsekwencje”. “Ponadto wprowadzane ustawą wysokie kary grzywny i kary pozbawienia wolności za niewłaściwe użycie słów uznajemy za drakońskie i niewspółmierne” – stwierdzono.

Organizacje podkreśliły, że ważne jest, “by okropności Holokaustu nie uległy zapomnieniu, a przyszłe pokolenia zasilone wiedzą o nich mogły zadbać, by te nie powtórzyły się już nigdy więcej i nigdzie na świecie”.

Beit Polska i EUPJ oceniają, że w obecnym kształcie ustawa “grozi powstrzymaniem dyskusji, badań i upamiętnienia tragicznych wydarzeń, które miały miejsce na polskiej ziemi”.

Organizacje zaapelowały, by Sejm oraz/lub prezydent RP rozważył uchylenie lub zmianę prawodawstwa w tej sprawie.

Beit Polska – Związek Postępowych Gmin Żydowskich, związek wyznaniowy zarejestrowany w Polsce od 2009 roku, zrzesza obecnie trzy postępowe gminy żydowskie oraz wspiera działalność kolejnych trzech stowarzyszonych z nim gmin. Beit Polska ma status członka zrzeszonego w EUPJ, a przezeń w Światowej Unii dla Judaizmu Postępowego.

Europejska Unia dla Judaizmu Postępowego (The European Union for Progressive Judaism – EUPJ) jest organizacją zrzeszającą, łączącą i wspierającą ponad 170 gmin judaizmu liberalnego i reformowanego, działających w 17 krajach Europy. Reprezentuje jeden z siedmiu regionów Światowej Unii dla Judaizmu Postępowego (World Union for Progressive Judaism – WUPJ). WUPJ z siedzibą w Jerozolimie jest największym w skali światowej religijnym ruchem żydowskim zrzeszającym 1,8 mln członków.

 •••

Zagraniczni korespondenci: wyjaśnianie polskiego stanowiska nie wystarczy, aby rozwiązać spór wokół noweli o IPN

Samo wyjaśnianie polskiego stanowiska nie wystarczy, aby rozwiązać spór wokół noweli o IPN – mówili PAP korespondenci zagranicznych mediów, którzy wzięli udział w piątkowym spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim w Muzeum Polaków ratujących Żydów im. Rodziny Ulmów.

Wyjaśnienie przedstawicielom mediów zagranicznych intencji stojących za uchwaloną w ubiegły piątek nowelizacją ustawy o IPN było jednym z głównych celów piątkowej wizyty Morawieckiego w Markowej. Oprócz spotkania z premierem dziennikarze mieli też okazję zwiedzić muzeum poświęcone Polakom, którzy – mimo grożącej im kary śmierci – pomagali ludności żydowskiej skazanej na zagładę przez III Rzeszę.

“Muzeum było bardzo poruszające, a historia, którą Polska ma do opowiedzenia światu jest bardzo interesująca. Polityczny problem tkwi jednak w sporach wokół przyjętych w Polsce przepisów (o IPN – PAP); ten problem wciąż czeka na rozwiązanie” – powiedział PAP po wizycie w Markowej warszawski korespondent “New York Timesa” Marc Santora.

“Przyczyny, dla której Polacy odbierają frazę +polskie obozy śmierci+ jako coś obraźliwego, są oczywiste i uzasadnione – jest ona po prostu historycznie nietrafna, ale nie zmienia to faktu, że są poważne wątpliwości dotyczące nowego prawa i tego, jak zostało sformułowane, na które nie uzyskaliśmy dziś odpowiedzi” – dodał dziennikarz. Według niego zapewnienia Morawieckiego, iż intencją rządzących nie jest ograniczenie wolności wypowiedzi nie zmieniają “faktu, że przepis sformułowany jest w taki sposób, że może zostać tak zinterpretowany”.

“Ta kwestia będzie musiała jeszcze zostać przez rząd wyjaśniona” – ocenił Santora.

Próbę wyjaśnienia przez polski rząd swojego stanowiska i argumentów stojących za przyjętymi przepisami pochwalił Matthew Day z brytyjskiego “Daily Telegraph”. “Wcześniej raczej tego nie robił, co jest główną przyczyną jego (rządu Mateusza Morawieckiego – PAP) obecnych problemów” – wskazał w rozmowie z PAP.

Pytany, czy jego zdaniem wyjaśnienia przedstawiane przez Polskę wystarczą, by załagodzić spór z jej zagranicznymi partnerami, Day ocenił, że na pewno w tym pomogą. “Rzecz w tym, że należało to zrobić wcześniej; teraz Polska ma przed sobą zadanie z zakresu ograniczania strat, bo tryb, w jakim ustawa została przeforsowana, bez rzeczywistego namysłu i odpowiednich konsultacji, zaszkodziła już jej wizerunkowi” – mówił.

“To dobrze, że są wyjaśnienia, ale jest na to już trochę za późno” – dodał dziennikarz.

•••

Włoscy Żydzi apelują do prezydenta Dudy, by nie podpisywał ustawy o IPN

Związek włoskich gmin żydowskich zaapelował w liście do prezydenta Andrzeja Dudy, aby nie podpisywał nowelizacji ustawy o IPN. W apelu, rozpowszechnionym przez agencję Ansa, związek poprosił, by prezydent RP nie popełnił tego “fatalnego” błędu.

“Nikt nie podaje w wątpliwość tego, że Polska doświadczyła nazistowskiej okupacji ani że to Trzecia Rzesza zbudowała obozy śmierci i zarządzała nimi oraz zagładą na polskiej ziemi, w której zamordowano miliony Żydów, tysiące więźniów politycznych, tysiące Romów i Sinti” – napisała w piątek przewodnicząca związku Noemi Di Segni.

“Ci, którzy mówią o +polskich obozach+, dokonują ewidentnego uproszczenia, co można skorygować dzięki wiedzy i autorytetowi autorów książek, rozpraw i analiz” – podkreśliła. Ale – jak dodała prezes związku – w aktualnej wersji ustawy mowa jest o “ukaraniu także tego, kto mówi prawdę”.

“Tak, jak prawdą jest to, że Polacy byli ofiarami nazizmu, jednakowo niezaprzeczalne, życiowo doświadczone i udokumentowane jest też to, że byli wśród nich i tacy, którzy splamili się okrutnymi zbrodniami przeciwko Żydom, tacy, którzy kolaborowali z nazistami” – napisała Di Segni w imieniu związku włoskich gmin.

Wyraziła przekonanie, że przepis tej ustawy “wywołuje strach, gdyż sprzyja wypaczaniu historii zamiast jej obronie, bo łączy wielu Polaków, którzy poświęcili się, aby bronić Żydów bądź byli bezpośrednio ofiarami nazistowskiego faszyzmu z tymi, którzy nikczemnie zgodzili się służyć nazistowskiej machinie śmierci”.

Zdaniem przewodniczącej prawdziwym wyzwaniem jest obecnie przezwyciężenie antysemityzmu i nienawiści rasowej.

Antysemityzm – jak zauważyła – istniał zawsze, a obecnie odradza się i wyraża w nowych formach, także “rewizjonizmu historycznego”.

“Polska nie może koncentrować się tylko na tragedii doznanej przez nazizm, ale musi być zdolna opowiedzieć całą historię, na którą składają się wieki antysemityzmu, również o podłożu religijnym” – głosi list do prezydenta Dudy.

“Ta historia nie zaczyna się 1 września 1939 roku i nie kończy się 27 stycznia 1945, ale znacznie wcześniej i trwa też dzisiaj” – wskazała Noemi Di Segni, przywołując datę wybuchu II wojny światowej i wyzwolenia obozu Auschwitz.

“Polska to wielki kraj ze wspaniałą historią, która zdobyła w cierpieniu i z heroizmem wolność słowa. Ustawa przyjęta 31 stycznia jest zdradą tych wartości” – oceniła. “My we Włoszech mamy za sobą doświadczenie jednego podpisu, który usankcjonował ogłoszenie ustaw rasowych w 1938 roku” – dodała.

“Proszę Pana, Panie Prezydencie, a wraz ze mną prosi ponad 8 tysięcy włoskich Żydów zamordowanych w Polsce i w innych nazistowskich obozach, a także wszyscy włoscy Żydzi, którzy mogą dalej głosić świadectwa, opowiadać i przekazywać to, co się wydarzyło, aby nie popełniał Pan tego fatalnego błędu. Niech Pan nie podpisuje” – kończy się list związku włoskich gmin żydowskich.

•••

Friszke: potrzeba instytucjonalnej współpracy ws. odkrycia prawdy o zbrodniarzach II WŚ

Potrzeba instytucjonalnej propozycji nawiązania współpracy polskich i zagranicznych historyków ws. odkrycia prawdy o zbrodniarzach II WŚ – powiedział w piątek PAP historyk prof. Andrzej Friszke, odnosząc się do wystąpienia premiera Morawieckiego w muzeum im. Rodziny Ulmów w Markowej.

Prof. Andrzej Friszke, były członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, w piątkowej rozmowie z PAP skomentował spotkanie szefa rządu Mateusza Morawieckiego z przedstawicielami mediów zagranicznych i krajowych w Markowej koło Łańcuta, skąd pochodziła rodzina Ulmów, zamordowana za ukrywanie Żydów. Historyk odniósł się m.in. do zaproszenia skierowanego przez premiera do badaczy drugiej wojny światowej – “niezależnie, czy pochodzenia polskiego, rosyjskiego, ukraińskiego, czy żydowskiego” – w celu odkrycia “całej prawdy dotyczącej zbrodniarzy”.

“To dobrze, że premier zaprasza historyków oraz deklaruje otwartość i gotowość do współpracy, natomiast przyjęta ustawa jest faktem. To do niej trzeba się odnosić” – zauważył Friszke. “Poza tym tego typu zaproszenie wymaga działań instytucjonalnych. Powinny je zainicjować jakieś polskie podmioty, które organizują badania, konferencje. W zasadzie to się do tej pory odbywało – nie jest tak, że dopiero startujemy z wyjaśnianiem drugiej wojny światowej. Natomiast obecna sytuacja utrudnia kontynuowanie tych prac, także we współpracy międzynarodowej” – dodał.

“Instytucje, które mogłyby nam partnerować, np. Instytut Yad Vashem (…), obecnie są w ostrym sporze wokół nowelizacji ustawy o IPN. Nie bardzo widzę, jak dalej miałoby to wyglądać. (…) Bardzo ważny jest klimat, w jakim odbywają się takie spotkania. Niestety to, co widzieliśmy w trakcie ostatnich dni, po prostu zmiażdżyło dotychczasową atmosferę. Chęci były dobre, ale warunki dramatycznie się pogorszyły” – podkreślił.

Friszke odniósł się także do słów premiera, że po 1989 r. “nie zrobiliśmy wszystkiego (…), żeby wyjaśnić naszą historię” oraz że dotychczas polska polityka historyczna “była całkowicie odwrócona do góry nogami – była albo nieistniejąca, albo całkowicie niewłaściwa – oczywiście nie cała, ale niestety większość”.

“To nieprawda, absolutna nieprawda. (…) Rzeczy ogromnej wagi dokonały się po 1989 roku, także w tym wymiarze – by wspomnieć wielką międzynarodową konferencję poświęconą losom Żydów w Polsce, która odbyła się w latach 90. w Warszawie. Prócz tego zrobiono zupełnie podstawowe badania nad problemem okupacji niemieckiej (…). Mamy wielki periodyk Zagłada Żydów (…) i zespół się nim zajmujący, mamy nowe badania nad Auschwitz i ogromne zasługi Rady Muzeum” – podkreślił. “Od 1989 roku odbyły się rzeczy zasadniczej wagi, także dotyczące upamiętnień i pracy nad różnymi stronami rzeczywistości, zwłaszcza polsko-żydowskiej” – dodał.

Morawiecki w trakcie spotkania z dziennikarzami powiedział także, że jego zdaniem możliwe jest wypracowanie kompromisu po szczerej rozmowie z przyjaciółmi z Izraela. Premier wyraził nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona w ciągu najbliższych dni lub tygodni. Jednak w opinii prof. Friszkego obecny kryzys może zostawić ślady na bardzo długo.

“Niektórzy z moich znajomych oceniają, że trzeba to liczyć w kategoriach dziesięciolecia. Została przeprowadzona rzecz bardzo niedobra, w sposób absolutnie nieodpowiedzialny, dlatego obawiam się, że podjęcie rzeczowego i miarodajnego dialogu będzie bardzo trudne. Uważam, że należy go prowadzić, ale wątpię, żeby można było(…) zacząć rozmawiać dopiero teraz, kiedy ustawa została przyjęta. W ten sposób się nie rozmawia z partnerami, nie kiedy jedna strona dyktuje warunki” – powiedział historyk.

Friszke ocenił jako dobre i słuszne zamierzenie premiera, by wyjaśnić intencje ustawy, jednak – jak zaznaczył: “o czym dyskutować, jeżeli ta jest już uchwalona?”. “Gdyby to była dyskusja poprzedzająca debatę i uchwalenie nowelizacji, to oczywiście wszystko byłoby w porządku. Mamy jednak do czynienia z oficjalnie przyjętym aktem prawnym. On jest uchwalony i jakakolwiek dyskusja nie ma już mocy stanowienia i interpretowania go” – podkreślił.

•••

Rada Oświęcimska: nowe nieprecyzyjne przepisy ustawy o IPN budzą obawy

Międzynarodowa Rada Oświęcimska wyraziła w piątek zaniepokojenie sporem wokół nowelizacji ustawy o IPN. Zdaniem jej członków, nowe nieprecyzyjne przepisy budzą uzasadnione obawy o ograniczanie wolności w odkrywaniu prawdy o Holokauście, czemu się sprzeciwiają.

„Międzynarodowa Rada Oświęcimska (…) z najwyższym zaniepokojeniem obserwuje spór wokół przyjętej przez Parlament RP nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Rada od lat wspierała wysiłki i angażowała się w działania służące walce z kłamliwymi sformułowaniami o ‘polskich obozach’. Jednak nowe nieprecyzyjne przepisy budzą uzasadnione obawy o ograniczanie wolności w odkrywaniu prawdy o Holokauście, czemu również chcemy się zdecydowanie sprzeciwić” – napisali członkowie Rady w wydanym w piątek oświadczeniu.

Podkreślili zarazem, że nie tracą „nadziei na dialog między zainteresowanymi stronami”. „Co więcej: od 2000 r. to Międzynarodowa Rada Oświęcimska przy Premierze RP jest miejscem właśnie takiego dialogu i porozumienia – z poszanowaniem dla prawdy, w trosce o pamięć o wszystkich Ofiarach, przy zachowaniu wzajemnego szacunku. W obliczu obecnego konfliktu jesteśmy zdeterminowani nadal pełnić powyższą rolę” – zaznaczyła Rada.

Pod oświadczeniem podpisali się członkowie Rady, a wśród nich m.in. ocaleni z Zagłady: Halina Birenbaum, Marian Turski i Roman Kent, jej przewodnicząca prof. Barbara Engelking, reprezentant niemieckich Sinti i Romów Romani Rose, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, wiceprezydent Międzynarodowego Komitetu Oświęcimskiego Christoph Heubner, dyrektor jerozolimskiego Instytutu Yad Vashem Avner Shalev, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder oraz dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński.

Międzynarodowa Rada Oświęcimska jest organem doradczym premiera RP w sprawach dotyczących terenów byłego obozu Auschwitz oraz innych miejsc zagłady w granicach Polski. Zrzesza 25 osób z różnych krajów, m.in. byłych więźniów, specjalistów zajmujących się tematyką Holokaustu, przedstawicieli instytucji pamięci, a także duchownych.

•••

Ambasada Izraela: odnotowaliśmy w ostatnich dniach falę ataków o podłożu antysemickim (opis)

Odnotowaliśmy w ostatnich dniach falę ataków o podłożu antysemickim. Wszelkimi możliwymi kanałami docierały do nas antysemickie wypowiedzi i komentarze, wiele z nich dotknęło bezpośrednio pani ambasador Anny Azari – napisała w piątkowym oświadczeniu ambasada Izraela w Warszawie.

“Odnotowaliśmy w ostatnich dniach falę ataków o podłożu antysemickim. Wszelkimi możliwymi kanałami docierały do nas antysemickie wypowiedzi i komentarze, wiele z nich dotknęło bezpośrednio pani ambasador Anny Azari. Do tej pory wstrzymywaliśmy się z reakcją, ale nie możemy dłużej milczeć” – podkreśliła ambasada w stanowisku zamieszczonym na Twitterze.

Jak podano, “antysemickie treści niekontrolowanie pojawiają się zarówno w polskim Internecie jak i mediach, szczególnie w TVP INFO”. “Wprawdzie Krzysztof Czabański, szef Rady Mediów Narodowych, zakomunikował: +W mediach publicznych nie ma miejsca na wypowiedzi antysemickie+, lecz zjawisko to niestety nadal trwa” – czytamy w oświadczeniu ambasady Izraela.

Według ambasady “na Twitterze 1 lutego TVP INFO opublikowało wpis łączący reakcję Izraela na nowelizację ustawy o IPN z kwestią reprywatyzacji”. “Trudno o bardziej jaskrawy przykład antysemickiego fake newsa” – podkreślono w komunikacie.

Przypomniano i zapewniono jednocześnie, że “Izrael stoi na tym samym stanowisku co Polska, nazywa obozy śmierci – niemieckimi nazistowskimi obozami”.

“Mamy nadzieję, że ponad 30 lat pracy wielu wspaniałych ludzi, zarówno po polskiej jak i izraelskiej stronie, nie pójdą na marne i nadal będziemy potrafili wspólnie pracować w atmosferze dialogu i wzajemnego zrozumienia” – podkreśliła ambasada Izraela.

W ostatnich dniach fala krytyki spadła na autorów programu “Studio Polska” wyemitowanego w TVP Info w ostatnią sobotę, kilka godzin po słowach ambasador Izraela Anny Azari, która podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz zaapelowała o zmianę w przyjętej przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN. Podkreśliła, że “Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”.

W programie wyświetlono m.in. tweety od widzów; treść części z nich była antysemicka. Jeden z twórców programu Jacek Łęski napisał później na Twitterze, że w tej sprawie “zawiódł mechanizm zatwierdzania tweetów do emisji”. “Wybierany był 1, ale ze względu na ich ogromną liczbę wskakiwały jeszcze kolejne. Błąd oprogramowania, a nie zła intencja, wyraźnie powiedzieliśmy to w czasie programu. W pewnym momencie wstrzymaliśmy emisję tt” – podał Łęski.

Prezes TVP Jacek Kurski zapewnił z kolei na tym samym portalu: “Nie ma zgody @TVP na antysemickie wpisy. Studio Polska na żywo odcięło się od kilku, które wlały się w wyniku ataku trolli, nie intencji TVP”.

Oburzenie w sieci i w mediach wywołały też wypowiedzi prowadzących środowy program “W tyle wizji” w TVP Info. Marcin Wolski powiedział m.in., że “dopuszczając taką terminologię, to właśnie na gruncie języka można powiedzieć, że to nie były ani niemieckie, ani polskie obozy, tylko żydowskie obozy, no w końcu kto obsługiwał krematorium?” – pytał Wolski. “No i kto w nich ginął – dopowiedział Rafał Ziemkiewicz.

•••

Ukraina/ Forum Partnerstwa z Polską prosi o zawetowanie ustawy o IPN

Strona ukraińska w Ukraińsko-Polskim Forum Partnerstwa zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przewidującej karanie za negowanie zbrodni ukraińskich nacjonalistów.

Forum, w którym zasiadają polscy i ukraińscy intelektualiści, działa pod patronatem ministrów spraw zagranicznych obu państw. Tekst apelu przekazał w piątek PAP przewodniczący ukraińskiej części Forum Witalij Portnikow.

„Ukraińska część Ukraińsko-Polskiego Forum Partnerstwa z ogromnym rozczarowaniem i zaniepokojeniem przyjęła uchwalenie przez obie izby polskiego parlamentu decyzji ustawodawczych, które przewidują polityczne rozstrzyganie relacji historycznych między naszymi narodami” – napisali autorzy apelu.

„Takie kroki nie proponują i nie prowadzą do otwarcia dialogu na rzecz prawdy. Świadomie wykorzystują za to wzajemne krzywdy z przeszłości, by prowokować nowe problemy w przyszłości” – podkreślono.

W dokumencie zaznaczono też, że takie podejście stosowane jest nie tylko wobec ukraińskiej historii, ale i wobec tragedii Holokaustu. „Potępiamy takie działania. Nawołujemy naszych polskich przyjaciół i kolegów, którzy reprezentują polską część Forum, by także się od nich odcięli” – czytamy.

Autorzy oświadczyli, że nowelizacja ustawy o IPN odbierana jest na Ukrainie jako próba stworzenia atmosfery presji i zastraszania Ukraińców, mieszkających w Polsce. Oceniono także, że prowadzi to do powtórki tragicznych błędów, które powodowały utratę państwowości przez nasze narody.

Członkowie Forum zauważyli, że przemilczanie „oczywistych, agresywnych działań opartych na politycznym egoizmie” nie rozwiązuje, lecz komplikuje problemy we wzajemnych relacjach. „Prosimy naszych (polskich) kolegów, by użyli swego autorytetu dla wstrzymania ostatecznego zatwierdzenia ustawy, która może istotnie podważyć partnerstwo i zaufanie między naszymi narodami” – napisano.

„Zwracamy się do prezydenta Rzeczpospolitej Polski Andrzeja Dudy o zawetowanie tego aktu, by nie stał się on symbolem naszej wspólnej porażki historycznej” – głosi przekazany PAP dokument.

•••

Departament Stanu USA: śledzimy pilnie losy ustawy o IPN 

Śledzimy pilnie losy ustawy o IPN, ale nie komentujemy procesu legislacyjnego w Polsce – oznajmiła w czwartek rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert odnosząc się do przyjęcia przez Senat nowelizacji ustawy o IPN.

Nauert odwołała się też do wydanego wcześniej oświadczenia resortu dyplomacji USA, w którym zaapelowano do polskiego rządu o ponowne rozważenie implikacji nowej ustawy dla “naszej zdolności do pozostania nadal realnymi partnerami”.

Wyjaśniła, że Departament Stanu niepokoją też napięcia między sojusznikami USA – Polską i Izraelem.

Nauert odmówiła odpowiedzi na pytanie, jakie ewentualne działania mogą rozważać władze USA w odniesieniu do polskiego rządu, jeśli nowelizacja ustawy o IPN ostatecznie wejdzie w życie.

Rzeczniczka powtórzyła tezy zawarte w komunikacie Departamentu Stanu wydanym w środę, że Stany Zjednoczone zdają sobie sprawę, iż “historia Holokaustu jest bolesna i złożona” a konfrontacja z pewnymi aspektami historii jest trudna, jednak nie wolno ograniczyć debaty i wypowiadania się na temat Holokaustu.

W komunikacie napisano: “Rozumiemy, że wyrażenia takie jak: +polskie obozy śmierci+ są niewłaściwe, błędne i sprawiają ból (…). Jednakże, jesteśmy zarazem zaniepokojeni i tym, że, jeśliby wszedł w życie, projekt tej ustawy mógłby podważyć wolność wypowiedzi i badań naukowych”.

“Wierzymy, że tylko nieskrępowana dyskusja, badania naukowe i działalność edukacyjna to najlepszy sposób, by przeciwdziałać niewłaściwym i krzywdzącym wypowiedziom” – głosi nota Departamentu Stanu USA.

•••

OBWE: Polska ustawa o IPN powinna zostać odrzucona

“Historia jest materią dla niezależnych badań akademickich i wolnej debaty, a nie decyzji wymiaru sprawiedliwości. Ustawa powinna zostać odrzucona” – oznajmił w czwartek przedstawiciel OBWE Harlem Desir, odnosząc się do nowelizacji polskiej ustawy o IPN.

“Mam poważne zastrzeżenia do tej ustawy, która karze za wypowiedzi dotyczące materii historycznej” – powiedział Desir, przedstawiciel OBWE ds. wolności mediów.

“Chociaż wszyscy znamy wrażliwość na fakty historyczne, swoboda wypowiedzi ma szczególne znaczenie dla historyków i naukowców. (…) Tylko takie wypowiedzi, które stanowią wezwanie do przemocy lub dyskryminacji mogą podlegać karze” – dodał Desir w komunikacie zamieszczonym na stronach OBWE (Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie).

Zdaniem przedstawiciela Organizacji “ustawa powinna zostać odrzucona jako nieproporcjonalne ograniczenie swobody wypowiedzi”.

“Mam nadzieję, że aby bronić swobody wypowiedzi, ustawa zostanie zawetowana przez prezydenta” – dodał Desir.

Komunikat OBWE przypomina o 19. artykule Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, który zabrania wprowadzania ustaw karzących “za wyrażanie opinii o faktach historycznych”.

Wcześniej do przeprowadzenia ponownej analizy ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i “naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami” wezwał Departament Stanu USA.

Resort dyplomacji USA zaapelował też o ponowne rozważenie implikacji nowej ustawy dla “naszej zdolności do pozostania nadal realnymi partnerami”.

Nowelizacja ustawy IPN wprowadza między innymi przepisy, zgodnie z którymi, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

•••

Była więźniarka Auschwitz: ustawa o IPN to krok do negowania historii

“Przygotowaniem do negowania historii” nazwała nowelizację ustawy o IPN Włoszka Liliana Segre, która była więźniarką obozów w Ravensbrueck i Auschwitz. W styczniu mianowana została przez prezydenta Włoch Sergio Mattarellę dożywotnim senatorem.

W wypowiedzi dla włoskiego radia publicznego RAI 87-letnia ocalała z Holokaustu działaczka społeczna powiedziała: “Czemu teraz Polacy odczuwają potrzebę piętnowania czy wręcz przekreślania tych, którzy nie są posłuszni ich dyktatowi?”.

“To sposób przygotowania do zanegowania historii. Ja poznałam deportowane do obozów polskie Żydówki, które opowiadały mi o bardzo silnym antysemityzmie, z którym się spotykały. Ten antysemityzm jest pradawny, bardzo stary” – oświadczyła Segre.

“Byłam przez rok w Auschwitz-Birkenau, gdy szliśmy do pracy, przechodziliśmy przez drogę, ludzie na nas pluli. Ale ja absolutnie nie zaprzeczam, że nie było sprawiedliwych” – dodała włoska senator.

Kiedy rozmawiająca z nią dziennikarka radia RAI zauważyła, że prawie 7 tys. Polaków otrzymało tytuł Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata za pomoc Żydom Segre przyznała: “Nie znałam tej liczby, jest piękna i pocieszająca”.

“Ale na ilu? Ja niestety poznałam tylko niesprawiedliwych” – oświadczyła Segre w głównym wydaniu dziennika w pierwszym programie radia RAI.

•••

Timmermans: obozy śmierci były nazistowskie, ale badanie historii zostawmy historykom 

Obozy śmierci były nazistowskie, ale badanie historii i jej interpretację powinniśmy zostawić historykom – powiedział w czwartek w Brukseli wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, odnosząc się do kontrowersji wokół nowelizacji ustawy o IPN.

“Kto zna historię, wie, że obozy śmierci były obozami nazistowskimi. Odpowiedzialność za obozy śmierci spoczywa na reżimie nazistowskim i na nikim innym. Ale jednocześnie – mówię to jako Holender, nie odnosząc się do żadnego innego kraju – ważne jest, żebyśmy znali swoją historię. Jako źródło wiedzy, czasami inspiracji, a czasami przestrogi” – zaapelował Timmermans, pytany podczas konferencji o kontrowersje, jakie wywołała nowela polskiej ustawy o IPN.

Jej nowe zapisy wprowadzają m.in. penalizację przypisywania polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

Timmermans zaznaczył, że wypowiadając się o historii, powinniśmy stawić czoło faktom, mając świadomość, że we wszystkich tych krajach, które znalazły się pod nazistowską okupacją podczas II wojny światowej było wielu bohaterów, którzy walczyli przeciwko niej, ale również i ludzie, którzy kolaborowali z nazistowskimi okupantami we wprowadzaniu w życie ich straszliwych zamiarów.

“To rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć. To rzeczywistość, na której zbudowana została Unia Europejska. I której powinniśmy uniknąć w przyszłości” – podkreślił wiceszef KE.

•••

Ukraina/ Szef MSZ o Polsce: dialog tak, zakazy – nie

Ukraina opowiada się za równoprawnym dialogiem i strategicznym partnerstwem z Polską, ale nie przyjmuje zakazów i ograniczeń – oświadczył w czwartek szef MSZ w Kijowie Pawło Klimkin, komentując nowelizację ustawy o IPN.

„Decyzja polskiego parlamentu nie jest zwrócona ku dyskusji o prawdzie historycznej, lecz budowie historycznej mitologii. Wprowadzenie na poziom prawny terminu +zbrodnie ukraińskich nacjonalistów+ wzmacnia jednostronne stereotypy i prowokuje reakcję w odpowiedzi. Idea uznania jakichś narodów za zbrodnicze donikąd nie prowadzi” – napisał na Twitterze.

Klimkin oświadczył jednocześnie, że Ukraina podziela zaniepokojenie partnerów międzynarodowych związane z ustawą o IPN. „Jesteśmy gotowi do obiektywnego dialogu i wspólnego badania faktów, a nie mitów” – podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.

Ustawa wywołała również reakcję w Radzie Najwyższej (parlamencie) Ukrainy. Hanna Hopko, szefowa komisji parlamentarnej ds. zagranicznych oświadczyła, że poprzez upolitycznianie historii Polska szkodzi swoim własnym interesom.

„Czy musimy przypominać o obozie koncentracyjnym w polskim Jaworznie? Czy my, Ukraińcy, musimy po raz kolejny przypominać Polakom o akcji +Wisła+ czy traktacie ryskim? (…) Wybaczyliśmy i poprosiliśmy o wybaczenie. Jest to nasza strategia, którą pobłogosławił moralny autorytet Jan Paweł II. My patrzymy w przyszłość, w której politycy nie budują swojej popularności na kościach i grobach (…)” – napisała na Facebooku.

Deputowany Radykalnej Partii Ihor Mosijczuk zaapelował tymczasem o wezwanie na konsultacje ambasadora Ukrainy w Polsce. „Państwo ukraińskie powinno zdecydowanie zareagować na uchwalenie przez Senat Polski tak zwanej ustawy o zakazie +Ideologii banderowskiej+” – oświadczył również na Facebooku.

Prócz wezwania ambasadora polityk zaproponował parlamentowi i rządowi podjęcie inicjatyw ustawodawczych, które – jak zaznaczył – „staną się przeszkodą dla polskiego szowinizmu”. Chodzi m.in. o „potępienie okupacji przez Polskę zachodniej Ukrainy”, „polityki pacyfikacji na ziemiach okupowanych” oraz „czystek etnicznych wobec Ukraińców w ramach operacji +Wisła+” – wyjaśnił.

Mosijczuk wezwał także do konsultacji z rządami USA i Izraela w celu wywarcia nacisków na Polskę, by nowelizacja ustawy o IPN została odwołana. „Opowiadamy się za przyjaźnią z Polską, ale jesteśmy kategorycznie przeciwni szowinizmowi, który narzucają polskiemu społeczeństwu niektórzy politycy” – oświadczył ukraiński poseł.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

•••

Yad Vashem będzie nadal wspierał badania nad postawami Polaków wobec Żydów w czasie Holokaustu

Instytut Pamięci Ofiar Holokaustu Yad Vashem zapowiedział w czwartek, że będzie kontynuował wspieranie badań nad „postawami ludności polskiej wobec Żydów podczas Holokaustu”.

Nowelizację ustawy o IPN Yad Vashem uznał za „ubolewania godną” i wyraził opinię, że niesie ona ryzyko „wypaczania prawdy historycznej”.

W oświadczeniu Yad Vashem, cytowanym przez izraelskie media, podkreślono, że nie ma żadnych wątpliwości, iż określenie „polskie obozy śmierci” jest błędne. Uznano jednak, że niektóre elementy ustawy o IPN „stwarzają zagrożenie dla wolnej i uczciwej debaty o udziale Polaków w prześladowaniu Żydów w tamtym czasie”.

„Yad Vashem będzie kontynuował wspieranie badań naukowych dążących do ujawnienia złożonej prawdy dotyczącej postaw ludności polskiej wobec Żydów podczas Holokaustu i będzie wnosił wkład w edukacyjną i inną działalność w tym duchu” – podkreślono.

•••

Ukraina/ Wiatrowycz: nowelizacja ustawy o IPN uderza w Ukraińców w Polsce

Nowelizacja ustawy o IPN wymierzona jest w Ukraińców mieszkających w Polsce – oświadczył szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz, który zasugerował też, że uchwalając ten dokument, polscy parlamentarzyści wsparli siły prorosyjskie w jego kraju.

„Nowa ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej, przyjęta wczoraj przez Senat Polski, wymierzona jest przede wszystkim w Ukraińców, którzy mieszkają obecnie w tym kraju” – napisał Wiatrowycz na Facebooku.

Zacytował tu fragment uzasadnienia do ustawy, który mówi o narastających ruchach migracyjnych z Ukrainy do Polski, „kiedy nosiciele ideologii nacjonalizmu ukraińskiego i adepci światopoglądu opartego na gloryfikacji formacji, które dokonały zbrodni ludobójstwa, coraz liczniej są reprezentowani w Polsce, co też prowadzi do napięć w relacjach polsko-ukraińskich”.

Zdaniem Wiatrowycza równie kontrowersyjny jest wpis w uzasadnieniu, traktujący o tym, że „sprawa prawnego uregulowania kwestii dotyczącej pamięci ofiar antypolskich akcji ma zasadnicze znaczenie zarówno w kontekście prawdy historycznej jako niezbędnego czynnika uzdrawiającego kondycję moralno-etyczną społeczeństwa polskiego, jak i rzeczywistej normalizacji relacji międzynarodowych i wsparcia środowisk prawdziwie demokratycznych na Ukrainie”.

„Biorąc pod uwagę fakt, że na Ukrainie pozytywnie odbierają tę ustawę wyłącznie siły prorosyjskie, staje się jasne, kogo mają zamiar popierać polscy politycy” – podkreślił prezes IPN Ukrainy.

W czwartek w nocy Senat poparł bez poprawek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

W ustawie znalazły się także przepisy, które mają umożliwić wszczynanie postępowań karnych za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów, także zbrodniom tych ukraińskich formacji, które kolaborowały z III Rzeszą Niemiecką.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

•••

Izrael/ Członek rządu krytycznie o poparciu przez Senat ustawy o IPN

Minister Izraela ds. służb specjalnych, transportu i energii atomowej Israel Kac skrytykował przyjęcie przez Senat noweli o IPN. To “odrzucanie odpowiedzialności i zakłamywanie polskiego udziału w Zagładzie” – ocenił. Zaapelował też o odwołanie do kraju na konsultacje ambasador Izraela w Warszawie.

Kac zaapelował do izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu o odwołanie do kraju na konsultacje ambasador w Warszawie Anny Azari. W rozważaniach między politycznymi i moralnymi względami należy podjąć jednoznaczną decyzję – podkreślił.

“Przyjęcie tej ustawy przez polski rząd jest poważne i stanowi zrzeczenie się (ze strony rządu) odpowiedzialności i zaprzeczenie roli Polski w Holokauście” – oświadczył izraelski minister.

I dodał, że “pamięć o ofiarach Holokaustu przewyższa wszelkie inne względy”.

Minister budownictwa mieszkaniowego i ogólnego Joaw Galant z centroprawicowej partii Kulanu (My Wszyscy) napisał na Twitterze, że ustawa jest “negacją Holokaustu” i że polska inicjatywa udowadnia, że “musimy się bronić”.

Była szefowa dyplomacji Izraela Cipi Liwni (Blok Syjonistyczny) oświadczyła, że przyjęcie ustawy o IPN jest “nie do przyjęcia”. Użyła też sformułowania, że jest to “napluciem Izraelowi w twarz”. “Izrael musi odpowiedzieć stanowczo i otwarcie wstawić do agendy dokumentację zbrodni popełnionych przez Polaków podczas Holokaustu i wystosować jasne przesłanie: nie pozwolimy im sprawić, że przeszłość zostanie zapomniana” – cytuje dziennik “Haarec” Cipi Liwni.

“Żadne polskie prawo nie może zmienić historii. Nigdy nie zapomnimy” – napisał na Facebooku przywódca centrowej partii Jest Przyszłość (Jesz Atid) Jair Lapid, który jest jednym z głównych rywali politycznych premiera Netanjahu.

Wcześniej Lapid oznajmił, że polska inicjatywa w sprawie ustawy o IPN, którą nazwał próbą uniknięcia odpowiedzialności, “podkreśla konieczność podjęcia kroków przeciw takim głosom”.

W środę dziennik “Jerusalem Post” podał, że 61 deputowanych w 120-osobowym Knesecie popiera projekt ustawy, na mocy której polska ustawa o IPN, gdyby została ostatecznie przyjęta, byłaby uznana za negowanie Holokaustu. Projekt popierają posłowie rządzącej koalicji i część opozycji.

W czwartek nad ranem Senat poparł bez poprawek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką. Nowelizacja trafi teraz do prezydenta Andrzeja Dudy.

Wcześniej do nowych przepisów krytycznie odniosły się władze Izraela, m.in. Netanjahu. Ambasador Azari zaapelowała o zmianę nowelizacji, podkreślając, że “Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”.

W środę amerykański Departament Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie nowelizacji ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i “naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami”.

•••

PO apeluje do prezydenta o zawetowanie noweli ustawy o IPN 

Wiceszef PO Tomasz Siemoniak zaapelował w czwartek do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie nowelizacji ustawy o IPN. Mamy do czynienia z najpoważniejszym kryzysem w polskiej polityce zagranicznej po 1989 r. – ocenił polityk.

Senat poparł w czwartek przed godz. 2 w nocy bez poprawek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką. Nowelizacja ustawy o IPN trafi teraz do podpisu prezydenta.

Siemoniak na konferencji prasowej w Sejmie “w imieniu PO i demokratycznej opinii publicznej w Polsce” zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie noweli ustawy o IPN. “Niech to prezydent zrobi jak najszybciej, niech nie będzie zakładnikiem PiS-owskiego szaleństwa” – dodał.

Poseł PO wezwał też prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który – w jego ocenie – ponosi odpowiedzialność za kryzys na linii Polska-Izrael, do wyjaśnienia Polakom “o co tak naprawdę chodzi i dlaczego PiS działa wbrew polskiej racji stanu”. “W ocenie Platformy Obywatelskiej mamy do czynienia z najpoważniejszym kryzysem w polskiej polityce zagranicznej po 1989 r.” – stwierdził Siemoniak.

Jego zdaniem prezes PiS, “zasłania się” wiceministrem sprawiedliwości Patrykiem Jakim, marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim. “Przez ten tydzień zrujnowaliśmy prawie 30 lat polityki zagranicznej w czasach transformacji i ktoś za to konkretnie ponosi odpowiedzialność i to jest obóz rządzący” – powiedział Siemoniak.

Ocenił, że “punkt w którym jesteśmy stawia olbrzymi znak zapytania nad przyszłym bezpieczeństwem Polski”. Jego zdaniem, “PiS po zniszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, sądów, służby cywilnej, armii, niszczy jedno z ostatnich dóbr, jakie ma Rzeczpospolita – sojusze i autorytet Polski na arenie międzynarodowej”.

Siemoniak zauważył, że od początku transformacji ustrojowej polska polityka zagraniczna opierała się m.in. na sojuszu i partnerstwie ze Stanami Zjednoczonymi. Zaznaczył, że w środowym oświadczeniu amerykańskiego Departamentu Stanu “pod znakiem zapytania postawiono strategiczne partnerstwo z Polską i efektywność relacji sojuszniczych”. “To jest powiedzenie stronie polskiej, że relacje polsko-amerykańskie znalazły się w głębokim kryzysie” – powiedział polityk Platformy.

Departamentu Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie nowelizacji ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i “naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami”.

“Sytuacja jest bardzo poważna i to nie jest jakieś chwilowe zamieszanie. Nasi sojusznicy nie używają takich słów, po to tylko, żeby coś powiedzieć. To jest bardzo poważna ocena punktu, w którym znalazły się polsko-amerykańskie relacje” – podkreślił Siemoniak.

Jego zdaniem, ostatnie dni pokazały, że obóz rządzący, PiS “jest gotowe działać wbrew polskiej racji stanu” oraz nie chce współpracować z opozycją. Siemoniak dodał, że PiS nie uwzględnił w Senacie poprawek PO do noweli ustawy o IPN. Zaznaczył, że senatorowie PO apelowali też o odłożenie prac, “danie sobie czasu”.

“Tu chodzi o rację stanu, a nie o jakąś tradycyjną, polską walkę międzypartyjną, bo tego, co jest rujnowane w tym momencie nie odbudujemy przez długie lata” – ocenił Siemoniak. Dodał, że najbardziej martwi się sprawami bezpieczeństwa, m.in. sojuszem ze Stanami Zjednoczonymi w ramach NATO.

Sejm w ubiegły piątek – dzień przed uroczystością 73. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu Auschwitz – uchwalił nowelizację ustawy o IPN, która przewiduje grzywnę lub do trzech lat więzienia za przypisywanie wbrew faktom polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez Trzecią Rzeszę lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, chodzi m. in. o sformułowania “polskie obozy śmierci”. Nowe przepisy mają się stosować do obywateli polskich i cudzoziemców – “niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu. W środę nowelizacją zajął się Senat.

Do nowych przepisów krytycznie odniosły się władze Izraela, m.in. premier Benjamin Netanjahu. Ambasador Izraela Anna Azari zaapelowała o zmianę nowelizacji. Podkreśliła, że “Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”.

•••

Tusk: autorzy ustawy o IPN wypromowali podłe oszczerstwo na cały świat

Autorzy ustawy o IPN wypromowali podłe oszczerstwo o “polskich obozach” na cały świat – ocenił w czwartek szef Rady Europejskiej, były premier Donald Tusk.

“Kto rozpowszechnia kłamliwe sformułowanie o +polskich obozach+, szkodzi dobremu imieniu i interesom Polski. Autorzy ustawy wypromowali to podłe oszczerstwo na cały świat, skutecznie jak nikt dotąd. A więc, zgodnie z ustawą…” – napisał Tusk na Twitterze.

Odniósł się w ten sposób do kontrowersji wokół ustawy, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

Senat poparł nowelizację ustawy o IPN bez poprawek w czwartek przed godz. 2 w nocy. Nowelizacja ustawy o IPN trafi teraz do podpisu prezydenta.

Po uchwaleniu ustawy w piątek przez Sejm, krytycznie zareagowały władze Izraela, m.in. premier Benjamin Netanjahu.

W sobotę podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz ambasador Izraela Anna Azari zaapelowała o zmianę w tej nowelizacji. Podkreśliła, że “Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”.

W środę “Jerusalem Post” poinformował, że 61 deputowanych w 120-osobowym Knesecie popiera projekt przepisów, na mocy których polska ustawa o IPN, gdyby została ostatecznie przyjęta, byłaby uznana za negowanie Holokaustu.

Również w środę amerykański Departament Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie ustawy o IPN nie tylko z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa, ale też “naszej zdolności do pozostania nadal realnymi partnerami”.

“Jesteśmy zaniepokojeni konsekwencjami projektu tej ustawy; jeśli weszłaby ona w życie mogłoby to wpłynąć na strategiczne interesy Polski i jej stosunki – ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem włącznie” – podkreślono w komunikacie.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

•••

“Washington Post”: ustawa o IPN może ożywić dyskusję o roli Polski w Holokauście

Polska ustawa o IPN zamiast łagodzić dyskusję o roli Polski w Holokauście, może ją ożywić – ocenia w czwartek amerykański dziennik “Washington Post” w artykule redakcyjnym, zaznaczając, że określenie “polskie obozy śmierci” jest “kontrowersyjne” i “co najmniej mylące”.

Tak jak polscy dyplomaci wskazują od dekad, obozy zagłady utworzone na terytorium Polski w czasie II wojny światowej były zakładane i prowadzone przez niemiecki nazistowski reżim, a nie przez Polaków – podkreśla gazeta w tekście noszącym tytuł “Polskie obozy śmierci”.

“Choć przeważająca część ich ofiar była Żydami, zginęło w nich również wielu etnicznych Polaków. Więc nazywanie obozów +polskimi+ jest co najmniej mylące” – wskazuje “Washington Post”.

“Jednak jedna rzecz to wyrażanie sprzeciwu przez polskie władze wobec użycia określenia +polskie obozy śmierci+, a zgoła inna rzecz to straszenie przez polski rząd kogokolwiek, kto używa go, gdziekolwiek na świecie, trzema latami więzienia” – ocenia dziennik. Wolność słowa może sprawić, że określenie “polskie obozy śmierci”, poprawne czy nie, może paść więcej razy – konstatuje “WP”.

Jak zaznacza dziennik, debata historyków w sprawie stopnia odpowiedzialności Polski za Holokaust jest otwarta. “Choć obozy były inicjatywą nazistowską, antysemityzm był w Polsce rozpowszechniony przed wojną, w niektórych przypadkach pod protekcją władz” – uważa “WP”. “Chociaż wielu Polaków walczyło z nazistowską okupacją i podejmowało próby ratowania Żydów, niektórzy również pomagali w przeprowadzaniu na nich obław, kradli ich własność i uczestniczyli w masakrach” – dodaje.

Gazeta przytacza również opinię Instytutu Pamięci Ofiar Holokaustu Yad Vashem, zgodnie z którą nowa ustawa o IPN może poskutkować “przysłonięciem prawdy historycznej odnoszącej się do pomocy otrzymanej przez Niemców ze strony polskiej ludności”.

Według “WP” niepokojące są okoliczności przyjęcia ustawy: “prawicowy nacjonalistyczny rząd i jego lider Jarosław Kaczyński przyjęli (ideologię) ksenofobii, demonizując muzułmańskich uchodźców (…)”.

“Licząca przed wojną 3 miliony osób polska populacja Żydów była praktycznie w całości zgładzona przez Holokaust, a wielu Żydów, którzy zostali w kraju, opuściło Polskę w 1968 r. w wyniku prowadzonej przez komunistyczne władze kampanii antysemickiej” – przekazuje dziennik. “Ale nawet bez Żydów antysemityzm w kraju istnieje, umacniany przez skrajnie prawicowe media i polityczne stronnictwa” – ocenia.

W tym kontekście nowa ustawa w mniejszej mierze stanowi potrzebny mechanizm obronny polskiego honoru, a jest sygnałem dla najbardziej skrajnej części elektoratu Kaczyńskiego – uważa “WP”.

•••

Thun: szkoda, że jednym fatalnym pociągnięciem psujemy sobie relacje ze wszystkimi

Szkoda, że jednym fatalnym pociągnięciem psujemy sobie relacje ze wszystkimi; powodujemy mnóstwo nieporozumień i to dotyczących tematu, który jest ważny dla Polaków – powiedziała w czwartek europosłanka PO Róża Thun, odnosząc się do nowelizacji ustawy o IPN.

Senat poparł w czwartek przed godz. 2 w nocy bez poprawek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

“Bardzo szkoda, że jednym fatalnym pociągnięciem psujemy sobie relacje ze wszystkimi; powodujemy mnóstwo nieporozumień i to z tematu, który jest ważny dla Polaków. To określenie +polskie obozy+ jest nie do przyjęcia, krzywdzące, ale nie tak się załatwia sprawy, co to jest za dyplomacja” – mówiła w czwartek Thun w Radiu Zet.

Zapytana, co zrobiła opozycja, w sprawie zmian w ustawę o IPN w czasie kiedy jeszcze trwały nad nią prace, stwierdziła, że posłowie PO podczas debaty w Senacie “walczyli jak tygrysy”.

Na uwagę, że prace w Senacie, to już “trochę musztarda po obiedzie” i zapytana, czy PO złożyła wniosek od odrzucenie projektu nowelizacji podczas jego pierwszego czytania w Sejmie, Thun odpowiedziała, że “kiedy PO była u władzy, ta sprawa była załatwiana krok po kroku, systematycznie”.

“Radek Sikorski z największymi pismami, amerykańskimi na przykład doszedł do porozumienia, że się to określenie nie pojawiało. Było 913 zgłoszeń załatwionych. Gazety się dogadały, starały się tego przestrzegać. Świadomość za granicą, że tego określenia nie można używać, rosła z roku na rok” – mówiła Thun.

Na uwagę, że kiedy we wrześniu 2016 r. pojawił się projekt obecnej nowelizacji PO nie zgłosiła wniosku o jego odrzucenie, a kiedy taki wniosek złożyła Nowoczesna, Platforma wstrzymała się od głosu, Thun podkreśliła, że “PO się zgadza, że określenie +polskie obozy śmierci+ jest niemożliwe do przyjęcia”. “Tu jest pełna zgoda, my byśmy ten projekt wspierali” – powiedziała zaznaczając, że Platforma zgłaszała w Senacie poprawki zmierzające do doprecyzowania nowelizacji.

PO proponowała w Senacie poprawki, które doprecyzowywały przepis karny noweli o IPN poprzez wprowadzenie sformułowania o “obozach koncentracyjnych” i “obozach zagłady”. Zgodnie z poprawką miałby on brzmieć: Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje narodowi polskiemu lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za tworzenie przez III Rzeszę Niemiecką obozów koncentracyjnych i obozów zagłady oraz za dokonywane tam ludobójstwo lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

“PO wykazuje dobrą wolę, żeby pracować na ten temat, żeby się takie określenie nie pojawiało w ustach polityków czy w mediach, tu jest wspólne pole do działania” – powiedziała europosłanka.

Oceniła, że obecny zapis w nowelizacji jest “niedobry”. “Czy artyści, czy badacze będą mogli mówić o przestępczych czynach Polaków jest czymś tak niejasnym. Z policją na plecach dyskusje historyczne są nie do przyjęcia” – stwierdziła.

Po raz kolejny dopytywana dlaczego PO wcześniej nie chciała tego zmienić odpowiedziała: “Nie wiem, czy nie chciała. Może sytuacja jest taka, że tych głupich zapisów wchodzi tak potwornie dużo, i tematów jest tak dużo, że skupiono się na aspekcie takim, co robić, żeby nawiązywać kontakty pozytywne, współpracę z innymi instytucjami, a nie wojnę”.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za “rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

Jeśli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze grzywny lub ograniczeniu wolności. Nie byłoby przestępstwem popełnienie tych czynów “w ramach działalności artystycznej lub naukowej”. Nowy przepis ma się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca – “niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu”. Śledztwo z urzędu wszczynałby prokurator IPN; wyrok podawano by do publicznej wiadomości.

•••

Siemoniak: reakcja amerykańskiego Departamentu Stanu nie do zlekceważenia

Reakcja amerykańskiego Departamentu Stanu na nowelizację ustawy o IPN to sygnał nie do zlekceważenia – powiedział w czwartek w RMF FM wiceszef PO Tomasz Siemoniak. PiS nagle “wrzucił” to do porządku obrad; skutki tej dziwacznej ofensywy są fatalne – ocenił.

Senat poparł w czwartek przed godz. 2 w nocy bez poprawek nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary grzywny lub więzienia do lat trzech za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

Senat nie przyjął tym samym poprawek proponowanych m.in. przez senatorów PO. Tuż przed głosowaniem senatorowie PO, którzy zgodzili się, że sformułowanie o “polskich obozach śmierci” jest naganne, przestrzegali jednocześnie przed międzynarodowymi konsekwencjami wejścia w życie noweli.

Siemoniak w RMF FM podkreślał, że politycy Platformy “wyciągnęli rękę” do rządzących “proponując w Senacie poprawkę, która by dawała +wyjście z twarzą+ z tej całej sytuacji”.

“Niestety w jakimś zdumiewającym uporze, uporze przyspieszania pracy tak, żeby głosować jeszcze w nocy Jarosław Kaczyński nie przyjął tej propozycji” – dodał. “Apelowaliśmy o to, żeby odłożyć pracę, dać sobie czas, dać sobie dwa tygodnie co najmniej na to, żeby spokojnie porozmawiać i też wziąć pod uwagę ogromne zainteresowanie zagranicy” – mówił wiceszef PO.

Amerykański Departament Stanu zaapelował w środę do Polski o ponowne przeanalizowanie ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i “naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami”.

Zdaniem Siemoniaka reakcja amerykańskiego Departamentu Stanu “to sygnał niesłychanie poważny, nie do zlekceważenia”.

“Nie wiem, z czego wynikało to, że PiS tydzień temu, w środę wieczorem nagle wrzucił to do porządku obrad i przegłosował w piątek” – mówił. W jego ocenie “skutki tej dziwacznej ofensywy (…) są fatalne”.

Pytany, czy przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk “pomaga Polsce w tej sytuacji” Siemoniak odpowiedział, że nie oczekuje od niego zabrania głosu w tej sprawie. Zdaniem Siemoniaka zabranie głosu przez Tuska w dowolnej sprawie “wywołuje wściekłość rządzących”.

Nowelizacja ustawy o IPN trafi teraz do podpisu prezydenta.

•••

Kwaśniewski: o noweli o IPN “ona jest do zawetowania i do odrzucenia”

Do prezydenta Andrzeja Dudy należy podjęcie inicjatywy, aby porozmawiać z partnerami, ale też po polskiej stronie wytłumaczyć “niewłaściwość i bezsens” noweli o IPN i gdyby udało mu się to wytłumaczyć “to ona jest do zawetowania i do odrzucenia” – uważa b. prezydent Aleksander Kwaśniewski.

B. prezydent Aleksander Kwaśniewski pytany był w czwartek na antenie TOK FM o to, jaka powinna być – jego zdaniem – reakcja prezydenta Andrzeja Dudy na popartą w nocy ze środy na czwartek przez Senat nowelizację ustawy o IPN. Zgodnie z nowymi przepisami ustawy o IPN, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

“Na pewno nie powinien się śpieszyć (z podpisaniem jej – PAP). Bardziej obawiałbym się takiego scenariusza, że w nocy Senat uchwalił, a jutro prezent podpisze” – powiedział Kwaśniewski. Jak podkreślił, “prezydent (Duda – PAP) ma szczególny tytuł, ponieważ był w Izraelu, ma kontakty z politykami izraelskimi, ma swoje własne, osobiste doświadczenia związane z tym problemem”.

Zdaniem b. prezydenta do Andrzeja Dudy należy podjęcie inicjatywy, aby “porozmawiać z partnerami, ale także po polskiej stronie, wytłumaczyć im niewłaściwość i bezsens tej ustawy”. “I gdyby udało mu się to wytłumaczyć – to ona jest do zawetowania i do odrzucenia” – uznał Kwaśniewski. Zaznaczył jednak, że obawia się, iż “mamy tu jednak do czynienia z bardzo podobnym myśleniem wszystkich po stronie PiS; że tam głosu rozsądku nie ma i obawiam się, że prezydent nie będzie tą osobą, która przywróci w tej kwestii normalność” – ocenił Kwaśniewski.

W środę prezydent Duda podczas spotkania z mieszkańcami Żar, zaapelował o więcej wstrzemięźliwości i mniej emocji w kontekście sytuacji wokół nowelizacji ustawy o IPN; wezwał także do spokojnej debaty na ten temat.

•••

USA/ Departament Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie ustawy o IPN 

Do przeprowadzenia ponownej analizy ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i “naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami” – wezwał w środę w swym oświadczeniu dla prasy amerykański MSZ.

“Historia Holokaustu jest bolesna i złożona. Rozumiemy, że wyrażenia takie jak: +polskie obozy śmierci+ są niewłaściwe, błędne i sprawiają ból” – napisano w oświadczeniu wydanym w środę przez Departament Stanu. “Jednakże, jesteśmy zarazem zaniepokojeni i tym, że, jeśliby wszedł w życie, projekt tej ustawy mógłby podważyć wolność wypowiedzi i badań naukowych” – czytamy w oświadczeniu.

“Musimy zachować szczególną ostrożność, by nie ograniczyć debaty i wypowiadania się na temat Holokaustu. Wierzymy, że tylko nieskrępowana dyskusja, badania naukowe i działalność edukacyjna to najlepszy sposób, by przeciwdziałać niewłaściwym i krzywdzącym wypowiedziom” – wskazano w nocie wydanej przez amerykańską dyplomację.

Departament Stanu wezwał do przeprowadzenia ponownej analizy ustawy o IPN nie tylko z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa, ale też “naszej zdolności do pozostania nadal realnymi partnerami”.

“Jesteśmy zaniepokojeni konsekwencjami projektu tej ustawy; jeśli weszłaby ona w życie mogłoby to wpłynąć na strategiczne interesy Polski i jej stosunki – ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem włącznie” – podkreślono w nocie.

Głosowanie ws. nowelizacji ustawy o IPN ma się odbyć jeszcze na obecnym posiedzeniu Senatu. W czwartek – jak poinformował marszałek Senatu Stanisław Karczewski – rząd wyda oświadczenie, w którym ustosunkuje się do noweli.

Nowelizacja ustawy IPN wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne – będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

•••

USA/ Grupa kongresmenów apeluje do prezydenta Dudy o weto ws. ustawy o IPN

Ośmioro kongresmenów z ponadpartyjnej grupy zadaniowej Kongresu USA ds. zwalczania antysemityzmu napisało list do prezydenta Andrzeja Dudy. Wyrażają w nim nadzieję, że zawetuje on nowelizację ustawy o IPN, jeśli trafi ona na jego biurko.

Sygnatariusze listu z datą 31 stycznia wyrażają zaniepokojenie uchwaloną przez Sejm i czekającą na rozpatrzenie przez Senat ustawą, która “penalizowałaby nawiązania do polskiego współudziału w nazistowskich zbrodniach wojennych przeciwko Żydom podczas okupacji Polski w czasie drugiej wojny światowej”.

W liście wyrażono obawę, że ta ustawa może mieć „mrożący efekt” dla dialogu, nauki i odpowiedzialności w Polsce wobec Holokaustu. Za niepokojące uznano też, że Sejm przyjął tę ustawę w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu – „dniu, w którym świat otwarcie mówi o potwornościach Holokaustu, by zapewnić, że takie okrucieństwa nigdy się nie powtórzą”.

Autorzy akcentują, jak bardzo Polska ucierpiała pod niemiecką okupacją, zwracają uwagę na ponad 6,6 tys. Polaków uznanych za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Wskazują też jednak na „liczne udokumentowane przypadki Polaków wspomagających nazistów, bezpośrednio i pośrednio, w mordowaniu niewinnych Żydów”. „Karanie kogokolwiek, kto uznaje realia, byłoby niesprawiedliwością” – piszą, wyrażając przekonanie, że skoncentrowanie się na edukacji, a nie na penalizacji byłoby korzystniejsze.

Kongresmeni podkreślają znaczenie wolności słowa i otwartej debaty, „zwłaszcza w związku z kwestiami, w których najtrudniej jest się pogodzić”. Eksponują przewodnią rolę Polski w badaniach nad Holokaustem, wskazując na działalność Muzeum Historii Żydów Polskich, i stwierdzają, że „uchwalenie tej ustawy jest sprzeczne z tą podziwu godną spuścizną”.

„Dlatego też mamy nadzieję, że wypowie się pan przeciwko temu projektowi ustawy i zawetuje ją, gdyby trafiła na pańskie biurko” – piszą na zakończenie, dodając, że liczą na możliwość podjęcia dialogu i oczekują na odpowiedź.

•••

Naukowcy, artyści, politycy i dziennikarze apelują o zmiany w ustawie o IPN

Pod apelem o wprowadzenie poprawek do ustawy o IPN oraz o wyciszenie emocji w imię wspólnego dobra, jakim są prawda i budowany od ćwierćwiecza dialog polsko-izraelski, podpisali się naukowcy, artyści, politycy, sędziowie i dziennikarze; w sumie apel poparło ok. 100 osób.

W ubiegłym tygodniu Sejm uchwalił nowelizację ustawy o IPN, która wprowadza kary m.in. za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką. Nowe przepisy krytykują władze Izraela.

“My, niżej podpisani zwracamy się do opinii publicznej powodowani troską o stan relacji polsko-żydowskich i polsko-izraelskich. Apelujemy o wyciszenie emocji w imię wspólnego dobra, jakim są prawda i budowany od ćwierćwiecza dialog” – napisano w apelu opublikowanym w środę językach: polskim, francuskim, angielskim i hebrajskim.

Podpisani pod apelem wskazują, że nowelizacja ustawy o IPN przewiduje karę do trzech lat więzienia dla każdego, “kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie”.

“Ten niefortunny zapis odbił się szerokim echem w Polsce i na świecie, budząc liczne zastrzeżenia – logiczne, moralne i prawne. Dlaczego dyskusja o faktach historycznych ma toczyć się w asyście prokuratury i sądu? Dlaczego ofiary i świadkowie Zagłady mają ważyć słowa, by nie podpaść organom ścigania i czy będzie odtąd czynem karalnym świadectwo ocalałego Żyda, który +bał się Polaków+?” – głosi tekst apelu.

“Dlaczego mamy spierać się nie na argumenty, lecz na paragrafy? Czy byłby to, zważmy, zakaz symetryczny do zakazu kłamstwa oświęcimskiego? I skąd taryfa ulgowa dla wybranych zawodów – dlaczego za +antypolskie+ opinie nie będą ścigani jedynie uczeni i artyści? A dziennikarze? A nauczyciele? Gdzie ma leżeć granica między tolerowaną nauką i sztuką a karalną publicystyką i kto ustalałby +fakty+, którym nie wolno się sprzeciwić?” – napisano.

Sygnatariusze apelu oceniają, że “intencją ustawodawcy była obrona dobrego imienia Polaków”.

“To zrozumiałe. Gdy Polacy słyszą o +polskich obozach+ podejrzewają, często na wyrost, że zarzuca im się zorganizowanie Auschwitz (Jan Karski pisał o +polskich obozach+ mając na myśli +obozy zlokalizowane w Polsce+). Jednak ustawa idzie dalej – sugeruje niewinność Polaków, tworząc z nich jedyny w Europie naród bez skazy. Nie tędy droga do odzyskania zbiorowej godności. I nie wszystko stracone. Ustawodawca może jeszcze się cofnąć, o co gorąco apelujemy” – głosi tekst apelu.

Podpisało się pod nim ponad 100 osób. Są wśród nich politycy, artyści, naukowcy, sędziowie i dziennikarze m.in. Anne Applebaum, Jacek Bocheński, Barbara Engelking, Konstanty Gebert, Jan Tomasz Gross, Jan Hartman, Agnieszka Holland, Krystyna Janda, Maria Janion, Jarosław Kurski, Aleksander Kwaśniewski, Wojciech Lemański, Monika Płatek, Stanisław Radwan, Andrzej Rzepliński, Dorota Segda, Radek Sikorski, Marek Siwiec, Aleksander Smolar, Kazimiera Szczuka, Paweł Śpiewak, Róża Thun, Olga Tokarczuk, Grzegorz Turnau, Adam Zagajewski, Jacek Żakowski.

Od czwartku apel ma być dostępny w jednym z serwisów poświęconych petycjom obywatelskim.

 

 

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.