Polityk PiS, niczym Gierek, zapytał Polonusów: “Pomożecie?”. Odpowiedź może go zaskoczyć

13

Pismo podpisane przez marszałka Stanisława Karczewskiego z prośbą o obronę dobrego imienia Polski dotarło już do placówek dyplomatycznych, przeróżnych organizacji polonijnych, ale też na prywatne maile wielu Polaków za granicą. Marszałek rzucił hasło, które może kojarzyć się z gierkowskim “Pomożecie?”. Ale odpowiedź Polonii wcale już jednoznaczna nie jest. “Polskę zawsze wspieraliśmy i wspierać będziemy, ALE ODMAWIAMY wsparcia działań obecnych polskich władz w tej dziedzinie” – to odpowiedź niektórych polonijnych organizacji.

“Wszyscy Polacy mogą i powinni być ambasadorami polskości” – napisał marszałek Karczewski. Kilka dni temu list “zawisł” na stronach internetowych ambasad i konsulatów, zamieściły go najważniejsze i lokalne polonijne media i organizacje, rozprzestrzenia się też na Facebooku. A także drogą mailową dociera do Polaków, którzy zarejestrowali się w placówkach dyplomatycznych.

Jednak odpowiedź Polonii jako jednej siły zjednoczonej za granicą wcale nie jest jednoznaczna. Nie widać też jednego wielkiego “Hurra, pomożemy!”. Zamiast tego pojawił się list otwarty kilku organizacji z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, USA, Kanady, Szwecji skierowany do Prezydenta RP, Premiera, członków rządu, marszałków Sejmu i Senatu oraz polskich placówek dyplomatycznych za granicą.

To przedstawiciele m.in. KOD, Obywateli bez Granic, Dziewuchy Dziewuchom, którzy piszą o tym, jakie reperkusje po przyjęciu ustawy o IPN odczuwają za granicą i jak w ciągu kilku dni zniweczone zostały starania polskich instytucji, dyplomacji, oraz “Polaków żyjących na obczyźnie, aby godnie reprezentować nasza Ojczyznę“.

LIST OTWARTY, FRAGMENT

“Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zapowiedział apel do Polonii, “by wsparła Polskę”. Polskę zawsze wspieraliśmy i wspierać będziemy, ALE ODMAWIAMY wsparcia działań obecnych polskich władz w tej dziedzinie. Nie zamierzamy wspierać prawa mającego na celu negowanie faktów i podważanie wyników pracy rzetelnych historyków w Polsce i za granicą, a także pozostającego w sprzeczności ze stanowiskiem wszystkich prezydentów Polski od 1990 roku. Przyłączamy nasz głos Polaków mieszkających za granicą do polityków, organizacji pozarządowych, naukowców i ocalałych z Holokaustu, którzy w kraju i na całym świecie wyrażają zdziwienie i oburzenie wobec tej kontrowersyjnej i pozbawionej sensu ustawy”. Czytaj więcej

“To jak, pomożecie?”
List marszałka Senatu z 6 lutego jest bardzo długi. Stanisław Karczewski pisze w nim o tym, że nadszedł najwyższy czas, żeby wolna od 29 lat Polska upomniała się o prawdę historyczną, a przyjęta ustawa o IPN “pozwoli dochodzić do prawdy, na której wszystkim nam zależy”. Niektórzy w sieci nazywają go desperackim, inni biją brawo, że to świetne działanie rządu, trzeba je tylko bardziej rozpowszechnić w języku angielskim. “Wspaniały apel! Dziękujemy! Ładnie to pan marszałek ujął, to jak, pomożecie?” – piszą na jego FB.

 
“Teraz sobie o Polakach przypomniał” – ktoś pisze na forum hiszpańskim. “Właśnie dzisiaj brałem udział w rozmowach zagranicznych Polonusów. Panuje strach. Apel Karczewskiego interpretuje się jako zachętę na donoszenie z własnego środowiska” – to z kolei komentarz z Litwy. I jeszcze taki: “A ja myślałam, że pozytywny wizerunek zawsze broni się sam! Tak jak i prawda nie potrzebuje sprostowań i ustaw, by być prawdą. To jakiś Matrix!”.

– Na Litwie Polacy nie będą reagować, bo tu jest to bardzo delikatna kwestia. Tu w czasie II wojny światowej działy się rzeczy straszne. O liście marszałka właściwie się nie mówi – mówi naTemat jeden z mieszkających tam Polaków.
 
“Gdy zdobyliście władzę w Polsce, wszystko runęło”

W internecie rozprzestrzenia się właśnie odpowiedź pewnego Polaka z Chicago. “Pewnie nie spodoba się moja odpowiedź na Jego list do Polonii” – uprzedza Andrzej Jarmakowski, przed laty uczestnik opozycji demokratycznej, organizator historycznego I Krajowego Zjazdu Solidarności w Gdańsku. Dziś mieszka w USA, jest redaktorem naczelnymProgressForPoland.com. “W swoim liście tworzy Pan urojoną rzeczywistość jakiegoś ataku na Polskę” – pisze.
 
Dużo miejsca poświęca temu, jak był dumny z Polski w różnych ważnych dla niej momentach. “Niestety, gdy zdobyliście władzę w Polsce, wszystko runęło. Runęło nie z powodu urojonego antypolonizmu, ale z powodu antydemokratycznych zmian wprowadzanych w kraju, przez Pana środowisko polityczne” – pisze.
ANDRZEJ JARMAKOWSKI

“Ponieważ od kilkudziesięciu lat jestem Polonią, czuję się w obowiązku w odpowiedzieć na Pana list. Muszę odpowiedzieć, gdyż po 1989 roku mogłem być dumny z Polski, jako kraju, który stał się liderem pozytywnych przemian w swoim regionie. Duma rozpierała mnie, gdy Polska wstępowała do NATO i Unii Europejskiej. Polska stawiana była za przykład nie tylko udanej transformacji, ale i gospodarczego i politycznego sukcesu. Duma rozpierała mnie, gdy Jerzy Buzek zostawał przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, a później Donald Tusk Przewodniczącym Komisji Europejskiej”.

“Świetna odpowiedź. I ja mieszkająca za granicą też się pod nią podpisuję” – to jedna z reakcji pod tym tekstem. Choć bez wątpienia grupa Polaków, zwłaszcza w USA, których oburzył pan Jarmakowski i inni głoszący podobne opinie, musi być ogromna. Za granicą też mocno widać, jak Polacy są podzieleni, a skrajne opinie na temat listu Marszałka Senatu jeszcze bardziej je uwydatniają.
 
“My od dawna dbamy o dobre imię Polski”
– Dla nas sprawa jest ewidentnie jasna. Polska ma prawo do obrony dobrego imienia. Wiele organizacji wywiesiło list marszałka, który oceniamy jako dobry – mówi naTemat Tadeusz Adam Piłat, prezes Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych. Nie słyszał jeszcze żadnych sygnałów na ten temat, ale spodziewa się raczej pozytywnego odbioru. Choć zaznacza, że to, o czym marszałek pisze, Polonia robi i robiła cały czas. Gdy list marszałka został opublikowany, jeden z Polaków zadzwonił nawet do niego i powiedział: “Przecież my to robimy od dawna!”.

– Robimy i będziemy robić. Marszałek nawołuje do rzeczy, w które od bardzo dawna jesteśmy zaangażowani. “Polskie obozy” to zakłamanie, z którym walczyliśmy od lat. Takie przypadki zdarzały się, sam zgłosiłem jeden do polskiej ambasady w Szwecji, ale nie mogę powiedzieć, że zdarzały się często. To, co dzieje się teraz jest dla nas bardzo bolesne – przyznaje. W tej sprawie EUWP wydało nawet specjalne oświadczenie.
Wielu Polaków za granicą zawsze walczyło o dobre imię Polski, wiedziało w którym momencie i w jaki sposób to robić. Nikt nie musiał ich do tego namawiać, a oni nie wywoływali przy okazji międzynarodowego zamieszania. “Polonia wie, co ma robić. I robi to doskonale” – to chyba najlepszy komentarz.
 
Katarzyna Zuchowicz
Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

13 Comments

  1. Ryszard Szkopowski on

    Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że to nie Polska straciła jakiś tam wizerunek tylko Izrael.
    Najciekawsze, że przedstawiciele polskiego rządu (tkwiąc w mirażu obopólnej miłości), zostali zaskoczeni reakcją Izraela, który tupnął (kto tu panem). Po takim tupnięciu niektórym władcom
    spadłyby gacie i stanęliby w rozkroku. Tymczasem stała się rzecz straszna, zdradzona kochanka
    w pierwszym odruchu strzeliła na odlew, choć później było trochę wyjaśnień, że to chodziło o muchę na nosie delikwenta. A teraz odchodząc od wesołości podpowiem niektórym “lewakom”,
    że wizerunek Polski i nie tylko, jest uzależniony od widzimisię właściciela większości mediów na świecie (a kto nim jest dokładnie wiemy). Do sieci tej jest włączone pismo Pani M.B. z nazwą
    bezprawnie związaną z Polonią tak jak i Fundacja Batorego w Polsce. Po jakże licznych błędach
    PIS, patrzę na tę partię jak na potencjalnego wroga i błędy wytykam. Wytknę i wtym miejscu bo
    Pan Marszałek w pierwszym rzędzie powinien zająć się sprawami polskich mediów za granicami Polski. Takie pismo jak Dziennik Polnii Kanadyjskiej powinno zostać pozbawine frazy “Polonii Kanadyjskiej” i przemianowane na dowolną nazwę wybraną przez Panią Redaktor byleby nie użyła w nazwie słowa Polska. A odpowiadając “inteligentom” cytowanym przez Panią M. B. zauważę, że fraza “polskie obozy..” poniewierające Polskę były stosowane tysiącami razy i “inteligenci” (ach jacy Polacy) nie demonstrowali pod ambasadą właścicieli pism. Tak, … dotychczasowy wizerunek był znakomity i odpowiadał lewactwu.
    Tak na marginesie termin lewactwo przypomina mi termin nazizm, obie nazwy nadane dla pokrycia prawdziwego pochodzenia zła.

    • Malgorzata P. Bonikowska

      Niezły pomysl, żeby polski minister decydował o mediach w Kanadzie. Słyszał Pan kiedyś o wolności słowa i mediów, a ten artykuł nie jest autorstwa “Gazety”.
      Co do “tysięcy razy”, lepiej poszukać prawdziwych informacji – około 100 rocznie, a interwencje zw 90 proc. pomagały. Interweniowały placowki dyplomatyczne, my – “Gazeta” pisała listy na każdy taki przypadek, protestowali Żydzi. I tak trzeba było dalej robić.
      “Jak donosi “Nasz Dziennik”, powołując się na statystyki Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w ciągu ostatnich sześciu lat resort 636 razy musiał interweniować po tym jak w światowych mediach pojawiało się określenie “polskie obozy śmierci”.
      Z 636 przypadków użycia nieprawdziwego sformułowania “polskie obozy śmierci” ponad połowa przypada na lata 2011-2014. Zgodnie z danymi Ministerstwa Sprawa Zagranicznych w okresie 2011-2012 było 100 interwencji, w 2013 – 106, a w ub. roku już 151.
      Określenie “polskie obozy śmierci” lub “polskie obozy koncentracyjne” zostało wykorzystane w mediach w 35 krajach, takich jak m.in. Wielka Brytania, Niemcy, Stany Zjednoczone Ameryki, Korea Południowa., Brazylia czy Australia. Najwięcej przypadków odnotowano w USA – 110, Zjednoczonym Królestwie – 97 oraz w Niemczech – 77.” (Wprost, https://www.wprost.pl/503277/Polskie-obozy-smierci-636-razy-w-swiatowych-mediach-Najczesciej-w-USA-Wielkiej-Brytanii-i-Niemczech)
      Teraz za to jest takich przypadków MILIONY “Określenie, które fałszuje polską historię, a z którym tak bardzo uważano przez lata i zachowywano ogromną czujność, by wychwycić każdy taki przypadek na świecie, pojawia się dziś wszędzie. Internauci od kilku dni licytują się, ile razy już padło. Większość pisze o milionie, niektórzy nawet o 30 milionach. ” (Na Temat)

  2. Płk. dypl. Heliodor Gazetka-Ścienny on

    Czy musicie używać tego pogardliwego, wymyślonego przez komuchów terminu POLONUSI?
    Polonus to taki, który je bigos, płacze na koncertach Mazowsza i nie ma pojęcia co się dzieje na świecie.

    Wystarczy, że Marszałek chce z nas zrobić V Kolumnę, nie musimy siebie wzajemnie obrażać!

    • Malgorzata P. Bonikowska

      To nie my używamy tego okreśenia – jak Pan zapewne widzi jest to artykuł z innego źródła, przekazywany tylko przez nas pod rozwagę czytelników. Nie nasz zatem tytuł… Ale uwaga ciekawa – fakt, że to wyraz z dosyć pejoratywnymi konotacjami.

    • Ewa Palarczyk on

      przecież Polonus to po prostu “Polak” po łacinie !!
      to określenie używane na długo długo przed komuną!!

  3. Zawsze pomagalismy i bedziemy pomagac Polakom a Ci ktorzy odmawiaja takiej pomocy nie sa Polakami i nigdy nimi nie byli. Zgadza sie, Polonia wie co ma robic i bedzie to robila doskonale.

  4. Jurek Kurzyński on

    “Prawdziwych Polaków”? A kto ma prawo dzielić Polaków na prawdziwych i nieprawdziwych??? To wlaśnie komuną pachnie jak i używanie takich cytatów z niechlubnej PRL-wskiej przeszlości jak “Pomozecie?”. Nie myśalem, że będę musiał takie cytaty słyszeć w wolnej Polsce!!! “Propagujecie wrgie Polsce wymadzrania” – LUDZIE, to Wy chcecie powrotu komuny, kiedy tylko jedna ideologia i swiatopogląd był dozwolony??? TO NIE TE CZASY, moi drodzy, oderwijcie się mentalnie od tej komuny, na którą tak rzekomo narzekacie, bo macie nią przeoraną mentalność. Wolność nie jest w słowach i deklaracjach, ale przede wszystkim w sposobie myślenia, a zatem dopóki nie zrozumiecie, że ludzie mają prawo myśleć inaczejniż wy i wasi koledzy, a pokazywanie czegś nie oznacza propagowania, to może będziecie mieli prawo nazywać się Polakami XXI wieku i wolnej Polski.

    • Marek Maciolowski on

      @ J Kurzynski
      Sa prawdziwi Polacy i sa tz. Pop’y ( Pelniacy
      Obowiazki Polaka ) – czyli przybyli na sowieckich bagnetach komunisci i ich wspolczesne potomstwo.
      Tak opisuje historia po 1944.
      Kazdy ma prawo dzielic na prawdziwych i nieprawdziwych – ku zgrozie tych nieprawdziwych. Pan Bog obdarzyl czlowieka rozumem i zobowiazal go do poslugiwania sie nim. Dlatego ludzie rozrozniaja zlo od dobra, falsz od prawdy, lajdaka od czlowieka prawego.
      Pop’y podobnie jak ich niemieccy wspolzbrodniarze dzis oskarzaja narod Polski ( spoleczenstwo jako calosc) o zbrodnie ludobojstwa na Zydach, zbrodnie ktorych oni sami byli sprawcami.
      Nie zgadzam sie na takie ” inne myslenie ” .
      Panskie tymbardziej.

  5. Co w tym zlego ,że Marszałek zwrócił się do wszystkich prawdziwych Polaków o obronę dobrego imienia Narodu Polskiego, kiedy niktórzy zdrajcy i media wrogie Polsce szkalują dobre Imię Polski. Z którymi mediami Wy się utoższmiacie?

    • Ewa Palarczyk on

      dobre imię Polski zszargał rząd PIS.
      Niech zatem rząd PIS sam się zajmie jego poprawianiem
      zamiast prać pieniądze w jakichś agencjach podobno zajmujących się
      taką działalnością.

  6. Marek Maciolowski on

    Propagujac takie wrogie Polsce wymadrzania stawia red-akcje po komunistycznej stronie antypolskiej propagandy.
    W zamiarze majacy byc chwytliwym propagandowo, tytul ” Pomozecie ” wziety z przemowienia komunisty Gierka, swiadczy o komunistycznym zrodle tej antypolskiej propagandy.
    Gierek bedac oddanym komunista wzywal Polakow do ” pomocy ” utrzymania komunistyczne okupacji Polski .
    Pan Marszalek Karczewski prosi o pomoc w ratowaniu dobrego imienia Polski przed atakami propagandy nazistow i komunistow i ich poplecznikow w swiatowych mediach.

    • Ewa Palarczyk on

      zabawne, że działając zapewne w dobrej wierze, sam używasz komunistyczno-nazistowskiej
      retoryki. Jak widać, nie dorośli Polacy do demokracji.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.