Kleopatra i Cezar

1

Aleksander Wielki i jego generałowie
By zrozumieć ten dość dziwny związek dwojga ludzi: królowej Egiptu Kleopatry i dyktatora rzymskiego Juliusza Cezara musimy koniecznie cofnąć się do czasów Aleksandra Wielkiego. Grecja do połowy IV w. przed naszą erą nie była nigdy zjednoczonym krajem. Był to teren miast-państewek, z których w różnych czasach jedno jak np. Sparta, Ateny, czy Teby było najsilniejsze, ale nie wystarczająco silne, by podbić inne. Trwało tak do czasów Filipa II, króla Macedonii. Dotychczas nieznaczące państewko na obrzeżach dawnej Grecji stało się na tyle potężne, że wspomniany Filip drogą podbojów stworzył na tych terenach jedno państwo greckie. Zaczął przygotowywać wyprawę na Persów. Skrytobójczo zamordowany, chyba z inicjatywy swego syna Aleksandra i jego matki, nie dokończył dzieła. Zajął się tym Aleksander, zwany później Wielkim, który w czasie dziesięcioletniej kampanii przyłączył do swego państwa wielkie tereny leżące na wschód i południe od Grecji: Półwysep Azji Mniejszej, Lewant, Egipt, Mezopotamię, Persję, Afganistan, Pakistan, nawet część terenów azjatyckich republik wchodzących w skład byłego Związku Radzieckiego.

Trudy wojenne i szaleńczy styl życia Aleksandra zabiły go w roku 323 p.n.e. Jego najwierniejsi przyjaciele i równocześnie generałowie, podzielili się całą schedą. Trzon królestwa od Azji Mniejszej aż po Pakistan zawłaszczył sobie Seleukos, Grecję i część przyległych terenów Antygonus, Egipt, część starożytnej Palestyny i niektóre wyspy na Morzu Śródziemnym generał Ptolemeusz. Inni stworzyli swoje królestwa przeważnie wzdłuż południowego wybrzeża Morza Czarnego. Natychmiast po tym podziale nastąpiły między generałami wojny o terytoria, które trwały około 40 lat.

Ptolemeusz I na tronie faraonów
Ale już w r. 302 udało się Ptolemeuszowi ustabilizować sytuację w swym kraju, nominował się faraonem i nazwał Ptolomeuszem I Soterem (Zbawcą). Odtąd prawie każdy z jego następców nosił to imię, a kobiety rodu najczęściej imię Kleopatra. Rządzili autokratycznie, czuli się Grekami, nie znali miejscowego języka egipskiego, żyli w luksusie. Już Aleksander Wielki rozpoczął budowę ich stolicy Aleksandrii. Stała się ona jedną z największych metropolii na świecie z milionem mieszkańców, czystymi, szerokimi ulicami, wspaniałymi budowlami. Latarnia morska w pobliżu stolicy na wyspie Faros uznana została przez starożytnych za jeden z siedmiu cudów świata. Brudny, ciasnawy, stosunkowo mały terytorialnie Rzym nie mógł się porównywać do tego miasta. Powstała tu największa biblioteka świata owych czasów licząca około pół miliona tytułów. Ptolomeidzi przejęli pewne zwyczaje egipskie. Faraonem mógł być tylko mężczyzna, kobieta mogła być tylko współfaraonem u boku męża, głównego faraona. Małżeństwa zawierano w swym klanie dbając o tzw. “czystą krew” – częste były małżeństwa braci z siostrami.

Ten wielki, wcześniej podzielony kolos, spuścizna po Aleksandrze Wielkim, zaczął powoli topnieć. Wschodnie tereny zajęli przeważnie Partowie, od zachodu uszczuplali je coraz to potężniejsi Rzymianie. Po kilku wojnach Grecja ostatecznie uległa Rzymowi w 146 roku p.n.e. W połowie I wieku p.n.e. zachodnią część wielkiego państwa Seleucydów ostatecznie przyłączył do Rzymu Pompejusz Wielki, a część wschodnia była już we władaniu Partów.

Krwawe ostatnie stulecie w Rzymskiej Republice
W republikańskim Rzymie I wieku p.n.e. nie działo się dobrze, mimo że poza granicami poszerzano jego dominację i zdobywano nowe terytoria. Była to nieustanna wojna między arystokratami zwanymi Optymatami walczącymi o wzmocnienie autorytetu Senatu i zachowanie swoich przywilejów, a populistami zwanymi Popularami preferującymi rządy zgromadzeń narodowych i trybunów ludowych.

Gdy na początku wieku niejaki Sulla wrócił ze wschodu w wielkim triumfie na czele swoich legionów do Rzymu, miał już przygotowaną listę proskrypcyjną z nazwiskami swoich realnych i domniemanych wrogów. Nastąpiła wielka rzeź populistów. Na liście nie znalazło się nazwisko Cezara, mimo że ożeniony był z córką wroga Sully (było to już jego drugie małżeństwo). Miał wtedy 18 lat – jego młody wiek chyba ocalił mu życie, musiał się tylko rozwieść z żoną. Zostawiła mu jedynego legalnego potomka Julię, którą potem Cezar oddał za żonę Pompejuszowi Wielkiemu.

Wojna Pompejusza z Cezarem
Przewagę polityczną raz zdobywali arystokraci, raz populiści, każde nowe ugrupowanie rządzące tworzyło swoje listy proskrypcyjne, wiele krwi bratobójczej przelano. Tymczasem na wschodzie legiony pod dowództwem Pompejusza zdobywały i pacyfikowały coraz to nowe tereny, a na północy robił to samo na terenach dzisiejszej Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii Juliusz Cezar. I choć tych ludzi łączyły związki powinowactwa i początkowo przyjaźni, stawało się coraz bardziej jasnym, że jest o jednego z nich za dużo w republice. Do Rzymu z podbojów pierwszy powrócił Pompejusz. Cezar po skończeniu swej kampanii też chciał powrócić do Rzymu spodziewając się od Senatu nowej nominacji na konsula. Pompejusz nie widział dla niego miejsca przy sobie. Nastąpiły skomplikowane przetargi, a gdy nic nie dały, Cezar postanowił z jednym tylko legionem przekroczyć oficjalną granicę państwa przez rzekę Rubikon wbrew zakazowi Senatu. Miał wtedy powiedzieć: alea iacta est (kości zostały rzucone), co nawiązywało do popularnej gry wśród legionistów i znaczyło, że zaczyna się inna gra, że inną drogą, już nieugodową, trzeba mu dochodzić swoich praw.

Rzym był chroniony przez dwa dawne legiony Cezara i siły przyboczne Pompejusza. Ten postanowił dla bezpieczeństwa wycofać się do swoich legionów stacjonujących w Grecji, nakazał posłom Senatu i wszystkim sprawującym funkcje publiczne pod karą śmierci opuścić Rzym i Italię. Nastąpiła wojna domowa i ostatecznie Cezar dysponując dużo mniejszymi siłami pokonał Pompejusza w 48 roku pod Farsalos. W tej bitwie Cezar miał 22 tysiące piechurów, jego przeciwnik 45 tysięcy i czterokrotnie mniejszą liczebnie jazdę. Cezar bitwę wygrał dzięki genialnej strategii. Był człowiekiem otwartym, umiał się dostosować do niespodziewanych okoliczności, był po prostu lepszym strategiem. Dla Pompejusza naturalnym schronieniem wydawał się być Egipt – państwo jeszcze samoistne, ale uzależnione od Rzymu. Miał tam swoje dwa legiony, no i przychylnego władcę. Ale przychylny władca Ptolemeusz XII już nie żył. Zdążył przed śmiercią nominować swego syna dziesięciolatka Ptolemeusza XIII faraonem, a także współrządczynią uczynić swą dorastającą córkę Kleopatrę. Miała wtedy 17 lub 18 lat. Jako współfaraon przyjęła nazwę Kleopatry VII. Była osobą wykształconą, władającą kilkoma językami. Była jedynym faraonem z rodziny Ptolomeuszy znającym i komunikującym się z poddanymi językiem miejscowym, egipskim. Nienawidziła swego głupawego brata i męża (bo zgodnie z prawem egipskim musiała wyjść za niego) i po 4 latach doszło do scysji. Trzech wpływowych urzędników młodocianego faraona zapoczątkowało w jego imieniu wojnę domową z Kleopatrą, przepędzili ją z kraju. Ta zebrała dość znaczną armię na terenie Syrii i Palestyny i czekała na odpowiedni moment by odzyskać władzę i smarkaczowi mężowi utrzeć nosa.

Śmierć Pompejusza
Pompejusz zjawił się w Aleksandrii mając przyrzeczenie dworu faraona dania mu godnego schronienia i pomocy w dalszych walkach z Cezarem. Tak się nie stało. Szefowie jego legionów słysząc o pogoni Cezara za przegranym Pompejuszem zdradzili go. W łódce wiozącej go ze statku do brzegu został zaatakowany z tyłu mieczem przez swego oficera Septymiusza. Widząc to z okrętu żona zabitego wraz z synem postanowili natychmiast odpłynąć; wiatry były pomyślne, więc udało się im uciec z zasadzki. Septymiusz odciął głowę Pompejuszowi i wraz z zabranym pierścieniem przekazał ją na dwór faraona. Ciało zostawiono na brzegu. Wieczorem wyzwoleniec Pompejusza i jakiś przypadkowy weteran z jego legionu zajęli się pochówkiem spalając ciało w ognisku na plaży. Kiedy Cezar zjawił się w porcie, Ptolemeusz XIII przez swoich wysłańców wręczył mu głowę i pierścień przeciwnika spodziewając się tym skłonić Cezara na swoją stronę w walce z siostrą. Cezar przepędził ich, zamknął się sam w kajucie statku i opłakiwał śmierć swego dawnego przyjaciela, szwagra.

Rzeczywiście był wielkim. Jak wspomniałem dołączył do Rzymu ogromne terytoria na wschodzie, w tym głównie część królestwa Seleucydów, złamał też potęgę korsarzy śródziemnomorskich, którzy panoszyli się na morzu i nie tylko konfiskowali statki i ich towary, ale napadali na przybrzeżne miasta. Odniósł ostateczne zwycięstwo nad Spartakusem, wodzem zbuntowanych niewolników.

Cezar – genialny wódz i niezwykły człowiek
Zdaniem wielu historyków większym od Pompejusza geniuszem był jednak Cezar. Powiem więcej, nie znam innego Rzymianina w długiej i skomplikowanej historii tego kraju, który by go przerastał mądrością, zdolnościami przywódczymi, niespożytą energią, a przede wszystkim człowieczeństwem – cechą tak nieznaną czy pogardzaną w ówczesnym świecie. Legioniści go uwielbiali, bo zdobyczami wojennymi dzielił się szczodrze, i przy tak wielkim wodzu czuli się bezpieczni. Pozwalał na gwałty na kobietach ludów zwyciężonych (chyba nie miał wyboru, to była praktyka odwieczna nie tylko w legionach), ale później rekompensował to bogatymi darami dla wodzów podbitych narodów i najczęściej pozostawiał ich na stanowiskach uprzednio zajmowanych. Gdy jeden z jego najdzielniejszych oficerów Wojny Gallijskiej przeniósł się z pośpiesznie zabranym ze sobą majątkiem osobistym do obozu Pompejusza, który w tym momencie wydawał się mieć przewagę nad Cezarem, Cezar kazał zebrać resztę jego majątku i odesłać mu do obozu wroga. Nikogo ze swych przeciwników nie zgładził.

Miał dalekosiężne plany reform politycznych i społecznych w Rzymie. Owszem później już jako nominowany przez Senat dyktator rządził krajem trochę po dyktatorku, dekretami, ale nie miał wyjścia, bo większość członków Senatu była jego zakamuflowanymi przeciwnikami politycznymi utrącającymi jego propozycje, a także ludźmi kłótliwymi, opieszałymi, bez pomysłów.

Cezar spotyka Kleopatrę
Wracając do czasów po klęsce Pompejusza Cezar zjawia się w Aleksandrii z mocno przetrzebionymi legionami w liczbie 3200 żołnierzy. Zajmuje pałac i dzielnicę faraońską. Faraon-dzieciak nie dostał spodziewanej pomocy w walce z siostrą, zaczęły się knowania przeciw temu drugiemu najeźdźcy, bo za takich uchodzili w opinii publicznej obaj zwaśnieni Rzymianie. Cezar wysłał czujki by odszukali Kleopatrę, ale ta, jak podaje legenda – ile w niej prawdy nie wiem – sama zjawiła się w pałacu nieoczekiwanie i spektakularnie: rybak swoją łódeczką dowiózł ją do Cezara zawiniętą w dywan, który miał być prezentem od kogoś dla niego. Gdy dywan rozwinięto wyskoczyła z niego jak jakaś zaczarowana wróżka w stroju Ewy, śliczna, dwudziestoletnia Kleopatra. To był dar przyjemniejszy niż głowa jego byłego przyjaciela. Zwolennicy faraonadzieciaka zebrali siły dwudziestotysięczne i postanowili zrobić z Cezarem to, co zrobiono z Pompejuszem. Cezar po nieudanej próbie pokonania tej armii zdołał spalić okręty wojenne faraona w porcie, obwarował się w dzielnicy pałacowej, zawezwał posiłki swoich innych legionów i przyjacielskiego sobie króla Mitrydatesa. W czasie walki zapaliła się słynna biblioteka – przeogromna strata dla współczesnych i historyków wszech czasów.

Kleopatra
O Kleopatrze i Cezarze napisano wiele, dużo z tego to bajdy i legendy, trudno ustalić dziś jednoznacznie niektóre historyczne fakty. Legendy tworzono już za życia Kleopatry, bo jej osoba, pozycja faraona, inteligencja i to u kobiety, były fenomenem niespotykanym w owych czasach zdominowanych całkowicie przez mężczyzn. Faktem jest, że Cezar, ten starszawy już wódz – miał wtedy ponad pięćdziesiątkę – i pani faraon pocieszali się w czasie oblężenia, a owocem tego pocieszania był ich syn Ptolemeusz Cezar, zwany popularnie Cezarionem (Małym Cezarem). Czy Kleopatra pokochała Cezara, to kwestia do dziś trochę sporna, ale nie ma wątpliwości, że Cezar zakochał się w niej jak młodzieniaszek. Dała mu swoje młode ciało, czułość, serdeczność, luksusy, których nie miał w życiu, bo nie miał na to szansy spędzając więcej czasu na grzbiecie konia niż ze stopami na ziemi. Nie wykluczone, że po raz pierwszy Kleopatra oddała mu się by ratować siebie i królestwo, ale będąc żoną dzieciaka-brata – to przecież żadne naturalne małżeństwo – gdy bliżej poznała tego zahartowanego na polach bitwy przystojnego, najsłynniejszego w ówczesnym świecie wodza, chyba pokochała go: kobiety kochają nie tylko piękne młode ciała, ale przede wszystkim kogoś dojrzałego psychicznie, opiekuńczego, męskiego.

Po przybyciu posiłków Cezar łatwo rozbił siły wroga, mały faraon ratując się ucieczką utonął w Nilu, a siostrę Kleopatry Arsinoe Cezar zatrzymał przy sobie jako późniejsze trofeum w czasie triumfalnego wjazdu do Rzymu.

Cezar dyktatorem
W Imperium Rzymskim wyczerpanym wojnami wrzało. Dwaj synowie Pompejusza w Hiszpanii i jego zwolennicy w Afryce byli poważnym zagrożeniem dla Cezara. Buntowali się też niektórzy wodzowie ludów podbitych. Cezar zafascynowany osobowością Kleopatry, przepychem, którym go otoczyła, jeszcze kilka miesięcy pozostał w Egipcie. Celebrował swoją niesamowitą przygodę życia. Statkiem ociekającym złotem wybrał się z nią na zwiedzanie Egiptu w górę Nilu do krainy piramid. Robili wycieczki także do innych ciekawszych miejsc w kraju. Mały Cezar urodził się tuż po opuszczeniu Egiptu przez jego tatę. W drodze do Rzymu “duży” Cezar zaprowadzał porządki na zbuntowanych podbitych terenach. Zajęło mu tylko 5 dni by wyciszyć bunt syna króla Pontu niejakiego Farnacesa: po tym wydarzeniu Cezar wysłał do Senatu pismo, które wyglądało bardziej jak telegram: veni, vidi, vici (przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem). Nasz poczciwy król Jan Sobieski po zwycięstwie pod Wiedniem poczuł się chyba też Cezarem, bo do papieża wysłał podobne pismo: veni, vidi, Deus vicit (przybyłem, zobaczyłem, Bóg zwyciężył).

Po uporaniu się ze zwolennikami Pompejusza w Afryce natychmiast sprowadził Kleopatrę z jednorocznym synem do Rzymu, bo bardzo mu jej brakowało, mimo że mieszkał ze swoją którąś tam z kolei żoną. Pozwalał Kleopatrze na wiele. Umieścił ją i cały jej dwór w luksusowej willi po drugiej stronie Tybru. Kleopatra znowu była zamężna, bo zgodnie z tradycjami egipskimi wyszła za swego młodszego brata, też dziesięciolatka w momencie ślubu. Miała go przy sobie w Rzymie, by mu nie przyszedł do głowy bunt przeciwko niej, gdy jej nie będzie w ich kraju. Co robił wódz i legiony na wojnie nie gorszyło nikogo, ale oficjalna kochanka w pobliżu pałacu źle była przyjęta przez arystokratów i lud.

Cezar wreszcie miał czas, by odbyć tradycyjny wjazd triumfalny do Rzymu. Faktycznie tych wjazdów było aż cztery, bo pokonał czterech ościennych wrogów. W czasie jednego z tych wjazdów dla upamiętnienia zwycięstwa nad Ptolomeuszem XIII, najwięcej sensacji wzbudzała Arsinoe przykuta łańcuchami do rydwanu Cezara. Po tych ceremonialnych wjazdach nastąpiła celebra. Zastawiono 2200 stołów dla ludu Rzymu, podawano wymyślne pokarmy, sprowadzono najlepsze piwa z Brytanii i Belgii, wyśmienite wina z Akwitanii, Luzytanii i Egiptu. Do Wielkiego Cyrku wpuszczono 400 lwów, odbywały się tam na okrągło walki gladiatorów, a nawet zainicjowano prawdziwą bitwę między dwoma armiami – w każdej uczestniczyło po 1000 piechurów i po 200 konnych. W walczących wcielili się gladiatorzy. Gdy jednak ostatecznie Cezar pokonał synów Pompejusza w Hiszpanii (starszy zginął w walce, młodszy stał się później hersztem piratów śródziemnomorskich) i urządził nowy wjazd triumfalny do stolicy, fakt ten spotkał się z powszechnym potępieniem, bo nie triumfuje się po wygranej wojnie domowej.

Ostatnie kilka lat rządów Cezara i jego śmierć
Czarne chmury zbierały się nad jego głową, a Cezar lekceważył oznaki zagrożenia. Przed śmiercią zdążył jeszcze dokonać ważnych reform. Jedną z najważniejszych było zaprowadzenie kalendarza słonecznego zwanego od jego imienia juliańskim w miejsce kalendarza księżycowego. Ukrócił paserstwo i przekupstwa w republice. Na wzór Aleksandrii zaczął intensywnie przebudowywać Rzym, a spaloną siedzibę senatu powiększył do 900 miejsc na sali posiedzeń. Przygotowywał się intensywnie na wojnę z największym zagrożeniem dla Rzymu, z Partami. Wiedział, że gdyby z nimi wygrał, przewyższyłby sławą wojenną uważanego w jego i chyba i w dzisiejszych czasach największego wodza i zdobywcę Aleksandra Wielkiego.

Zjawił się w Rzymie wnuk jego siostry Julii, wychudły i chorowity osiemnastolatek Oktawian, usynowił go i uczynił spadkobiercą po swojej śmierci. To ten sam Oktawian, który niedługo później stał się jednym z największych cesarzy nowo stworzonego przez niego cesarstwa. Tuż przed odjazdem na wojnę Cezar pojawił się w Senacie. Ponieważ budynek Senatu był w odbudowie po pożarze, spotkano się w przedsionku teatru. Senatorowie, przynajmniej 60 z nich, zawiązali spisek przeciwko niemu. Czterem, na czele z Brutusem, udało się przemycić w togach sztylety i pamiętnego dnia 15 marca 44 r. p.n.e. 23 ciosami wysłano Cezara na drugi świat. Gdyby Cezar był Sullą czy nawet Pompejuszem dawno by już większość spiskowców nie żyła, bo nie kryli swej wrogości do niego. Atak był tak spontaniczny i niespodziewany, że po pierwszym ciosie zadanym od tyłu zdziwiony Cezar spojrzał na Brutusa i wypowiedział inne swoje słynne zdanie: Et tu Brute contra me? (i ty Brutusie przeciwko mnie). Brutus był kiedyś oficjalnym przeciwnikiem Cezara, później przeszedł na jego stronę i Cezar traktował go jak syna. Spisek nie był do końca dopracowany. Marek Antoniusz, prawa ręka Cezara, nie zginął, a był naturalnym przywódcą legionów Cezara na wypadek jego śmierci, miał nawet klucze do skarbca swego wodza. Spiskowcy nie pomyśleli nawet o zabezpieczeniu sobie ochrony – chronili ich tylko ich przyboczni gladiatorzy. Po zaKleopatra przed Cezarem odwinięta z dywanu bójstwie Cezara w pośpiechu Rzeźba Kleopatry na ścianie świątyni w Danderah uciekli z miejsca zbrodni. Szok i bałagan polityczny po tej śmierci uchronił ich przed retrybucją.

Dziwna jest ironia historii: nazwisko tego wielkiego republikanina, który miał wiele okazji zostać pełnym władcą w Rzymie, ale nie uległ namowom nawet Kleopatry by to uczynić, stało się potem słowem pospolitym oznaczającym najwyższą godność monarszą wśród władców Europy: cezar, cesarz, car.

Powrót Kleopatry z Rzymu do Egiptu
Po śmierci kochanka Kleopatra z całym swoim orszakiem w pośpiechu opuściła Rzym, zajęła się rządami w swym państwie. By nie powtórzyły się kłopoty z przeszłości poleciła potajemnie zamordować jeszcze dziecko, swego drugiego brata i męża. Na współrządcę nominowała swego nieletniego syna Cezariona nie podejrzewając, że wydała tym na niego wyrok śmierci, bo kilkanaście lat później wspomniany Oktawian, przybrany syn Cezara, kazał zamordować jego prawdziwego syna, by nikt nie miał wątpliwości, że tylko on jest panem Egiptu. Kleopatra wcześniej popełniła samobójstwo. Ale przedtem związała się ze wspomnianym Markiem Antoniuszem.

Czy Kleopatra była kobietą naprawdę piękną?
Na ten temat zapisano tysiące stron. Jest jedyną kobietą starożytności, o której wiemy dużo, nawet bardzo dużo i to od ludzi jej współczesnych, czy żyjących tuż po niej. Mamy nawet monety z jej podobizną, stare posągi i popiersia, do których niestety nie pozowała. Z monet trudno wydać jakąkolwiek wiążącą opinię o jej urodzie, bo to tylko niewyraźne zarysy jej twarzy.

W ciągu wieków nazbierało się tak wiele materiałów z jej podobizną, że można z nich tworzyć wielkie wystawy. Takim wielkim przedsięwzięciem była w r. 2001 w British Museum wystawa zatytułowana “Kleopatra Egiptu – od historii do mitu”. Ogromna różnorodność jej podobizn w zebranych dziełach sztuki nie przybliżała, a raczej oddalała zwiedzających od wy- Jeden z dziesiątek obrazów Kleopatry obrażenia jaką była.

Nie ma wątpliwości, że jej osoba zaważyła na historii Europy a może i świata. Wielki esteta i filozof francuski z XVII wieku Blaise Pascal chyba ironicznie zauważył (był zbyt mądry, by w to wierzyć co powiedział), że wydatniejszy nosek Kleopatry zadecydował o losach świata (dlaczego wydatniejszy nosek jest piękniejszy od normalnego, nie wiem, i nie myślę że Pascal potrafiłby to udowodnić). Chodziło mu chyba o dość obrazowe i trochę filuterne stwierdzenie, że jej rola w historii była ważna. Jakąś solidniejszą odpowiedź na pytanie o jej urodzie mogą dać nam chyba tylko pisane świadectwa historyków rzymskich z owych czasów. Jak by nie było Kleopatra była w Rzymie przez dwa lata, u boku Marka Antoniusza wojowała, umiała przyciągać uwagę innych do swojej osoby, widziało ją setki tysięcy ludzi. Pewną zagadkę stanowią wypowiedzi historyka Plutarcha w jego dziele “Życie Antoniusza”. W jednym miejscu tego dzieła pisze, że gdy Kleopatra spotkała przyjaciela Cezara, Marka Antoniusza, była w wieku, kiedy dojrzała kobieta jest najpiękniejsza. Sam jej nie widział, opisuje to co przekazali mu inni. Dalej jednak mówi, że “jej piękno nie było nieporównywalne, nie takie, by zaskoczyć tych co na nią patrzyli. Tym co ostatecznie czyniło Kleopatrę pociągającą było jej poczucie humoru, osobista charyzma i słodkość jej głosu”. A więc Plutarch nie docenia jej fizycznej urody, choć jej nie zaprzecza – raczej podkreśla jej walory duchowe i intelektualne. Ale kilku innych pisarzy mu współczesnych używa najbardziej entuzjastycznych słów, by opisać piękno jej ciała. Przytoczę tu jeden tylko cytat w moim tłumaczeniu niejakiego Cassio Dio. “Była kobietą o nieprzemijającym pięknie, a było ono wyjątkowo uderzające w okresie jej dziewczęcości. Miała także bardzo czarujący głos i wiedzę jak uczynić siebie przyjazną dla każdego. Będąc wspaniałą wyglądem i urzekającą w słowach miała w sobie siłę podporządkowania sobie każdego, nawet usatysfakcjonowanego seksualnie, nawet mężczyznę już nie w sile wieku. Sama uznała, że jest przygotowana swymi atrybutami do spotkania Cezara; w swym pięknie pokładała nadzieję na odzyskanie tronu”.

Niech każdy mówi co chce: ja jestem głęboko przekonany, że Kleopatra była nie tylko mądrą i czarującą, ale naprawdę piękną fizycznie kobietą. Czy Liz Taylor w słynnym filmie “Kleopatra” była jej równa urodą i czarem osobistym, śmiem wątpić.

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie. Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

1 Comment

  1. p Władysławie, gratuluje artykułu… Proszę o jeszcze! To wspaniałe czasy, można się uczyć na takich przykładach i opisach. Może następny odcinek warto poświęcić głębszej spuściźnie Didochów i ich rywalizacji dochodząc do Antiocha Epifanesa IV? itd. Pozdrawiam Marek Traczyk Stowarzyszenie Polskich Mediów

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.