Dokonania i plany naszej niezwykłej Polonii (2017/2018)

2

Jak co roku od wielu już lat, w noworocznej “Gazecie” prezentujemy osiągnięcia i plany osób szczególnie twórczych w naszej polskiej społeczności w Kanadzie. W ten sposób rejestrujemy ważne wydarzenia i inicjatywy w polonijnym życiu. Dla osób, które prosimy o podzielenie się z nami swoimi osiągnięciami, jest to także okazja, żeby podsumowali kończący się rok dla siebie samych.

Poprzednie 5 lat: 2016/2017; 2015/2016; 2014/2015; 2013/20142012/2013

W tym roku do naszego Gazeta Hall of Fame – Gazetowego Gwiazdozbioru zostały włączone nowe uzdolnione i ciekawe osoby, które poznaliśmy w tym roku.

Każda z nich została poproszona o odpowiedź na dwa pytania:
1. Co najważniejszego wydarzyło się w Pana/Pani życiu w kończącym się roku?
2. Jakie ma Pan/Pani plany na nadchodzący rok?

Oto co usłyszeliśmy w tym roku:

JERRY BARYCKI 
Działacz społeczny, aktywnie wspierający inicjatywy młodej Polonii, szef Polish Canadian Business and Professional Association of Windsor i prezes Rady KPK.

1. Rok 2017 był dla mnie wyjątkowy z wielu względów. Ponieważ jestem od siedmiu lat na emeryturze, więc moje życie biegnie torem w kierunku “przyjemności”. Tak się składa, że do nich należy praca społeczna. Od ponad dwóch dekad jestem prezesem Stowarzyszenia Polsko-Kanadyjskich Biznesmenów i Profesjonalistów w Windsor. Dzięki inicjatywom tej organizacji powstało wiele interesujących projektów. Przykładem z ostatnich lat jest stworzenie kolekcji dziewięciu wystaw: pięć powstało w latach 2007-2016, a cztery w tym roku. Składa się ona z trzech grup tematycznych (na załączonym zdjęciu). Pierwsza, to wybitni Kanadyjczycy polskiego pochodzenia: Gzowski, Kierzkowski oraz członkowie Parlamentu federalnego polskiego pochodzenia. Następna, to nasza wdzięczność dla Kanady: Skarby Wawelskie, przechowywane w Kanadzie, 1939-1961, obóz “Kościuszko” szkolenia Wojska Polskiego w Niagara-on-the-Lake, 1917- 1919 oraz stacja rekrutacyjna Wojska Polskiego w Windsor, 1941-1942. Ostatnia, to wybitni Polacy świata: papież JP , M. Skłodowska-Curie, F. Chopin. Od kwietnia do końca roku prezentowaliśmy lub wypożyczaliśmy wystawy w/g potrzeb Polonii, placówek konsularnych czy bibliotek w różnych miastach Ontario, a także w Calgary (Alberta), Montrealu (Quebec) i Detroit (USA). Mam wiele satysfakcji, że z grupą zaangażowanych osób zarówno Kanadyjczyków jak i przedstawicieli Polonii zrobiliśmy ambitną promocję wybitnych postaci i zdarzeń historycznych ważnych dla Polonii, Kanady i Polski. Obecnie wystawy w formie elektronicznej krążą w internecie, po bibliotekach, a wkrótce będą w polskich szkołach w Kanadzie. Niewątpliwie wystawa Kanada 150, okazała się strzałem w dziesiątkę, więcej, prezentowane tematy nie tracą na aktualności. Tego lata będąc na wakac jach w Polsce miałem przyjemność uczestniczyć w 700-leciu Lublina, naszego partnerskiego miasta Windsor. Było to niewątpliwie wielkie historyczne wydarzenie. To właśnie nasze Stowarzyszenie było inicjatorem powstania i jest nośnikiem aktywności partnerstwa od 2000 roku. Miłą niespodzianką, na 150-lecie Kanady, było wydanie przez Pocztę Polską krótkiej serii znaczków z wizerunkiem Gzowskiego oraz Kierzkowskiego (na załączonym zdjęciu). W życiu rodzinnym, moja córka Ania ukończyła prawo na Uniwersytecie w Detroit, USA. We wrześniu br. prezentowała nasze Stowarzyszenie przed Komisją Międzynarodowego Handlu, Parlamentu Federalnego w Ottawie. Komisja z zainteresowaniem przyjęła rekomendację Ani, żeby w przyszłości zapraszać więcej przedstawicieli młodzieży.

2. W lutym 2018 roku będę członkiem oficjalnej delegacji naszego miasta Windsor na obchody rocznicowe naszych miast partnerskich Fujisawa (Japonia) oraz Gunsan (Korea Południowa). Tradycyjnie w lecie będę na dwumiesięcznych wakacjach w Polsce, więc jak zwykle będę miał dużo spotkań i imprez. Już teraz pracujemy nad polską wersją wystawy obozu “Kościuszko” szkolenia Wojska Polskiego w Niagara- on-the-Lake, 1917-1919, gdyż ten temat łączy się z Błękitną Armią Hallera, a więc jest częścią 100-lecia odrodzenia Polski. Jest zainteresowanie, żeby ta wystawa była pokazana w Polsce.

 

ANIA i WOJTEK BICZYSKO
Artyści plastycy (malarstwo, rzeźba).

1. Wydawałoby się, że minął tak jak jedna chwila, ale ale… może jednak nie tak szybko. Okazuje się, że z czasem daje się robić różne sztuczki. Rok można rozciągnąć, albo zmniejszyć. Gdy na przykład, nawrzuca się dużo wydarzeń, przyprawi podróżami, podkręci tempo, wyostrzy zmysły… każdy ma zresztą na to swój przepis. Przeleciał nam jak błyskawica, która ciągnęła się przez cały długi rok. Po drodze parę efektów specjalnych i zygzaków.

Już w styczniu zakończyliśmy projekt dla nowej biblioteki dla miasta Vaughan. Podobnie jak cały ten świetnie zaprojektowany obiekt przez Torontońska Firmę ZAS Architects, nasza instalacja zainspirowana została zorzą polarną. Rzeźba ze stali nierdzewnej i aluminium znajduje się po zachodniej stronie biblioteki. Miałem szczęście obserwować zorzę lecąc nad północnym Atlantykiem do slandii w czasie największej aktywności słońca w minionym roku. nspiracje na przyszłość. Ale zdarzyło się to dopiero we wrześniu, wiele miesięcy po realizacji Aurory Borealis w Vaughan. Pierwszy projekt dla tego obiektu wykonaliśmy z bali cedrowych umiejscowionych w dziale z książkami dla dzieci w tamtym roku.

Tymczasem zima ciągnęła się ślimaczo, jak zamrożona błyskawica. Nastąpił tylko mały wybryk, upalny dzień w lutym kiedy temperatura sięgnęła +20 C. Tego dnia zapomniałem o zimie i wszedłem do jeziora. W międzyczasie mozolnie wyłaniały się nowe rzeźby, a w kwietniu zaczęliśmy instalować je w Oeno Gallery w Prince Edward County. Z Ani pracą poszło gładko i Cumulus V stanął w ciągu jednego posiedzenia, dołączając do większego Cumulusa , który znajduje się już od kilku lat na tarasie  sąsiedniej winnicy. Z moją rzeźbą Piramida Refleksji było jak zwykle więcej zabiegów. Zmieniała parę razy swój wzrost i miejsce czasowego zamieszkanie. W maju jednak usadowiła się wygodnie w północno-wschodnim zakątku ogrodu rzeźb przy galerii www.oenogallery.com.

W drugiej połowie maja, współpracując z Moniką, nauczycielką zajęć plastycznych w Parkholme School w Brampton, udało się zrealizować warsztaty z młodymi ludźmi żyjącymi ze spektrum autystycznym i z innymi, różnymi od naszych koncepcjami istnienia. Były to fascynujące spotkania z inną świadomością.

Czerwiec zbliżał się nieubłaganie, nie wszystko jednak daje się wynegocjować z czasem. “Trzeba dać czasowi czas..” jak śpiewał kiedyś Stachura. A tu znowu czas pakować się i zbierać do Europy. 90. urodziny Mamy Ani nadchodziły nieuchronnie. Po drodze Edynburg i słoneczna, o dziwo Szkocja. Pierwszego czerwca wnuczka kończyła 2 lata. Sopot, Trójmiasto, Kaszuby, przyjaciele z dawnych lat, Warszawa, Zamość, Kraków. Gdzieś po drodze dołączyła do nas córeczka. nagle znaleźliśmy się w trójkę w Wenecji na 57 Biennale Sztuki oraz niesamowite wystawy Damian Hirst w Palazzo Grazzi i Punta Della Dogana.

Po powrocie do Toronto, szybciutko, szybciutko otwarcie w Oeno Gallery, jakieś projekty, praca nad nowymi rzeźbami… wypad czy dwa nad Georgian Bay, lato błysnęło i przeleciało jak piorun. Trzeba było wracać do Sopotu i pomieszkać z Ojcem po poważnej operacji. Po drodze Edynburg, syn, wnuczka. Kiedy wyszedłem na spacer w Sopocie, rozglądając się za znajomymi twarzami, pierwsza pojawiła się cała rodzina… z Montrealu. Wschody słońca, spacery nad morzem, bose stopy na skraju wody i plaży. A może chodzenie po wodzie. Wrzesień. Tak jak czterdzieści parę lat temu przed szkołą. Wcale nie było ciepło… Tato zdrowiał w oczach, już miał mnie dość, trzeba było wracać. Znowu Edynburg. Już widać Grenlandię. Oj, coś mało tego lodu, naprawdę będzie zielona. A tu już koniec października, lecimy do Kansas. Międzynarodowa Konferencja Rzeźby. Znowu inny świat. Jacy sympatyczni ludzie tam żyją. Mieszkaliśmy na obrzeżach miasta, w lesie, w zaczarowanej krainie Wickersonów. Wickerson’s Foundry and Sons jest miejscem magicznym, prowadzonym przez rodzinę składającą się z Michaela, jego żony Beth, trójki dzieci: Oscar 8 lat, Max 6 i półtoraroczna Ella, psa, dwóch kóz, ośmiu kur i koguta o imieniu Jarek. Uczestniczyliśmy tam w warsztatach odlewania w żeliwie, brązie i aluminium, razem z grupą kilkunastu artystów z różnych stron Ameryki. Masa nowych inspiracji i pomysłów. Ania zdążyła jeszcze w Jesieni wykonać zlecenie na “Chmurkę” do nowego biura prawniczego w Brampton i wcisnąć jeden wypad do Kaliforni na nieduży projekcik.

Moja rzeźba: koń Bucefalus, po świetnej premierze w filmie Suits Season 6, została w końcu zakupiona i znalazła swój stały adres zamieszkania u naszych kolekcjonerów. Podobnie jak Menorah znalazła swoje stałe miejsce w Etobicoke.

Reprezentują nas Harbour Gallery w Mississauga, “Oeno Gallery” w Prince Edward County, “Studio 21 Fine Art Gallery” w Halifax tam można oglądać nasze prace przez cały rok.

2. W nadchodzącym roku chciałbym w pełni cieszyć się tym co mam dane, każdą chwilą. Dopadła nas również konieczność zmiany studia. Studio przenieśliśmy do Robinson House w Claireville Conservation Area przy Hwy 7 and 427. Nowe studio dzielimy z artystami nie tylko wizualnymi. W przygotowaniu klasy ceramiki, sesje jogi, Tai Chi, oraz współpraca z działającą kliniką wellbeing and Life Nourishing Arts prowadzoną przez Jesse Lown.

 

KAJA CYGANIK
Dziennikarka, podróżniczka, piosenkarka.

1. Jakichkolwiek sukcesów zawodowych bym nie wymieniła – nic nie przyćmi tego, że w maju 2017 zostałam mamą Mieszka. Otworzył mi się nie tylko nowy rozdział, ale cały nowy świat, który w naturalny sposób kręci się wyłącznie dookoła mojego synka. 

2. Literackie – opracować i opublikować zbiór bajek, baśni i mitów różnych krajów świata i kultur, które zbieram od kilku lat. Muzyczne – grać, śpiewać i rozwijać różne projekty ze Studiem Merlot. Podróżnicze – rodzinne i rozległe.

 

ANIA CYZON
Piosenkarka, kompozytorka.

1. Rok 2017 się rozpoczął kolejnymi  nadziejami i wyjazdem (1 stycznia) z powrotem do Polski na miesiąc aby nagrać nowe demo do radia. Po nagraniach wróciłam do Toronto w lutym. Czekając na odpowiedz od produkcji i wytwórni, w międzyczasie  miałam okazję zagrać koncert w Opera House w Toronto z legendarnym rockowym zespołem z Polski, T. Love. Po koncercie w maju znalazłam się z powrotem  w Polsce aby zamknąć swoje sprawy biznesowe. Niestety współpraca z wytwórnią nie wyszła, zostałam poinformowana, że piosenka, którą nagrałam, niestety nie przeszła “badań” do radio. Były to smutne wieści dla mnie, przyznam szczerze, ale za to miałam okazję zagrać koncerty z zespołem swoim w Polsce między nimi jako laureatka 2016 nagrody Grand Prix na festiwalu Carpathia w Rzeszowie. Postanowiłam zostać do końca lata, nagrywając więcej demo i próbować przebić się na rynku. Wystąpiłam w programach telewizyjnych: między innymi Halo Polonia (dwa razy), Pytanie na Śniadanie i Voice of Poland. Zdecydowałam się wrócić z walizką przygód i doświadczeń z powrotem do Toronto we wrześniu aby zagrać koncert na Roncesvalles Street Festival ze swoim zespołem i rozpocząć też pracę nad kolejną nową płytą. W październiku, jak co roku, zapowiadałam filmy i śpiewałam na 9. Polskim Festiwalu Filmowym Ekran w Toronto.

2.  Chciałabym aby 2018 był to rok zmian w moim i profesjonalnym jak także osobistym życiu. Chcę być szczęśliwa wewnętrznie i zdrowa. Chcę robić i tworzyć to co mi sprawia przyjemność  z ludźmi, z którymi mam wspólne pasje i wartości. m starsza jestem tym bardziej rozumiem jak życie jest krótkie i co to wszystko jest warte w końcu. To zabieganie, gonienie za jakimiś fałszywymi sukcesami? Bo czym jest naprawdę sukces? Dla mnie wstawać rano co dzień szczęśliwa i robić to co się kocha. Zdrowie. Rodzina. Serce pełne miłości. To jest sukces. Reszta jest na drugim miejscu. 

Wszystkiego najlepszego życzę całej Polonii w Toronto i poza, a szczególnie wszystkim którzy czytają “Gazetę”! 🙂 www.cyzonmusic.com

 

EWELINA FERENC
Muzyk, twórczyni i liderka zespołu Polky Village Band.

1. Udało mi się założyć wspaniały zespół Polky Village Band.Podczas koncertów dla Polonii niejednokrotnie pojawiały się łzy na naszych koncertach, bo komuś przypomniało się własne wesele sprzed lat. Czuję, że to ważne, co robimy. Udało nam się zorganizować imprezę taneczną na ponad 100 osób gdzie Kanadyjczycy tańczyli do polskiej muzyki tradycyjnej. A ponadto wyszłam za mąż za wspaniałego człowieka, który mnie tutaj bardzo wspiera.

2. Płyta zespołu. Szukamy obecnie funduszy, sponsorów, czekamy na ogłoszenie wyniku grantu, który napisaliśmy. Chcemy pojeździć po folkowych festiwalach w Kanadzie, nie tylko w Ontario ale także pojechać z naszą muzyką nawet do BC. Chcemy organizować więcej imprez tanecznych, współpracować z innymi zespołami z różnych kręgów kulturowych. Podsumowując – życzę sobie i Wam jeszcze więcej muzyki, śpiewów przy świątecznym stole i tańców do rana w Nowym 2018 roku 🙂 https://polkyband.com/ https://ewelinaferenc.com/

 

BEATA GOLEMBIOWSKA
Pisarka, dziennikarka. fotografik, reżyser, biolog. Stały współpracownik “Gazety”.

1. Rok 2017 – jaki był dla mnie? Pracowity, tak jak zresztą lata poprzednie, gdyż od niepamiętnego okresu “ganiam jak kot z pęcherzem” i gdy sobie to uświadomię, cytuję jedną z moich córek, która, gdy miała trzy latka tak przepowiedziała – “odpocnies jak umarnies mamusiu”. Jednak nie narzekam, gdyż tego roku wykonywałam prace, które dały mi dużą satysfakcję. Jest ich dość spora lista – dokończenie i wydanie biuletynu Polskiego Teatru w Toronto “Echa Salonu 2016”, tłumaczenie trzech książek z angielskiego na polski oraz napisanie jednej o zwyczajach Bożego Narodzenia dla wydawnictwa Arystoteles, redakcja i układ graficzny trzech tomików wierszy, przeprowadzenie wywiadów oraz ich opracowanie do książki “Biznesowe inspiracje Polek na świecie”, dwa zwiastuny do dokumentalnych filmów Liliany Komorowskiej – “Taniec z życiem” i “Wajda i Ty” oraz wiele innych prac redakcyjnych czy pisanie tekstów.

Najprzyjemniejszą działalnością jest jednak ta nad moimi osobistymi projektami. Podczas prawie trzymiesięcznego pobytu w Polsce “popchnęłam” projekt powieści historycznej “Oporniki”, której akcja toczy się w latach 1976-89. Nie zapełniłam zbyt wielu jej kart, natomiast przeprowadziłam wywiady ze sławami opozycji i przebadałam wiele materiałów źródłowych. Te prace będę kontynuowane na początku 2018 roku. Rozpoczęłam również pracę nad powieścią dla młodzieży “Ada i Eryk w krainie przeklętej korony”, o nastolatkach, które znalazły się w pierwszym stuleciu istnienia Polski. Tego typu rodzaj powieści to zupełnie nowy kierunek w mojej twórczości pisarskiej. Z jednej strony podchodzę do niego z wielkim zapałem, a z drugiej nie jestem pewna, czy trafię do tak mało mi znanego czytelnika. W grudniu, na razie w formie e-booka ukazał się zapowiadany już od roku drugi tom Listy Olafa – Droga do Wileni.
https://www.e-bookowo.pl/proza/lista-olafa-ii.html.

Czytelnicy “Gazety” w 2017 roku mogli zapoznać się z moimi przemyśleniami zawartymi w felietonach “Ludzie i Ludziska” .

2. Prawdopodobnie zostanę zatrudniona do napisania aż czterech książek o przedsiębiorczych Polakach – trzy o paniach, a jedną o panach. Razem 80 wywiadów! Planuję wreszcie skończyć powieść Oporniki, nad którą będę intensywnie pracować przez cztery miesiące mojego pobytu w Polsce (od 10 stycznia do 15 maja). Ukończę również powieść dla młodzieży. Będę kontynuować pisanie felietonów do Gazety, jak również na jej łamach będą ukazywać się moje wywiady z ciekawymi ludźmi. Audiobook z moją powieścią Malowanki na szkle, czytany przez wspaniałą aktorkę Marię Nowotarską, który miał być wydany w roku 2017, ukaże się w następnym. W 2018 roku mają nastąpić dwa bardzo ważne momenty związane z moimi córkami – na uniwersytecie Princeton obrona pracy doktorskiej mojej starszej córy Iwy (z dziedziny historii) oraz wyjazd młodszej Tiny do Los Angeles na galę Annie Award – równoznacznej z oscarową galą w świecie animacji. Tina jako pierwsza kobieta i pierwsza Polka została indywidualnie nominowana jako “Best Character Animator in a Video Game”. Cała rodzina w lutym będzie trzymała kciuki! www.beatagolembiowska.studiobim.ca

 

MONIKA GRZELAK

Fotograf, podróżniczka i twórczyni blogu o Kanadzie “6757km – Oh Kanada”.

1. 2017 był bardzo intensywnym rokiem, który pokazał mi czego chcę robić więcej, a gdzie powinnam nieco oszczędzać sił. W mijającym roku znacznie rozwinął się mój fotograficzny biznes, który uświadomił mi, że często tylko nasza wyobraźnia i strach mogą nas ograniczać. Niby proste, a tak łatwo o tym zapomnieć.

2. Planów jak zawsze mam więcej niż czasu, ale jednym z ważniejszych jest realizacja mojego projektu który łączy podróż po Kanadzie z fotografią ludzi i kraju. Od stycznia zabieram się do szczegółowego planowania, a jak wszystko pójdzie po mojej myśli, to w kwietniu ruszam w drogę, w kierunku zachodnim.
6757km.com
www.monikagphotography.com

 

 

 

MAGGIE HABIEDA
Fotografik, właścicielka studia fotograficznego Fotografia Boutique w Oakville.

1. Miłość jest tym, na czym zbudowałam swój biznes. Biznesplan nigdy nie dotyczył pieniędzy, ale ludzi, z którymi miałam nawiązywać kontakty oraz przyjaźnie. Nie tylko osiągnęłam swój cel, ale przekroczył on moje oczekiwania. W tym roku obchodziliśmy 7-lecie Fotografia Boutique. Siedem lat uchwytywania piękna, miłości i marzeń, a teraz rozszerzamy działalność na arenie międzynarodowej, w Stanach Zjednoczonych i Europie. Swoją ostatnią podróż odbyłam do Włoch jako ambasadorka Albumu Epoca, gdzie rozmawiałam z 500 profesjonalnymi fotografami z całego świata.

Rozsiewam miłość poprzez “Ponadczasowe portrety” z dużymi partnerami korporacyjnymi, takimi jak Audi Oakville, Life Time Athletic i Album Epoca. Te partnerstwa stanowią ogromną część mojego rozwoju. Nauczyłam się, że aby uzyskać cokolwiek w życiu, najpierw musisz dać coś z siebie. Oddanie im mojego serca zostało mi sto razy zwrócone. Największym sekretem sukcesu jest wiedzieć, czego pragniesz i dążyć do tego celu. Wierzę, że każda kobieta jest księżniczką.

To już nie tylko sen, potrafię sprawić, że jest on rzeczywistością dla każdego. Używam fotografii samej siebie jako terapii śledczej, która pomaga mi nakierować każdego, kto rozważa swój “Portret ponadczasowy”. Robiąc to, zyskałam pewność siebie, której nigdy nie miałam. I dzięki temu doświadczeniu wierzę, że mam bardziej wnikliwe spojrzenie na to, co otwiera się w sercu człowieka i wydobywa się na zewnątrz. Chcę, aby kobiety doświadczały tego, na co moim zdaniem zasługuje każda kobieta. Więc spraw aby 2018 rok stał się Twoim “PRINCESS MOMENT”.

Poza tym rozpowszechniam miłość nie tylko poprzez portrety, ale także muzykę i sztukę na międzynarodowej scenie poprzez koncert “Colours of love International Concert”. Radość daje mi moja misja wspierania sztuki i artystów oraz dawania tego, czego sama nigdy nie dostałam, bo wiem jak istotna i motywująca jest taka pomoc.

Powinniśmy wszyscy szerzej otworzyć serca i umysły. Ogromna różnorodność wyznań i wierzeń, która nas otacza, pomogła mi zrozumieć, że bycie dobrym człowiekiem nie ma żadnego związku z tym, w którego boga wierzymy. Koncert “Colours of Love” był więc łączeniem kultur, wyjściem poza własne ramy, otwarciem się na różnorodność. Miłość jest ważniejsza, silniejsza niż którakolwiek religia. Religia dzieli ludzi, miłość ich łączy. Możemy nie znać języka – miłość zawsze pozwoli nam się porozumieć. “Colours of love” właśnie to celebruje.  Dołączcie do mnie w październiku 2018 r. w Mississauga Living Arts Centre i pomóżcie szerzyć miłość. Jestem ogromnie wdzięczna, że projekt wspierany jest przez trzech burmistrzów: Mississaugi – Bonnie Crombie, Oakville- Roba Burtona oraz Vaughan – Maurizio Bevilacqua i szefa policji Halton – Stephena Tannera. Oprócz tego wspieramy” Hats on for Mental Awareness”. Podnosimy świadomość i zbieramy fundusze.

2. Moim największym celem na rok 2018 jest kontynuacja misji szerzenia miłości i fotografowania nie tylko światowych liderów, ale także wszystkich. Każdy jest wyjątkowy i zasługuje na wyjątkowe traktowanie. Moją filantropijną stroną jest organizowanie międzynarodowego wydania koncertu “Colours of Love” po raz trzeci. Chciałabym, aby wszyscy stali się jego częścią i doświadczyli tego jedynego w swoim rodzaju wydarzenia i misji. Jestem bardzo dumna z naszej współpracy z Audi Oakville jako naszym pierwszym oficjalnie ogłoszonym sponsorem, dzięki któremu nasza impreza VIP “The Colours of Love” odbędzie się w luksusowym, najnowocześniejszym i największym obiekcie w Kanadzie.

Proszę, pomóż mi szerzyć miłość, której świat potrzebuje jak więcej. Zapraszam do odwiedzenia mnie w moim studio w Oakville 1525 Cornwall Rd. Unit 1.
www.fotografiaboutique.com

 

KAROLINA INGLETON
Piosenkarka

1. Córeczka Clara skończyła 7 lat i jest bardzo fajną mądrą dziewczynką i moim największym szczęściem.Oprócz tego jestem zdrowa i w miarę pełna energii, a to jest największy skarb.Tego życzę z całego serca wszystkim dookoła.  Przez ostatnie kilka lat zajmowałam się wychowaniem córeczki tak więc zupełnie wyłączyłam się z polonijnych imprez kulturalnych.Teraz po powrocie bardzo uderzyło mnie… upływanie czasu. Wielu, którzy byli moimi  kochanymi fanami… już nie ma.  W 2018 postanowiłam posłuchać  porady samegoAlberta Einsteina, który w 1922 roku napisał: “A calm and modest life brings more happiness than the pursuit of success combined with constant restlessness.” Tego właśnie się trzymam, bo bardzo to się w moim życiu sprawdza i pasuje do mojej osobowości.

2. Śpiewam solo ale także w wokalnym trio “Voysis” z przyjaciółkami po fachu: Cyndi Richards & Stellą Rezgo. Jest coś w naszych głosach co bardzo fajnie brzmi razem.

Wszystkie trzy nadal kształcimy swoje głosy i mamy wielką pasję do śpiewu i bardzo się uzupełniamy artystycznie. Pracujemy nad płytą znanych kanadyjskich przebojów w naszej interpretacji rozpracowanej na trzy głosy. Moja siostra Natalie, która prowadzi własną firmę produkcji filmowych, wyreżyserowała wideo do jednej z piosenek. Mamy nadzieję, że właśnie w 2018 będziemy mogły dokończyć nasze plany i zająć się koncertowaniem. Wcześniej wspomniałam o upływie czasu… W 2018 także minie 20 lat od wydania mojej świątecznej płyty “My Christmas”. Mam nadzieję, że uda mi się zorganizować koncert pod tytułem “My Christmas – 20 Years Later”  gdzie mogłabym nie tylko zaprosić do udziału wielu polonijnych artystów ale także dodać trochę humoru właśnie na temat upływu czasu!

Także są muzyczne plany i marzenia, a co z tego wyniknie to życie pokaże.

Życzę wszystkim wiele zdrowia, miłości, wzajemnego wsparcia i zrozumienia oraz sukcesów w 2018 i mam nadzieję na spotkania na koncertach!
www.karolinaingleton.com
www.voysistrio.com

 

KASIA JARONCZYK
Pisarka pisząca po angielsku, współredaktorka antologii polskiej literatury w Kanadzie “”Polish( ed)”. Biolog.

1. Rok 2017 był bardzo owocny pod względem literackim. Wiosną ukazał się mój debiutancki zbiór opowiadań Lemons (Mansfield Press, Toronto). Zawarte w nim nowele oparte są na moim dzieciństwie w Polsce w latach 1980. i w Polsce współczesnej. Jesienią została wydana pierwsza w Kanadzie antologia opowiadań polsko-kanadyjskich Polish( ed): Poland Rooted in Canadian Fiction (Guernica Editions, Toronto) nad której redakcją pracowałam razem z koleżanką, lekarzem genetykiem i pisarzem Małgorzatą Nowaczyk, przez ostatnie dwa lata. Jest to książka ważna nie tylko jako jedyna w swoim rodzaju w literackim krajobrazie kanadyjskim, ale także dla mnie prywatnie. Od dziecka chciałam być pisarzem, ale emigracja i zmiana języka sprawiły, że zdecydowałam się studiować nauki ścisłe, i dopiero później losy sprowadziły mnie na właściwą drogę. Jestem pewna, że gdybym taką książkę przeczytała wcześniej i zobaczyła, że jest możliwe zostać pisarzem w obcym języku, to na pewno podjęłabym inne decyzje w moim życiu profesjonalnym. Dlatego więc chciałam stworzyć i podarować tą antologię wszystkim innym emigrantom, którzy pragną pisać.

2. Teraz pracuję nad powieścią, w której jedna z bohaterek jest polską emigrantką i której akcja toczy się we współczesnej i wiktoriańskiej Kanadzie. Opisuje ona despotyczne muzy malarskie, trójkąty miłosne, wiktoriańskie szpitale psychiatryczne, histerię i fotografię psychiatryczną. Mam nadzieję, że uda mi się ją skończyć w przyszłym roku. Planuję także kilka więcej spotkań literackich (w Montrealu w lutym) i będę brać udział w festiwalach literackich, między innymi w Hamilton na festiwalu Grit Lit na początku kwietnia. Zapraszam wszystkich serdecznie. Informacje można będzie znaleźć na mojej stronie internetowej.
kasiajaronczyk.weebly.com

 

ELA KINOWSKA

Fotografik, filmowiec, współtwórca projektu “Red Couch” realizowanego w roku 150-lecia Kanady. Mieszka w Montrealu.

1. Rok 2017 jest dla mnie rokiem przełomowym. 150-lecie Kanady świętowałam na czerwonej kanapie, z która objechaliśmy #Kanadę zapraszając Kanadyjczyków do refleksji nad tym co znaczy dla nich Kanada. Niesamowita przygoda, a jednocześnie okazja poznania Kanady od podszewki. Zrodziły się nowe kanapowe przyjaźnie, poznałam wspaniałych ludzi.

2. Czeka mnie pracowity rok… Realizuję film dokumentalny o Andrzeju Wajdzie wraz z moją partnerką w tym projekcie, Lilianą Komorowską z Montrealu. Poza tym organizuję tydzień kultury kanadyjskiej w Sopocie. Także będzie się działo…
redcouchtour.ca

 

 

IWONA MAJEWSKA-OPIEŁKA

Psycholog, trener, coach., autorka 25 książek. Stały współpracownik “Gazety”.

Mijający rok był dla mnie bardzo ważny – wręcz przełomowy. Po osiemnastu latach pobytu w Polsce wróciłam do Kanady. To dzieje się cały czas – wciąż jestem w procesie wracania, przystosowuję się do nowych realiów, buduję nowy, inny, oparty o codzienne relacje związek z moimi córkami., od nowa tworzę swoją rzeczywistość.

Zawodowo – ukazała się moja książka, którą chciałam napisać od kilkunastu lat, ale wciąż nie byłam gotowa. Dojrzałam. I jest – “Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.
www.majewska-opielka.pl

 

MAŁGORZATA NOWACZYK

Pisarka pisząca po angielsku, współredaktorka antologii polskiej literatury w Kanadzie “Polish( ed)”. Profesor medycyny molekularnej, patologii i pediatrii na McMaster University w Hamilton, pediatra i genetyk. Genealog.

1. W październiku 2017 wydaniem Guernica Editions ukazała się antologia “Polish(ed),” której jestem współredaktorką.

2. W przyszłym roku obronię pracę magisterską z creative writing i mam nadzieję znaleźć dla niej wydawcę!

 

MARIA NOWOTARSKA i AGATA PILITOWSKA
Aktorki i twórczynie Salonu Poezji, Muzyki i Teatru. Maria Nowotarska jest także reżyserem.

1. Odpowiadając na pytanie jakie plany artystyczne udało się Salonowi zrealizować w 2017 roku zaczniemy opowieść od końca, czyli od ostatniej premiery, która miała miejsce 16 grudnia w Maja Prentice Theatre w Mississaudze. Nasz teatr postanowił uczcić 150. rocznicę powstania Dominium Kanady wieloosobowym widowiskiem teatralno- muzycznym pt. “Gorące Fajerwerki” . Oprawę plastyczną stanowiły gobeliny wybitnej artystki Tamary Jaworskiej wyświetlane na horyzoncie sceny. Tegoroczny sezon teatralny obfitował w liczne podróże artystyczne . Tydzień przed premierą “Fajerwerków” 9 grudnia, grałyśmy w Filadelfii na zaproszenie Fundacji Kościuszkowskiej spektakl “Dobry wieczór Monsieur Chopin”, a tydzień wcześniej w Windsor “Nie bój się kochać” wg. poezji księdza Jana Twardowskiego.

9 listopada na Uniwersytecie FIU w Miami, na zaproszenie The American Institute of Polish Culture, zagrałyśmy “Tamarę L.” , sztukę Kazimierza Brauna o wielkiej malarce Tamarze Łępickiej. Październik był dla nas bardzo pracowity. 23 grałyśmy “Promieniowanie” w Pałacu Branickich w Białymstoku, siedzibie Uniwersytetu Medycznego. 22 października w Szczuczynie niedaleko Augustowa odbył się spektakl “Promieniowanie”, wielkie święto w polskiej szkole, wydarzenie niezwykle emocjonalne w tym małym mieście.

20 października brałyśmy udział w Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym w Wilnie. Spektakl “Tamara L.” zagrałyśmy na scenie legendarnego Teatru na Pohulance. 18 października grałyśmy “Promieniowanie” w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Na spektakl przybyli wybitni znawcy teatru, aktorzy, przedstawiciele Senatu, Ministerstwa Kultury. Po spektaklu zostałyśmy odznaczone medalami stulecia odkrycia polonu i radu przez warszawskie Towarzystwo Marii Skłodowskiej Curie w Hołdzie. 16 października, niezwykły dzień w naszym życiu teatralnym. Na scenie Teatru im. J. Słowackiego zagrałyśmy “Promieniowanie”, spektakl połączony był z jubileuszem 60-lecia pracy teatralnej M. Nowotarskiej. Jedno z największych przeżyć dla aktorkijubilatki. Do tego tematu powrócimy w osobnym artykule. 12 października przedstawienie “Promieniowania” odbyło się w Centrum Onkologii w Warszawie. Był to dar naszego teatru dla pacjentów, personelu medycznego i dyrekcji szpitala. Wrzesień 2017 roku też był pracowity.

23 września odbyły się dwa przedstawienia w Londynie, przed południem “Promieniowanie” w polskiej szkole na Wimbledon . Dojechała też szkoła z odległego Oxfordu! Wieczorem, na scenie POSK-u (dawny teatr Hemara) zagrałyśmy “Tamarę L”. 16 września grałyśmy w siedzibie Polskiej Akademii Nauk w Paryżu “Promieniowanie”. Większość publiczności stanowili Francuzi (warto przypomnieć, że nasze spektakle gramy z tłumaczeniami).

13 lipca w Krakowie odbyło się spotkanie z M. Nowotarską w Teatrze Nowym na Kazimierzu w Krakowie połączone z promocją książki “Teatr bez Granic”. 17 czerwca w Krakowie podczas Nocy Teatrów zagrałyśmy na scenie Dworku Białoprądnickiego “Opowieści Poli Negri”.

11 czerwca nasz teatr, na zaproszenie miasta Konstancin zaprezentował spektakl “Opowieści Poli Negri” podczas Dni Konstancina. 8 czerwca również zagrałyśmy “Opowieści Poli Negri” w Muzeum Emigracji w Gdyni. 27 maja w Konsulacie Generalnym w Toronto odbyła się tradycyjna Letnia Serenada z gościnnym udziałem Marka Probosza. 20 maja ze spektaklem “Promieniowanie” gościłyśmy w Granger gdzie grałyśmy dla studentów University of Notre Dame 19 maja grałyśmy również “Promieniowanie” w Polish Museum of America w Chicago. 7 maja w Ft. Lauderdale na Florydzie graliśmy wraz z Krzysztofem Jasińskim spektakl “Nie bój się kochać”. 26 marca w Sterling Heights odbył się spektakl “Helena, rzecz o Modrzejewskiej”, a dwa dni wcześniej to przedstawienie mogła obejrzeć publiczność Mississaugi.

2. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ogłosiło rok 2018 rokiem Zbigniewa Herberta. Nasz teatr przygotuje spektakl poetycki poświęcony temu wielkiemu Poecie. 16 czerwca odbędzie się Letnia Serenada pt. “Londyn polski i królewski”, a jesienią w teatrze Maja Prentice Theatre odbędzie się spektakl “Tamara L.” Jak zawsze o tej porze roku ustalamy harmonogram spektakli wyjazdowych w związku z bardzo licznymi zaproszeniami do wielu miejsc na świecie. U progu Nowego Roku składamy najgorętsze życzenia wszelkiej pomyślności Małgorzacie Bonikowskiej i Zbigniewowi Bełzowi jak również kierujemy ciepłe myśli dla Czytelników “Gazety” oraz naszych wiernych Widzów. www.teatrpolskitoronto.com

 

MIROSŁAW POŁATYŃSKI
Aktor, reżyser, tłumacz, Dyrektor Artystyczny & CEO ATLAS Stage Productions.

1. Nie wiem, czy to déja vu ostatnich dni, czy też zupełnie nowa sytuacja… tak szybko minął rok, że wydaje mi się, że przed dosłownie chwilą pisałem na temat minionych wydarzeń roku 2016 i o planach na 2017. A tu nagle pisać mi przychodzi już o minionym 2017 roku i planach na 2018. Pociąg wydarzeń pędzi nieraz z dużą prędkością. Na szczęście widać wciąż szczegóły, najbliższych i przyjaciół. Bo to jednak ważniejsze od kariery, biznesu i innych uciech tego świata. Czyli, mówiąc krótko… przyjaciół na poszczególnych stacjach nie zgubiłem, a i nowi wyrośli obok i do pociągu wsiedli, z czego jestem niezmiernie szczęśliwy. Niestety, niektórzy odchodzą#naturalnie. Jak mój przyjaciel, Marek Wysocki, (program Pan Tik Tak i film Pan samochodzik), którego chcę tu wspomnieć. Studiowaliśmy razem na wydziale aktorskim PWSFTv i T w Łodzi i przeżyliśmy wspólnie w jednym pokoju w akademiku cztery lata i mnóstwo wspólnych przygód. To już druga osoba z mojego roku aktorskiego. Pierwszą była kilka lat temu Ewa Sałacka. Parafrazując słowa wiersza Edwarda Stachury:
I ci co zmarli lub co zginą z nami, Bracia “artyści” z drogi pod chmurami… Spotka się w Raju tam nas kupa luda, Ech jak zadudni – Niebieska Tanzbuda.

Spoczywaj Marku, w pokoju, w naszym artystycznym Raju i do zobaczenia w “Niebieskiej Tanzbudzie”. Zadudnimy kiedyś mocno razem. To pewne.

A co, tu na ziemi, na stacji “Praca”? Na wiosnę odbyłem swój następny projekt reżyserski w Polsce, w Warszawie, w Teatrze IMKA. Była to kolejna sztuka Kanadyjczyka, Norma Fostera w moim tłumaczeniu z doborową obsadą: Ania Mucha, Edyta Herbuś, Kasia Ankudowicz, Michał Sitarski, Bogdan Kalus i Artur Krajewski. Inne sztuki, reżyserowane przeze mnie wcześniej, osiągnęły swoje rekordowe ilości pokazów. Między innymi Ostra jazda w Teatrze Komedia w Warszawie grana jest przy pełnej widowni już szósty sezon i miała ponad 220 pokazów. Bedtime Stories (Historie łóżkowe), Norma Fostera w moim tłumaczeniu, które były także6z pokazem w Mississauga w Living Arts Centre we wrześniu 2016 roku, dobijają właśnie już do 200 pokazów.

Na jesieni odbyłem w Polsce i Wiedniu poważne rozmowy w sprawie przyszłych produkcji, co zaowocowało tym, że na wiosnę 2018 roku zacznę próby z aktorami w Teatrze w Elblągu z premierą 20 kwietnia sztuki Norma Fostera Premiera, także w moim tłumaczeniu, a na jesieni ponownie w Warszawie sztuki Ankieta matrymonialna. Pozostałe reżyserskie projekty w Polsce i w Wiedniu zaczną się w 2019 roku. Tak to w teatrze pracuje, że planuje się reżyserów na dwa do trzech sezonów z góry.

Wracając jeszcze do tego roku, spotkała mnie bardzo miła artystyczna przygoda tu w naszej rodzimej grupie polonijnej. Poproszono mnie (Studio Merlot) o poprowadzenie i opiekę artystyczną nad koncertem Winter Wonderland w Meadowvale Theatre. Było to niemałe wyzwanie, blisko 50 osób do opanowania, ale z tego, co mówią widzowie, był to sukces. Widownię mieliśmy zapełnioną. Sukces to skutek wytężonej pracy wszystkich uczestników. A widz to najlepszy krytyk. Mam nadzieję, że ta współpraca ze Studiem Merlot nie będzie ostatnią. Ale także to, że ten teatr, Meadowvale Theatre, stanie się miejscem wielu przedstawień i spotkań z widzem naszej polonijnej wspólnoty. To bardzo dobre miejsce na teatr.

2. A co przyniesie nadchodzący rok… będzie szansa na podsumowanie w grudniu 2018. Wszystkim czytelnikom “Gazety”, przyjaciołom stałym i nowym oraz artystom wszelkich kierunków składam życzenia Wesołych Świąt oraz staropolskie: Do siego Roku!
www.atlasstage.com

 

ANDRZEJ ROZBICKI
Dyrygent, organizator koncertów, wykładowca, dyrektor artystyczny Celebrity Symphony Orchestra.

1. Rok 2017 był kolejnym bardzo udanym dla mnie rokiem zarówno w sprawach prywatnych, jak i artystycznych, zawodowych. Był też znany wielu z Państwa mój temat kubański, ale o tym później.

Od wielu lat z orkiestrą CSO promuję w swoich koncertach w Kanadzie muzykę polską i najlepszych polskich solistów. Tym razem było odwrotnie. W związku ze 150. urodzinami Kanady przygotowałem koncert “Maestro Rozbicki’s Canada Birthday Gala”, który odbył się 29 kwietnia w The Christian Performing Arts Centre w Toronto. Był to bardzo udany i radosny koncert muzyki kanadyjskiej z udziałem orkiestry i połączonych chórów oraz solistów z Polski i z Kanady. Gościliśmy jednego z najlepszych obecnie tenorów na świecie Krystiana Krzeszowiaka oraz solistkę Teatru Muzycznego w Poznaniu Anne Lasotę. Stronę kanadyjską w koncercie reprezentował Stanislas Vitort, Martina Ortiz Luiz oraz znane już szeroko Viva Trio.

Latem odbyliśmy kolejną piątą już edycję wyjazdu do Europy z 30 kanadyjskimi studentami w ramach programu kredytowego “Music & History 2017”. Program rozpoczęliśmy 10 lipca 2017 w Krakowie, a następnie odbyliśmy trasę przez Zakopane, Pragę, Salzburg, Monachium, Verone, Wenecje, Wiedeń, Budapeszt i zakończyliśmy egzaminem w Krakowie.

Zapraszam już dzisiaj młodzież szkół średnich na szóstą edycję tego bardzo popularnego programu kredytowego w Kanadzie. Wyjeżdżamy 4 lipca 2018 r. tym razem do Rzymu. W programie mamy zaplanowane zwiedzanie Watykanu, Florencji, Sieny, Neapolu, Sorrento, Monte Cassino, później przelot do Wrocławia i zwiedzanie miast Dolnego Śląska. Odwiedzimy Świdnicę, Duszniki Zdrój, Zamek w Książu, Jelenią Górę i Karpacz. Program zakończymy egzaminem w Pradze. Serdecznie zapraszam naszą polonijną młodzież. Przyjmujemy już zgłoszenia.

W sierpniu byłem ponownie w Polsce aby poprowadzić koncert z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze. Był to mój kolejny koncert muzyki kanadyjskiej. Solistami koncertu były trzy soprany czyli Viva Trio z Toronto. Był to bardzo udany koncert a z opisem i zdjęciami tego wydarzenia i komentarzami możecie się Państwo zapoznać na stronie www.rozbicki.com

Moja kubańska historia rozwijała się właściwie cały rok. Znacie Państwo zapewne jej przebieg z artykułów w prasie polonijnej i w Toronto Star na pierwszej stronie, w Metro, w prasie hiszpańskojęzycznej nawet na Kubie, a przede wszystkim z obszernych relacji w red. M. Bonikowskiej w Angorze i Gazecie. Moje poszukiwania Karoliny zakończyły się wzruszającym pobytem i spotkaniem jej z kubańskim ojcem po ponad 30 latach.

2. Rok 2018 rozpoczynam wielkim uderzeniem. Zapraszam wszystkich Państwa 27 stycznia na koncert karnawałowy “Viva Carnival” do Living Arts Centre w Mississaudze z udziałem 55-osobowej Celebrity Symphony Orchestra i 10 rewelacyjnych solistów z 10 krajów. Koncert organizujemy we współpracy z fundacją SIAA z Lichtenstein, która zajmuje się promocją najlepszych śpiewaków operowych na świecie. Wszyscy ci wokaliści, którzy wystąpią w Living Arts Centre, mają już bardzo duży dorobek artystyczny – występują oni w największych salach koncertowych nie tylko Europy i z najlepszymi orkiestrami na świecie. Jestem przekonany, że będziecie Państwo wspólnie dopingować naszą polonijną młodą gwiazdę Karolinę Podolak. W programie koncertu usłyszymy światowe i polskie przeboje karnawałowe, utwory J.Straussa, F.Lehara, E. Kalmana, A.L.Webbera, L. Bernsteina i W. Kilara. Będą w programie utwory takie jak: Granada, My way, Brunetki Blondynki, a wracając do domu będziemy wszyscy nucili Bohemian Rhapsody.

W kwietniu zapraszam wszystkich zainteresowanych na muzyczną wyprawę “Tour with the Maestro” do Argentyny, Brazylii, Kolumbii, Chile i Urugwaju. W programie planujemy wizyty w najsłynniejszych teatrach operowych, spotkania z argentyńskim tango i brazylijską sambą. Osoby zainteresowane proszę o odwiedzenie strony www.wycieczki. ca. Serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy pomagają w realizacji naszych koncertów w Kanadzie, dziękuję za wsparcie i obecność na koncertach, dziękuję sponsorom tym bardziej hojnym i tym bardzo ostrożnym. Dziękuję polonijnym mediom, no i przede wszystkim naszej wspaniałej publiczności. Składam serdeczne podziękowania “Gazecie” za pomoc i promocję naszej działalności artystycznej. Do Siego Roku i do zobaczenia na kolejnym koncercie Celebrity Symphony Orchestra już 27 stycznia w LAC bo “Live Music is the Best”.

 

JOANNA SOKOŁOWSKA-GWIZDKA
Pisarka, dziennikarka, redaktor naczelna portalu cultureave.com. Wieloletni współpracownik “Gazety”.

1. Rok 2017 minął mi na pewno pod kątem promocji książki o teatrze w Toronto “Teatr spełnionych nadziei. Kartki z życia emigracyjnej sceny” i wielkiego sukcesu tej publikacji, którego się nie spodziewałam. Wydawało mi się, że mało ludzi interesuje się teatrem, a tym bardziej teatrem emigracyjnym, że jest to temat niszowy, a czytelnikami może być jedynie grupa widzów, która teatr zna. Walczyłam o wydanie tej książki, nie dla sukcesu, lecz dlatego, aby nie zmarnować ośmiu lat mojej ciężkiej, mrówczej pracy, ogromnego zaangażowania i serca włożonego w ten projekt. Ciężko było znaleźć zainteresowane wydawnictwo, a tym bardziej fundusze, których wydawnictwo oczekiwało. Kampanię na rzecz książki prowadziłam poza Toronto, a nawet poza Kanadą, głównie w tych środowiskach, w których znana byłam ja i moje pióro. To samo było z promocją książki. Oprócz Londynu, gdzie Salon występował, nikt z moich czytelników nigdy o tym teatrze nie słyszał. Trudno jest tak samotnie przecierać szlaki, wyłącznie bazując na swoim piórze i swoich kontaktach, bez żadnego wsparcia.

Tym bardziej mnie zaskoczył tak duży sukces. Książka była wystawiona na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie i w Warszawie. W Warszawie podpisywałam książkę w ciągu dwóch dni i tak zabrakło czasu, aby z każdym, kto do mnie przyszedł porozmawiać. Członkowie Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie oddawali mi swój czas, taka była do mnie kolejka. Przychodzili księgarze, studenci teatrologii, teatromani, dziennikarze, pisarze, poeci, badacze emigracji z uniwersytetu. Po Targach został mi plik wizytówek i projektów na przyszłość.

Miałam niezwykły wieczór autorski zorganizowany przez Polskie Towarzystwo Ziemiańskie. Wielka sala IPN-u przy ulicy Marszałkowskiej była wypełniona po brzegi, a po spotkaniu zostałam zaproszona do restauracji Ziemiańska na długie Polaków rozmowy. Wspaniały wieczór autorski zorganizowała mi Wojewódzka Biblioteka Publiczna w mojej rodzinnej Łodzi. Jakież było moje zaskoczenie, gdy wśród publiczności zobaczyłam mojego polonistę z podstawowej szkoły, dzięki któremu poszłam na polonistykę. Nie widziałam go całe wieki. Mieszka teraz w Luksemburgu i zajmuje się pracą na rzecz polskiej kultury za granicą. Dostałam od niego piękną różę i łzy mi się kręciły w oczach. Przyszły moje koleżanki z podstawowej szkoły oraz bliżsi i dalsi znajomi i przyjaciele, których bardzo dawno nie widziałam. To było wzruszające spotkanie. W grudniu miałam bardzo udane spotkanie w Instytucie Piłsudskiego w Nowym Jorku. Przyszło dużo ludzi, mimo że padał deszcz. Pani dyrektor Instytutu bardzo pięknie mnie przedstawiła. A po prelekcji rozmowom nie było końca, aż pani dyrektor musiała powiedzieć, że zamyka Instytut.

Napisano 27 recenzji. Wszyscy recenzenci zgodnie podkreślali, że mimo iż książka wygląda na poważną naukową monografię i zawiera ogrom informacji, to czyta się jak powieść lub jak kryminał, jednym tchem. Cieszy mnie to, że tak jest odbierana, bo takie było moje zamierzenie. Czasami nad jednym fragmentem pracowałam wiele tygodni, pisałam go po kilkanaście razy, aż uzyskał formę, która mnie satysfakcjonowała. Recenzenci pisali też, że jest to książka wielopłaszczyznowa, traktująca o jednym, konkretnym teatrze, ale i też o zjawisku, jakim jest walka o polską kulturę poza krajem. Pisali, że w dobie szybkiego wydawania, rzadko powstają tak wypracowane książki i że czuć w tej publikacji ogromne zaangażowanie autora. Często pytano mnie, czy miałam już wieczór autorski w Toronto, a nawet żartami… czy w Toronto mam już swój pomnik ze szczerego złota. No cóż, pomnika nie mam, ale przynajmniej większość mojego emigracyjnego życia nie leży w szufladzie tylko poszła w świat i żyje.

Sukces książki widać też po sprzedaży – już w pierwszych dwóch miesiącach od wydania wydawnictwo odzyskało zainwestowane fundusze.

O podróżach i spotkaniach z czytelnikami można przeczytać i obejrzeć galerię z fotografiami w redagowanym przeze mnie magazynie internetowym Culture Avenue: http://www.cultureave.com/teatr-spelnionych-nadziei-podroze-i-spotkania-z-czytelnikami/

No właśnie, Culture Avenue to drugi projekt, który bardzo dobrze się rozwinął. Magazyn poświęcony polskiej kulturze poza krajem został zakwalifikowany przez Bibliotekę Narodową do działu wydawnictw ciągłych, dostał numer ISSN i jest czasopismem. Współpracują ze mną cudowni autorzy z różnych miejsc na świecie. I wciąż zgłaszają się nowi.

Pomysł na taką stronę przyszedł mi do głowy, jak mieszkałam w New Jersey i dojeżdżałam do pracy w Instytucie Piłsudskiego w Nowym Jorku. Przyjeżdżałam kolejką na najbliższą nowojorską stację i dalej szłam piechotą. Lubiłam obserwować życie kulturalne ulicy w tej wielkiej, tętniącej metropolii. Śpiew operowy, kwartet smyczkowy, popisy kuglarzy, recytacje poezji, malowanie obrazów itd. Postanowiłam stworzyć taką wirtualną Aleję Kultury, która ma swoją Kawiarnię Literacką, Teatr czy Galerię Sztuki.

Widzę, że pomysł się sprawdza. Ludzie mi np. piszą: mam do pani pretensję, wstąpiłam tylko na chwilę do Kawiarni na Culture Avenue, a byłam trzy godziny, tyle tam ciekawych rzeczy. Raz w tygodniu, w środę staram się “organizować” wystawy artystom emigracyjnym w Galerii. Było już wiele bardzo ciekawych i bardzo różnych wystaw.

W grudniu ukazał się artykuł i wystawa prac wybitnej torontońskiej artystki Krystyny Sadowskiej i jej pierwszego męża Konrada Sadowskiego. Przyjaźniłam się w Toronto z drugim mężem Krystyny Sadowskiej – Stefanem Siwińskim. Dużo mi opowiadał o sobie i o żonie. Przeglądając ponownie nagrany z nim materiał, zwróciłam uwagę na zdanie – profesor Masłowski z Warszawy proponował Krystynie pracę na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, ale ona wybrała Toronto. W Austin w Teksasie przyjaźnię się z Krystyną Masłowską, wnuczką sławnego malarza Stanisława Masłowskiego, a córką profesora historii sztuki, Macieja Masłowskiego. Zadzwoniłam do niej i zapytałam, czy chodzi o jej ojca. Okazało się, że tak, że Krystyna Sadowska wiele lat korespondowała z jej ojcem i przysyłała paczki z Toronto. Konsekwencją mojego pytania było odszukanie przez brata Krystyny Masłowskiej, Andrzeja artykułu ojca z 1960 r. i fotografii prac, które wysłała sama artystka z prośbą, żeby napisać o niej artykuł do polskiej fachowej prasy. Czy artykuł się ukazał nie wiadomo, ale ten unikalny materiał trafił na Culture Avenue i będzie przyczynkiem do badań nad tą wybitną kanadyjską artystką, po której tak niewiele zostało.

Takich “perełek” jest tu więcej, materiałów nieznanych, niepublikowanych, rozmów z niezwykłymi twórcami. Magazyn prowadzę dopiero rok, a już ma ponad 5 tysięcy stałych czytelników na całym świecie i ta liczba cały czas rośnie. Bardzo się z tego cieszę.

Zapraszam do odwiedzania strony: www.cultureave.com

Myślałam, że moje zainteresowania Heleną Modrzejewską na razie odłożyłam, ale w Austin poproszono mnie o prelekcję na temat tej wybitnej artystki, która oczarowała Amerykę. Od lat zbieram różne pamiątki po Helenie Modrzejewskiej, mam XIXwieczne fotografie, pogramy, gazety, mam komplet porcelany firmowanej przez Modrzejewska, którą używam raz do roku na Wigilię, mam srebrne sztućce marki Modjeska, mam perfumy Modjeska sprzed 120 lat, które do tej pory pachną goździkami, walc Modjeska nagrała moja przyjaciółka pianistka itd. Te wszystkie przedmioty, mapy podróżny i moja opowieść wyczarowały wspaniały, klimatyczny wieczór, który ci, którzy na nim byli, do tej pory wspominają. Podobno dał dużo do myślenia. Skoro jest takie zainteresowanie pewnie pomyślę, żeby takie wieczory powtórzyć w innych miejscach.

W mijającym roku prowadziłam długą korespondencję z wybitnym kanadyjskim reżyserem z Toronto, Tadeuszem Jaworskim. Długo przygotowywałam się do wywiadu, czytałam to, co było dla mnie dostępne, ale najważniejsze to obejrzałam wszystkie jego filmy, które miało Muzeum Kinematografii w Łodzi. Byłam wtedy w Łodzi, opiekowałam się ciężko chorą mamą i nie było to dla mnie takie proste, żeby znaleźć czas na wielogodzinną projekcję. Mobilizowała mnie Kika Misztela, agentka Tadeusza Jaworskiego, dużo mi o nim opowiadała, pomagała nawiązać kontakty i mówiła, że reżyserowi zależy na wywiadzie. Przygotowałam 27 przekrojowych pytań i wysłałam. Tadeusz Jaworski uprzedzał mnie, że pisze “barokowo”, że pisanie odpowiedzi będzie długo trwać, zdawał mi na bieżąco relację z tego co robi, z kłopotów z komputerem i ze zdrowiem. I tak to trwało, trwało… Proponowałam, żeby mi wysłał to co ma, ale on twierdził, że wciąż uzupełnia poprzednie części. Po jego śmierci otrzymałam plik, zatytułowany moim imieniem i nazwiskiem – 760 stron głównych i 56 stron uzupełnień arcyciekawej historii życia. Byłam w szoku. Zaczęłam czytać i nie mogłam się oderwać. Tadeusz Jaworski pisze filmowo, raz “kamera” się oddala, raz zbliża. Tyle szczegółów obyczajowych, tyle ciekawych osób opisanych, tyle refleksji związanych z jego filmami. Z jednej strony było mi smutno, że już go nie ma, a z drugiej poczułam, jakbym dostała niebywały prezent. W środku w tekście są do mnie listy – pani Joanno, jeśli miałaby pani wątpliwości, a mnie już nie będzie to proszę zajrzeć do artykułu (i tu pełna bibliografia), albo: proszę sprawdzić nazwę miejscowości, ja ją pamiętam w formie sprzed 50 lat itd. Czuję się wyróżniona, że Tadeusz Jaworski mi zaufał i dołączam do Kiki Miszteli, która tak dzielnie walczy od lat o przywrócenie pamięci obydwojga Jaworskich.

Jednak największym moim osiągnięciem mijającego roku jest doprowadzenie do operacji mojej mamy. Mama od lat mnie błagała: córcia ratuj, córcia pomóż, córcia ja już nie chcę żyć. Potrzebowała endoprotezy biodra, ale lekarze odmawiali operacji, ze względu na chorobę Alzheimera, która uniemożliwia rehabilitację. Doszło do takich zmian, że kość udowa przebiła biodrową na wylot. Leki przeciwbólowe były już nieskuteczne, a ból nie do wytrzymania. Serce mi krwawiło, nie wiedziałam, co robić. Brat mi tylko donosił, że kolejna prywatna klinika i kolejny lekarz odmówił operacji. Byłam bardzo przybita tą sytuacją bez wyjścia. Wtedy nasi przyjaciele lekarze z Teksasu skontaktowali mnie z lekarzem, który zaproponował nowatorskie rozwiązanie i protezę, która nie wymaga rehabilitacji. Pojechałam na prawie rok do Polski zająć się mamą i przeprowadzić całą akcję. Były momenty, że nie dawałam rady, ale udało się. Cud i wielki sukces. Mama byłaby już na wózku inwalidzkim, z pogłębiającą się depresją i Alzheimerem, a jest radosną osobą, ruchliwą, pełną życia i nawet Alzheimer się zatrzymał. No i jeszcze został mój mąż, Jacek. Bardzo zadowolony jest z pracy na University of Texas at Austin. Robi fenomenalne rzeczy, zajmuje się ludzkim mózgiem w kontekście informacji. W tej chwili pracuje z Eye Trackerem, przymierza się też do projektu związanego z wirtualną rzeczywistością. Jakiś czas temu “namierzyła” go firma Lockheed Martin, a projekt, który z nimi robi, wygląda bardzo interesująco i zapowiada się długa współpraca.

2. W przyszłym roku na pewno będę kontynuować projekty, które były realizowane w obecnym roku. Mam bardzo dużo zaproszeń z promocją książki “Teatr spełnionych nadziei”. Na pewno będzie to Teksas, bo spotkania, które miały być jesienią, zostały odwołane ze względu na huragany i powodzie. Mam też dużo zaproszeń w Polce. Żebym tylko dała radę dojechać.

Przymierzam się do przyjazdu do Polski w przyszłym roku, ze względu na mamę, ale jak się to ułoży, jeszcze nie wiem. Po sukcesie książki o teatrze w Toronto dostałam propozycje napisania takiej samej książki m.in. od reżysera, dwóch aktorów i światowej sławy pianisty. Tylko nie wiem, czy potrafię drugi raz włożyć tyle siebie w opracowywany materiał, a jeśli nie włożę, czy efekt, dla którego takie propozycje się pojawiły, będzie taki sam? Może musi jeszcze trochę czasu minąć, żebym mogła w ogóle myśleć o kolejnych książkach.

Przez cały rok moje artykuły o arystokracji pojawiały się w “Wiadomościach ziemiańskich” – piśmie Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego. W wyniku tych publikacji zgłosili się do mnie potomkowie arystokratycznych rodów i powstał pomysł na ciekawy projekt. Zobaczymy, co z tego wyjdzie, prawdopodobnie, jak będę w Polsce wszystko się ustali.

Od przyszłego roku będą się ukazywać na Culture Avenue kolejne odcinki wspomnień Tadeusza Jaworskiego. Opracowanie jego tekstu to wielka praca, ale materiał arcyciekawy. Mam nadzieję, że po ukazaniu się wspomnień na stronie będzie można te części złożyć i wydać książkę.

Coraz bardziej angażuję się w prace Austin Polish Society. W Austin jest mała Polonia, ale bardzo ciekawa. Myślę, że warto wspierać ciekawe inicjatywy swoją pracą. Oczywiście dalej będę redagować magazyn Culture Avenue. Ta praca daje mi dużo radości i satysfakcji, a kontakty z ciekawymi ludźmi, którzy do mnie trafiają oraz unikalne tematy są bezcenne. Życzę wszystkim czytelnikom “Gazety” wspaniałego, owocnego i twórczego Nowego Roku 2018.
www.jsokolowska.com
cultureave.com

 

RAFAŁ SOKOŁOWSKI
Reżyser, filmowiec, profesor filmu na uniwersytecie w Ohio, USA.

1. Jesienią ukończyłem prace nad moim najnowszym filmem pełnometrażowym: 22 Chaser. W roli głównej Brian J. Smith (Wachowsky’s Sense 8) oraz Raoul Trujilla (Apocalipto, Sicario), Aaron Ashmore (Killjoys) i John Kapelos (The Breakfast Club). Film jest wyprodukowany przez Dona Carmody’ego (Resident Evil, Chicago), Daniela Bekermana (The Witch,PBang Bang Baby) i Aeschylusa Poulosa (Sleeping Giant, Molly Maxwell) i zrobiony przy współpracy z Telefilm Canada, Canadian Film Centre, The Movie Network i Corus Entertainment Movie Central. Premiera filmu zaplanowana jest na wiosnę i wkrótce potem film pojawi się w kinach.

2017 był rokiem przełomowym w mojej karierze akademickiej. W tym roku przystąpiłem do “3rd Year Review” mojej działalności naukowej i twórczej jako assistant professor na Programie Filmowym na Uniwersytecie Ohio. Spodziewam się że wkrótce przejdę do rangi associate professor i będę kontynuował moją pracę filmową na Ohio University. W tym roku mój syn, Gabriel (5 lat) narysował i namalował ponad dwa tysiące rysunków, ilustracji i obrazów. Jestem pełen podziwu przyglądając się jego pomysłom i jego produktywności.

2. Mam nadzieję że Netflix kupi mój film i wszystkie moje plany na ten rok zmienia się. Życzę wszystkim Państwu szczęśliwego 2018!

 

EWA STACHNIAK

Pisarka, autorka bestsellerów.

1. W styczniu 2017 roku ukazała się moja najnowsza powieść, The Chosen Maiden-Bogini tańca. Inspiracją była Bronisława (Bronia) Niżyńska, młodsza siostra Wacława, genialnego tancerza wszechczasów. Historia rodzeństwa Niżyńskich, pełna dramatycznych wydarzeń, jest kanwą powieści, ale to Bronia jest jej bohaterką. The Chosen Maiden ukazała się w Kanadzie, USA, Niemczech, Polsce i we Włoszech. W przyszłym roku ukaże się w Chinach.

2. Nowa powieść powoli nabiera kształtu. A nowa powieść to nowa przygoda, nowe zadania, nowe przyjaźnie. Nie lubię za wcześnie zdradzać pisarskich planów więc powiem tylko, że wracam do XVIII wieku…
http://www.evastachniak.com

 

MAGDALENA TOMSIŃSKA

Muzyk, specjalistka od muzyki dawnej, znana lutnistka, mieszka w Waterloo.

1. W roku 2017 miałam przyjemność zagrać parę ciekawych koncertów, o których marzyłam już dawna. Jednym z nich był marcowy koncert z gitarzystą i lutnistą Terry’m McKenną. Graliśmy duety na gitarach współczesnych (klasycznych), na gitarach z wieku XIX, na gitarach barokowych oraz lutniach. Repertuar ten jest raczej mało znany szerokiej publiczności, niezwykle ciekawy. Dla mnie nowym przeżyciem była gra na gitarze romantycznej z XIX wieku. Każdy z wyżej wymienionych instrumentów ma inną barwę i brzmi inaczej; trzeba to usłyszeć, aby rozsmakować się w tych różnych gitarowo-lutniowych brzmieniach. Rok 2017 to dla mnie “rok teorby”. Teorba (inna nazwa: chitarrone) to, ogólnie mówiąc, duża lutnia. Ma zupełnie inny strój niż lutnia renesansowa, która jest moim podstawowym instrumentem. Kupiłam teorbę w mijającym roku. Latem otrzymałam stypendium na Amherst Early Music Festival w Connecticut College (New London) i pojechałam uczyć się gry na teorbie. Nie było łatwo! Ale jesienią mogłam już zagrać koncert z barokowa orkiestrą Nota Bene. I to był również jeden z takich koncertów, o których marzyłam: granie basso continuo z barokową orkiestrą.

2. Plany na nadchodzący rok to oczywiście kolejne koncerty i kolejne wyzwania związane z pracą, także nauczycielską. Życzę Państwu wesołych świąt Bożego Narodzenia i świetnego Nowego Roku 2018!
beckettschool.ca/content/instructor/magdalena-tomsinska

 

OLA TURKIEWICZ
Wokalistka jazzowa, kompozytorka, twórca i organizator corocznych Koncertów Niepodległości oraz Projekt Arboretum. Współpracownik POLcastu.

1. Miniony rok był niezwykle owocny i pełen wydarzeń. Jednak najważniejszym z nich był dla mnie udział w projekcie zorganizowanym przez Centre de vidéo-danse de Bourgogne z siedzibą we Francji.% Jest to międzynarodowe wydarzenie powstające z udziałem 13 kompozytorów z całego świata oraz co najmniej kilkunastu choreografów. W wyniku tej współpracy powstanie 13-godzinny film z muzyką i tańcem. To niezwykłe wydarzenie muzyczno-taneczne inspirowane jest XVII-wiecznym dziełem “Ballet Royal de la Nuit” napisanym w 1652 dla króla Ludwika XIV, m.in. przez Jean-Baptiste’a Lully’ego. Zadaniem każdego z kompozytorów było stworzenie godzinnej muzyki do wyznaczonego fragmentu libretta, do której odrębny zespół twórców opracuje choreografię. Mnie przypadło zadanie napisania muzyki do części “Orphée”, nad którą w tej chwili pracują choreografowie z Australii. Muszę przyznać, że to niezwykłe uczucie mieć świadomość, że ktoś, na drugim końcu świata właśnie pracuje z moją muzyką, że ktoś będzie do niej tańczył. Premiera widowiska odbędzie się 17 maja 2018, na zamku w Cerisy, w Normandii. Zapis całości wydarzenia udostępniony będzie w Internecie, m.in. na moim oficjalnym profilu Ola Turkiewicz na Facebook oraz na stronie www.olaturkiewicz.pl. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z nim, gdy tylko się pojawi.

Kolejnym, zupełnie nowym projektem jest Śpiewnik Niepodległości. Jest to ultranowoczesna platforma i baza pieśni patriotycznych. Marzeniem było stworzenie przystępnej bazy edukacyjno-muzycznej, zarówno dla dorosłych, jak i młodzieży. Serwis udostępnia pakiety tematyczne użytkownikom na całym świecie. Do każdego z utworów dostępnie są nuty, teksty, 4 warianty podkładów muzycznych, opisy historyczne z bogatą ikonografią, a także nagrania naszych aranżacji pieśni patriotycznych. Śpiewnik Niepodległości uruchomiony został w 99. rocznicę pierwszej przysięgi polskich lotników w Warszawie, czyli 15 grudnia 2017. Malowane wtedy godło polskiego lotnictwa, czyli zapomniana dziś Tarcza Wojskowa stała się inspiracją dla logotypu Śpiewnika Niepodległości. Już dziś docierają do nas głosy Polonii – z Litwy, Białorusi, Australii i Kanady, mówiące, iż jest to bezcenne narzędzie dla animatorów kultury, nauczycieli i wszystkich interesujących się tematyką patriotyczną. Zapraszam zatem do korzystania z tego źródła, włożyliśmy w ten projekt dużo czasu i serca – niech więc służy: www.spiewnikniepodleglosci.pl

Oczywiście kontynuowałam pracę nad moimi cyklicznymi wydarzeniami muzycznymi. Koncert Niepodległości po raz kolejny zagościł na Zamku Królewskim w Warszawie i na Westerplatte, zaś kulminacją był IX Koncert Niepodległości “Niepokorne”, który w całości poświęcony został kobietom, zarówno czynnie walczącym o niepodległość, jak i tym, które zostając w domu dbały o byt i patriotyzm polskiej rodziny. “Niepokorne” to program przygotowywany co najmniej od 4 lat, więc jego premierze towarzyszyły duże emocje. W tym roku kontynuowałam też prace na naszym mazurskim Projektem Arboretum, którego 4 edycja pt. “Jaćwież, Warmia i Mazury” odbyła się w lecie w Mrągowie. Tego roku udało się także wydać pierwszą płytę Projektu Arboretum pt. “Mazur, Warnijoki, Jadźwięgi, Prūsai”. Jej inspiracją jest kultura i dziedzictwo Polski północnowschodniej. Można jej posłuchać na stronie www.projektarboretum.pl.

Wydarzeniem zupełnie innej kategorii, dla mnie jednak bardzo istotnym i jednocześnie dającym ogromną satysfakcję, było wzięcie udziału w zawodach Latające Psy we wrześniu. Dwa lata temu zaadoptowaliśmy sukę owczarka niemieckiego, znalezioną w górach, gdy była 7-8 miesięcznym szczeniakiem. Virga okazała się być psem, który uwielbia skakać i łapać frisbee – tak odkryłam ten psi sport i zaczęłyśmy trenować. Jest to świetny sposób spędzania czasu z aktywnym psem oraz sposób na budowanie więzi między człowiekiem a czworonogiem – polecam! Miałam ogromną frajdę gdy okazało się, że zajęłyśmy całkiem przyzwoite miejsca w dwóch kategoriach, w których wzięłyśmy udział. Na marginesie – Virga ma swój profil na Facebooku – zapraszamy do polubienia. https://www.facebook.com/virgagorska 

2. Plany na przyszły rok są jak zwykle bogate i jeśli to wszystko się uda, to rąk do pracy zabraknie z pewnością. W nadchodzącym roku obchodzimy 100-lecie Niepodległości Polski, co wiąże się z ogromem pracy.% Również dlatego, że oba moje projekty w 2018 będą obchodzić swoje jubileusze – Koncert Niepodległości 10-lecie, zaś Projekt Arboretum – 5-lecie. W związku z tym planujemy by oba projekty odbyły się z ogromnym rozmachem. Już dziś serdecznie zapraszam Polonię do odwiedzin kraju w nadchodzącym roku, będzie wiele wspaniałych wydarzeń związanych z obchodami Święta Niepodległości.

W lutym 2018 rozpoczynamy nagrania studyjne do płyty Koncert Niepodległości “Niepokorne”, którą chcemy wydać na 100- lecie odzyskania Niepodległości. Planujemy także wyjazdy zagraniczne. Zaraz po Koncercie Niepodległości Trzeciego Maja wyjeżdżamy do Lwowa by na etnojazzowym festiwalu “Flugery Lwowa” zaprezentować Projekt Arboretum. W planach są też dwa inne duże wyjazdy zagraniczne, jednak zbyt wcześnie, by o tym informować – trzymamy jednak kciuki za ich powodzenie…

Jestem pewna, iż los zaskoczy nas jeszcze niejednym zdarzeniem – oby tylko pozytywnie… I niech ta myśl będzie pointą.

Czytelnikom “Gazety” życzę wszelkiej pomyślności w nadchodzącym 2018 roku.

 

ILONA ANNA URBANIAK
Piosenkarka i naukowiec-matematyk.

1/2. Ten rok był zdecydowanie dla mnie przełomowy pod każdym względem. Przede wszystkim uwierzyłam, że należy wierzyć we własne marzenia! W krótkim czasie pojawiły się nowe możliwości naukowe i artystyczne. O niektórych mówić jeszcze nie chcę, ponieważ oczekiwane efekty mojej pracy będą w 2018r. Z radością w duszy wspominam koncerty, które wraz z Kają Cyganik, Anią Adamczewską- Niewulis i Sewerynem Reszką jako Studio Merlot zorganizowaliśmy. Koncert pt. “The Power of Song”, na który zaprosiliśmy artystów z “Piwnicy pod Baranami”, oraz koncerty z serii “Winter Wonderland” pozostawiły ciepłe echa, które są dla nas motywacją oraz inspiracją do kolejnych tego typu przedsięwzięć. Z głębi serca dziękuję Polonii za wsparcie. Dla mnie ten rok jest rokiem twórczym, to również czas refleksji oraz przemyśleń. W moim życiu zawsze matematyka idzie w parze z muzyką! Dzieje się tak również i teraz.

W skrócie: – Zawodowo/naukowo: Zrodziło się wiele ciekawych pomysłów oraz współpraca z uczelnią w Polsce. Pomysły już zamieniły się w konkretne plany i wkrótce zamierzam je realizować. Wyniki niebawem! – Artystycznie/muzycznie: Muzyczna niespodzianka w pierwszej połowie 2018r. Zdradzę tylko, że jestem w trakcie nagrywania albumu mojego autorstwa. Efekty już wkrótce! – Prywatnie: Cudownie jest być mamą.

•••

To doprawdy imponujące dokonania i ambitne plany! Wszystkim utalentowanym twórcom w naszej społeczności, którzy odnoszą tak ogromne sukcesy – gratulujemy tych osiągnięć, które zgromadzili na swoim koncie w 2017 roku i życzymy spełnienia marzeń i realizacji wszystkich, nawet najśmielszych planów w 2018 roku.

Uważam, że Polska może być dumna, że na świecie reprezentują ją twórcy takiego formatu. Wspierajmy jako społeczność wszystkie ich inicjatywy i projekty, chodząc na ich koncerty i programy, kupując ich książki, płyty, obrazy. Są oni bowiem naszym wielkim skarbem.

Oprac. Małgorzata P. Bonikowska

I JESZCZE O MNIE (NAS)

Szewc bez butów chodzi – to powiedzenie jest bardzo trafne. Fakt, że w pędzie opracowywania dwóch gigantycznych wydań “Gazety” – świątecznego i noworocznego, przy okazji jeszcze mając do czynienia z chorobą i komplikacjami z powodu niezawinionego wypadku – trudno było znaleźć czas na podsumowanie swojego własnego roku. Jest tak co roku i co roku w tych podsumowaniach nie ma nas samych…

Ale ten rok był niezwykły i trzeba choćby odnotować w punktach to, co się wydarzyło:
• Wiosną miałam ogromny zaszczyt odbierać w Wiedniu prestiżową nagrodę Złota Sowa, tzw. polonijnego Oscara w dziedzinie dziennikarstwa za pracę dziennikarską jako redaktor naczelny “Gazety” i POLcastu. Nasz POLcast istnieje dopiero półtora roku, a do chwili obecnej otrzymał trzy prestiżowe nagrody (co ciekawe, żadna z nich nie z Polski, którą POLcast promuje na całym świecie w sposób, jak inni to zauważają, innowacyjny i podobno unikatowy). W ubiegłym roku była to nagroda National Ethnic Media Council of Canada, a w tym roku najpierw nagroda w Wiedniu, a potem – o czym za chwilę – nagroda CEMA, czyli Canadian Ethnic Media Association,

• Jesienią wraz z Tomkiem Kniatem, z którym razem stworzyliśmy i prowadzimy POLcast, odbieraliśmy nagrodę CEMA – pierwszą w historii tego zasłużonego stowarzyszenia dziennikarzy etnicznych, istniejącego prawie 40 lat, nagrodę w nowej kategorii “Podcasting”. 13 lat temu miałam zaszczyt przyjmować nagrodę CEMA z okazji ćwierćwiecza tej organizacji w kategorii “Print” za cykl reportaży w “Gazecie” poświęconych naszemu Domowi Kopernika na ulicy Ronscevalles.

W sensie prywatnym to był dla mnie ważny rok – urodziła mi się druga wnuczka, Arianna. Mam ich więc dwie, zupełnie różne pod względem aparycji i charakterów. Rosną za daleko ode mnie, w moim odczuciu, ale na to nie mam żadnego wpływu. Mój syn dostał amerykańskie obywatelstwo w końcu roku, a w pierwszych dniach stycznia paszport amerykański, co także spowodowało u mnie wiele refleksji o tym jak nie można nigdy przewidzieć w jaki sposób potoczy się życie… Tego na pewno nie przewidywałam, wyjeżdżając na rok do Kanady w 1990 roku.

Plany na 2018 rok? Zaczynamy od koncertu finałowego WOŚP we Fregacie 14 stycznia, a potem… kolejny odcinek POLcastu, numer 50, i następne i następne. Mam zamiar przygotować ostatecznie do druku drugą część mojej książki “Odczarować angielski” (której nakład wyczerpał się w tym roku), o którą pyta mnóstwo osób. Mam plany zorganizowania spotkań poświęconych angielskiemu, aby pomóc naszym rodakom w wygładzeniu ich angielskiego i pozbyciu się błędów, które popełniają nie wiedząc, że łatwo przestać je popełniać.

Planów jest mnóstwo – pytanie, czy starczy czasu na ich realizację.

Zobaczymy… 

 

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

2 Comments

  1. Ewa Karpowicz on

    Witam pania, Malgosiu,
    przepiekna i imponujaca jest ta grupa ludzi rezprezentuajcych nasza Polonie… Ludzi, ktorzy przez lata dokonali i wciaz dokonuja tak wiele dobra dla nas wszystkich… dziekuje… Ale, byc moze jest jeszcze wielu innych, o ktorych Pani tutaj nie wspomniala, a ktorzy zasluguja na napisanie i o NIch. Ja jestem troche zawiedziona, ze w tym wspanialym gronie zabraklo Macieja Jaskiewicza, zalozyciela, jeszcze w 1985 roku, Towarzystwa Muzycznego, Polsko-Kanadyjskiego, pierwszego choru – Musica Antiqua, a takze autora wiele, innych osiagniec muzyczno-kulturalnych tak dla Polonii jak i calego srodowiska artystyczno-muzycznego w Toronto i Ontario…
    Jest duzo informacji o dzialalnosci i sukcesach Macieja Jaskiewicza, ja odsylam Pania do jednego, chocby, zrodla – zalaczajac link do strony Toronto Sinfonietta, ktora to orkiestra zostala zalozona przez Pana Macieja…
    http://www.torontosinfonietta.com/history/index.html

    pozdrawiam bardzo serdeczne
    Ewa Karpowicz,

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.