Nie ma jak przywalić

12

Z cyklu: Zapiski na gorąco

Był taki dowcip o złośliwym facecie, który codziennie rano wstawał i rozmyślał komu by tu dzisiaj przywalić – nie fizycznie, ale złym słowem. Złe słowo boli czasem bardziej niż piącha w nos.

Co jakiś czas dostaję maile od Czytelników: “Jak pani to znosi? Jak pani może wytrzymać to chamstwo? To musi być straszny zawód…” Co wtedy odpisuję? Że po pierwsze, znoszę bo to margines. I tak, nierzadko miałabym ochotę zareagować ostro, ale nie wypada – noblesse oblige, tak uczono mnie w domu. Po drugie, nie jest tak źle, bo ten dziennikarski zawód to jednak przede wszystkim spotkania z niesamowitymi, nietuzinkowymi ludźmi, z ich historiami, które wzruszają, poruszają i proszą o ich opowiedzenie innym, którzy mogą z nich wziąć naukę, pocieszenie czy chwilę oderwania od swojego bólu.

Ale mimo takiego podejścia do sprawy, nie raz łapię się za głowę. Skąd w tych ludziach tyle zła, zaciekłości i agresji??? No wiadomo, kompleksy, frustracje, ogólnie negatywny stosunek do świata. Jak nie dokopią, to mają zepsuty dzień. I piszą Państwo: “Świat się zmienił, kiedyś ludzie byli lepsi”. Nie sądzę, po prostu kiedyś jak chcieli dokopać, to musieli usiąść, napisać list, włożyć do kopert, zaadresować, kupić (!) znaczek i wysłać. Nie wszystkim się chciało. Teraz, po jednym czy dwóch piwach, zasiadają do swego “kompa” w zaciszu domowym, o dowolnej godzinie, nic ich to nie kosztuje i nie wymaga żadnego wysiłku. I walą, gdzie się tylko da. Często anonimowo, albo pod wymyślonym pseudonimem, więc nikt ich nie sprawdzi i nie rozliczy. Od razu poczują się lepiej. Część zabutelkowanej frustracji rozładowana.

Część tych ataków jest doprawdy patologiczna. Kłótnie, eskalujące do awantur, nie mają nic wspólnego z merytoryczną wymianą opinii, bo wszak nie o to chodzi. To metadyskusje, czyli “dyskusje o dyskusji”, z dużym ładunkiem agresji ad personam. Obrażają forum, na które weszli, jego autorów, a także współdyskutantów. Użerają się, ciągną za nogawki jak małe wściekłe pieski na dawnych podwórkach – im mniejsze tym bardziej jazgotliwe. Nie ma tam celu, ani punktu, do którego warto dojść, nawet różniąc się opiniami, bo nie chodzi o wymianę myśli, ale o jazgot i ubliżanie.

Kiedyś napisałam artykuł o końcu chamstwa w “Gazecie” internetowej – nie puszczamy skrajnie chamskich wypowiedzi. Mamy do tego prawo – to nasza “Gazeta” i nasz kodeks zarządzania jej forum dyskusyjnym. Więc jazgoczą na Facebooku. To też nasza “Gazeta” więc jak przychodzisz do naszego domu, zachowuj się kulturalnie. Jeśli my nie odpowiadamy Ci, wyjdź i nie przychodź więcej. A jeśli nie odpowiadają Ci treści prezentowane w artykule, podejmij KULTURALNĄ dyskusję z tymi treściami, a nie obrzucaj autora i innych błotem.

Jedno może jednak się zmieniło. Wydaje się, że o ile liczba frustratów była pewnie taka sama albo podobna ale byli mniej widoczni bo wylanie ich kompleksów i frustracji wymagało większego wysiłku, to teraz chyba to na co wydaje się być przyzwolenie w publicznym dyskursie jest znacznie bardziej drastyczne i niecenzuralne. Nazywając to po imieniu – chamstwo wyszło na powierzchnię. Przecież można skrytykować, można wyrazić oburzenie, ale dlaczego w taki niekulturalny sposób???

Takie to czasy. Ale nasza “Gazeta” nie będzie pozwalać na to, aby pozbawione manier indywidua rzucały błotem czy kamieniami. Nie taki mamy cel w tym, co robimy. Jeżeli przedstawiamy temat czy sprawy kontrowersyjne, to po to aby ludzie wyrażali swoje opinie w sposób cywilizowany, kulturalny i z szacunkiem dla wszystkich biorących w tej dyskusji udział.

A to, że inne media pozwalają na wolną amerykankę mało nas obchodzi. Czyniąc to, w naszym przekonaniu, przyczyniają się do zdziczenia obyczajów. Gdyby ludzie reagowali na chamstwo i wszelkie naganne zachowania społeczne, na pewno byłoby ich mniej. Odwracanie głowy jest przyzwalaniem na zło. Mamy na to przykładów całe mnóstwo w historii.

I ostatnia uwaga. Przez sprytne wysiłki i niezłych spin doktorów, obecna władza w Polsce odniosła smutny sukces – ta władza, która służy tylko swoim, nie ma odrobiny szacunku dla ludzi o innych światopoglądach, chce mieć monopol na prawdę, przerabia historię i ustrój kraju, zdołała przez swoje dwa lata rządów umocnić u obywateli przerażające i jak najdalsze od prawdy uproszczoną widzenie świata: kto nas nie popiera, jest komuchem i zdrajcą.

Jak to zrobili? Wystarczy przypomnieć szereg wystąpień prezesa i jego ludzi, okrzyki w czasie zgromadzeń publicznych inspirowane przez władzę i mamy prostą dychotomię: my = dobrzy, sprawiedliwi, patrioci, oni = zdrajcy, komuchy, nie Polacy. To najgorsze co można było zrobić społeczeństwu, które, jak każde, składa się głównie z mas, nieczytających filozofów i mających mglistą wiedzę o dziejach świata, a zatem potrzebujących prostych wzorów do powielania bez konieczności analizy. I oto dostali gotowca, który wypełnił ich umysłowe potrzeby idealnie. I cokolwiek zobaczą czy usłyszą, co wymaga refleksji i pokazuje oczywisty fakt, że świat nie jest czarno-biały, reagują wściekłością, używają argumentów z tego prostego wzorca o “nas” i “nich”.

Coraz mniej mam nadziei na możliwość kulturalnego dialogu. Kiedy cał
a polska przestrzeń publiczna jest zaśmiecona ohydztwami, potwarzami, obelgami i nienawiścią, nie da się tego łatwo odwrócić i zmienić. Może w ogóle się nie da. A w tym przesmutnym i tragicznym procesie niszczenia siebie i swojego kraju, niszczący jakoś nie dostrzegają, że już wkrótce polegnie wszystko to, z czego i Polska była dumna i za co świat szanował i cenił Polskę. Proces ten nie tylko się już zaczął, ale jest już dosyć poważnie zaawansowany…

•••

Tak pewien “czytelnik” skomentował podaną przez naszą redakcję szeroko dyskutowaną w Polsce informację o obchodach urodzin Hitlera przez grupę polskich faszystow.

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

12 Comments

  1. Joanna Makowicz on

    Polecam a nawet bardzo WSZYSTKIM piszącym opcję spell check. Bez problemu można ustawić na język polski.

  2. herbetkobogdan@gmail.com on

    Do pani Okularczyk-niech pani nie czepia sie niuansow pisowni.Ja prawdopodobnie znam ja lepiej niz pani,niestety czasami nie przywiazuje uwagi gdy dyskusja nabiera goracego klimatu.Przywiazuje wiecej uwagi do tematyki wypowiedzi niz znakow przestankowych.Moze traktuje je po matoszemu ale nigdy nie tematyki mnie intrygujacej albo bardzo interesujacej.Tak na przyszlosc to prosze zajac sie tematem odniesienia merytorycznego do znalezienia watku do dyskusji.

  3. herbetkobogdan@gmail.com on

    Lekcje z kultury dyskusji czy lekcje lepszego zrozumienia proponuje pani.Jezeli pani nie potrafi zrozumiec tych,ktorzy nie zgadzaja sie z tym co pani rozumie to nie mamy o czym dyskutowac.Pani stawia sie ponad prawem tak jak nadzwyczajna kasta w sadach,ktora nigdy nie byla wtybieralna,reformowalna czy krytykowana.Musi sie pani jeszcze wiele uczyc azeby zrozumiec tych co nie chca pani dyktature akceptowac.I jeszcze jedno-nie moze pani odmawiac czytelnikom prawa do krytyki.To pani pismo powinno byc dla czytelnikow a nie czytelnicy dla pani,ci,ktorzy oplacaja pani dobrobyt.To tyle co mam w tym temacie.

    • Malgorzata P. Bonikowska

      I nadal nie wie Pan o co mi chodzi? Trochę ręce opadają… Pisałam po raz kolejny o FORMIE dyskusji, a chamstwie (bo tylko tak to można nazwać), atakach ad personam itp. Dyskusja nie na ym polega. Dyskuja polega na przedstawianiu swojego (odmiennego także) zdania na temat przedstawionych poglądów i tez, a nie autorów wypowiedzi. To stara i dobrze znana różnica. I tego się będziemy trzymać, bo zgoda na bark kultury, napastliwość i ubliżanie na forach dyskusyjnych i w “dyskusjach” w mediach jest jedną z przyczyn tak przerażającego braku kultury i wzajemnego szacunku wielu ludzi w polskiej przestrzeni publicznej. Pan nie płaci za mój “dobrobyt”, bo korzysta Pan z moejej ciężkiej pracy (i pracy innych ludzi) BEZPŁATNIE, jako że “Gazeta” w Internecie nic nie kosztuje. A ja w swoich felietonach nie tylko mogę ale muszę (bo na tym polega forma felietonu) przedstawiać swoje opinie – to nie dyktatura (co za zabawny pomysł). A Pan 1) nie musi czytać “Gazety”, 2) jak Pan chce z tymi poglądami dyskutować to robiąc to na naszym forum musi się Pan dostosować do określonych tu zasad. Jeśli będzie Pan niekulturalny i będzie Pan atakował osoby, a nie opinie, nie będziemy Pana wypowiedzi publikować. I tyle. Miłego dnia.

  4. Małgosiu, niestety wydawało się, że Polska idzie w dobrym kierunku i nawet możemy być z tego dumni. Lecz trwało to krótko, wg. przysłowia “dobrze żarło i zdechło”. Historia lubi się powtarzać. Ostatnio czytam o Polsce międzywojennej, to złudzenia co do “wspaniałości naszej odrodzonej ojczyzny” rozwiewają się w oka mgnieniu. Szofinizm, najgorzej pojęty nacjonalizm, antysemityzm, ksenofobia, etc.etc. Oczywiscie były i dobre działania i szlachetni ludzie, lecz niestety zostali zakrzyczeni. Nie było internetu, ale chamstwo dawało sobie i tak radę. Myślę, że jeśli nie będzie jakiegoś potężnego ruchu oddolnego (na przywódców państwowych czy duchownych nie można liczyć), który będzie miał zadanie walkę z nienawiścią, coś w rodzaju krucjaty miłości i poszanowania, to nasz kraj coraz bardziej będzie się pogrążał w błocie wyzywań, plucia, oczerniania i chamstwa.

  5. ta “szeroko dyskutowana w Polsce informacja o obchodzonych urodzinach A. Hitlera” okazala sie byc zwykla prowokacja TVN. Jaki jest problem znlezc kilku meneli -” wicie, rozumicie, na piwo dostaniecie”? Tak w butelke mozna nabic zwyklych oslow a nie profesjonalnych dziennikarzy. Sami sobie wystawiacie swiadectwo, wiec nie miejcie pretensji do nikogo……towarzyszko.

    • Karol Przemyk on

      A gdzie się okazała? Coś Pan chyba śledzi Radio Maryja i TV Trwam. Nie była to żadna prowokacja i sprawcy zostali zatrzymani. Sfilmowane wydarzenia miały miejsce. Nawet ludzi pana orientacji politycznej to przyznają, więc niech pan/pani nie bedzie świetszy od papieża.

  6. herbetkobogdan@gmail.com on

    Jak pani moze nazwac czytelnikow do ktorych ja naleze podpisujacych sie pelnym imieniem i nazwiskiem pod kazdym komentarzem -marginesem? To nie ja jestem redaktorem pisma,to nie ja redaguje swoje artykuly,to nie ja wymyslam temat tych zapiskow,to nie ja namawiam do absolutnej krytyki obecnej wladzy.Pani pisze o kulturalnym dialogu a sama w swoich wypowiedziach nawoluje do nienawisci,zacieklosci a nawet do agresji.Czy pani po napisaniu swojej krytyki niektorych,wybranych czytelnikow nie czyta tego hejtu? Posuwa sie pani do tego,ze nawet manipuluje tytulami do swoich artykulow.Pani otrzymuje zaplate za swoja prace a my czytelnicy komentujemy to za darmo. I jeszcze chce nas pani pozbawic glosu,poniewaz nie zgadzamy sie z pani ideologia? To co pani pisze to pani obraza nas na swoim forum,przynajmniej wiekszosc czytelnikow,ktorzy nie reprezentuja pani pogladow. Tak pani moze to robic bo to jest pani wydawca swojego pisma ale dlaczego pani nie zwaza na inne poglady swoich czytelnikow?.Nie ma wiec pani szacunku do tych,ktorzy inaczej mysla,to pani nas zaczepia,obraza,obrzuca blotem ,straszy blokada oraz okresla to chamstwem.Szkoda,ze pani nie napisala,ze mamy taki poglad ,ze sloma wychodzi nam z butow.A tak na koniec niech pani przeczyta jeszcze raz koniec ostatnich “Zapiskow na goraco” rozpoczynajacy sie od slow…”I ostatnia uwaga do konca”.Doprawdy kunszt politycznego myslenia o rzekomo przesmutnym i tragicznym procesie niszczenia kraju przez obecna wladze..Chyba pomylila sie pani albo sie spoznila o 8 lat albo przespala pani faktyczne demolowanie Polski przez oprawcow koalicji PO oraz PSL Czy pani nie pamieta tych wszystkich afer oraz oszustw,ktore powstaly za czasow panowania tamtej koalicji? Czy pani nie pamieta dzialan seryjnego zabojcy,gdzie w nieznanych okolicznosciach gineli ludzie odwagi oraz prawdy? Czy pani nie pamieta katastrofy (zamachu) smolenskiego gdzie przez 8 lat nie mozemy odzyskac dowodow zbrodni czyli czarnych skrzynek oraz wraku? Czy pani widzi potrzebe dekomunizacji oraz deubekizacji we wszystkich urzedach,sadach,uczelniach w Polsce oraz u nas Kongresu Poloni Kanadyjskiej? Wiem,ze pamiec jest zawodna ale bardzo niesprawiedliwa,jezeli zawodzi u osoby publicznej a do takowej pani nalezy P.S.Kocha pani ludzi -to prosze uszanowac ich inne poglady i zapatrywania na to co dzieje sie w naszej ojczyznie.

    • Malgorzata P. Bonikowska

      Nie ma problemu z INNYMI POGLĄDAMI jeżeli dyskusja dotyczy opinii, a niezgadzanie się z wyrażanymi w artykule (moim czy jakiegokolwiek innego autora) opiniami jest przedstawiane KULTURALNIE, bez atakowania autora. Przykro mi, ale Pan akurat jest autorem wielu obraźliwych komentarzy. I takich publikować nie będziemy, jak w tym i w paru innych swoich felietonach napisałam. Posunięcia rządu tego czy inego kraju mają być prawo krytykowane przez obywateli tego kraju – Pan i inni nie mają prawa odmawiać dziennikarzom prawa do krytyki. Po to oni są. Jak Pan nie umie dyskutować z poglądami czy opiniami bez obrażania ludzi, to niech Pan nie czyta. I niech się Pan stosuje sam do “rady”, jakiej MNIE Pan udziela na końcu swojej wypowiedzi: “prosze uszanowac ich inne poglady i zapatrywania na to co dzieje sie w naszej ojczyznie”. Pan ma takie, ja mam inne. Jeśli Pan obraża mnie, nazywam to chamstwem, ale jeżeli bedzie Pan dyskutował o posunięciach czy polityce rządu, możemy dyskutować. I tylko wtedy. Polecam lekcje z kultury dyskusji http://www.gazetagazeta.com/2018/01/tak-sie-dyskutuje-najwiekszy-skandal-w-historii-ontario/
      A jeżeli nie zrozumiał Pan tego, co napisałam w felietonie, to proponuję jeszcze raz przeczytać. I jeszcze jedno: “margines” ma szereg znaczeń – polecam słownik języka polskiego chocby tu online https://sjp.pwn.pl/slowniki/margines.html – znaczenie 2!

    • Joanna Okularczyk on

      W drobnej – naprawdę drobnej, acz znaczącej dla poprawności pisowni – kwestii formalnej: po znakach przestankowych (to znaczy kropkach, przecinkach, myślnikach) robi się spację. Po znakach zapytania również – to Pan wie, więc dlaczego kropki i przecinki traktuje Pan tak po macoszemu? Hm?

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.