Kanada na bis (12)

4

Zakupy do drzwi
Decydując się na powrót do Kanady po osiemnastu latach spędzonych w Polsce, wcale nie spodziewałam się pod wieloma względami poprawy mojego życia. Przeciwnie, wiedziałam, że z wielu usług nie będę korzystać, bo nie będą mi już potrzebne w nowym stylu mojego życia, na inne natomiast może nie będzie mnie stać. Przyznaję jednak, że pewne rzeczy mnie zaskoczyły. Nie spodziewałam się aż takich zmian.To niesamowite jak te nasze dwie kultury: polska i kanadyjska różnią się czasem od siebie. Przemiła i nienachalna kanadyjska obsługa w sklepach, gdzie of course i no problem są chyba najczęściej powtarzanymi zwrotami, a sprzedawcy czasem sami siebie przechodzą w pomysłach, by zadowolić klienta. Ostatnio ekspedientka w Crate & Barrel napisała mi na karteczce jak mam prać serwetki żeby pięknie wyglądały, a zwłaszcza… jak je suszyć.

Z drugiej jednak strony brakuje mi pewnych ułatwień życia możliwych dziś w Warszawie, których jeszcze nie znalazłam w Toronto. Pisałam, że z Polski przyjechałam nieco rozpieszczona … a może raczej rozpuszczona… przez łatwe życie. W dużym stopniu właśnie za sprawą pomysłowości różnych usługodawców. Jeśli człowieka stać finansowo, to codzienne życie w Warszawie jest dość łatwe. Wszelkie obszary życia miałam zagospodarowane przez kompetentne i pomocne osoby. Zakupy robiłam zwykle – wracając z pracy – w porządnym sklepie ze świetnie wyposażonym stoiskiem z rybami, serami czy innymi delikatesami, pakowałam do taksówki, która na mnie czekała pod sklepem, a potem pan kierowca pomagał mi w ich przetransportowaniu pod drzwi. Większe zakupy robiłam przez internet w świetnie zorganizowanym Leclerc. Dostawałam je tego samego dnia, kiedy zamówiłam, najpóźniej – następnego dnia rano. Kupowałam tak warzywa, szampan, produkty do codziennego użytku w domu, a zdarzało się również, że… drukarkę. Tutaj oczywiście wiele rzeczy mogę kupić przez internet ale niełatwo kupić w taki sposób produkty spożywcze

Kiedy mieszkałam w Kanadzie trzydzieści, a nawet 20 lat temu, słabo byłam zaprzyjaźniona z komputerem. Nie wiem zresztą czy była możliwość kupowania produktów przez internet. Chodzenie po sklepach było dla mnie zresztą wtedy zawsze jakąś lekcją – coś poznawałam, czegoś się dowiadywałam. Na początku raz na miesiąc odwiedzaliśmy mało sympatyczny Knob Hill Farms i zatłoczony acz sprawnie obsługiwany European Quality Meats and Sausages na Kensington Market. Od czasu do czasu jeździłam na Roncesvalles. Kiedy zamieszkaliśmy w Mississaudze robiliśmy rodzinne zakupy raz na tydzień w Michael-Angelo’s Market Place. Uwielbiałam ten sklep i ten czas. Wędliny kupowałam też czasem w jednym z polskich sklepów.

Teraz robię zakupy częściej, głównie dlatego, że… sama je sobie dostarczam – wózeczkiem. Powodem jest również i to, że chcę jak najwięcej chodzić. Czasem zatem robię je nawet dwa razy w tygodniu. Chciałabym jednak mieć możliwość zamówienia awaryjnego, kiedy nie mam ochoty czy wręcz nie mogę wyjść z domu. Dobrze byłoby też móc kupować w taki sposób cięższe produkty, choćby wodę, majonez czy mąkę. Nie jest to jednak w Toronto takie łatwe. Znalazłam wprawdzie jeden sklep, ale opłata za dostawę była przesadnie wysoka. Dopiero od niedawno Walmart uruchomił tego rodzaju sprzedaż. Super, potraktowałam to jako kolejny dowód na moje szczęście w życiu. Zatem kupuję w ten sposób produkty ciężkie i powtarzalne… musiałam tylko zapomnieć o dostawie tego samego dnia, a także o tym, że będzie ona w zapowiedzianym czasie. Ale i tak się cieszę. 

Poleć:

O Autorze:

Iwona Majewska-Opiełka

Iwona Majewska-Opiełka. Psycholog, trener, coach. Stworzyła własny model rozwoju osobistego. Napisała 25 książek, a każda z nich to pasjonująca rozprawka na temat istotnego wymiaru ludzkiego życia. Najnowsza książka to „Najważniejszy związek czyli mądra miłość do siebie”.

4 Comments

  1. Przypadkowa Czytelniczka on

    My, Dziewczyny z Toronto jestesmy bardzo rozpieszczone (rozpuszczone) wszelkimi wygodami , wlacznie z dostarczaniem zakupow spozywczych do domu za niewielka oplata , nieprawdaz? Trzeba sie tylko zaprzyjaznic z Internetem.

  2. nalezaloby sie najpierw zorientowac jakie sa mozliwosci i dopiero pisac, bo w Toronto i okolicy mozna nie tylko robic zakupy spozywcze przez internet ale nawet juz gotowe obiadki na caly tydzien, zrobione z organicznych, swiezych lokalnych warzyw itd, itd –

    • ANNA BLASZCZYK on

      W Polsce przez internet można kupić wszystko… obiadki też, nie tylko pizze, ale każdy obiad na jaki ma się ochotę. Jedynie po leki na receptę trzeba iść do apteki. Sprzedaż internetowa i dostawa do klienta tutaj w Kanadzie też jest ale niedopracowana pod nabywcę czyli klienta.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.