Niezwykła wizyta czyli klasyka “oportunisty”

0

Wydawać by się mogło, że kiedy nadchodzi jesień, a wraz z nią (oprócz pięknych jesiennych kolorów) szaruga i krótkie dnie, to już nic oprócz nudy zdarzyć się nie może.

A jednak stało się! Tę jesienną nudę przerwała wizyta Grzegorza Nawrockiego i jego “Monologu Oportunisty”, której inicjatorami i sponsorami zarówno pobytu w Kanadzie, jak i przedstawienia stali się Teresa i Witold Lilientalowie. Redaktorowi-aktorowi Nawrockiemu towarzyszyła partnerka Małgorzata Kozłowska, menedżer, prawa ręka i jego duchowe wsparcie.

Pomysł pp. Lilientalów pokazania tego monodramu okazał się być trafiony w dziesiątkę. Sam “Monolog Oportunisty” jest nie zwykle przejmującym monodramem, do którego materiałem wyjściowym stał się wydany w 1961 roku “Pamiętnik antybohatera” Kornela Filipowicza. Jest to trudny monolog zmuszający widza do myślenia, co w dzisiejszych czasach jest rzeczą niezwykłą. To historia niezwykle intrygująca, bo pomimo upływu 56 lat od momentu wydania “Pamiętnika antybohatera” treści w nim zawarte wciąż są aktualne. Grzegorz Nawrocki wykorzystując tę krótką książkę, stworzył przejmujący w swej treści monodram, gdzie w rozmowie z widzami odsłania obraz fałszywych postaw ludzkich. Wszystko co jest w nim zawarte to dowód na to, że nasze narodowe przywary wydają się być ponadczasowe. To dowód na to, że czas i inna epoka nie mają tu żadnego znaczenia. Wręcz przeciwnie! One powracają ze zdwojoną siłą niebezpiecznych takich właśnie odrażających postaw pseudo bohatera, jakiego bardzo dobrze stworzył i pokazał na scenie Grzegorz Nawrocki. Ten “Monolog Oportunisty” to również niezwykle trafna ocena groteskowej polskiej rzeczywistości, tej obecnej, teraźniejszej, a w niej ukazująca tożsamość ludzi władzy i typy ludzi tej władzy ślepo oddanych. Swego rodzaju interpretacja mentalności Polaków, w której niewiele się zmieniło poza czasami.

Na spektakl w Oakville 21 października br. przybyły osoby, które dobrze znały redaktora Grzegorza Nawrockiego z jego programów telewizyjnych “Tygodnik. pl” i “Hallo Polonia” do czasu jego odejścia z TVP z własnej woli, oraz osoby wiernie oglądające “Debaty Oxfordzkie”, które od pewnego czasu w Polsce wznowił i prowadzi z wielkim powodzeniem.

This slideshow requires JavaScript.

Z twarzy widzów, którzy przybyli na ten spektakl odczytać można było swoistą więź emocjonalną z aktorem. Ukradkiem dostrzegłam łzy w oczach niektórych z nich. Niewątpliwie to zasługa kapitalnych umiejętności aktorskich Grzegorza Nawrockiego, bo przecież monolog to niezwykle trudny rodzaj sztuki aktorskiej. To 50-minutowa rozmowa aktora z widzami, którą świetnie i z kunsztem udało się nawiązać red. Nawrockiemu, co potwierdzili widzowie po spektaklu w prywatnych rozmowach z bohaterem wieczoru i jego partnerką Małgorzatą Kozłowską. Wieczór niezwykły, wspaniali goście z Polski i ciepła publiczność. Mnie zaś w udziale przypadł zaszczyt przywitania gości i w paru słowach opowiedzenia o historii monologu.

Następnego dnia w niedzielę 22 października red. Nawrocki był gościem Radia BIS w Hamilton, ale o tej niezwykłej wizycie dziennikarskiej w studio wraz ze słuchaczami naszej audycji już niebawem.

Tymczasem za to wszystko wielkie dzięki sponsorom Teresie i Witoldowi Lilientalom, którym udało się sprowadzić Grzegorza Nawrockiego wraz z jego monodramem, a którego sponsorami medialnymi byli: Radio BIS i gazeta “Gazeta”.

Urszula Madej Wojnarowicz

Wydany w 1961 roku “Pamiętnik antybohatera” Kornela Filipowicza stał się materiałem wyjściowym dla Grzegorza Nawrockiego do rozmowy z nami o dylematach, jak się okazuje, ciągle aktualnych.

Grzegorz Nawrocki, który przyjechał z Polski do Kanady, nie jest aktorem – jest dziennikarzem. Do niedawna pracował w TVP. Obecnie, jako dziennikarski “wolny strzelec” może ma trochę więcej czasu, a może po prostu uznał, że chciałby nam coś istotnego powiedzieć.

Jego monodram nie jest typowym monodramem, z jakim mamy do czynienia kiedy na scenie występuje aktor przygotowany przez reżysera do zaprezentowania jakiejś historii na podstawie opracowanego wcześniej tekstu. Nawrocki – dziennikarz dominuje nad Nawrockim- aktorem; świetnie zaznajomiony z oryginalnym tekstem czasem nieco go zmienia, czasem dodaje coś od siebie, a przede wszystkim wplata w swoje wystąpienie fragmenty prozy czy poezji innych autorów.

Ubrany w kostium z połowy ubiegłego wieku porusza się współcześnie. Jest to bowiem właśnie wystąpienie, a nie występ. Próba rozmowy z widzami, próba opowiedzenia nie tego świata, który przeminął, tylko tego, który nas otacza dziś, tu i teraz. A może niektóre nasze polskie przywary są po prostu ponadczasowe?

(tekst z materiałów promocyjnych spektaklu)

Spektakl został też wystawiony w Caledon East – tutaj relacja.

Poleć:

O Autorze:

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.