Góra śmieci, która zabija

0

Indie toną w górach śmieci. Jedna z nich, z wysypiska Ghazipur we wschodnim Delhi, zabiła ostatnio dwie osoby. Nawet dobrze wykształceni Indusi nie segregują śmieci, chociaż robili to jeszcze dwa pokolenia wstecz. Nowe inicjatywy mają temu zaradzić.

Na początku września br. Abhishek, Deepak i Amit jechali drogą między rzeką i kanałem w Ghazipur we wschodnim Delhi. Nagle poczuli wstrząs jak przy trzęsieniu ziemi. To ogromny kawał zbitej masy odpadków oderwał się od 50-metrowej góry śmieci z sąsiedniego wysypiska.

Lawina śmieci z impetem wpadła do kanału, wywołując wysoką falę, która przelała się przez drogę. Trzech młodzieńców na motorach i samochód natychmiast zmyło do rzeki po drugiej stronie szosy.

Miejscowi rzucili się na pomoc. Rozbili szybę, żeby wyciągnąć kierowcę. Deepaka i Amita wyciągnięto niemal od razu, lecz 20-letni Abhishek utonął. Razem z nim zginęła 32-letnia Rajkumari, która szła brzegiem kanału.

“Żyjemy z tej góry śmieci, a teraz nas zabiła” – mówi PAP 40- letni Manish Ansari, który mieszka w slumsie Mulla w pobliżu wysypiska. Ansari zbiera złom, blachę i drewno z wysypiska. Wokół góry wysokiej na 15 pięter żyje ponad tysiąc rodzin, które zajmują się odzyskiwaniem surowców. Codziennie na wysypisko trafia ponad 2 tys. ton metrycznych śmieci.

“W dzień uzbieram odpady o wartości od 200 do 400 rupii (ok. 11-22 zł)” – opowiada Ansari, dodając, że na wysypisku pracuje również dwójka jego dzieci. “Wiem, że jest niebezpiecznie, ale co mamy zrobić?” – wzrusza ramionami mężczyzna.

Dodaje, że tuż po wypadku policja zakazała wchodzenia, ale nikt długo nie pilnował wysypiska. Praca zbieraczy ustaje tylko wtedy, gdy góra wypełniona metanem zaczyna płonąć. Pod koniec października br. straży pożarnej zajęło 7 godzin ugaszenie pożaru.

“Zbieracze złomu na wysypiskach nie tylko pracują w niebezpiecznych warunkach, ale również są oszukiwani przez właścicieli składów złomu” – tłumaczy PAP Lakshmi Narayan ze związku zawodowego zbieraczek złomu KKPKP, który powstał na początku lat 90. w mieście Pune w stanie Maharasztra. Narayan założyła organizację przede wszystkim po to, żeby poprawić sytuację materialną kobiet zbierających złom na wysypiskach. “Dopiero potem doszły kwestie bezpieczeństwa, sanitarne i zdrowotne” – opowiada. Obecnie organizacja współpracuje z miastem i zbiera posegregowane odpady z kilku bogatszych dzielnic, gdzie mieszkańcy rozumieją ideę segregacji śmieci. “Ale to kropla w morzu. Większość społeczeństwa wyrzuca śmieci, gdzie popadnie. Recyklingu trzeba uczyć przez pokolenia” – tłumaczy.

“Recykling? Może nie znaliśmy tego słowa, ale ludzie jeszcze dwa pokolenia temu nie wyrzucali butelek, plastikowych worków, każde opakowanie było znów używane” – śmieje się Sakina Bahora, która odpowiada za finanse organizacji zbieraczek złomu.

“Jestem starszą kobietą i jeszcze pamiętam czasy sprzed lat 90., gdy wszedł do Indii kapitalizm” – dodaje. Tłumaczy, że jeszcze w latach 70. i 80. w Indiach panowały niedobory produktów i ludzie nie wyrzucali butelek i plastiku.

“Starsi ludzie jeszcze chomikują opakowania, czyszczą i prasują, a potem trzymają w nich olej i przyprawy. A młodzi się z tego śmieją” – dodaje.

Zdaniem Bahory największą szkodę zrobiły krajowi proszki do prania i szampony w saszetkach za kilka rupii. Nagle każdego było na nie stać, a puste saszetki zaczęły lądować wprost na ziemi. “To samo z plastikowymi reklamówkami, które przecież jedzą krowy na ulicach i które zatykają studzienki kanalizacyjne podczas monsunów” – podkreśla.

Narayan dodaje, że Indusi nie mają jeszcze nawyku dbania o przestrzeń publiczną. “W domu jest perfekcyjnie czysto, kiedy za progiem może leżeć sterta śmieci wymieciona na zewnątrz” – zauważa. Jej zdaniem nawet wśród bogatszych Indusów szeroko rozpowszechniony jest mit, że zbieracze złomu wszystko wysprzątają. Śmieci jest jednak za dużo.

W Indiach powstaje wiele nowych inicjatyw, które mają zmienić nawyki własnych mieszkańców. Jednym z nich jest anonimowa grupa The Ugly Indians z miasta Bengaluru zwołująca ochotników poprzez media społecznościowe do sprzątania i odnawiania przystanków autobusowych oraz parków. Członkowie grupy pilnują potem, żeby lokalne służby oczyszczania sprzątały właśnie te miejsca. Z kolei premier Narendra Modi jako pierwszy z polityków otwarcie mówił o brudnych ulicach, których należy się wstydzić. Jego rząd prowadzi obecnie kampanię sprzątania kraju.

Z Delhi
Paweł Skawiński

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.