Papież mówi ważne rzeczy

0

• Papież Franciszek zaapelował w czwartek do wszystkich narodów o pomoc dla migrantów. Ich zaś wezwał, aby respektowali prawo. Podczas rozmowy z młodzieżą podkreślał, że nie byłoby go, gdyby jego przodkowie – emigranci z Włoch – nie zostali przyjęci w Argentynie.

W czasie telemostu z młodzieżą z amerykańskiego stanu Teksas, podopiecznymi papieskiej fundacji Scholas Occurrentes Franciszek w czasie wizyty w jej rzymskiej siedzibie na Zatybrzu powiedział: “Proszę wszystkie narody o to, aby pomagały migrantom, bo są obietnicą życia na przyszłość. Migrantów proszę: opiekujcie się narodem, który was przyjmuje, szanujcie prawo, podążajcie jako bracia po tej drodze miłości”.

Papież zauważył, że wszystkie narody Ameryki Południowej to metysi.

Zwracając się do Europejczyków, oświadczył następnie: “Nie zapominajcie, że i wy jesteście metysami w wyniku wielkich migracji w czasach barbarzyńców, wikingów”.

“To nie jest moment na to, by bawić się w sterylne laboratorium. To moment, by przyjąć tych, którzy przybywają, i szanować prawo narodu, który przyjmuje” – mówił.

“Jestem synem emigrantów i gdyby nie osoby, które przyjęły moich rodziców, nie byłoby mnie tu dziś z wami” – dodał papież.

Wskazywał: “Jedną z najpiękniejszych rzeczy jest przyjmowanie kultury, jaka nadchodzi z innych krajów, wzbogacanie się za sprawą dialogu, udzielanie gościny drugiej osobie”.

“Nie mówię tego ja, mówi to osoba znacznie ważniejsza ode mnie, mówi to Bóg. Biblia jest w tej kwestii jasna: przyjmuj migranta, uchodźcę” – podkreślił Franciszek. Przypomniał: “Także Jezus był uchodźcą”.

W czasie telemostu papież zapewnił o swej modlitwie dzieci i młodzież, których określa się w USA jako dreamers (marzyciele). To dzieci nielegalnych imigrantów, o których losie i dalszym pobycie w Stanach Zjednoczonych ma rozstrzygnąć administracja prezydenta Donalda Trumpa.

“Miejcie dalej marzenia. Zbliżcie się do osób, które was kochają i chcą was bronić w tym trudnym momencie. Nie nienawidźcie nikogo” – wezwał Franciszek.

•••

• Papież Franciszek ostrzegł w poniedziałek, że “ludzkości grozi samobójstwo” z powodu broni nuklearnej. Mówił o tym w watykańskim urzędzie, dykasterii do spraw integralnego rozwoju ludzkiego, która organizuje sympozjum na temat zbrojeń nuklearnych.

Podczas wizyty w siedzibie dykasterii papież, cytowany przez Radio Watykańskie, nawiązał do międzynarodowego sympozjum pod hasłem “Szanse na świat wolny od broni nuklearnej i całkowite rozbrojenie”, które odbędzie się 10 i 11 listopada z udziałem laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, dyplomatów, przedstawicieli NATO i ONZ.

Podsekretarz dykasterii Flaminia Giovanelli powiedziała papieskiej rozgłośni: papież “odnosząc się do broni nuklearnej mówił o groźbie samobójstwa ludzkości; użył bardzo mocnych słów”.

Według jej relacji Franciszek potępił handel bronią, który jego zdaniem podtrzymuje ogniska konfliktów. “Jesteśmy w fazie prawdziwej wojny” – dodał.

•••

• Źli duszpasterze nie są blisko ludzi, ale władzy i pieniędzy – powiedział papież Franciszek podczas poniedziałkowej mszy w kaplicy Domu świętej Marty w Watykanie. Przypomniał, że dobry pasterz tak jak Jezus troszczy się o odrzuconych i zranionych.

„Do czego zbliżają się kapłani podążający drogą klerykalizmu? Coraz bardziej zbliżają się do aktualnej władzy albo pieniędzy. I to są źli duszpasterze” – mówił papież w homilii, przytoczonej przez Radio Watykańskie. 

„Oni myślą tylko o tym, jak piąć się do władzy, jak być przyjaciółmi władzy, wszystkim handlują albo myślą o kieszeni” – dodał.

„Dla nich ludzie są nieważni” – podkreślił Franciszek. Jak zauważył, kiedy takich kapłanów nazywa się „hipokrytami”, ci „obrażają się i mówią: ‘ależ skąd, my przestrzegamy prawa’”.

Przywołując opisane w Ewangelii czasy saduceuszy i faryzeuszy, Franciszek podkreślił, że dla złych kapłanów ważne było, „ile zebrano pieniędzy podczas ceremonii”. 

Papież wskazywał, że „dobry duszpasterz zbliża się do odrzuconych, jest zdolny wzruszyć się i nie wstydzi się dotknąć ran”. „Łaską dla Ludu Bożego jest mieć dobrych pasterzy, takich jak Jezus” – powiedział Franciszek.

•••

• Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że “naprawdę liczy się” tylko miłość. To prawdziwe wielkie przykazanie – mówił w czasie spotkania na południowej modlitwie Anioł Pański.

“Bez miłości zarówno życie, jak i wiara pozostają jałowe” – podkreślił papież w rozważaniach na temat słów Jezusa: “Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”.

“Możesz robić wiele dobrych rzeczy, odmawiać wiele modlitw, przestrzegać wielu nakazów, ale jeśli nie masz w sobie miłości, to na nic się to nie zda” – podkreślał Franciszek.

Wskazał, że jest fragment Biblii mówiący o tym, że “nie można trwać w przymierzu z Panem i znęcać się nad tymi, którzy cieszą się Jego ochroną: wdową, sierotą, cudzoziemcem, migrantem, czyli osobami najbardziej samotnymi i bezbronnymi”.

“Jezus – wskazał papież – właśnie w ten sposób przeżywał swoje życie: głosząc i dokonując tego, co naprawdę się liczy i jest istotne, to znaczy miłość”. “Miłość nadaje życiu i drodze wiary dynamizm i owocność” – stwierdził Franciszek.

Jak wyjaśnił, “to, co Jezus proponuje w tej ewangelicznej karcie, jest wspaniałym ideałem, który odpowiada najbardziej autentycznemu pragnieniu naszego serca”. “Zostaliśmy przecież stworzeni, aby kochać i aby być kochani (…) To jest marzenie Boga wobec człowieka” – podkreślił papież.

•••

• Obrazy zamordowanych, ściętych, spalonych żywcem cywilów apelują do sumienia ludzkości – powiedział papież Franciszek w sobotę w Rzymie podczas spotkania z uczestnikami konferencji na temat prawa międzynarodowego.

„Zbyt często napływają z różnych teatrów działań wojennych świadectwa okrutnych zbrodni, prawdziwej zniewagi dla osób i ich godności, popełnionych z pogardą dla elementarnego szacunku, jaki należy się ich człowieczeństwu” – oświadczył Franciszek. 

Jak dodał, „obrazy osób pozbawionych życia, okaleczonych, ściętych ciał, naszych braci i sióstr torturowanych, ukrzyżowanych, spalonych żywcem, znieważonych zwłok apelują do sumienia ludzkości”.

Na audiencji w Watykanie dla uczestników konferencji pod hasłem „Ochrona ludności cywilnej w konfliktach – rola organizacji humanitarnych i społeczeństwa obywatelskiego” papież przypomniał, że „antyczne miasta z ich tysiącletnimi skarbami kultury zamieniono w rumowiska”, a szpitale i szkoły zostały zburzone. W ten sposób całe pokolenia pozbawiono prawa do życia, zdrowia i edukacji – podkreślił.

„Ileż kościołów i innych miejsc kultu było celem zamierzonych ataków, niekiedy w czasie uroczystości liturgicznych, z licznymi ofiarami wśród wiernych i kapłanów zgromadzonych na modlitwie” – powiedział Franciszek.

Zauważył, że „czasem również rozpowszechnienie takich informacji może prowadzić do swoistego nasycenia, które znieczula i w pewnym stopniu relatywizuje powagę problemów”. „A wtedy – ostrzegł – trudniej zdobyć się na współczucie i otworzyć własne sumienie w duchu solidarności”.

Papież apelował o solidarność jako „cnotę moralną i postawę społeczną, z której może zrodzić się zaangażowanie na rzecz cierpiącej ludzkości”. 

Wyraził pragnienie, by organizacje humanitarne zawsze działały zgodnie z „fundamentalnymi zasadami humanizmu, bezstronności, neutralności i niezależności”.

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.