Echa Salonu z Paryża i Londynu

0

Wspomnienia, a zarazem sprawozdania z działalności artystycznej Salonu niezmiennie już drugi rok pojawiają się na łamach torontońskiej “Gazety”. Przed dwoma tygodniami ukazał się obszerny materiał opisujący polskie tournee Salonu w czerwcu 2017 roku. Grałyśmy wówczas w Gdyni, Kostancinie i Krakowie. Sierpień spędzany w Toronto też zmuszał nas do pracy nad scenariuszem i koncepcją wieloosobowego przedstawienia pt. “Gorące Fajerwerki”, którego premiera planowana jest na 16 grudnia br. Tym spektaklem Salon zamknie wielki jubileusz 150 -lecia Kanady.

Przejdźmy jednak do wspomnień z września tego roku. Po raz kolejny Polska Akademia Nauk w Paryżu gościła nasz torontoński Salon. Okazja ku temu była szczególna ponieważ w bieżącym roku mija 150. rocznica urodzin naszej dwukrotnej Noblistki Marii Skłodowskiej-Curie. 16 września w pięknej sali Polskiej Akademii Nauk przy Rue Lauriston zagrałyśmy “Promieniowanie”. Uroczysty spektakl zgromadził wspaniałą publiczność, zarówno Polaków jak i Francuzów (spektakl z tłumaczeniami francuskimi). Owacyjne przyjęcie, a potem pełne ciepła i emocji rozmowy z widzami podczas recepcji utwierdziły nas w przekonaniu, że teatr bez granic jest ogromnie oczekiwany na świecie. Warto tu przytoczyć opinię jednego z widzów, jaka nadeszła do Polskiej Akademii Nauk.

Sztuka, którą obejrzała publiczność, to była sztuka przez duże “S” , dwie wspaniałe kreacje aktorek Pani Marii Nowotarskiej i Pani Agaty Pilitowskiej, mogłyby zawstydzić niejeden występ Paryskich Teatrów.

To nie tylko talenty Pań przyczyniły się do wspaniałego występu, ale także fakt, że tak jak i w sztuce byliśmy świadkami relacji pomiędzy Marią Skłodowską-Curie i jej córką Ewą, tak i w spektaklu grały prawdziwa Mama i córka.

Dzięki temu poziom i odbiór sztuki zachwycił widownię jeszcze bardziej.

Pracą aktora jest wyczarować iluzje prawdziwości przedstawianych wydarzeń, dlatego zapewne nie tylko ja, ale i reszta widowni w pewnym momencie zapomniała gdzie jest i przeniosła się do 20-go wieku, obserwując życie wspaniałej uczonej Marii Skłodowskiej-Curie i jej córki. Dziękujemy wspaniałym aktorkom za tę niezwykłą podróż w czasie i mamy nadzieję, że szybko odwiedzą ponownie Paryż, prezentując kolejne zapierające dech w piersiach sztuki teatralne.( Art& Cinema Association Franco-Polonaise)

This slideshow requires JavaScript.

Pobyt w gościnnych progach PAN przy Rue Lauriston zachęcił nas do poznania bliżej historii tej unikalnej placówki naukowej w Paryżu.

http://paris.pan.pl/pl/index.php/prezentacja/historia

Kierujemy ogromne podziękowania do inicjatorów naszego występu, do Pana Dyrektora Macieja Foryckiego oraz Pań Katarzyny Kuli i Anety Bassa

Cieszymy się, że książka “Teatr bez Granic” opisująca 25-letnią historię naszego teatru wzbogaciła księgozbiór biblioteki PAN w Paryżu.

Namacalnym dowodem, że nasz teatr budzi zarówno zainteresowanie, jak i gorące emocje jest zaproszenie Salonu w przyszłym roku ze sztuką Kazimierza Brauna pt. “Tamara L.”

Będąc w Paryżu nie mogłyśmy nie wpaść do Louvre’u, zatrzymać się w ogrodach Tuilerie, stanąć choć przez chwilę pod gmachem Comedie Francaise, czy wreszcie zobaczyć wielkie dzieło kanadyjskiego architekta, mającego korzenie polskie Franka Gehry’ego.

Ten wyjątkowy obiekt znakomitego architekta stanął w lasku Bulońskim. Budynek ten sygnowany jest jako Fundacja Lous Vuitton. Nie jest on jednak wypełniony znanymi w świecie torebkami, ale stanowi gigantyczne dzieło, którego konstrukcja, rozmach, uroda jest niezwykłą rzeźbą skłaniającą do myślenia, uruchamiającą wyobraźnię, wzbudzającą zachwyt.

W zachwyt, choć zupełnie inny, wprawiła nas wizyta w Polskiej Ambasadzie w Paryżu. Panuje powszechnie przekonanie, że paryska ambasada jest najpiękniejszą polską ambasadą w świecie. Po tej wizycie mogłyśmy się o tym przekonać.

Zwiedzałyśmy ten pałac oprowadzane przez Pana Konsula Michela Dobosza. Podczas rozmowy padła propozycja od Pana Konsula, aby koniecznie w przyszłym roku teatr nasz przyjechał do Ambasady ze spektaklem “Dobry Wieczór Monsieur Chopin”. Zagranie w tym miejscu byłoby dla naszego teatru wielce zaszczytne, tym bardziej że w Ambasadzie znajduje się fortepian, na którym grał Wielki Fryderyk Chopin. Dziękując za wstępne zaproszenie wręczyłyśmy Panu Konsulowi w imieniu naszego teatru album “Teatr bez Granic”, który wzbogaci księgozbiór Ambasady Polskiej w Paryżu. Wolne chwile przy rue Lauriston spędzałyśmy na próbach “Tamary L.”, którą to sztukę po dziesięciu latach przerwy miałyśmy zagrać w Londynie. Towarzyszyły nam wielkie nerwy ale też radość, że ten tekst napisany dla nas przez Kazimierza Brauna zacznie swój nowy żywot.

This slideshow requires JavaScript.

Mamy nadzieję, że na wiosnę 2018 roku uda się nam zagrać “Tamarę L.” w Maja Prentice Theatre w Mississaudze.

Następnie nasza trasa prowadziła do Londynu.

This slideshow requires JavaScript.

Po szczęśliwym wylądowaniu na lotnisku Heathrow dostałyśmy się pod opiekę Pani Ewy Becli, która nie tylko jest znaną w Londynie pieśniarką, od lat występującą na scenie POSK, ale też od czasu do czasu podejmuje artystów promując ambitne przedstawienia teatralne. Jej entuzjazm i wiara w potrzebę edukacji polskiej młodzieży w Anglii, spowodował, że przed południem w godzinach pracy polskiej szkoły zagrałyśmy dla młodzieży “Promieniowanie”.

Nasze drogi prowadziły nas przede wszystkim do POSK-u. Wchodząc do tego znaczącego dla kultury polskiej budynku ożyła w nas wiedza o powojennych latach, entuzjastycznej pracy Mariana Hemara wraz z jego licznym zespołem.

Spektakl “Tamara L.” w teatrze POSKu

Pamiętamy, że przed laty gościła na naszym spektaklu Wlada Majewska, legenda kabaretu Hemara, która pierwsza wstała nagradzając nas wielkimi brawami. Na przedstawienie “Tamary L.” 23 września przybyła między innymi znakomita pianistka teatru Hemara, zaprzyjaźniona z naszym teatrem Maria Drue, oraz grupa kolegów aktorów mieszkających w Londynie.

Zawsze w czasie naszych teatralnych podróży staramy się poznać bliżej miasto, sztukę, tradycje. W czasie ostatniego londyńskiego pobytu taka okazja się nadarzyła. Przyjaciel naszej rodziny z czasów krakowskich, architekt Piotr Chłapowski, który swe skrzydła zawodowe z wielkim sukcesem rozwinął w Londynie, ofiarował nam swój czas porywając na arcyciekawą wycieczkę przez typowe angielskie miasteczka, wioski, aż do Oxfordu. Droga ta odkrywała stare kościoły, cmentarzyki, małe wiejskie domki, a także wielką rezydencję “króla mydła”, która obecnie służy jako luksusowy hotel. Zwieńczeniem tej wędrówki był Oxford.

This slideshow requires JavaScript.

Byłyśmy oczarowane zarówno architekturą jak i bogactwem ogrodów pielęgnowanych z najwyższym kunsztem. W tej niezwyklej krainie spotykałyśmy studentów biegnących na zajęcia lub do biblioteki. Wieczór spędziliśmy w dzielnicy Harrow on the Hill. Piotr zaprowadził nas na wzgórze gdzie znajdował się tysiącletni kościół, a także nagrobek na którym prekursor romantyków Lord Byron “szukał natchnienia”. Wzruszająca była też mała tabliczka nagrobna z imieniem przedwcześnie zmarłej córeczki Poety. Wieczór spędziliśmy w gościnnym domu artystki rzeźbiarki Teresy Potworowskiej Chłapowskiej i Piotra Chłapowskiego. Dom, istne muzeum, znakomita kolacja, gościnność gospodarzy pozostaną na zawsze w naszej pamięci.

Bardzo trudno żegnać się z przyjaciółmi, z tętniącym życiem Londynem, ale trzeba powrócić do Toronto, do prób i przygotować się do kolejnej trasy teatralnej do Polski i na Litwę.

Maria Nowotarska
Foto: archiwum teatralne

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.