Tadż Mahal

0

Tadż Mahal, czyli mauzoleum i inne zabytki towarzyszące mu, zbudowane przez Szacha Dżahana w Agrze oddalonej od New Delhi o 200 km, to dzieło geniuszu ludzkiego, to perfekcja mózgu i rąk ludzkich, to kompleks zaliczany do współczesnych siedmiu cudów świata, a także zabytek objęty ochroną Organizacji Światowego Dziedzictwa. Od czterech i pół wieku poeci, pisarze i wielbiciele sztuki nie znajdują wystarczająco pięknych słów by opisać jego piękno. Jeden z największych poetów hinduskich R. Tagore wyjątkowość tego zabytku opisuje jako “łzę na policzku czasów”. Poeta angielski Edwin Arnold mówi mniej enigmatycznie: “To nie kawałek architektury jakimi są inne budowle, ale wielka pasja miłości cesarza wkuta w żywe kamienie”. Ktoś inny powiedział, że Tadż “zaprojektowany przez gigantów jest stworzony przez jubilerów” – oczywiście chodzi tu o przenośne znaczenie: jest zbudowany z taką precyzją i starannością jak produkt jubilera. Ktoś inny nazwał ten kompleks “elegią w marmurze”, a jeszcze ktoś inny po prostu “snem”.

Mauzoleum w parku perskim
Kompleks znajduje się nad rzeką Jamuna opasującą część Agry jako naturalna fosa obronna. To ogrodzony z trzech stron perski ogród widokowy (z czwartej strony zamyka go rzeka) poprzecinany czterema kanałami, z których każdy dzieli się na mniejsze 4 kanały, a każdy z nich jeszcze raz na następne cztery. Geometria, harmonia i precyzja panują w całym kompleksie. Ogród od strony miasta otwiera brama główna zbudowana z piaskowca, i z białego marmuru (mówiąc dokładniej białawego), bogato przyozdobiona architektonicznie i dekoracyjnie. Są tu sztukaterie najczęściej w formie kwiatów, ozdoby kaligraficzne z kamieni szlachetnych i półszlachetnych, najwięcej tu agatu i jaspisu, które są różnymi technikami wtopione w mury od zewnątrz i wewnątrz bramy. Ten obiekt w podobnych budowlach, szczególnie muzułmańskich, musi być bogaty, bo to po prostu brama do nieba. “Niebem” w kompleksie jest oczywiście mauzoleum cesarzowej Mumtaz Mahal.

This slideshow requires JavaScript.

Budowano go przez 16 lat do 1648 r. Inne obiekty towarzyszące postawiono i wykończono w ciągu następnych pięciu lat. Przeniesione z Burhanduru prochy cesarzowej uroczyście pochowano w dolnej części budowli, na górnym głównym poziomie mauzoleum w środkowej wielkiej komnacie pogrzebowej zbudowano jej wspaniały sarkofag, tak wspaniały, że aż oczy bolą od samego patrzenia na to arcydzieło. W mauzoleum można znaleźć wszystko co najlepszego miały do zaofiarowania sztuki zdobnicze: islamska, hinduska, a szczególnie perska. Znawcy przedmiotu doszukali się i innych elementów zdobniczych nieznanych dotąd; wymyślono je w czasie wznoszenia budowli: to autentyczna nowa sztuka mogolska. A więc cztery wspaniałe tradycje architektoniczno-zdobnicze zlały się tu w niesamowicie zharmonizowanej formie. W czasie budowy Tadż Mahal cesarz nie myślał o swej śmierci – może wierzył w swoją nieśmiertelność, a może miał inne plany pochówku. Syn pochował go razem z ukochaną żoną budując mu większy i wyższy grobowiec, by nikt nie miał wątpliwości kto tu ważniejszy; ustawiony jest po prawej stronie jej grobowca. Na grobowcu Mumtaz mamy różne modlitwy i suplikacje do Allaha, naliczono aż 99 przydomków mu nadanych. A więc Allah jest Szlachetny, Wspaniały, Majestatyczny, Jedyny, Wieczny, Chwalebny itd. Na grobowcu szacha wyryto datę jego śmierci według muzułmańskiego kalendarza Hijri oraz dość poetyckie stwierdzenie odnoszące się do jego zgonu: “odbył podróż z tego świata do Sali Bankietowej Wieczności”. Grobowce otoczone są parawanem, ale nie takim zwykłym – to też wspaniałe dzieło zdobnictwa.

Ale zanim okiem laika spojrzymy na te i inne szczegóły dekoracyjne, poznajmy samą budowlę. Nad dwoma wspomnianymi kondygnacjami wznosi się potężna na kilkadziesiąt metrów wysoka kopuła w formie podobnej nieco do połowy cebuli. Zakończona jest rzeźbą świętego w tradycji hinduskiej kwiatu lotosu, z którego wyrasta iglica też w stylu starohinduskim reprezentująca boga Sziwę, kiedyś szczerozłota, dzisiaj tylko pozłacana. Okalają kopułę cztery symetryczne ułożone naokoło niej małe kopuły na kolumienkach. Nie są zamknięte u dołu w tym celu by światło dnia mogło dotrzeć do wnętrza budowli. Są tu i inne elementy architektonicznozdobnicze, ale zbyt ich wiele, by je wszystkie wymieniać. Cały budynek zbudowany z marmuru w kolorze białawym stoi na wielkiej kwadratowej platformie o bokach długości 55 metrów, zbudowanej z dwóch warstw: dolna to czerwony piaskowiec, górna to biały marmur. Czarny marmur też można spotkać w obiektach Tadż, ale nie jako materiał budowlany, lecz zdobniczy. Naroża tej platformy są ucięte, więc jest ona bardziej nieregularnym ośmiokątem niż kwadratem. W narożnikach zbudowano cztery strzeliste minarety, czyli wieże, z których muezin pięć razy dziennie nawołuje wiernych Allaha do modlitwy. Wszystkie te cztery wieże za czasów muzułmańskich na tym terenie służyły do celów religijnych. Same w sobie to cudowne budowle: smukłe, marmurowe, białe. Pod szczytem zamiast jakichś drzwiczek i balkoników pozwalających meuzinowi wyjść na zewnątrz z wieży są galeryjki otwarte na wszystkie strony świata. Kopuły wież są podtrzymywane tylko przez ozdobne kolumny. Mauzoleum i minarety to główne budowle wspomnianego ogrodu, to największe jego klejnoty. Mauzoleum zaplanowano i wykonano techniką “sprzężonej arabeski”, w której każdy element jest wyeksponowany jako jednostka architektoniczna, a równocześnie perfekcyjnie uzupełnienie całość budowli. Warto spojrzeć na obiekt z zewnątrz kilka razy w ciągu dnia. Przy zachodzie słońca Tadż przybiera kolor mleczno- biały, w nocy złoty – kolor księżyca, rano różowawy. W mglisty dzień z drugiego brzegu rzeki wygląda jak ogromne cacko unoszące się w powietrzu.

Budowle peryferyjne kompleksu
Jedna budowla w tak wielkim ogrodzie gubiłaby się. Co prawda od bramy do mauzoleum prowadzi dość szeroki kanał, w którym odbija się ten zabytek, a szerokie aleje kierują oczy i nogi pątników i turystów w stronę najważniejszej budowli, ale to nie wystarczało szachowi. Prawa równowagi przestrzennej i harmonii, tak ważne w sztuce tu królującej, wprost domagały się innych pięknych budowli, nie za wielkich i nie za pięknych, bo wtedy nie podkreślałyby, a raczej odwracały uwagę od głównego obiektu. Pomyślano więc o meczecie u boku mauzoleum, to jednak naruszałoby prawo harmonii; zbudowano więc identyczny budynek po drugiej stronie mauzoleum, choć nie wiedziano w czasie budowy jakie będzie jego przeznaczenie. Nieco później, już po śmierci szacha, przeznaczono go na miejsce dla notabli odwiedzających Tadż. Nad tymi budynkami górują trzy kopuły, większa i dwie mniejsze na każdym, ale nie takie wspaniałe jak główna kopuła mauzoleum. Wewnątrz są dwie różnice między “bliźniakami”. W meczecie jest nisza zwana mihrabem – najświętsze miejsce każdego meczetu – znajdująca się w ścianie budynku od strony Mekki. Tej wnęki nie ma oczywiście w drugim budynku. Ponieważ meczet był nie tylko atrakcją architektoniczną, ale i świątynią, szach okazał wspaniałomyślność dla modlących się tu i zamiast dywaników modlitewnych, które każdy pobożny muzułmanin nosi z sobą, zafundował 569 dywaników umieszczonych tu na stałe, ale nie z materiału, tylko z czarnego marmuru. W “bliźniaku” podłoga jest ozdobiona kolorowymi geometrycznymi mozaikami. W ogrodzie jest jeszcze kilka mniejszych skromniejszych budowli – może to były pomieszczenia ważniejszych budowniczych, dzisiaj to punkty obserwacyjne. Szach miał wiele żon, nie wypadało by ich groby czy mauzolea odwracały uwagę od głównej budowli. Zbudowano je za murami ogrodu; ciekawostką jest, że największa z tych budowli jest miejscem spoczynku najwierniejszej służki Mumtaz, a nie jakiejś innej żony szacha.

Szczegóły dekoracyjne mauzoleum
Bogactwo zdobnicze tych budowli jest tak różnorodne, pomysłowe, niekiedy nietypowe, że znawca przedmiotu może się w tym zagubić. Najbogatsze ozdoby są w mauzoleum i im bliżej grobowców, tym cenniejsze. Nie myślę tu wchodzić w szczegóły, nawet nie będę próbował wyliczyć wszystkich technik dekoracyjnych. Powiem ogólnie, że najczęściej to kwiaty, figury geometryczne, teksty Koranu czy zawołań do Allaha – te dwie ozdoby literowe są w formie bardzo eleganckiej kaligrafii. To wszystko było doklejane lub umieszczane w rowkach wyżłobionych na wszelkich elementach budowlanych wewnątrz i na zewnątrz obiektów. Poza wspomnianymi jaspisem i agatem używano wszystkich innych dostępnych kamieni szlachetnych i półszlachetnych; bardzo popularnym z uwagi na bardzo intensywny kolor był lazuryt znany chyba bardziej jako lapis lazuli. Nie żałowano złota. Rzeźby tekstów świętych na białym marmurze wypełniano dla lepszej widoczności i kontrastu czarnym marmurem, bo i prawo kontrastu było ważnym elementem zdobniczo-budowlanym w sztuce Bliskiego Wschodu, a stąd najwięcej pomysłów zapożyczyli Mogołowie. Znano technikę “kłutą”. Malowano nie pędzlem i farbami, ale na odpowiednio przygotowanej przestrzeni wykłuwano jakimś ostrym narzędziem obraz czy scenę. Znana prawie na całym świecie technika stucco, czyli formowanie płaskorzeźby w materiale miękkim, podobnym do gęstej zaprawy murarskiej, też była tu stosowana. Po wyschnięciu zaprawy dekorację malowano lub w innych sposób wykańczano. Tu, w Tadż, wymyślono inną technikę dekoracyjną zwaną pietra dura, gdzie na płytę, najczęściej z marmuru, nakładano wielokolorowe kamienie szlachetne najczęściej w formie kwiatów. Znana w krajach muzułmańskich technika zwana z angielskiego herringbone, czyli ozdoba jakiejś przestrzeni rzeźbami przypominającymi ości ryby była i tu stosowana. Szach Dżahan był tak zachwycony swym dziełem, że zbrodniarzom, którym udało się dotrzeć i schronić w mauzoleum, odpuszczał winy.

Tadż Mahal niszczony i zapomniany
Wielu Anglików, nawet dzisiaj, jest przekonanych, że ich rola życiowa i historyczna to niesienie cywilizacji narodom prymitywnym. Odnośnie Półwyspu Indyjskiego pomylili adres, bo cywilizacja na tych terenach nie tylko jest starsza ale pod wieloma względami bogatsza niż w ich kraju. Niewiele interesowała ich lokalna kultura i cywilizacja – traktowali ten teren jako teren eksploatacji. Pod ich rządami Tadż Mahal popadał w zapomnienie, niszczał. Jeden z generalnych gubernatorów Bengalu, w granicach którego znajdowała się w jego czasach Agra, chciał rozebrać ten kompleks, a marmury i inne ozdobne elementy wysłać do Londynu na sprzedaż. Przedtem zrobił to z materiałami ze słynnego Czerwonego Fortu zbudowanego w Agrze też przez Szacha Dżahana – nie znalazł nabywców i tak Tadż Mahal ocalał. Po cichu i półoficjalnie niszczono ozdoby w budowlach kompleksu, a w czasie tłumienia powstania Hindusów w 1857 r. żołnierze brytyjscy otwarcie sztyletami i innymi ostrymi narzędziami wydłubywali drogie kamienie i złoto z ozdób obiektów, o których tu mowa.

Renowacja kompleksu i popularność wśród turystów
Dopiero w r. 1900 wicekról Indii lord George Curzon zarządził dokonanie renowacji całego kompleksu, która trwała 8 lat – rezultatem tego jest niestety dość biedna kopia oryginału. Biedna to może za mocne słowo, bo i dzisiejszy Tadż Mahal jest ciągle cackiem architektonicznym i mimo że okradziony został z dekoracji ze złota i kamieni szlachetnych, odwiedza go co roku przeciętnie około osiem milionów ludzi. W ostatnich kilkudziesięciu latach stał się atrakcją numer jeden w całych Indiach i tylko dla zobaczenia go, i niczego więcej, warto się wybrać w daleką podróż do Indii.

Poleć:

O Autorze:

Władysław Pomarański

Jestem emerytem. Studiowałem na Katolickim Uniwersytecie w Lublinie i w Instytucie Orientalnym w Rzymie.

Po przeniesieniu się do Stanów Zjednoczonych zapoczątkowałem nowe studia z dziedziny bibliotekarstwa na Long Island University, dokończyłem je na Dalhousie University w Halifaksie w Nowej Szkocji. Pracowałem jako profesjonalny bibliotekarz zbiorów w bibliotece głównej wspomnianego uniwersytetu w Halifaksie, a potem przez ponad 30 lat w D.B. Weldon Library w University of Western Ontario, w London. Tu odpowiedzialny byłem za selekcję materiałów bibliotecznych w językach francuskim, niemieckim, hiszpańskim, włoskim, polskim i rosyjskim oraz publikacji z dziedziny filozofii i historii nauk ścisłych i medycznych.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.