Warto zmienić tradycyjną metodę pomiarów ciśnienia tętniczego

1

W nowych pomieszczeniach Biblioteki Polskiej w Montrealu odbyło się zorganizowane przez Polski Instytut Naukowy spotkanie z wybitnym naukowcem polskiego pochodzenia profesorem Januszem Kaczorowskim, naukowcem, pracującym nad udoskonalaniem metod pomiaru ciśnienia tętniczego.

Bez względu na to co robimy, nasze serce bije, a krew płynie. Kwestia późniejszej sprawności naszego serca, nerek, pamięci i wzroku rozstrzyga się właśnie teraz – w naszych rękach. Nasze życie jest całkowicie uzależnione od krwi, która pod ciśnieniem dopływa naczyniami krwionośnymi do wszystkich komórek naszego ciała.

Co widzimy, patrząc na swoje odbicie w lustrze? Atrakcyjną kobietę? Przystojnego mężczyznę?… To złudzenie… patrząc w lustro, widzimy miliardy małych, żywych komórek, współpracujących ze sobą, połączonych w jedną całość, nazwaną naszym imieniem i nazwiskiem. Każda z nich żyje swoim własnym, mikroskopijnym życiem i jeśli nie otrzymuje na czas tlenu i składników odżywczych, stan naszego zdrowia ulega pogorszeniu.

Co to jest ciśnienie tętnicze krwi? To siła nacisku, jaki wywiera płynąca krew na wewnętrzne ściany tętnic. Siła, z jaką strumień krwi usiłuje rozszerzyć tętnice, rozciągnąć je.

Od czego zależy ciśnienie krwi? Zależy głównie od nas. Pracę serca, stan tętnic i skład krwi możemy regulować za pomocą diety i stylu życia. Według Światowej Organizacji Zdrowia, za optymalne uznaje się ciśnienie nieprzekraczające wartości 120/80 mmHg. Takie ciśnienie krwi zapewnia odpowiednie ukrwienie wszystkich tkanek i nie powoduje uszkodzeń narządów.

Wszystkie naczynia krwionośne układu krążenia dorosłego człowieka mają ponad 96 500 kilometrów długości. Wystarczyłoby to na okrążenie kuli ziemskiej ponad dwukrotnie!

Nasze serce uderza ponad 100 000 razy dziennie.

Bez względu na to co robimy, wpływamy na ciśnienie krwi. Możemy je podwyższać lub obniżać, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Mamy potężną władzę nad swoim organizmem – możemy podnosić jego sprawność, ale też doprowadzić do zawału serca czy udaru mózgu. Nie pozostawiajmy swojego zdrowia przypadkowi, nie pozwólmy, aby choroba rządziła naszym życiem.

Ciśnienie krwi mierzy się za pomocą urządzeń zwanych ciśnieniomierzami. Na rękę badanej osoby zakłada się mankiet, który uciska tętnicę ramienną. Zmniejszając ucisk mankietu, odczytuje się wartości ciśnienia przy pierwszym i ostatnim słyszalnym w słuchawkach tonie.

Profesor Janusz Kaczorowski od 12 lat jest zaangażowany w badania dotyczące prac na temat nadciśnienia tętniczego w Kanadzie. Na spotkaniu przedstawił wyniki swoich badań nad zmianą tradycyjnych metod pomiaru ciśnienia tętniczego.

Światowa Organizacja Zdrowia uznała nadciśnienie tętnicze za jeden z najważniejszych czynników jeżeli chodzi o choroby sercowe i wiodący czynnik ryzyka, jeżeli chodzi o zgony na świecie. Około 54% udarów mózgu, 47% zawałów serca i 13% wszystkich zgonów spowodowane jest wysokim ciśnieniem.

Według badań światowych – 1 osoba na 4 ma podwyższone ciśnienie, w Kanadzie 1 na 5, ze względu na to, że jesteśmy znacznie młodszym społeczeństwem niż kraje europejskie.

Coraz więcej ludzi w krajach rozwijających się zaczyna mieć podwyższone ciśnienie. Prawdopodobnie głównym powodem podwyższonego ciśnienia jest styl życia. Zaczynamy być mniej aktywni fizycznie, zaczynamy spożywać niezdrowe pożywienie, jesteśmy bardziej zestresowani. Są to czynniki, które bardzo podwyższają nasze ciśnienie.

Z naszych badań wynika, że prawdopodobnie nie nastąpi poprawa lecz będzie coraz gorzej. W ciągu najbliższych 10 lat 1 osoba na 3 będzie mieć podwyższone ciśnienie. W roku 2025 liczba osób z wysokim ciśnieniem tętniczym osiągnie prawie 1,6 miliarda .

Nasz styl życia jest bardzo niezdrowy, szczególnie jeżeli chodzi o choroby sercowe i o ciśnienie. Nadciśnienie rośnie wraz z wiekiem. Przyjmuje się, że dla kobiet zagrożenie rośnie powyżej 65, a dla mężczyzn po 55 roku życia. Występowanie nadciśnienia w rodzinie oznacza, że ryzyko, iż my także zachorujemy, wzrasta.

Człowiek się starzeje i coraz ciężej jest naszemu sercu pompować krew, przez co zaczynamy mieć kłopoty z ciśnieniem.

Około 10% wszystkich wydatków na system zdrowia jest skierowane na choroby związane z nadciśnienieniem tętniczym. Jeżeli moglibyśmy obniżyć ciśnienie lub je kontrolować, to można by było zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy, byłoby mniej zawałów serca, mniej udarów mózgu.

Ciśnienie tętnicze – skurczowe i rozkurczowe – gdybyśmy mogli obniżyć ciśnienie skurczowe o 10 mmHg – to jest to podobne do efektu jednego lekarstwa jakie bierzemy na nadciśnienie.

Potrzebujemy zmian w naszym życiu, które wskazane są dla każdego, bez względu na to, czy ma wysokie ciśnienie czy nie.

Zalecane zmiany stylu życia:
– utrzymanie prawidłowej masy ciała,
– zmniejszenie dziennego spożycia soli
– w Kanadzie jemy 2-3 razy więcej soli niż powinniśmy jeść, to jest około 1500-1800 mg na dzień, a Kanadyjczycy jedzą 3500-4000 mg soli dziennie. Problemem nie jest sól, którą dodajemy do jedzenia – problemem jest sól, którą dodają producenci do żywności. Ponieważ jemy dużo chleba, w Kanadzie – około 14% soli w naszej diecie pochodzi z chleba,
– obniżenie spożycia alkoholu,
– aktywność fizyczna – wystarczy 20-30 minut dziennie pójść na spacer,

Kanada jest liderem w pomiarach ciśnienia tętniczego, ale np. w Polsce jest to duży problem, w Rosji, w Afryce, w Azji. Tylko połowa ludzi z tych krajów chorujących na nadciśnienie zażywa lekarstwa na nadciśnienie.

Jak naprawdę mierzy się ciśnienie? System, którego teraz używamy, był wynaleziony pod koniec XIX wieku i tak naprawdę niewiele się zmienił. Wszyscy uważają, że taki pomiar jest bardzo łatwy do wykonania i tym samym jest jedną z najbardziej popularnych procedur.

Trzeba jednak zmienić tę metodę, bo nie zawsze jest to metoda prawidłowa – jeden lekarz mierzy prawidłowo, drugiemu pacjentowi “wisi ręka”, trzeci pacjent też jakiś niespokojny, prawdopodobnie to syndrom “białego fartucha”. Biały fartuch – to nie jest jeszcze nic groźnego, bo jak się patrzy na ryzyko ataku serca, udaru mózgu, to ci ludzie mają takie same ryzyko jak ludzie, którzy mają ciśnienie normalne.

Trzeba uświadomić lekarzy jak powinno się prawidłowo mierzyć ciśnienie. Okolo 99% lekarzy wie jak to trzeba robić, ale teoria sobie, a praktyka sobie.

Bardzo często wizyty u lekarza trwają 5 lub 10 minut, a wizyta nie jest po to, aby mierzyć ciśnienie, trzeba porozmawiać z pacjentem, a jeżeli już mierzy się ciśnienie, to jest ono niedokładne i ma swoje konsekwencje w postaci brania niepotrzebnych leków, obniżających ciśnienie do końca życia.

Dlaczego pomiar ciśnienia jest taki ważny i dlaczego jest taki trudny? Pomiar musi być dokładny, bo małe obniżenie o 5 czy 10 mmHg ciśnienia, mogą stanowić bardzo duże różnice jeżeli chodzi o to, jakie jest nasze zdrowie, jakie jest nasze ryzyko itp.

Bardzo często jesteśmy w takiej sytuacji, gdzie błąd naszego pomiaru jest większy niż potencjalny efekt terapii, którą będziemy stosowali.

Jest bardzo dużo różnych powodów dlaczego ta prosta procedura jest taka trudna.

Niektóre źródła tego błędu to:
– sam sprzęt jakiego używamy do mierzenia ciśnienia – bardzo ważny jest rozmiar rękawa, powinny być przynajmniej 4 wielkości, sprzęt musi być kalibrowany od czasu do czasu,
– niektóre dotyczą pacjenta
– czy pił kawę, czy palił papierosy, czy ma pełny pęcherz, czy ma pełne jelita,
– czy obok panuje hałas,
– inne dotyczą osoby, która dokonuje tego pomiaru,
– bardzo często te pomiary nie są wykonywane tak, jak powinny być;

Czynniki te powodują, że nasze ciśnienie jest dużo wyższe niż w normalnych sytuacjach.

W końcowym rezultacie nasze ciśnienie jest sztucznie podwyższone i na podstawie tego sztucznie podwyższonego ciśnienia lekarze formułują diagnozę, która ma konsekwencje na resztę naszego życia.

Stąd wynika problem postawienia prawidłowej diagnozy. Wymagane jest zrobienie kilku pomiarów w odstępach kilku dni, mierzenie ciśnienia 24-godzinne.

Wylicza się średni pomiar, który nam mówi jakie jest faktycznie ciśnienie danej osoby.

Wytyczne od lat uczą wszystkich lekarzy, pielęgniarki, aptekarzy jak powinni to robić… ale nikt tego nie robi. Zanim zmierzy się ciśnienie, pacjent powinien pozostać przez 5-10 minut w pokoju sam, w spokoju, nie rozmawiać, dopiero po tym czasie można przystąpić do mierzenia ciśnienia.

W Kanadzie, obecnie średnia wizyta u lekarza trwa około 12 minut, zmierzenie ciśnienia poprawnie – trwa około 15 minut. I tu widzimy problem, bo czas pomiaru i wizyty nie korespondują ze sobą. Wszyscy się spieszą, następny pacjent czeka i to ma bardzo duży wpływ na to, jaki będzie wynik pomiaru ciśnienia.

Bardzo często na podstawie niedokładnych pomiarów ludzie biorą lekarstwa, które oczywiście kosztują oraz mają swoje skutki uboczne. Ludzie mają problemy ze spaniem, występują interakcje z innymi lekami. W końcu nie wiemy, jaki jest faktycznie stan ciśnienia tętnic, bo wszystkie te czynniki: pacjent, lekarz, sprzęt działają naraz.

W badaniach kanadyjskich stwierdzono, że około 20% ludzi w Kanadzie, u których zdiagnozowano problem z nadciśnieniem, biorą lekarstwa na chorobę, której tak naprawdę nie mają i głównym powodem jest to, w jaki sposób było to ciśnienie zmierzone. Trzeba podnieść jakość tych pomiarów, ale trzeba również podnieść liczbę pomiarów. Ze względu na to, że ciśnienie tak się zmienia jeden pomiar zawsze będzie problemem.
1. Jakość i liczba tych pomiarów jest bardzo ważna,
2. 24-godzinny pomiar
3. Mierzenie ciśnienia w domu, ale pacjent musi wiedzieć jak to robić, musi używać prawidłowego ciśnieniomierza.

Wiele aparatów do mierzenia ciśnienia, które znajdują się w aptekach, sklepach – to są “zabawki” – to nie są aparaty, które robią dokładne pomiary, nie posiadają kalibrowania, są złej jakości.

Jeżeli ktoś jest zainteresowany pomiarem ciśnienia w domu, to powinien mierzyć ciśnienie 2 razy rano i 2 razy wieczorem przez 7 dni pod rząd, przed wizytą u lekarza albo po zmianie lekarstwa. Wtedy otrzyma dobry wynik mierzenia.

Od kilku lat w Kanadzie wprowadzono automatyczne mierzenie ciśnienia, które można przeprowadzać w domu jak i w gabinetach lekarskich. Aparat automatyczny wykonuje 3 do 6 pomiarów w odstępie 1-2 minut, odrzuca pierwszy pomiar, który jest często bardzo wysoki (np. syndrom białego fartucha) i podaje średnią z pozostałych pięciu.

Jeśli większość lekarzy uznaje tylko pierwszy pomiar, to jest on wyższy o około 15 mmHg niż powinien być. Niektórzy się zastanawiają dlaczego nie odjąć te 15 mmHg, ale problemem jest ten “biały fartuch”, bo nie wiemy, u kogo odejmować, a u kogo nie, i to stanowi bardzo wielki problem. Te automatyczne aparaty stają się coraz bardziej popularne w Kanadzie.

Pacjent pozostaje sam w pokoju, lekarz lub pielęgniarka naciska na guzik, aby sprawdzić czy wszystko dobrze działa, wychodzi z pokoju i wraca dopiero jak wszystko jest skończone, czyli zmierzone ciśnienie.

Aparat ten jest bardzo ciekawy, bo można zrobić mierzenie ciśnienia na obydwu ramionach w tym samym czasie, co jest ważne, ponieważ powinno się używać pomiarów z ramienia z wyższym ciśnieniem. Występują duże różnice między pierwszym, a drugim i dużo mniejsza między drugim i trzecim. Jeżeli lekarze będą pracować rutynowo klinicznie, to będziemy mieli dużo pacjentów źle zdiagnozowanych.

Tylko 46% lekarzy używa metod zgodnych z kanadyjskimi wytycznymi. Jeśli chodzi o diagnozy, to 36% lekarzy używa techniki, której powinni używać.

Kanadyjscy lekarze są liderami w używaniu automatycznego pomiaru ciśnienia w porównaniu z innymi krajami. Problemy i tak pozostają, bo jak mamy ludzi ze złą diagnozą, którzy biorą lekarstwa, których nie powinni brać, to stanowi to duży problem i dla pacjenta i dla systemu zdrowia. Automatyczne aparaty pomiaru ciśnienia powinny być wszędzie używane w Kanadzie. Nie są one kosztowne – aparat kosztuje od 300-800 dolarów, ale może być używany do tysięcy pomiarów.

Automatyczną rejestrację ciśnienia tętniczego można uznać za cenną pomoc dla lekarza w doborze leków i kontroli ich skuteczności. Lekarze, pielęgniarki i aptekarze byli szkoleni w tym kierunku już od 30 lat, ale, jak wszyscy wiedzą, nikt tego nie robi.

Aparaty do mierzenia ciśnienia, które znajdują się w aptekach, są od wielu lat niekalibrowane, nikt nie sprawdza tych pomiarów, wiele z tych aparatów jest złej jakości i wiele z nich ma tylko jeden rozmiar rękawa, który pasuje albo nie pasuje na mierzącego ciśnienie.

Nadciśnienie tętnicze jest jednak tak rozpowszechnione, a kontrola zarówno jego samego, jak i innych czynników ryzyka naczyniowego tak ważna z punktu widzenia zdrowia publicznego, że trudno uznać ją za sprawę czysto osobistą. Profilaktyka chorób układu krążenia leży w interesie całego społeczeństwa i społeczeństwo jako całość powinno się w nią włączyć.

Profesor Janusz Kaczorowski jest socjologiem medycyny, prowadzącym badania naukowe w dziedzinie medycyny rodzinnej, epidemiologii, psychologii oraz socjologii.

Urodzony w Polsce, wyemigrował do Kanady w 1980 roku. W roku 1986 ukończył studia socjologiczne na Uniwersytecie Concordia w Montrealu. Posiada stopień licencjacki w zakresie socjologii i antropologii Uniwersytetu Concordia oraz tytuł magistra i doktora Uniwersytetu McGill w Montrealu. Posiada tytuł profesora zwyczajnego. Jest dyrektorem do spraw badań na Wydziale Medycyny Rodzinnej i Medycyny Ratunkowej na Uniwersytecie Montrealskim.

Profesor Kaczorowski ma Katedrę imienia Dr Sadok Besrour w dziedzinie Medycyny Rodzinnej oraz Katedrę GLAXOSMITHKLINE (brytyjski koncern farmaceutyczny) w dziedzinie zapobiegania i leczenia chorób przewlekłych. Profesor Kaczorowski współzarządza Ośrodkiem Innowacji i Oceny Zdrowia w Instytucie Badawczym szpitali Uniwersytetu Montrealskiego – CRCHUM. W 2015 roku Profesor Kaczorowski został uznany jednym z dwudziestu Wiodących Pionierów w zakresie Badań Medycyny Rodzinnej w Kanadzie. Wcześniej w 2013 roku został Badaczem Roku Medycyny Rodzinnej. Tytuł ten został mu nadany przez Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Kanadzie – CFPC. Profesor Kaczorowski prowadzi interdyscyplinarne badania nad optymalnym zastosowaniem terapii, zapobieganiem chorobom krążenia, udarami oraz usprawnianiem funkcjonowania służby zdrowia.

Posiada 25-letnie doświadczenie w rozwoju, koordynowaniu oraz wprowadzaniu w życie wszystkich aspektów naukowych z zakresu medycyny rodzinnej. Otrzymał wiele wysokich grantów, zarówno jako główny badacz jak i współbadacz. Opublikował ponad 400 publikacji naukowych, włączając w to ponad 220 publikacji zrecenzowanych. Podziwiając imponujący dorobek w badaniach nad ciśnieniem tętniczym, pasję naukową, wiedzę i pracowitość profesora Janusza Kaczorowskiego, życzymy mu dalszych sukcesów w realizacji jego planów oraz długich lat twórczości naukowej.

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

1 Comment

  1. Marek Maciolowski on

    Istnieje stara dawna metoda mierzenia cisnienia na dolnej lydce nogi – te pomiary sa bardziej wiarygodne niz pomiary na ramieniu.
    Nie jest prawda ze sol podwyzsza cisnienie – ta bledna i szkodliwa teorie powtarzana od kilkudziesieciu lat – faktycznie to wlasnie niedobor soli w diecie powoduje nadcisnienie i inne chroniczne choroby. Problemem jest sol oczyszczana jaka stosuje sie w przemysle przetworczym – sol morska lub nie oczyszczana kopalniana jest zdrowa, wiecej, jest konieczna dla zdrowia i dobrego cisnienia krwi. Niedobor soli i mineralow w organizmie czesto jest wlasnie przyczyna zgonow.
    Przyjeto rowniez ze serce to ” pompka ” ktora popycha krew przez te prawie 100,000 kilometrow krwioobiegu. Niestety serce jest za slaba pompka by pompowac bezblednie na taka stutysieczna km dlugosc zyl, arterii i naczyn kapilarnych.
    Krwio-obieg poruszany jest innymi mechanizmami niz samo pompowanie miesnia sercowego.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.