Marcelina Sembrich-Kochańska – Królowa Metropolitan Opera

0

W dniach 9-12 sierpnia br. Amerykańska Rada ds. Kultury Polskiej (The American Council for Polish Culture – ACPC) organizuje w salach Old Mill w Toronto 69. coroczną konwencję wyjazdową. Tematem przewodnim obecnej konwencji jest: Przekraczając granice dla promowania kultury polskiej (Crossing Borders to Promote Polish Culture).

Rada ds. Kultury Polskiej jest amerykańską, charytatywną organizacją kulturalno-edukacyjną, która łączy liczne organizacje kulturalne rozsiane po całych Stanach Zjednoczonych. Założona w 1948 roku, Rada skupia wokół siebie ponad 20 organizacji amerykańskich, których zadaniem jest rozpowszechnianie i kultywowanie kultury polskiej na kontynencie amerykańskim. Warto dodać, że Toronto gościło już wcześniej krajową konwencję ACPC w 1997 roku.

Amerykańska Rada ds. Kultury Polskiej corocznie przyznaje nagrody zasłużonym osobom propagujących kulturę Polską. W tym roku 12 sierpnia, podczas wieczornego bankietu w hotelu Old Mill, odbędzie się prezentacja nagród, których laureatami w tym roku są: Ray Okoński, Anthony Bajdek the Distinguished Service Award; dr Jarosław Gołembiowski – Cultural Achievement Award i Florence Langridge Founder’s Award.

W ramach tej konferencji w czwartek 10 sierpnia w Konsulacie Polskim w Toronto odbędzie się specjalny koncert, którego gwiazdą będzie 16-letnia Anna Wójcik, laureatka konkursu wokalnego im. Marcelli Sembrich (ACPC Marcella Kochanska Sembrich Vocal Competition).

Konkurs ten, organizowany przez ACPC, jest dedykowany pamięci tej wielkiej polskiej śpiewaczki, sopranowi lirycznemu o rzadko spotykanej dramatycznej koloraturze. Marcella Kochanska Sembrich śpiewała na najważniejszych scenach operowych świata. Ukoronowaniem jej kariery były występy w nowojorskiej Metropolitan Opera, W ciągu 11 sezonów wystąpiła tam w rekordowej ilości 475 przedstawień i koncertów. Nic dziwnego, że nazywano ja “królową Metropolitan Opera”.

Prakseda Marcelina Kochańska urodziła się 15 lutego 1858 roku w malej miejscowości Wieśniowczyk kolo Tarnopola. Córka prowincjonalnego nauczyciela muzyki, Kazimierza Kochańskiego, od wczesnego dzieciństwa wykazywała niezwykły talent muzyczny. Początkowo uczyła się gry na fortepianie i skrzypcach pod troskliwym kierunkiem swojego ojca. Mając zaledwie jedenaście lat rozpoczęła studia w Konserwatorium Muzycznym we Lwowie. Przez cztery lata studiowała fortepian pod kierunkiem prof. Wilhelma Stengela, który w 1877 r. został jej mężem i impresariem. Potem kontynuowała studia we Wiedniu. Podczas studiów muzycznych odkryto jej niezwykły talent wokalny i młoda adeptka skoncentrowała się na karierze śpiewaczej.

W 1877 r. debiutuje na scenie Opery w Atenach w obecności greckiego króla Jerzego I jako Elwira w Purytanach Belliniego. Przyjmuje wtedy panieńskie nazwisko matki Sembrich jako łatwiejsze do wymówienia przez cudzoziemców. Wkrótce odnosi głośne sukcesy w saksońskiej operze dworskiej w Dreźnie, londyńskiej Covent Garden, Mediolanie (Teatro dal Verme), Moskwie, Lizbonie, Warszawie i Sankt Petersburgu. Warto podkreślić, że na koncercie w Warszawie (1880) akompaniował jej dwudziestoletni Ignacy Paderewski. W jej repertuarze znalazły się niezapomniane role w Cyruliku sewilskim, Don Pasquale, Łucji z Lamermoor, Lunatyczce, Rigoletto, Lakme, Napoju miłosnym, Córce pułku, Trawiacie. Później śpiewała Mimi w Cyganerii, Neddę w Pajacach oraz dwie lżejsze partie wagnerowskie Ewę w Śpiewakach norymberskich oraz Elżbietę w Tannhauserze. Nieobcy był jej świat operetki. Między innymi grała partię Rozalindy w Zemście nietoperza oraz Hanny Glavari w Wesołej wdówce. Nazywano ją “polską Patti”. Obdarzona była przepięknym głosem o rozległej skali, sięgającej do górnego F, o kryształowej przejrzystości i czystości. Jej doskonała technika wokalna, artystyczna intuicja i muzykalność zachwycały zarówno słuchaczy, jak i krytyków. W świecie muzycznym opisywano ją jako “nieziemskie zjawisko”.

This slideshow requires JavaScript.

Wkrótce Sembrich odbywa swoją pierwszą podróż statkiem Germanic do Nowego Jorku, gdzie 23 października 1883 roku przedstawieniem Fausta Charlesa Gounoda uczczono uroczyste otwarcie nowego gmachu Metropolitan Opery przy 39 ulicy i Broadwayu. Następnego dnia dwudziestopięcioletnia Sembrich z oszałamiającym sukcesem debiutuje w tytułowej partii Łucji z Lamermoor. Według ówczesnych krytyków “młoda Polka od pierwszej wyśpiewanej nutki szturmem zdobyła publiczność”. Po efektownej arii Łucji z I aktu Quando, rapito in estasi, publiczność zerwała się do entuzjastycznych oklasków. Wniesiono wtedy na scenę kosz w kształcie skrzypiec wypełniony czerwonymi różami. Był to dar od szwedzkiej śpiewaczki Christine Nilsson, która dzień wcześniej debiutowała na scenie Met w roli Małgorzaty. Po dalszych ukłonach, Sembrich bisowała arię, dodając własne, karkołomne ozdobniki i kadencje. Pierwszym przedstawieniem zdobyła wielkie uznanie i zachwyty zarówno publiczności jak i krytyków. Od razu została zaangażowana do następnych spektakli z niezwykle wysokim honorarium 1465 dolarów za wieczór z dodatkiem dwóch gratisowych biletów dla jej gości.

Sembrich jako Królowa Nocy w operze “Czarodziejski flet” Mozarta

Jej popisową rolą staje się partia Rozyny w Cyruliku sewilskim. Nowojorski krytyk New York Timesa napisał: “Rozyna w wykonaniu Madame Sembrich jest żywą, iskrzącą humorem kreacją”. Warto dodać, że podczas pierwszych 25 lat istnienia, Met wystawiła 68 przedstawień Cyrulika, zaś Sembrich wystąpiła aż w 65 wykonaniach scenicznych.

Sembrich jako Rozyna w “Cyruliku sewilskim”

Pierwszy sezon Met zakończony został Galowym Koncertem gwiazd operowych. Sembrich miała możliwość pokazania tutaj wszystkich swoich możliwości muzycznych. Według zachowanych archiwalnych programów zagrała na skrzypcach fragment koncertu skrzypcowego (Adagio i Rondo Finale) De Beriota, potem w drugiej części usiadła do fortepianu, aby wobec zaskoczonej publiczności wykonać po mistrzowsku kilka mazurków Chopina. Wieczór zakończyła końcowa arią-rondem z Lunatyczki Belliniego.

Sembrich po wielu sukcesach na scenach europejskich teatrów operowych wróciła do Nowego Jorku w 1898/99 i pozostała tam przez dziesięć sezonów, będąc niekwestionowaną primadonną. Była wtedy śpiewaczką dojrzałą, stojącą u szczytu możliwości artystycznych. Przy jej boku 23 listopada 1903 roku debiutował włoski tenor, Enrico Caruso w partii księcia Mantui w operze Rigoletto. Sembrich śpiewała Gildę. Później ponownie śpiewali razem w Cyganerii Puccinego. Kompozytor nazwał ją “urodzoną Mimi”.

Dzięki jej staraniom, 14 lutego 1902 roku odbyła się amerykańska premiera Manru Ignacego Paderewskiego do niemieckiego libretta napisanego przez Alfreda Nossinga według powieści Józefa Ignacego Kraszewskiego Chata za wsią. Utwór wykonano w języku angielskim do tłumaczenia znanego krytyka Henry’ego Edwarda Krehbiela. Artystka wystąpiła w dramatycznej partii Cyganki Ulany, zaś tytułową rolę Manru wykonał polski tenor Aleksander Bandrowski. Mezzosopranową partię Jadwigi śpiewała Louise Homer, zaś dyrygował Walter Damrosch. Po zakończeniu opery, Paderewski wywołany został na scenę, witany entuzjastycznie przez premierową publiczność. Obdarowany został wieńcem laurowym z biało-czerwonymi wstęgami. Manru wystawiono 9 razy, w tym podczas tournee w Baltimore, Filadelfii, Bostonie, Chicago i Pittsburgu. Jest to niestety jedyna polska opera w historii Metropolitan Opera.

Sembrich jako Ulana w operze “Manru” Pade- rewskiego

Gdy dyrektorem został Gulio Gatti-Casazza, Sembrich w wieku 45 lat zdecydowała się na odejście ze sceny operowej. Pożegnalny koncert w starym budynku Met odbył się 6 lutego 1909 roku. Niezwykle drogie bilety, jakie pozostały poza subskrypcją, sprzedano w ciągu dwóch godzin. Na koncercie zebrał się nowojorski świat muzyczny, aby złożyć hołd artystce, która na tej scenie debiutowała 25 lat temu. Przygotowano program, aby wyeksponować wszechstronne zdolności wokalne Sembrich.

Po przerwie koncertu zaczęła się uroczysta prezentacja. Na scenie ustawiono honorowy, ozdobny tron z zielonym baldachimem. Następnie zabrzmiał marsz z III aktu opery Wesele Figara. Orkiestrą dyrygował Gustaw Mahler. Polską primadonnę wprowadził uroczyście na scenę legendarny dyrektor Met, Gatti Casazza. Soliści i chór, ustawieni w honorowym szpalerze powiewali flagami państw, w których występowała wielka artystka. Odczytano depesze z Białego Domu od prezydenta Theodora Roosevelta. Potem hołd składali dygnitarze, sponsorzy oraz George J. McClellan, burmistrz Nowego Jorku. Przed artystką piętrzyły się góry kwiatów, prezenty od chóru, orkiestry i solistów. Caruso podarował jej srebrną wazę. Dyrektor Met uroczyście odczytał rezolucję Zarządu przyznając śpiewaczce honorowy tytuł członka zespołu. Z balkonów i lóż posypał się deszcz kwiatów. Wzruszona artystka powiedziała, że pragnie być zachowana na zawsze w pamięci i sercach publiczności. Na zakończenie odśpiewano hymn amerykański.

Śpiewali wszyscy poza główną bohaterką wieczoru, bowiem Sembrich płakała ze wzruszenia.

Następnego dnia odbył się specjalny bal w hotelu Astoria, podczas którego zasługi artystki przedstawiał pianista Ignacy Paderewski. W latach trzydziestych w galerii Met powieszono portret artystki, namalowany przez amerykańską artystkę Alice Ruggles Sohier. Przedstawia Sembrich w partii Królowej Nocy w operze Czarodziejski flet. Nadal zdobi dolne foyer nowej Metropolitan Opera.

Sembrich po wycofaniu się ze sceny operowej kontynuowała serię koncertów publicznych aż do śmierci męża w 1917 roku. Od tego momentu zajęła się kształceniem młodych śpiewaków w The Juilliard School of Music w Nowym Jorku oraz w Instytucie Muzycznym Curtis w Filadelfii. W 1921 roku kupiła posiadłość w miasteczku Bolton Landing, 500 km od Nowego Jorku, nad jeziorem George w stanie Nowy Jork. Tam wybudowała dom oraz studio operowe, w którym prowadziła kursy mistrzowskie. Wśród jej studentów znalazły się dwie później słynne śpiewaczki: Maria Jeritza i Dusolina Giannini. Zmarła 11 stycznia 1935 roku w Nowym Jorku.

Po jej śmierci, z inicjatywy rodziny, utworzono The Marcella Sembrich Opera Museum. Odwiedzałem to miejsce kilka razy. Stanowi doskonałą oazę spokoju z pięknym widokiem na jezioro i otaczające je wzgórza. Pod względem widokowym przypomniał śpiewaczce ukochane Alpy. Wizyta w zacisznej willi, otoczonej gęstymi, wysokimi sosnami i płaczącymi wierzbami przenosi zwiedzającego do zaczarowanego świata “złotego wieku opery”. W muzeum zachowały się liczne memorabilia z życia artystki, programy, kostiumy z różnych przedstawień, partytury podpisane przez kompozytorów, prezenty z całego świata.

Od 1940 roku działa w USA niezwykle aktywne stowarzyszenie The Marcella Sembrich Memorial Association. Jego działalność i składki pozwalają na utrzymanie ekspozycji. Jest ona otwarta dla zwiedzających podczas miesięcy letnich. Odbywają się tam koncerty młodych talentów wokalnych. Organizowane są również doroczne konkursy wokalne im. Sembrich. Wśród poprzednich zwycięzców figurują takie nazwiska jak Barbara Hendricks and Jan Opalach.

Zachowały się liczne nagrania artystki, począwszy od najwcześniejszych, dokonanych na woskowych cylindrach Maplesona, bezpośrednio podczas przedstawień w nowojorskiej Metropolitan Opera oraz studyjne, płytowe nagrania, dokonane w USA i Anglii. W 1903 roku jedna z pierwszych nagraniowych firm Columbia postanowiła wydać serię Grand Opera. Zaproszono do udziału kilku znanych śpiewaków, w tym Sembrich. Nagrała wtedy arie z opery Ernani i z Trawiaty oraz Odgłosy wiosny za honorarium 3000 dolarów. W 1983 roku wydano w Anglii pełną spuściznę fonograficzną artystki w postaci 6 płyt zatytułowanych Marcella Sembrich Collection.

Mimo iż kariera światowa i losy historyczne rzuciły ją z dala od kraju, zawsze z dumą podkreślała swoją polskość, twierdząc, że “najmilej jest śpiewać swoim”. Podczas I wojny światowej stanęła na czele amerykańskiej organizacji Polish Relief, mającej na celu pomoc polskim uchodźcom. W jej programie koncertowym znajdowały się utwory Moniuszki, Chopina, Paderewskiego, Ludwika Grossmana lub Aleksandra Zarzyckiego. Śpiewała je zawsze po polsku. Utrzymywała żywy kontakt z krajem, pisała często artykuły do wychodzącego przed wojną czasopisma Muzyka. Należy tylko żałować, że w kraju swego urodzenia jest jeszcze tak mało znana i niedoceniana.

Kazik Jędrzejczak

Zdjęcia z Archiwum Kazika Jędrzejczaka

O AUTORZE:

Autor artykułu przez ponad 20 lat pracował w Instytucie Kryminalistyki w Toronto (Centre of Forensic Sciences) jako specjalista w dziedzinie toksykologii (nauka o truciznach). Jest wielkim pasjonatem opery i fanem znakomitego polskiego kontraltu Ewy Podleś. Jako wolontariusz często prowadzi wykłady na temat: Potions, Poisons and Passions in Opera (Lubczyk, trucizna i namiętność w operze). Od wielu lat pisze artykuły i recenzje do czasopisma Muzyka21 i ostatnio do Maestro (maestro.net.pl)

Obraz Sembrich jako Królowa Nocy w operze “Czarodziejski flet” Mozarta w galerii Metropolitan Opera i autor – przed laty

Poleć:

O Autorze:

Contributor

Materiał nadesłany do redakcji.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.