Wojna na miesięcznice

8

Wczorajsza miesięcznica smoleńska była przełomowa. Obchody przestały być wewnętrznym rytuałem Jarosława Kaczyńskiego i grona jego zwolenników. Teraz na Krakowskim Przedmieściu naprzeciwko Kaczyńskiego stawać będą miesiąc w miesiąc liderzy opozycji. Jesteśmy coraz bliżej uprawiania polityki na ulicy. Trudno więc dalej sądzić, że sytuacja w Polsce jest normalna. Nie jest.

• Reprezentacja wrogów PiS po raz pierwszy pojawiła się na miesięcznicy tak licznie i na najwyższym szczeblu — byli m.in. Ryszard Petru z grupą posłów Nowoczesnej, do tego potężna część Platformy (m.in. wiceszef partii Tomasz Siemoniak), a także były premier Włodzimierz Cimoszewicz oraz były lider KOD Mateusz Kijowski
• Gdyby nie te setki barierek, uczestnicy obu manifestacji rzuciliby się sobie do gardeł. I to w obecności najważniejszych polskich polityków.
• Im bardziej Kaczyński będzie przykręcał śrubę opozycji, tym łacniej będzie ona wychodzić na ulice. Z kolei zaangażowanie opozycji w kontrmiesięcznice, doprowadzi do wzmożenia w środowisku PiS — i mamy gotową receptę na samo nakręcającą się wojnę uliczną.


Przepychając się wczoraj przez dwie grupy nienawidzących się ludzi na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, patrząc na setki policjantów, przywiezionych przez dziesiątki furgonetek, próbując pokonać długie szpalery potężnych metalowych barierek — łatwo było zapomnieć, że w tym wszystkim chodzić ma o hołd dla zmarłych. Że na początku była śmierć, która w kwietniu 2010 r. wszystkich nas zjednoczyła.

Od tego czasu systematycznie narasta polityczny podział, który wczoraj wszedł w nową fazę.

Do niedawna miesięcznice były złotem liderów PiS pod przewodem Jarosława Kaczyńskiego.

Sytuacja uległa zmianie miesiąc temu — do kontrmiesięcznic dołączył Władysław Frasyniuk, który za próbę przeszkodzenia uczestnikom miesięcznicy w przemarszu usłyszał zarzuty. Ale prawdziwy przełom nastąpił wczoraj, bo reprezentacja wrogów PiS po raz pierwszy pojawiła się tak licznie i na najwyższym szczeblu — byli m.in. Ryszard Petru z grupą posłów Nowoczesnej, do tego potężna część Platformy (m.in. wiceszef partii Tomasz Siemoniak, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, szef stołecznej PO Marcin Kierwiński oraz Jan Grabiec, rzecznik Platformy), a także były premier Włodzimierz Cimoszewicz oraz były lider KOD Mateusz Kijowski.

Największym bohaterem miesięcznicy był dla obu stron Lech Wałęsa. Stronnicy PiS krzyczeli wniebogłosy “Bolek! Bolek!”, a kilku co bardziej krewkich miało dla niego taczki. Wobec braku Wałęsy — który miał przyjechać, ale zaniemógł i trafił do szpitala — chcieli nimi cisnąć w swych przeciwników, co na szczęście wybili im z głowy policyjni negocjatorzy. Owi przeciwnicy mieli z Wałęsą koszulki i plakaty.

Gdyby nie te setki barierek, uczestnicy obu manifestacji rzuciliby się sobie do gardeł. I to w obecności najważniejszych polskich polityków, z których każdy zagrzewał swoich stronników.

Więcej

Poleć:

O Autorze:

Redakcja

8 Comments

  1. Radoslaw Abramowicz on

    Ujmując to najdelikatniej, jak umiem, zakłócanie smoleńskich miesięcznic, wycie, gwizdanie i trąbienie na wuwuzelach podczas przemówień, ale i podczas śpiewania hymnu narodowego oraz modlitw nie stwarza władzy problemu, tylko, przeciwnie, jeden z jej poważnych problemów rozwiązuje. Bo wyjąca tłuszcza bynajmniej rytuałowi nie przeszkadza, nawet przeciwnie, chamskie i brutalne ekscesy kompromitują opozycję, a nie władzę. Dopóki comiesięczny rytuał obozu władzy spotyka się z agresją – żyje. Znacznie gorsze byłoby dla władzy, gdyby spotykał się z obojętnością przechodniów i zwiedzających Stare Miasto turystów.
    Radykalni kodomici (nie tylko ci z Warszawy, także ci spod Wawelu) przyszli w samą porę. Są wprawdzie ekstremalnie nieprzyjemni ze swymi chamskimi porykami, ale dali w swych osobach więdnącemu rytuałowi nowego, namacalnego i budzącego autentyczną odrazę wroga, a tym samym – przywrócili mu sens. Ludzie idą tam walczyć z barbarzyńcami uwłaczającymi pamięci ofiar, idą tam, żeby palikociarskie zbydlęcenie nie zatriumfowało nigdy nad patriotyzmem i patosem. Ale debilne lewactwo nie rozumie tych zależności – i dobrze.

    • Witold LILIENTAL on

      Comiesieczny rytual PiSowski ani nie jest zadna tradycja polska, ani nie ma nic wspolnegoz religia, ani modleniem sie. jest to czysto polityczna impreza, w ktorej rzuca sie oskarzenia bezpodstawne na opozycje, obraza sie ludzi przerazonych demontazem instytucji zabezpeiczajacych demokracje. To organizatorzy miesiecznic sieja agresje, na ktora reakcja jest oczywista. To wyrazenia takie, jak “kodomici” (w sposob oczywisty wymyslone tak, zeby sie kojarzyly z “sodomitami”. Gdyby organizatorzy tych miesiecznic chcieli sie naprawde pomodlic, to mogliby isc do kosciola, czy na cmentarz i tam w cichosci ducha modlic sie, a nie zaklocac zycie czesci miasta, blokowac ulice, dzielic ludzi na lepszy i gorszy sort, mowic o genach zdrady itp. Protesty ludnosci zaczely sie od uchwalenia sobie przez rzadzaca partie pierwszenstwa do zgromadzen pod nazwa “zgromadzenia cykliczne”.

  2. Witold Liliental on

    Jak w ogole mozna porownywac Marsz Zywych do miesiecznic? Raz do roku upamietnienie masowego morderstwa ludzi z tytulu przynaleznosci etnicznej, morderstwa nimajacego zadnego precedensu, z comeisiecznymi zebraniami, zeby sypac obrazliwymi epitetami na Bogu ducha winnych ludzi, pod haselkm upameitniania ofiar katastrofy lotniczej? Takie porownanie, to szczyt nieprzyzwoitosci.

  3. Witold Liliental on

    Brednie i glupota. Te “meisiezcnice” nie maja w sobie nic z aktu religijnego, juz nawet nei wspomina sie o tych, ktorzxy w tym neiszczesliwym wypadku zgienli, tylko jatrzy sie i wypowiada slowa nienawisci wobec wszystkich , ktorzy odwazaja sie mowic o niszczeniu demokracji w Poslce i powtarza od 7 lat co meisiac, ze “jestesmy blizej prawdy”. Bo jak sie w celach politycznych wmwilo czesci naiwnych, ze to byl zamach a nie ma ZADNYCH dowodow, to co innego mozna mowic? To tamta strona sieje neinawisc i odwraca kota ogonem, ze niby jest na odwrot. NIE jedt w zadnej polskiej tradycji robienie pokazowek w rodzaju tych miesiecznic przez lata co miesiac. To jest tylko naprzykrzanie sie ludnosci Warszawy. Ja sam stracilem ojca w Katyniu, w tym przypadku wiadomo, zebylo to celowe morderstwo i mimo to nie robie z tego powodu ostentacyjnych uroczystosci co miesiac.

  4. herbetkobogdan@gmail.com on

    Panie Marku-nic dodac nic ujac.Niestety Gazeta popiera kontr-miesiecznice,czyli kto nawoluje do nienawisci pani Malgorzato? Wg pani pokojowa rocznica to wewnetrzny rytual prezesa,ktorego brat zginal w zamachu? Zenada!

    • Alicja Szustakowska on

      Absolutnie sie zgadzam. Narodziła sie propagandowa religia smoleńska.
      Nic wspólnego z pamięcią o ofiarach nie ma. Wiec PiSu i paskudne używanie cierpienia rodzin dla brudnej polityki..

  5. Marek Maciolowski on

    Miesiecznice Smolenskie to uroczystosci bliskie duchowi i tradycji narodowej Polakow. Tak samo jak np.
    uroczystosci Katynskie.
    Nawet obcokrajowcy ktorzy naszych polskich emocji posiadac nie moga to jednak z szacunkiem i empatia i zwykla przyzwoitoscia spogladaja na nasze polskie obyczaje w kregu ducha i poczucia narodowego. I nam wielu zazdrosci bo ich narody utracily swego ducha i swoj honor i obyczaj.
    Ta ” opozycja ” z lewej strony ma pelne prawo do demonstrowania, w Polsce panuje wolnosc zgromadzen i demonstracji. Natomiast czego nie maja i co im sie nie nalezy to PRZESZKADZANIE innym w ich pokojowych i religijnych obchodach publicznych.
    Przeszkadzanie i to w sposob chamski i grubianski swiadczy tylko ze ta ” opozycja” to chamy stojace poza marginesem cywilizowanego spoleczenstwa polskiego i jakiegokolwiek innego.
    Wyobrazmy sobie taki chamski atak ” opozycji” na obchody Marszu Zycia jakie Zydzi obchodza w Polsce. Zapewne Gazeta Wyborczej przerosla by siebie w zachwytach na wolnoscia i demokracja .

    • p.Marku , prosze nie bredzic , ze miesiecznice to uroczystosci bliskie tradycji narodowej Polakow. Miejscem do modlitwy za tych ,ktorzy zgineli w katastrofie smolenskiej jest kosciol,cmentarz , a nie ulice Warszawy, nikt nie bedzie protestowal jak pan prezes I spolka beda sie modlic nawet co sobote – maja do tego prawo. Uliczne modlitwy to procesje Bozego Ciala raz w Roku.Prosze tez przyjac do wiadomosci ,ze obywatele protestuja przeciwko ustawie o zgromadzeniach,zeby bylo prawo do demonstracji I zgromadzen.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.