Prezent na 150. Urodziny Kanady

0

Kilka miesięcy temu w Toronto dynamiczna para przyjaciół z Ottawy Ela Kinowska i Piotr Sobierajski posadziła mnie na czerwonej kanapie, a historia ich szalonego i fascynującego pomysłu stała się tematem 40. odcinka naszego POLcastu. I tak zaczęła się moja znajomość z Red Couch Tour.

W Konsulacie RP w Toronto na kanapie przeprowadziłam wywiad do POLcastu z minister Gujany i jej polskim partnerem biznesowym przed ich podróżą do Polski

Nasz nowy kraj Kanada obchodzi w tym roku swoje 150. urodziny. Ten jubileusz jest świętowany wszędzie, na setki sposobów. Wśród nich wyróżniono te najważniejsze, uznane za szczególne, tzw. Signature Projects (http://canada.pch.gc.ca/eng/1475163068164).

This slideshow requires JavaScript.

Na tej prestiżowej liście zaledwie 38 projektów o zasięgu ogólnokanadyjskim znalazł się pomysł pary naszych rodaków – czerwona obwoźna kanapa, specjalnie zaprojektowana i zbudowana w Winnipeg, składana, opatrzona logiem Canada 150. To nie jest zwykła kanapa, lecz miejsce, gdzie mieszkańcy Kanady – z różnych jej rejonów, środowisk, nacji, ras i pokoleń – opowiadają czym dla nich jest kraj, w którym żyją.

Kanapa przyleciała z Winnipegu do Ottawy 15 grudnia, a już ostatniego dnia roku 2016, 31 grudnia, odbyła się oficjalna inauguracja Red Couch Tour Project w ottawskim Museum of History. I od tej chwili kanapa zaczęła gromadzić historie nagrywane i filmowane przez Elę i Piotra.

This slideshow requires JavaScript.

 

1 marca ruszyli na Północ Kanady, docierając w miejsca, gdzie nie ma dróg, a jedynym sposobem dotarcia jest mały lokalny samolot. Tak też przeleciała tam ich czerwona kanapa. A w weekend Canada Day – druga, wielka podróż, ze wschodu na zachód, od oceanu do oceanu.

Małgorzata P. Bonikowska: Wasz projekt powstał pewnego słonecznego dnia pod domem Eli. Jak to było?
Piotr Sobierajski: Mieliśmy od kilku lat dwie czerwone kanapy, które kupiliśmy w sklepie Ikea. Ela nas namawiała do sprzedaży, no i w końcu moja żona Ela się zdecydowała. To był 13 grudnia 2013, piękny zimowy słoneczny poranek. Wsadziliśmy do mojego vana pierwszą kanapę i zawieźliśmy do Eli. Przyjeżdżamy, a tu nie ma nikogo. Wystawiłem kanapę na śnieg, siadłem, zadzwoniłem do niej, a ona mówi, że zaraz będzie. Jak przyjechała to od razu złapała za aparat i mówi: wow, ale widok – czerwona kanapa, biały śnieg, to w końcu kanadyjskie kolory. Siedliśmy razem i zaczęliśmy improwizować rzucając różne pomysły. Ja miałem w planie kupienie kampera i przejechanie Kanady w poprzek, no i od słowa do słowa, stwierdziliśmy, że jubileusz 150 lat Kanady się zbliża i Heritage Canada szuka pomysłów na celebracje. 

M.P.B.: Jak wiem, wśród zgłoszonych na konkurs Canada 150 pomysłów, Wasza Kanapa został wyróżniona specjalnie.
P.S.: Od pomysłu do realizacji długa droga. W 2014 złożyliśmy ten wniosek po namowie wielu ludzi, którym pomysł bardzo się spodobał i to nas utwierdziło w przekonaniu, że jednak warto. Musieliśmy zarejestrować korporację non profit, wypełnić kupę rubryk. Wniosek złożyliśmy pod koniec 2014 roku. Zapomnieliśmy o nim kompletnie, a tu w 2016 wiosną dostajemy email: jesteście wybrani i macie miesiąc żeby przygotować prezentację. Ela w Moskwie na placówce z mężem, ja rozkręcam nowy biznes, więc totalna panika. Szykujemy logo, banery, filmik o projekcie. U mnie rozbijamy bazę. Ela wraca i przez 12-14 godzin dziennie trwa nieustanna praca, bo chcemy wypaść jak najlepiej. Zabieramy cały majdan – kanapę na przyczepę i jedziemy do Toronto, a tam się okazuje, że wybrali 38 projektów z ponad 400. Większość to profesjonalne organizacje i sztaby ludzi, a tu my troje – Ela, ja i kanapa, na dodatek jedyni imigranci w pierwszym pokoleniu. Po cichu mówią nam, że nasz jest “the best”, bo prosty, a ma taką siłę rażenia, że za pięćdziesiąt lat nikt nie będzie pamiętał o tamtych, a nasze gadające głowy to kapsuła czasu. Przyjechała pani minister, wszyscy się do niej pchali, ale do zdjęcia z nami, na naszej kanapie nie musieliśmy jej namawiać. Szepnęła nam, że to jej ulubiony projekt. I tak ruszyło!

M.P.B.: Opowiedzcie, które etapy projektu macie już za sobą.
P.S.: Nasz oryginalny pomysł był taki: przejechanie Kanady z kanapą od wschodniego do zachodniego wybrzeża, 60 dni, 20 tys. km. Wiele miast, miasteczek, wsi, parków narodowych (są naszym partnerem) – stajemy, wyjmujemy kanapę, sadzamy ludzi i pyta my “Co Kanada znaczy dla Ciebie w 150. rocznice jej urodzin?”, nagrywamy krótki minutowy filmik i publikujemy go we wszystkich mediach społecznościowych. Po zakończeniu projektu wybieramy najlepsze 150 i oddajemy do Heritage Canada, a oni to publikują według ich wyboru. Kanapa kończy karierę w Muzeum Historii. Zaprosili nas na rozmowę i pytają czy moglibyśmy dołożyć jakieś inne pomysły z wykorzystaniem naszego projektu, no a nam nie trzeba więcej: kanapa na północ – tam gdzie nie dojedziemy, więc samolot i kanapa w Iqaulit (kanadyjska Arktyka), Yellowknife, Terytoria Północno- zachodnie, Whitehorse, Jukon, wyprawa pociągiem do Churchill, światowej stolicy białego niedźwiedzia. To nie wyszło bo pierwszy raz od 40 lat cofnęli pociąg z powodu obfitych opadów śniegu, ale obiecujemy sobie, że tam wrócimy. Z końcem maja zamknęliśmy północną część projektu wracając z Labradoru. Mamy już około 80 wywiadów. Kanapa była też na powitaniu Nowego Roku 2017 pod Parlamentem, na Zimowym Festiwalu w Ottawie, śmigała w zimie na najdłuższej ślizgawce świata na kanale w Ottawie z przykręconymi nartami.

M.P.B.: Co zapamiętaliście najbardziej i co zrobiło na Was największe wrażenie?
Ela Kinowska: Dwa epizody. Pierwszy to wywiad z Laurą na autostradzie lodowej w Benchaco (NWT). Laura drzącym głosem przy minus 34 opowiadała swoją historię. Jej wystąpienie było jednocześnie apelem o prawa kobiet ludności rdzennej, namawiała kobiety do edukacji.F Drugi epizod to wywiad z Caribou Legs, Indianinem, który biegnie przez Kanadę aby nie zapomnieć o zamordowanych i zaginionych kobietach autochtonskich. Spotkaliśmy go w Yellowknife, przy polskim rosole opowiedział nam swoją historię życia, aż dreszcze przechodzą, od upadłości do uniesienia. Spotkanie z takimi ludźmi pozostawia wrażenie na całe życie.

This slideshow requires JavaScript.

M.P.B.: Co teraz – jakie są kolejne etapy projektu?
E.K.: Teraz wybieramy się kamperem w podróż przez Kanadę: wyruszamy z Ottawy 3 lipca na wschód, potem z powrotem do Ottawy i zdobywamy zachód. 60 dni w kamperze, 20 tysięcy kilometrów.

M.P.B.: Czy wszystko idzie tak jak planowaliście, czy były jakieś komplikacje i trudności?
E.K.: Komplikacje są natury logistycznej, jak przewieźć kanapę samolotem, samochodem, na kanale w Ottawie, i w mieście Dawson na Jukonie, gdzie wszyscy chodzą piechotą??? No i czasami brakuje sił, bo jest nas troje: Piotrek, ja i kanapa.

M.P.B.: Czego się nauczyliście się z tego, co do tej pory przeżyliście z Czerwoną Kanapą?
E.K.: Przede wszystkim, nauczyliśmy się obcować sami ze sobą w warunkach ekstremalnych, nasza przyjaźń się zacieśnia, pomimo wielu wyzwań po drodze. No i poznajemy Kanadę od podszewki, piękny to kraj, a największym jego bogactwem są ludzie, i właśnie poznawanie ich historii jest dla nas największym przywilejem.

Odważnej trójce – Eli, Piotrowi i Czerwonej Kanapie – życzymy szerokich dróg, wspaniałych spotkań z ludźmi, pięknych krajobrazów i niezapomnianych wrażeń.

Tu mogą Państwo śledzić ich podróż: http://www.redcouchtour.ca/en https://www.facebook.com/REDCOUCHTOUR/

Red Couch Tour w POLcast: “Two Polish Canadians’ gift for Canada’s 150th birthday (Episode 40)”

Małgorzata P. Bonikowska
Zdjęcia: Archiwum Red Couch Tour i “Gazeta”

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.