Które owoce można jeść?

0

Z Erykiem w napięciu czekaliśmy na telefon z Polski. Nic więc dziwnego, że już po pierwszym dzwonku poderwałem słuchawkę niemal tak jak wędkarz kija, gdy bierze ryba.

– Czy Eryk chce 103, 104, a może 105? – usłyszałem w słuchawce naryton pana Rysia.

W mig zrozumiałem, że chodzi o wybór modelu “Syrenki”, którą pan Rysio przywieźć ma dla Eryka do Kanady. Przedstawiłem więc szybko zagadnienie kanadyjskiemu znajomkowi, czekając na podjęcie decyzji. – To “Syrenka” ma tyle modeli? – zdziwił się Eryk, po czym oświadczył po angielsku z przekonaniem: – Newest model please.

Pan Rysio ucieszył się naprawdę. Zwierzył mi się od razu, że ma na oku “okazik 105 w kolorze yellow-bahama”:

– Boję się tylko, że potraktują go jako narodowy zabytek i nie wypuszczą z kraju… chyba że pan nam dopomoże?

– Zrobię co w mojej mocy – zapewniłem gorąco dalekiego rozmówcę z Europy.

– Kierownik Urzędu Celnego w Gdyni boi się, że kiedy na działce uprawiać będzie tylko jadalne warzywa i owoce, to wrzucą mu podatkowy domiarek… prosił więc o listę roślin ozdobnych, które wyglądają niewinnie, a można z nich również zbierać owoce.

– Rozumiem, rozumiem…- podłapałem myśl pana Rysia. – Chodzi po prostu o zrobienie urzędu podatkowego w kakauko…

– Czekam na faksik! – zawołał jeszcze mój europejski rozmówca. Potem w słuchawce coś tak grzmotnęło, jakby w Warszawie na dwóch drucikach usiadł jakiś nieuważny karaluch i zrobił krótkie spięcie.

Straciliśmy połączenie.

Ogrody przydomowe urządzać można naprawdę na tysiące sposobów. Całkiem niedawno wspominałem przecież o jadalnych kwiatach oraz roślinach pachnących. Można też dobrać tak interesująco roślinność, że każdy jej egzemplarz poza efektami wizualnymi dostarczy nam cennych owoców do domowego jadłospisu. I nie chodzi tu wcale o typowe drzewa i krzewy owocowe, ani też o klasyczne warzywa jadalne. Otoczenie domu dobrane wyłącznie z takich okazów byłoby nieco nudne, a poza tym swoim wyglądem przypominałoby zanadto handlowy sad, czy też gospodarstwo warzywnicze.

Przy projektowaniu własnego ogrodu, warto zdawać sobie sprawę, że istnieje cała grupa roślin ozdobnych, których owoce nadają się również do spożycia. I trzeba przypomnieć tutaj, że w historii ludzkości zanim dorobiliśmy się szlachetnych owoców, jakimi są jabłka, śliwki, gruszki, czy też pomarańcze, zasadniczą część naszego jadłospisu stanowiły dzikie rośliny leśne. A od nich wywodzą się przecież ich ogrodowi potomkowie. Potem w pogoni za lepszym smakiem porzuciliśmy leśne plony zupełnie. Dzisiaj wracamy do nich stopniowo, zdając sobie coraz bardziej sprawę, jak bardzo urozmaicić mogą one nasze menu. Czasami zmuszają nas do tego okoliczności. Warto przypomnieć tutaj, że podczas drugiej wojny światowej Holendrzy uniknęli głodu, ponieważ cebulki tulipanów można jeść, a smakiem przypominają one wyraźnie ziemniaki.

Dla tych, których interesuje bliżej zagadnienie zbioru plonów z roślin ozdobnych, opracowałem krótką tabelkę. Wymieniam w niej kilkanaście gatunków szczególnie ozdobnych roślin, które dają równocześnie jadalne owoce. Warto jednak zwrócić uwagę, że w większości przypadków nie nadają się one do spożycia w surowym stanie. Ich smak jest z reguły zbyt ostry, a nasze rozleniwione żołądki mogą mieć trudności z ich przetrawieniem. Po odpowiednim spreparowaniu można natomiast otrzymywać z nich bardzo smaczne dżemy, soki i wina. Inne z kolei służyć mogą jako przyprawy. Mięso pieczone z niebieskimi szyszkojagodami jałowca przybiera smak dziczyzny. Tych samych owoców używa się również przy produkcji jednej z angielskich wódek gatunkowych noszącej nazwę “dżin”.

Najciekawsze jest jednak to, że większość tych półdzikich owoców posiada w swoim składzie niezwykle wysoką zawartość potrzebnych naszemu organizmowi związków. Dla przykładu, ilość witaminy C w owocach aronii, kaliny, a także czeremchy przekracza kilkakrotnie jej stężenie w jabłkach czy innych owocach. Z kolei orzechy leszczyny zawierają procentowo więcej białka niż jajko kurze; w przybliżeniu aż tyle co ryby, gęsina i cielęcina. Zawartość tłuszczy sięga w nich również 65%, a więc jest większa niż w boczku, czy też słoninie. W mniej znanych owocach jadalnych ogrodu wysoka jest również zawartość składników mineralnych, jak np. wapnia, żelaza, fosforu, magnezu, manganu, niklu oraz boru.

Decydując się na spożywanie tych owoców, należy mieć absolutną pewność, że w pełni rozpoznaliśmy dany gatunek. Dlatego w zamieszczonej tabelce dla uniknięcia jakiekolwiek pomyłki zamieszczam również łacińską nazwę. Warto bowiem pamiętać, że wśród roślin powszechnie uprawianych zdarzają się również i silnie trujące. Jako przykład wymienię tutaj konwalię, narcyzy nazywane często żonkilami, trzmielinę, cis oraz wawrzynek wilczełyko.

Kiedy odłożyłem słuchawkę, Eryk rozmarzył się już na dobre:

– Ach – wzdychał naprawdę głęboko – kiedy wyjadę moją “Syrenką” na “401”, to wszyscy zzielenieją z zazdrości…

– Proszę tylko, Eryku: nie wjeżdżaj tam, zanim zlikwidują fotoradar… ze zdziwienia mógłby im jeszcze popękać obiektyw!

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.