Jak walczymy z chorobami?

0

Po powrocie z Polski do Kanady wysłuchałem telefoniczną sekretarkę i znalazłem tam aż kilka telefonów wołających o pomoc. Chodzi, oczywiście, o nasilenie występowania chorób na roślinach w przydomowym ogrodach. Dzisiaj zatem na prośbę dzwoniących do mnie Czytelników poruszę właśnie ten temat. Ostatnio napisałem kilka słów o szkodnikach – owadach. Artykuł obecny będzie więc dopełnieniem poprzedniego w omówieniu naszych ogrodowych wrogów.

O ile obecność owadów łatwo rozpoznać już na samym początku poprzez poruszające się na liściach stworki, to choroby objawiają się nam właściwie dopiero po pojawieniu się wyraźnych dla oka objawów. Tylko doświadczony ogrodnik, obserwując pogodę, jest w stanie przewidzieć wystąpienie jakiejś choroby – na amatorów ogrodnictwa spada ona natomiast jak grom z jasnego nieba. Pociechą może być tutaj jednak fakt, że szybkie i zdecydowane działanie w formie zastosowania środków chemicznych może uratować zaatakowaną roślinę.

Na samym początku warto odnotować, że choroby występujące na roślinach dzielimy na dwie grupy wirusowe oraz grzybowe. Na te pierwsze do dzisiaj nie opracowano, niestety, żadnych środków chemicznych. Dlatego w każdym ogrodniczym podręczniku znajdziecie Państwo tylko jedną prostą radę: zaatakowaną roślinę należy wyrwać z korzeniami i wyrzucić na śmietnik albo spalić. W tym przypadku ciśnie się na usta tylko jedno pytanie: jak rozpoznać, że roślina została zaatakowana przez wirusy? Najprostszą odpowiedzią jest stwierdzenie, że przestała ona po prostu rosnąć (ang. stunted plant). I chociaż byśmy używali najlepszych na świecie nawozów, roślina z uporem nie rozrasta się, przypominając małego ogrodowego karzełka.

Są jednak proste sposoby walki z niebezpiecznymi wirusami w ogrodzie. Aby uniknąć opanowania roślin przez wirusy, poleca się co kilka lat zmieniać kwatery uprawy roślin, np. pomidorów, truskawek, szparagów oraz malin. Stare kwatery bowiem po kilku sezonach są już zbyt zawirusowane i łatwo odnotować wówczas wyraźnie zmniejszanie się plonów.

Choroby grzybowe to niezwykle szerokie pojęcie. Mówimy bowiem tutaj o setkach tysięcy gatunków występujących w przyrodzie, z których na pewno kilkaset pojawia się w przydomowym ogrodzie. Podzielić je można na kilkanaście grup: są wśród nich rdze, pleśnie, mączniaki, grzybice, gnicie korzeni, łodyg albo cebule, a także przeróżnego rodzaju naloty. Klasycznym przykładem choroby grzybowej jest również wyrastanie “psich” grzybów na trawnikach. Na tę nieprzyjemną przypadłość cierpi wiele trawników w Ontario. Najprostszym sposobem likwidacji problemu jest rozsypanie na murawie ogrodniczego wapna. W sklepach ogrodniczych można je kupić pod angielską nazwą “horticultural lime”. Zmienia ono kwasowość gleby, co uniemożliwia dalszy rozrost grzybni – zaraz potem znikają z trawnika wszelkie grzyby. Warto przypomnieć tutaj również, że ten sam środek rozsypany na obszarach zacienionych ogranicza również wzrost mchu.

Różnorodność chorób grzybowych jest naprawdę ogromna. Mogą one zaatakować każdą część rośliny: pleśnieją zatem cebulki i korzeni, żółkną, brązowieją albo czernieją i zwijają się liście, zamierają łodygi, a na drzewach owocowych przedwcześnie opadają kwiaty. Innym przykładem występowania chorób grzybowych, znanym nawet osobom nieposiadającym żadnego ogródka, są pojawiające się na owocach pleśnie albo ich szybkie i nieoczekiwane gnicie. Występowanie choroby grzybowej najłatwiej dla ogrodnika zaobserwować poprzez dokładne oglądanie liści. Jeżeli żółkną albo pojawiają się na nich nieregularne plamy, oznacza to, że na pewno mamy do czynienia z nieprzyjaznym grzybem. W przypadku niepewności warto wybrać się do ośrodka ogrodniczego i zapytać o opinię pracującego tam fachowca, ogrodnika.

Fungicydy (ang. fungicide) to nazwa środków chemicznych używanych do zwalczania chorób grzybowych. Dotychczas naukowcom udało się opracować sporą ich grupę. W sklepach ogrodniczych liczba ich sięga kilkudziesięciu. Jeśli zastosowane zostaną one natychmiast po pojawieniu się pierwszych objawów choroby, mamy naprawdę duże szanse na skuteczne jej zwalczanie. W ośrodkach ogrodniczych (ang. garden centre) oferowane są dwa rodzaje fungicydów: kontaktowe, czyli zewnętrzne, oraz systemowe, czyli te, które razem z sokami przemieszczają się w tkankach roślinnych. Te drugie są bardziej skuteczne, ale z reguły nie poleca się ich stosowania na drzewach owocowych i warzywach, ponieważ nie można ich spłukać z owocu albo warzywa przed jedzeniem. Jedną z form kontaktowego fungicydu może być proszek (ang. dust). Działa on skutecznie po rozsypaniu na liściach rośliny. Należy pamiętać, aby powtórzyć ten zabieg zawsze po deszczu, który zmywa rozsypany przez nas środek. Z reguły już sama nazwa na opakowaniu wyjaśnia stosunkowo dokładnie, na które rośliny można zastosować dany środek. I tak dla przykładu “Rose Dust” stosuje się na różach, “Vegetable Dust” na warzywach, a “Flower Dust” na wszystkich kwiatach.

Inną formą walki z chorobami grzybowymi jest zastosowanie oprysku. Płyny zawierają z reguły ten sam związek chemiczny, ale rozpuszczony w wodzie luboleju. Warto tutaj wymienić doskonały środek systemiczny sprzedawany pod nazwą “Funginex”. Niestety, chociaż nie jest on trucizną, jego zastosowanie ogranicza się wyłącznie do roślin ozdobnych. Dla przykładu, używa się go do walki z groźną czarną plamistością liści występującą często w naszym klimacie na różach. Środek sprzedawany jest w formie zagęszczonej i dopiero po rozpuszczeniu w wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu (jedna łyżeczka – 5 ml płynu na litr wody) można wykonać oprysk. Zabezpiecza on roślinę przed atakami chorób grzybowych na okres około czterech tygodni.

W opryskiwaniu roślin bardzo przydatne okazują się specjalne pojemniki-opryskiwacze, które bezpośrednio podłączyć można do ogrodowego węża z wodą (ang. hosesprayer). Przepływająca woda zasysa w określonych proporcjach środki chemiczne. Siła wypryskującej wody jest tak mocna, że urządzenia te umożliwiają nawet opryski kilkunastometrowych drzew owocowych. Pamiętać należy jedynie o tym, aby wykonywać oprysk zawsze zgodnie z wiatrem. Uniknie się w ten sposób osobistego kontaktu z czasem szkodliwym dla zdrowia środkiem chemicznym.

Na zakończenie wspomnieć wypada jeszcze niezwykle skuteczną i prostą formą walki z chorobami grzybowymi. Lubią one bowiem bardzo wilgoć, dlatego posadzenie roślin w pełnym słońcu, szczególnie tym porannym, zapobiega również występowaniu chorób. W przypadku drzew owocowych ważne jest również przycinanie prześwietlające. Powtórzę więc jeszcze raz, krzycząc niemal, najważniejszy fakt do zapamiętania: wilgoć sprzyja występowaniu chorób grzybowych!

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.

Read previous post:
Most godny Kościuszki otwarty w Nowym Jorku

W Nowym Jorku otwarto w czwartek nowy Kosciuszko Bridge (Most Kościuszki). Łączy zamieszkany przez Polaków Greenpoint z Maspeth w dzielnicy...

Close