I znowu nie my, ale Amerykanie…

16
Podczas mojego pobytu w Polsce wybrałam się na film “Azyl” (angielski tytuł “The Zookeeper’s Wife”) z kilku powodów. Przedwojenne warszawskie ZOO oraz willa Jana i Antoniny Żabińskich były miejscem częstych odwiedzin mojego ojca (Stanisława Gołembiowskiego), jako że moja babcia, Jadwiga z Maringe’ów Gołembiowska, była z Żabińskimi spowinowacona. Ojciec opowiadał mi niejednokrotnie, jak wuj Janek (Jan Żabiński) był świetnym organizatorem różnych imprez w Z00, które przynosiły niemały dochód, a z kolei ciocia Antosia (Antonina Żabińska) była odpowiedzialna za hodowlę zwierząt i na tym polu miała sukcesy międzynarodowe, m.in. urodziny 12. słonia afrykańskiego w niewoli – słynnej Tuzinki. Tak to przedstawiał mój ojciec, chociaż wiadomo, że małżeństwo Żabińskich działało razem i angielski tytuł filmu nie jest zgodny z prawdą, gdyż Antonina Żabińska była tak samo “zookeeper” jak i jej mąż. Nie tylko opowiadania ojca są podstawą mojej wiedzy o Żabińskich, ale również lektura książek Antoniny, które przyczyniły się do mojego wyboru kierunku studiów biologicznych. Natomiast o ostatnim aspekcie działalności Żabińskich – o niesamowitej historii ocalenia 300 Żydów – nie dowiedziałam się ani od ojca, ani z polskich środków przekazu, dowiedziałam się oglądając… zwiastun filmu “Azyl”. A więc jednak Amerykanie, podobnie jak w przypadku Ireny Sendlerowej, otworzyli mi oczy. To oni pokazali mi tych Polskich Bohaterów. Piszę te dwa słowa z dużej litery, gdyż dla mnie ratowanie drugiego człowieka z narażeniem własnego życia jest największym bohaterstwem, na jakie człowiek może się zdobyć. A ratowanie innych z narażeniem życia swojej rodziny, szczególnie dzieci? Tu określenie bohaterstwa urasta do czegoś tak wielkiego, że jest dla mnie aż niewyobrażalne. Tymczasem i Sendlerowa, i Żabińscy, i członkowie Żegoty, i wielu, wielu innych Polaków często traktowali to niezwykłe bohaterstwo jako “tak trzeba było zrobić”. Poszłam więc na film z nadzieją zobaczenia czegoś niezwykłego. Pierwsze wrażenia tę nadzieję zaspokoiły – piękne sceny z przedwojennego ZOO, śliczna Jessica Chastain objeżdżająca rowerem swoje królestwo – po prostu krajobraz z bajki. Zaczyna się wojna i… No właśnie. Moje pokolenie było karmione tematem wojny, a w okresie postkomuny było wydanych tyle historycznych publikacji, że nasza wiedza, okrojona w czasie reżimu, została bardzo wzbogacona. Dlatego nie byłam w stanie zaakceptować tak wielu scen z “Azylu”. Żydzi szmuglowani w resztkach jedzenia z getta? Jakie resztki żywieniowe przechowywały się w getcie? Wszystko było pożerane przez umierających z głodu ludzi. A tutaj zajeżdża śmieciarka m.in. do domu sierot Korczaka i opróżnia kubły na odpady, przy słabym proteście dość utuczonego Starego Doktora, że część z tych odpadów jeszcze można użyć. Żydzi do uratowania są znajdowani na ulicy – ot, po prostu hop siup, wskakują do śmieciarki, a na nich sypie się te estetycznie wyglądające resztki. Dodatkowo w szoferce obok Żabińskiego jako kierowcy siedzi jego mały synek Rysio, zapewne po to, żeby sobie popatrzył na getto. Następna bzdura. Tych bzdur jest namnożonych w sporej liczbie. Nie mówiąc o tym, że Żabiński zupełnie inaczej przemycał Żydów. Żydzi trafiają do willi Żabińskich lub są przechowywani w klatkach. Zgadza się. Ale co robią Żydzi w ciągu dnia, kiedy siedzą w piwnicy? Tutaj tylko Amerykanie mogli wpaść na taki pomysł. Po prostu malują freski na ścianach, a żeby nie było wątpliwości, kto je maluje, ściany są upstrzone gwiazdami Dawida. Tak w razie wpadki, żeby Gestapo czy SS było od razu wprowadzone na dobry trop. Wątek miłości okrutnego Niemca do Żabińskiej jest przedstawiony po to, żeby było “jeszcze dramatyczniej”, tak jakby sama historia nie była wystarczająco trzymająca w napięciu. Historia zamiast podnosić poziom grozy jest tylko denerwująca, a biegająca na bosaka w ślicznych, zwiewnych sukienkach Jessica nijak się ma do twardo stąpającej po ziemi, mocno zbudowanej, pragmatycznej i rzeczowej Antoniny. Ta właśnie śliczna, umalowana i zwiewna bohaterka w celu uzyskania wiadomości o mężu, uczestniku Powstania Warszawskiego, idzie do swojego niemieckiego adoratora. Jest oczywiste, że powinna się z nim przespać, przecież w takim celu tam poszła. A jednak rzuca mu w twarz, że go nienawidzi. Czyż nie jest to przejawem bezdennej głupoty? Żabińska po wojnie wraca do willi. I jaki jest jej pierwszy odruch? Tego nigdy bym nie przewidziała – przyznaję , że mi szczęka opadła. Otóż zaczyna malować gwiazdy Dawida na framudze drzwi. Po prostu cudo świata! Mogę jeszcze dodać kilka takich smaczków, jak Żabiński proponujący Korczakowi uratowanie, stojący tuż przed bydlęcym wagonem, w którym znajduje się już spora grupa dzieci. Pan Jan proponuje Staremu Doktorowi wyprowadzenie z getta (ciekawe, jak to miał zrobić), Niemcy stoją obok i czekają zapewne, czy doktor się zgodzi, czy nie. Oczywiście się nie godzi i Żabiński sam ładuje dzieci do wagonu (dzieci wyciągają do niego rączki. Niemcy sobie spokojnie na to patrzą, a potem równie spokojnie pozwalają mu odejść. Wyszłam z kina zdegustowana, a jednak pod wrażeniem. Powody do rozczarowań już wymieniłam (nie wszystkie), natomiast dlaczego pozytywne wrażenie mimo wszystko? To tak jak z Sendlerową i książką “Życie w słoiku”, która właściwie fragmentarycznie opowiada o bohaterstwie młodej Polki, a ponadto jest fatalnie przetłumaczona. Książkę napisała Amerykanka, film również zrobiła urodzona w Nowej Zelandii Amerykanka na podstawie książki autorstwa Amerykanki. W tych trzech przypadkach są to opowieści często mijające się z prawdziwym obrazem II wojny. Ale dzięki nim świat się dowiaduje o polskich bohaterach. Lepiej tak niż wcale. Dlaczego my tego nie potrafimy? Nie wiem. Może pieniądze na tego typu filmy czy książki są potrzebne na budowę kolejnych pomników Lecha Kaczyńskiego, Smoleńska, Jana Pawła II, gigantycznych figur Chrystusa…? Z ciekawości sprawdziłam, czy jest ulica Jana Żabińskiego. Jest jedna w Warszawie. A jego żony Antoniny? – Nie ma. Pomnik Żabińskich??? Zapomnijmy o tym. No dobrze, Sendlerowa na pewno pomnik ma. Ma! W Moskwie. Ma wprawdzie powstać pierwszy w Polsce, w Otwocku, lecz nie wyłoniony z prac konkursowych, tylko przygodnego artysty, a sam projekt… Szkoda języka strzępić po próżnicy. Zostawiam bez komentarza.

Beata Gołębiowska

PS Film “Azyl” zbiera wiele pozytywnych komentarzy w polskich mediach. Może dlatego, że nie ma tam szmalcowników, chłopów zabijających siekierą, płonących stodół? Na pewno nas, Polaków, podnosi na duchu
Poleć:

O Autorze:

Beata Gołembiowska

16 Comments

  1. Marek Maciolowski on

    A to dopiero nobilitacja ” ultra nacjonslista”!
    Przykro mi , jestem nadal tylko prostym ” wrogiem ludu “.

  2. Marek Maciolowski on

    By nie pozostac goloslownym dla przykladu podam ( ej towarzyszu, to prawda, zaprawde nie klamstwo czy demagogia ) ze Humanistami byli niemieccy folozofowie Fichte, Schelling , Hegel i jego uczniowie Marks i Engels. Skonstruowany na Heglu marksism + leninizm i stalinizm, najwiekszy zbrodniczy system w historii swiata , mial wylacznie na celu calkowite wyrugowanie Chrzescijanstwa na swiecie – tz. walka o szczescie klasy robotniczej byla tylko zaslona prawdziwego celu.
    Humanizm jaki znamy z historii to ostoja i zrodlo nietolerancji, klamstwa i manipulacji, i prymitywizmu intelektualnego.

    • Witold Liliental on

      Na szczescie sa tu tez ludzie myslacy i rozumeija, ze to sa zwykle brednie. Humanizm zrodlem nietolerancji? Dobre sobie. 🙂 A towarzyszem moze sobie towarzysz, obecnie ultra nacjonalista, nazywac swoich kumpli z komitetu, a ja w partii nigdy nie bylem, wiec znowu kula w plot.

  3. Marek Maciolowski on

    Zbuntowany ” motloch francuski ” w bardziej ” humanistycznych” czasach realnego socjalizmu nazywano ” ludem” ” proletariatem” z wieloma bardzo wymyslnymi atrybutami majacymi swiadczyc o madrosci tego ludu. Teraz wiemy ze to byl motloch. Zgoda, nareszcie ktos z lewackiego pedestalu mowi prawde. Napawa to optymizmem bo jak Rewolucje Francuska nazwiemy poprawnie buntem motlochu to krok nastepny z koniecznosci opisze po prawdzie Wielka Rewolucje Pazdziernikowa – ktorej sprawdzic nigdy nie bylo pomimo ze jest w podrecznikach historii.
    A kroczac rezolutnie do naszych czasow z tej samej koniecznosci dziejowej rzady komunistow w Polsce 1945-2015 poprawnie nazwiemy rzadami chamow, lub ciemniakow jak celnie dawno temu wskazywal Stefan Kisielewski.
    Dla zachowania rygoru mysli przypomne ze Humanizm to taki swiatopoglad materialistyczny bedacy w natarciu wlasnie od czasu Rewolucji Francuskiej. Istota owego Humanizm jest jak sama juz nazwa swiadczy ideologia prymatu czlowieka ( human ) na swiecie nad zdetronizowanym Bogiem. Materializm, racjonalizm w polaczeniu z empiryzmem naukowym to esencje Humanizmu. Dla Boga miejsca nie ma.
    Ideoligie zbrodnicze XX wieku tj. komunizm i nazizm niemiecki byly w 100% humanistyczne ( materializm , racjonalizm, naukowosc) , choc o elitarnym zakresie, jedna ograniczala sie do ” proletariatu” a nastepna do narodu niemieckiego.
    Wspolczesny nam liberalizm czy modernizm to rowniez Humanizm ktorym czlowiek wywyzsza sie nad Boga i zaprzecza jego istnieniu. Jest to pycha ludzka, a Humanizm jest jej osnowa.

    • Witold LILIENTAL on

      Skrajna prawica ma to do siebie (podobnie zreszta, jak to co nazywalo sie komunizmem), ze permanentnie klamie i stosuje demagogie, glownie skierowana do mniej zorientowanych i gorzej wyksztalconych. Tak jest, oczywiscie, latwiej. Demagodzy obydwu stron czasem uciekaja sie do uzywania gornolotnych slow i jezyka pseudonaukowego, bo to brzmi (dla niektorych) bardziej przekonywujaco. Nazywanie ideologii nazistowskiej i komunistycznej “humanizmem” jest wlasnie takim tanim chwytem demagogicznym. Nic dalszego od prawdy. Humanizm odwoluje sie do MYSLI racjonalnej, nieskrepowanej nakazami i zakazami i jakiejkolwiek religii (a jest ich na swiecie wiele). Chrzescijanin moze byc jednoczesnie humanista, ale takze moze nim byc zyd i muzulamanin i ateista, jesli ktorykolwiek z nich uznaje fundamentalne zasady wspolistnienia ROZNYCH ludzi. Nazizm i komunizm byly ideologiami wykluczajacymi. Nie twierdze i nigdy nie twierdzilem, ze chrzescijanstwo (to prawdziwe) jest wykluczajace, bo sam uwazam nauki Chrystusa za sluszne i wlasnie gleboko humanistyczne, ale wielu przedstawicieli organizacji koscielnej dzis wyklucza rozne kategorie ludzi za ich innosc. Tym wlasnie rozni sie humanizm od ideologii skrajnych i dzisiejszej skrajnej prawicy, paradujacej pod haslami “patriotyzmu” i “chrzescijanstwa”, ze humanizm NIE sortuje ludzi na lepszych i gorszych, nie sadzi ich za jakakolwiek innosc i nie probuje nikomu narzucac “jedynego slusznego” punktu widzenia. Humaniscie NIE przeszkadza religia, tylko uznaje ludzi innej wiary i niewierzacych.
      Na ostatek jeszcze uwaga: Ci, ktorzy mnie znaja osobiscie, smieja sie do rozpuku, kiedy czytaja okreslenie mnie jako “lewaka” dobrze wiedzac, ze mam bardzo powazny, osobisty powod, by nie chciec miec z ideologia i PRAKTYKA komunistyczna nic do czynienia.

  4. Witold Liliental on

    Nazywaznie zbuntowany motloch francuski, a takze hitlerowcow, czy stalinowcow “humanistami” jest tanim i niegodnym chwytem demagogicznym , ktory nie ma nic wspolnego z prawda. Nawet ich przywodcy nie uwazali sie sami za jakichkolwiek humanistow. Nikt myslacy nie da sie nabrac na takie aberracje. Trudno tez nazwac chrzescijanami tych, ktorzy “w imie chrzescijanstwa” wymordowali miliony ludow Ameryki, albo dzis tych, ktorzy zaslaniajac sie chrzescijanstwem i mostwem ogolnikow rasistowkich odmawiaja pomocy potrzebujacym. Przedwojenna endecja i dzisiejsze organizacje takie, jak ONR, czy MW, choc obnosza sie ze swoja “katolickoscia” w gruncie rzeczy nie maja NIC z milosci, ktorej nauczal Chrystus. Sa za to napelnieni glebokimi pokladami nienawisci do wszystkich, ktorzy mysla inaczej. W chrzescijanstwie byc moze tkwi odpowiedz na to, dlaczego ludzie tacy, jak Zabinscy ryzykowali swoje zycie dla ratowania bliznich, ale bynajmniej nie wszsycy chrzescijanie zdobywali sie na taki czyn. Sprawiedliwi byli rozni, wsrod nichj byli tez innych wyznan i ateisci. Inni “chrzescijanie” wrecz cieszyli sie z tragedii Zydow, a jeszcze inni zajmowali sie tropieniem i wydawaniem a czasem nawet zabijaniem.

  5. Witold Liliental on

    Pani Beato!
    Ja ten film odebralem w sumie pozytywnie i tak go opisalem, ale przyznaje, ze nie zwrocilem uwagi na oczywiste nonsensy w nim zawarte, slusznie wypunktowane przez Pania.

  6. Proszę Pani. Nie jestem zwolenniczką budowania potężnych pomników Chrystusa, Krzyża i temu podobnych,choć oprócz Polski są one w wielu miejscach na całym świecie.
    Szansę na tworzenie filmów mieli i mają wszyscy, którzy potrafią to robić. Wszyscy z okresu przed pokoleniem Jana Pawla II, Smoleńska. Gdzie oni są? Gdzie są ich filmy, gdzie są pomniki.
    Czemu nagle w tym czasie ma powstać wszystko czego poprzednicy nie zrobili.
    Nawet tak patriotyczny temat , jednym zdaniem za dużo, zamieniła Pani w szambo.
    Patriotyzm żle się ma z polityką.
    Może lepiej zająć się biologią niż być stronniczym dziennikarzem i pozwolić czytelnikowi radzić sobie z resztą.

    • Pani Joanno, dziennikarze na ogół są stronniczy, bo piszą to co myślą. Zna Pani niestronniczego dziennikarza? Uważam, że w Polsce balans pomnikowy nie jest wyrównany i mam tak prawo uważać, tak samo jak Pani ma prawo uważać, że tak jak jest, jest dobrze. Jeśli chodzi o porady, czym mam się zajmować, to moim zdaniem to już jest stronniczość. Bo zajmuję się tym czym się zajmuję i jest mi z tym dobrze. Gdy Pani mówi o “czytelniku”, myśli Pani o sobie i swoim zdaniu, czyli powinna Pani w ostatnim zdaniu ująć “i pozwolić mi radzić sobie z resztą”. Inaczej znowu “popełnia” Pani stronniczość.
      Pozostaję z szacunkiem dla Pani poglądów, nie udzielając rad, czym Pani ma się zajmować.

  7. Panie Marku, Żydów ratowali nie tylko praktykujący katolicy. Ratowali ludzie, którzy byli humanistami. W przypadku ludzi wierzących (nie tylko praktykujących katolików, byli wśród nich i prawosławni, protestanci a może i muzułmanie) na pewno wiara była tym dodatkowym czynnikiem. W przypadku chrześcijan przesłanie Chrystusa – “Cokolwiek uczyniliście jednemu z moich najmniejszych, mnieście” uczynili możliwe, że było tym wiodącym hasłem. A sprawiedliwi wśród narodów zapytani, dlaczego tak robili, odpowiadali – “bo tak było trzeba”.

    • Dobrze by było gdyby można było po prostu powiedzieć ludzie ratowali ludzie. Jakie znaczenie ma czy Państwo Żabińscy byli praktykującymi katolikami? Byli wspaniałymi ludźmi, którzy narażali swoje życie by uratować życie kogoś innego, kto zupełnie niezasłużenie został skazany na zagładę. Bo się urodził w “niewłaściwej” grupie etnicznej, wyznaniowej itd. Ekstremalny altruizm nie musi wynikać z religii, wypływa z człowieczeństwa.
      Pani Beato, bardzo rzeczowa recenzja z dodatkowym elementem osobistej historii. Dziękuję za to trzeźwe spojrzenie i wypunktowanie nonsensów.
      Zdecydowanie Amerykanie potrafią z każdą historię podporządkować tej prostej formule – piękna kobieta, zły policjant, szlachetny ale bezradny mąż – z jednej strony seks, z drugiej ideały – “Casablanca” się kłania – naiwniutka fabuła i 3 Oscary.
      I druga amerykańska formuła: Tragedia+Czas=Komedia.
      Dlatego – o ile z pewnością nie obejrzę filmu tak z wielkim zainteresowaniem poczytam więcej na ten temat- będę wdzięczna za wskazówki co i gdzie.
      Czemu nie my? Bo my zbyt ciągle tkwimy w tych niedopalonych stodołach, niepogrzebanych trupach. Ciągle mamy potrzebę rozliczania – uzasadnioną przecież bo dopōki się będzie przysypywać te stodoły trocinami, zamiast raz porządnie zmierzyć się z prawdą, dać prawo istnienia ofiarom to te trociny będą się tliły. Dlatego nie oglądam też filmów o naszym narodowym bólu. Nie chcę by mi na głowę spadła niedopalona deska.

    • Marek Maciolowski on

      @panie Ewa Henry Beata Golembiewska Nawrocki
      Francuscy humanisci prowadzili Katolikow na szafot by humanitarnie obciac im glowy .
      W XX wieku humanisci w rownie humanitarny sposob mordowali gazem lub syberyjskim mrozem – glownie ludzi wierzacych – sami bedac ateistami.
      Humanizm to tylko haslo brzmiace gornolotnie a faktycznie okreslajace czlowieka (?) ktory nie wierzy w Boga i w zycie pozagrobowe.
      Dlatego tez humanisci swego zycia nigdy dla obcych ludzi nie poswiecili i nie poswieca. Maja tylko jedno zycie ziemskie z ktorym rozstac sie nie spiesza.
      Katolicy wierza w zycie pozagrobowe, wieczne,
      zyja w dluzszej perspektywie.
      Darwin i jego wspolczesni wyznawcy nie potrafia wyjasnic w ramach swojej teorii ewolucji istnienia altruizmu wsrod ludzi – altruizm zaprzecza istocie teorii Darwina.
      Altruizm jest zaprzeczeniem wszystkiego co
      nazwac mozna ” humanizmem materialistycznym”, s inny ” humanizm” nie istnieje. Film o Panstwu Zabinskich jest filmem dla dzieci, by nie powiedziec dla infantylnych doroslych, poniewaz pokazuje tylko obrazki i zdarzenia, a nie stawia pytania z kategorii transcendentalnej – DLACZEGO ?
      Katolicy, protestanci, prawoslawni to Chrzescijanie. W Chrzescijanstwie tkwi odpowiedz na Dlaczego.

  8. Marek Maciolowski on

    @ Beata Golembiewska Nawrocki
    Mozna opisac zjawiska czy zdarzenia i na tym poprzestac. Na przyklad mozna opisac zjawisko przyciagania ziemskiego lecz nie zapytac co to jest, co jest istota tego zjawiska.
    Podobnie mozna opisac zdarzenie ratowania Zydow przez Polakow nie pytajac dlaczego Panstwo Zabinscy i tysiace innych Polakow narazali swoje zycie i zycie swojej rodziny i sasiadow dla ratowania obcych ludzi.
    Z czego wyplywal ten ekstrymalny altruizm?
    Pani odpowiedziala na moje pytanie TAK.
    Amen.

  9. Marek Maciolowski on

    @Beata Golembiowska
    Czy Panstwo Zabinscy byli praktykujacymi katolikami ?

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.