Zwycięstwo Macrona

0
Centrysta Emmanuel Macron, który wygrał w niedzielę II. turę wyborów prezydenckich, uzyskując 66,06 proc. głosów, będzie najmłodszym szefem państwa francuskiego od 1848 roku. Macron pokonał swą rywalkę, Marine Le Pen, która zdobyła 33,94 proc. oddanych głosów. Z danych opublikowanych przez francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych po podliczeniu 99,9 proc. głosów wynika, że zwycięzcą drugiej tury wyborów prezydenckich jest Emmanuel Macron, który uzyskał 20 703 694 głosy, podczas gdy jego rywalka Marine Le Pen zdobyła 10 637 120 głosów. Na Macrona, niezależnego kandydata centrowego, reprezentującego nurt liberalny, zagłosowało 43,63 proc. uprawnionych do głosowania, a na szefową skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Le Pen – 22,42 proc. elektoratu. Uprawnionych do głosowania było blisko 46,7 mln osób.

Emmanuel Macron i jego żona Brigitte Trogneux EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON Dostawca: PAP/EPA.

Frekwencja wyniosła 74,62 proc.; okazała się zatem nieco wyższa niż pierwotnie informowały francuskie i europejskie media, które zwracały uwagę na fakt, iż w drugiej turze wyborów prezydenckich zanotowano rekordowo niską frekwencję, najniższą od 1969 roku. Do wyborów nie poszło – jak podano – ponad 12 mln uprawnionych do tego Francuzów (według danych MSW 12 mln 41,3 tys. – PAP), a głosów nieważnych i pustych oddano ponad 4 mln. Zgodnie z informacjami MSW niewypełnione karty wrzuciło do urn ponad 3 mln głosujących, głosy nieważne oddało zaś 1 mln 60 tys. uczestników głosowania. Według bielgijskiego dziennika “Le Soir”, tak dużej absencji wyborczej i tak wielu nieważnych i pustych głosów nie było we Francji od 1969 roku, gdy Georges Pompidou wygrał z Alainem Poherem w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenckich (druga 7-letnia kadencja generała Charles’a de Gaulle’a miała się zkończyć w styczniu 1973 r.). Frekwencja wyniosła wówczas 68,85 proc. – w pierwsze turze osiągnęła poziom 77,59 proc. “Nie cofniemy się przed strachem i nie ustąpimy przed próbami podzielenia nas” – powiedział lider ruchu En Marche!, Emmanuel Macron, który wieczorem przybył na dziedziniec paryskiego Luwru, by spotkać się tam ze swymi zwolennikami. Odegrano Odę do Radości oraz Marsyliankę.”Dziękuję tym, którzy na mnie głosowali, a nie zgadzali się z naszymi ideami. Wiem, że nie jest to głos oddany w ciemno” – powiedział na scenie rozstawionej u stóp piramidy na dziedzińcu Luwru. “Dziś wieczór patrzy na nas cała Europa, patrzy świat. Oczekują od nas, że obronimy ideały Oświecenia” – oświadczył, gdy na scenie ustawionej na dziedzińcu Luwru dołączyła doń jego żona Brigitte. Macron obiecał, że uczyni wszystko, co w jego mocy, by Francja pozostała wierna swym republikańskim zasadom Wolności, Równości i Braterstwa. “W ciągu następnych pięciu lat zrobię wszystko, by żaden Francuz nie miał powodu oddawać swój głos na ugrupowania skrajne” – zaznaczył. Wcześniej Macron zapowiedział m.in. ponowne zacieśnienie więzów między Europą a “narodami, które ją tworzą”. Dodał, że Francja będzie w pierwszym szeregu walki z terroryzmem “zarówno u siebie, jak i za granicą”. Macron jest zwolennikiem budowania silnej pozycji Francji w UE oraz umiarkowanych reform, które mają uelastycznić rynek pracy i przywrócić konkurencyjność francuskiej gospodarce. W polityce zagranicznej Macron stawia na zacieśnienie relacji z Berlinem oraz współpracę z USA w takich kwestiach, jak dzielenie się danymi wywiadowczymi, zajmowane stanowiska w ONZ czy zmiany klimatyczne. Jest też przeciwnikiem wycofania sankcji nałożonych na Rosję po aneksji Krymu i podkreśla, że Francja “nie ma takich samych wartości ani priorytetów” jak Rosja. Marine Le Pen uznała swoją porażkę, ale oceniła, że wynik, jaki uzyskał jej skrajnie prawicowy Front Narodowy jest historycznym sukcesem tej partii, która będzie “główną opozycją” dla Macrona. Zapowiedziała, że Front Narodowy będzie wymagać gruntownej przebudowy i reformy. Jej zastępca i zarazem szef kampanii wyborczej kandydatki FN, Florian Philippot nie wykluczył podczas wystąpienia w stacji telewizyjnej TF1, że partia zmieni niedługo swą nazwę i “zostanie przekształcona w zupełnie nową siłę polityczną”. Skrajnie lewicowa partia “Francja Nieujarzmiona”, której kandydat Jean-Luc Melenchon odpadł w pierwszej turze wyborów, ogłosiła, że Macron zawdzięcza zwycięstwo głosom oddanym przeciw Le Pen, a nie na jego program polityczny. Sam Melenchon powiedział, że Macron zniszczy francuski model państwa opiekuńczego. “Program tego nowego prezydenta o stylu monarchicznym jest już znany. To wojna przeciw francuskiego systemowi społecznemu” – dodał. Wezwał też swoich zwolenników do mobilizacji przed wyborami parlamentarnymi. Po zwycięstwie Emmanuela Macrona w drugiej turze wyborów prezydenckich tysiące jego zwolenników bawiło się w Paryżu na koncercie przed Luwrem. W tłumie powiewały frnacuskie flagi.

EPA/YOAN VALAT Dostawca: PAP/EPA.

Tysiące ludzi zebrało się na placu przed Luwrem, przechodząc pod Łukiem Triumfalnym od strony Ogrodów Tuileries. Wielu z nich trzymało w dłoniach francuskie flagi. Trwał tam koncert zorganizowany przez En Marche!, ugrupowanie Macrona. Wśród francuskich i zagranicznych artystów na scenie wystąpili Magic System, piosenkarz Cris Cab, DJ Michael Canitrot i Richard Orlinski.

•••

Szefowie głównych frakcji politycznych, zarówno z lewicy, jak i prawicy, z zadowoleniem przyjęli w niedzielę wygraną Emmanuela Macrona we francuskich wyborach prezydenckich. To ulga dla Francji i Europy – komentują przegraną Marine Le Pen z Frontu Narodowego. “W obliczu ciemnej i wstecznej kampanii kandydatki Frontu Narodowego zwycięstwo Emmanuela Macrona jest ulgą dla Francji i dla Europy. Uniknięto najgorszego scenariusza” – oświadczył po zakończeniu głosowania szef Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D) w Parlamencie Europejskim Gianni Pittella. Europejska lewica – chociaż jest zadowolona, że we Francji porażkę poniosła skrajnie prawicowa Le Pen – zdaje sobie sprawę, że nie ma czego świętować. Macron przedstawiał się bowiem w kampanii jako kandydat centrum, a francuska lewica, której reprezentant Francois Hollande zasiadał do tej pory w Pałacu Elizejskim, poniosła historyczną porażkę. “To zwycięstwo ma dla nas gorzki smak. Skrajnie prawicowa kandydatka mająca na celu zniszczenie UE, zebrała ponad jedną trzecią głosów. Wszyscy europejscy demokraci muszą się obudzić” – podkreślił Pittella. Zwrócił uwagę, że wybory ujawniły ważne społeczne i kulturowe podziały między zwolennikami otwartego i włączającego społeczeństwa a tymi, którzy czują się przegranymi globalizacji. Problem nie jest nowy i nie ogranicza się do Francji – dotyka inne kraje: Austrię, Holandię czy nawet Wielką Brytanię, czyli kraje, w których prawicowe siły pomyślnie się rozwijają – zauważył szef S&D. “Europa nie może pozwolić sobie na bezczynne stanie i czekanie na burzę. My, przywódcy europejskiej lewicy, mamy obowiązek wyciągnąć wnioski z tej chwili” – podkreślił Pittella. Socjaliści zaapelowali do Macrona, aby odpowiedział milionom Francuzów, którzy wyrazili wątpliwości dotyczące Europy i jego programu. Przestrzegli, że zignorowanie tych obaw byłoby poważnym błędem. Centrolewica chce porzucenia polityki zaciskania pasa, jaka była wymuszana po kryzysie finansowym. Zadowolenie ze zwycięstwa Macrona wyraził też przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w PE Manfred Webber. “Francuzi wybrali demokratyczne wartości i praworządność. To był głos na Europę, za reformami i za przyszłością” – napisał w oświadczeniu niemiecki polityk. Jego zdaniem francuskie wybory pokazały, że ludzie są gotowi do walki z ekstremizmem i populizmem. “Dla wszystkich, który uważają, że Francja może być silna w silnej Europie, a Europa potrzebuje pewnej siebie i swoich zasobów Francji, ten wynik jest olbrzymią ulgą” – oświadczył Weber. Dodał przy tym, że nie można zapominać o przesłaniu, które Francuzi przekazali swojej klasie politycznej i całej Europie: dążenie do głębokiej odnowy i lepszej przyszłości. Jego zdaniem, wbrew temu, co twierdzi lewica, nie można się teraz cofnąć, a wyzwaniem jest takie zreformowanie Francji, aby zbudować jej przyszłość. “Dla nas to będzie tylko możliwe przez zwycięstwo Republikanów w wyborach parlamentarnych (w czerwcu). Chcielibyśmy, żeby po nich powstała jasna centroprawicowa większość. Dopiero wtedy będzie można przeprowadzić długoterminową transformację Francji i oddać jej miejsce na świecie” – podkreślił Weber. Również Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy PiS, w krótkim oświadczeniu pogratulowali Macronowi. “Możemy nie zgadzać się we wszystkim, ale razem wierzymy, że przyszłość powinna być budowana raczej na nadziei niż na strachu” – podkreśliła grupa EKR. Konserwatyści zwrócili też uwagę, że łączy ich z Macronem przekonanie o potrzebie głębokiej i konstruktywnej reformy UE, aby stworzyć organizację, która jest odpowiedzialna, a także słucha i reaguje na życzenia i potrzeby zwykłych ludzi. Z kolei Zieloni zwrócili uwagę na olbrzymie wyzwanie zjednoczenia podzielonego kraju i odbudowy zaufania Francuzów. “W tym kontekście zamiast wprowadzać neoliberalną reformę rynku pracy, Macron będzie musiał zaproponować politykę, która pomoże rozwiązać problemy społeczne” – uważa szef Zielonych Philippe Lamberts.    
Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.