Narastająca tyrania

1
Dwóch ważnych, emerytowanych przedstawicieli służb specjalnych jednego z państw znanych jako demokracje (i dumnych z tego powodu, że w regionie zdominowanym przez systemy dalekiego od demokracji) na niedawnej konferencji broniło organizacji pozarządowej, specjalizującej się w denuncjacji zachowań łamiących standardy demokratyczne – organizacja czy stowarzyszenie nazywa się “Przełamać milczenie”. Czytając o tej konferencji i wsłuchując się w argumenty przytaczane przez zasłużonych urzędników państwowych miałem wrażenie, że czytam o Polsce. Użyte przez nich pojęcie “narastająca tyrania” wydało mi się bardzo trafnie opisującym to, co od niespełna dwóch lat dzieje się w naszym kraju, Pozwolę sobie przywołać opis tego procesu: “Narastająca tyrania to proces, który oznacza, że żyjesz w demokracji i nagle rozumiesz, że to już nie jest demokracja. Tragedia tego procesu polega na tym, że dostrzegasz go kiedy już jest za późno”. Nie chcę zdradzać ani kraju, ani osób, które tę diagnozę sformułowały. Dodam tylko, że urzędujący minister tego kraju powiedział, że wspomniani emerytowani urzędnicy państwowi szkodzą swemu państwu, a dla bronionego przez nich stowarzyszenia nie ma miejsca w kraju i wszelka finansowa pomoc z zagranicy powinna zostać ukrócona. Może nie mam racji, ale mam wrażenie, że bardzo podobnie zachowują się urzędnicy pozostający na służbie obecnej władzy w Polsce. Nie tylko niechętnie patrzą na tych wszystkich, którzy krytykują władzę, ale chętnie by się ich po prostu pozbyli bo “szkodzą swemu państwu”. Przykładów jest tak wiele, również opisywanych na łamach SO, że oszczędzę Czytelnikom ich listę. Dodałbym tylko, że w ostatnim czasie doszło do próby podporządkowania przez premier Beatę Szydło (albo przez jej mocodawcę) Centralnej Komisji do Spraw Tytułów i Stopni Naukowych. Mam nadzieję, że to tego nie dojdzie bo w ten sposób upadłby kolejny bastion gwarantujący demokratyczny charakter Polski (podpisałem list protestujący w tej sprawie, razem z setkami moich koleżanek i kolegów z Akademii). Kraj, o którym wspomniałem na początku wszedł w proces “narastającej tyranii” wiele dziesiątków lat temu, ale dopiero dzisiaj jego światli obywatele biją na alarm. My w tej proces destrukcji młodej demokracji weszliśmy wraz ze zwycięstwem PiS-u w październiku 2015. Sondaże zdają się wskazywać, że coraz więcej Polaków ten proces zauważa. Oby się to przełożyło na wynik w najbliższych wyborach.
Poleć:

O Autorze:

Stanisław Obirek

Prof. Stanisław Obirek, autor zaprzyjaźnionego z nami portalu publicystów Studio Opinii (studioopinii.pl), jest teologiem, historykiem, antropologiem kultury. Jest autorem wielu książek i artykułów. Interesuje się miejscem religii we współczesnej kulturze, dialogiem międzyreligijnym, konsekwencjami Holocaustu i możliwościami przezwyciężenia konfliktów religijnych, cywilizacyjnych i kulturowych. Jest zaangażowany w dialog z innymi religiami (m.in. z judaizmem) i z niewierzącymi. Jest wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego w Ośrodku Studiów Amerykańskich. W 1976 roku wstąpił do zakonu jezuitów. Jesienią 2005 ogłosił, że występuje z zakonu i rezygnuje z kapłaństwa. Przyczyny tej decyzji wyjaśnił w książce "Przed Bogiem".

1 Comment

  1. Witold Liliental on

    Historia zna przyklady demokratycznego dojscia do wladzy indywidualnych przywodcow i nawet grup, ktore w krotkim czasie zmienily demokracje w dyktature, gloszac klamliwe hasla, wskazujac rzekomego “wroga” i wszczynajac kampanie nienawisci i pogardy wobec tych, ktorzy sie z ta grupa nie zgadzaja, zarzucajac im wyssane z palca winy.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.