Amerykański tłumacz i reżyser wystawi “Zemstę” w St. Louis

0

Amerykański tłumacz, dramaturg i reżyser Philip Boehm przygotowuje się do wystawienia w St. Louis “Zemsty” Aleksandra Fredry. W USA ukazał się jego w przekładzie na początku marca “Król kier na wylocie” Hanny Krall.

Bohem przebywał w Nowym Jorku z okazji promocji tomu “Chasing the King of Hearts”, który opublikowało wydawnictwo Feminist Press. W odróżnieniu od większości osób zajmujących się w Stanach Zjednoczonych przekładami z polskiego nie obawia się publicznie używać naszego języka. Zademonstrował to m.in. podczas spotkania z udziałem polskich czytelników w bibliotece publicznej na Greenpoincie.

Zdobywca wyróżnienia dla najlepszego tłumacza literatury polskiej na angielski, Found in Translation Award, w roku 2013 za opowieść o kobiecie zdeterminowanej ratować męża od zagłady mówił o swych związkach z Polską, które datują się od końca lat siedemdziesiątych. Wzmacnia je fakt, że jego żona jest Polką.

Dla Boehma “Król kier na wylocie” jest przede wszystkim książką o miłości. Holocaust stanowi dla niej tło. Za największe wyzwanie uznał odtworzenie lapidarnego stylu Krall, który – podkreślił – niesie z sobą olbrzymią siłę. Dodał też, że jeśli w istocie dla Polaków jest to reportaż, nawykli do szufladkowania Amerykanie traktują tekst jako fikcję. W księgarniach mieści się na półkach z literaturą.

Boehem tłumaczył najpierw z niemieckiego. Chciał jednak poznać także któryś z języków słowiańskich.

“Zacząłem od rosyjskiego, ale polski lepiej mi odpowiadał. Może dlatego, że kiedy pojechałem po raz pierwszy chyba w roku 1979 do Polski, bardzo mi się tam podobało. Zwłaszcza ludzie” – przypomina.

Dalsze kontakty z Polską zawdzięcza temu, że poznał Polkę Elżbietę Skłodowską, która została jego żoną. Ponieważ fascynował go teatr, a nadarzyła się możliwość podjęcia studiów w Warszawie, chętnie z tego w latach osiemdziesiątych skorzystał. Wiązała się z tym konieczność pogłębienia znajomości języka. W Polsce mieszkał blisko siedem lat.

W Warszawie Amerykanin chodził w ramach programu dla cudzoziemców na zajęcia reżyserii w PWST. Bardzo pomógł mu w tym, powiada, m.in. Zbigniew Zapasiewicz. Wspomina też życzliwość Tadeusza Łomnickiego. W trakcie studiów reżyserował w teatrach Krakowa, Gdańska i Szczecina głównie amerykańskie prapremiery.

Początkowo z pomocą żony przekładał na polski amerykańskich dramaturgów. Podkreśla jednocześnie, że uwielbia literaturę polską. Zafascynowała go twórczość Krall i już w czasie pobytu w Warszawie chciał przetłumaczyć na angielski jej “Zdążyć przed Panem Bogiem”. Nie zdołał jednak wówczas nawiązać kontaktów z wydawnictwami.

Po powrocie do USA Boehma nie opuściła fascynacja z literaturą polską. Przełożył m.in. “Hanemanna” Stefana Chwina, opowiadania “Ślady” polskojęzycznej pisarki z Izraela Idy Fink, a także Pamiętniki z getta warszawskiego, w oprac. Michała Grynberga (Words to Outlive Us). Na deskach Upstream Theater, który założył w St. Luis, wystawił m.in. amerykańską premierę “Nocy Helvera” Ingmara Villqista oraz adaptację “Rozmów z Katem” Kazimierza Moczarskiego we własnym przekładzie. “Szukam takich sztuk, które będą miały rezonans także w Ameryce. W St. Louis Polaków jest niewiele, ale tematy, które podejmują polscy dramaturdzy są uniwersalne. »Noc Helvera« zyskała świetne przyjęcie publiczności i została nagrodzona” – przypomina.

Obecnie Boehm przygotowuje amerykańską prapremierę “Zemsty” we własnym tłumaczeniu. Mówi, że od dawna chciał to zrobić. Intryguje go zwłaszcza wspaniały język Fredry i świetnie zarysowane postacie bohaterów. Tłumacz dodaje zarazem, że wuj żony Tadeusz Pawluć znał prawie całą sztukę na pamięć. Spędził on praktycznie całą wojnę w oflagu w Murnau, gdzie oficerowie inscenizowali rozmaite sztuki. Były to przedstawienia na wysokim poziomie, zwłaszcza zważywszy na warunki w jakich to robili. Często o tym myśli, wyjaśnia, szczególnie wówczas, kiedy jego teatrowi brakuje funduszy lub sponsorów.

“Poza tym przyszedł najwyższy czas na komedię, bo cały czas podejmuję poważną, tematykę z ciemnymi wątkami. Usiłuję znaleźć w przekładzie Fredry wiersz naturalny z rymami, ale nie częstochowskimi” – żartuje Boehm.

Z Nowego Jorku
Andrzej Dobrowolski

Poleć:

O Autorze:

PAP

PAP to największa agencja informacyjna w Polsce. Zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. Przez całą dobę, 7 dni w tygodniu 250 dziennikarzy i 40 fotoreporterów przygotowuje serwisy informacyjne, z których korzystają media, instytucje, urzędy państwowe i przedsiębiorcy.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.

Read previous post:
Co się dzieje? Szybkie newsy – poniedziałek, 17 kwietnia

Imieniny obchodzą: Innocenty, Jakub, Klara, Robert i Stefan. 423 lata temu papież Klemens VIII kanonizował misjonarza dominikańskiego Jacka Odrowąża. 223...

Close