Słoneczniki

0
Kiedy przed tygodniem zajrzałem do pana Rysia, ze zdziwieniem zobaczyłem tam jego teściów z Polski. – A cóż to sprowadziło szanownych państwa do Kanady? – pytałem, witając zeszłorocznzych wakacyjnych gości. – A czy pamięta pan, jak przed rokiem złamałam w tańcu nogę? – pytaniem na pytanie odpowiedziała teściowa pana Rysia. – Oczywiście! – Nasz przyjazd to dalszy ciąg tamtej zapomnianej już prawie historii… – Czyżby nie zrosło się dobrze? – pytałem zatroskany. – Przeciwnie, kochaniuśki Janie Ogrodniku! – włączył się teraz do rozmowy teść. – Problem powstał dopiero wówczas, gdy nadszedł czas wyciągnięcia ze zrośniętej kości znajdującej się tam śrubki. Już po rozcięciu na operacyjnym stole okazało się bowiem, że w całym szpitalu nie mieli takiego śróbokręta z kwadratowym łebkiem… no i trzeba było na wkręcenie tej śrubki przyjechać aż do Kanady. Chcąc porzucić ten przykry temat zapytałem: – A jak prezesuje się pani na ogródkach działkowych w Warszawie? Tym razem małżonek teściowej ukłonił się głęboko i zaanonsował: – Przedstawiam państwu Prezesową Stołecznego Stowarzyszenia Ogródków Działkowych! Zaimponował mi ten kolejny awans teściowej pana Rysia. Po cichu zazdrościłem jej nawet, no ja od lat przylepiłem się do redaktorskiego stołka w “Gazecie” i z miejsca ruszyć nie mogę. Gdy tak rozmyślałem nad swoi losem, pani prezes zwróciła się do mnie z taką prośbą: – Byłam ostatnio na spotkaniu europejskich zarządów ogródków działkowych w Danii. Jakże dużo uprawia się tam słonecznika. Latem rosną podobno na każdym kroku w Kopenhadze. A i w Mississaudze widziałam ich też przed rokiem sporo. Czy nie mógłby zatem pan, drogi Janie Ogrodniku, napisać coś o uprawie słoneczników? Mam nadzieję, że z pomocą pańskiego artykułu namówię w końcu po powrocie nasz zarząd do zwiększenia areału. Propozycję teściowej przyjąłem nawet z radością. Czas wysiewu słonecznika zbliża się bowiem nieubłaganie i warto przekazać o nim nieco informacji czytelnikom. Kiedyś uważano nawet, że słonecznik przybył do nas gdzieś z zaginionego świata olbrzymów. To jedyna przecież roślina jednoroczna, która w przeciągu sezonu wegetacyjnego osiągnąć może ponad cztery metry wysokości. Na dodatek jej kwiat przekracza nierzadko pół metra średnicy. Botanicy rozwiali jednak tę intrygującą legendę i dowiedli naukowo, że rodzimym kontynentem słonecznika jest Ameryka Północna. Już od tysięcy lat uprawiali go tutaj na prerii Indianie. Dzisiaj kwiat słonecznika stanowi nawet symbol jednego z centralnych stanów USA, Kansas. Łacińska nazwa rośliny to Helianthus annuus. W angielskim określa się ją natomiast słowem “sunflower”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza słoneczny kwiat. Pomarańczowożółta otoczka językowatych płatków wokół centrum, stanowiącego zresztą jeden z najbardziej klasycznych przykładów kwiatu złożonego w botanice, przypomina rzeczywiście nieco obraz słońca. Sam dysk, na którym powstają później setki dojrzałych nasion, w zależności od odmiany przybiera kolor żółty, brązowy, purpurowy, szary, a nawet czarny. W rolnictwie słoneczniki uprawia się na szeroką skalę w celu pozyskiwania z ich nasion cennego oleju. Specjaliści od zdrowego odżywiania uznają go nawet za najmniej szkodliwy spośród wszystkich olei. Zasięg uprawy słonecznika jest niezwykle obszerny: rozciąga się od Kanady, Finlandii i Rosji, aż po Indie, oraz Egipt. Z mielonych nasion tej rośliny produkuje się również pożywną paszę dla zwierząt. W przydomowym ogrodzie słonecznik uprawia się natomiast raczej dla ziarna, a także w celach dekoracyjnych. Jego nasiona spożywać można podobnie jak miniaturowe orzeszki. Niektórzy, dla dodania smaku podpiekają je lekko na patelni. Są one również atrakcyjną karmą dla ptaków w ogrodzie i przepadają za nimi wiewiórki. Wielu ogrodników uprawia słoneczniki jako osłaniające ogród wiatrochrony. Ich wysokie grube łodygi wykorzystywane są czasami jako podpory dla wysianej o dwa tygodnie poźniej fasoli. Warto też przypomnieć, że coraz większą popularność zdobywają sobie karłowate (ang. dwarf) odmiany słoneczników. Niektóre z nich dosnale nadają się na kwiaty cięte, a najmniejsze sięgające zaledwie 40 cm wysokości wysiewać można nawet do balkonowych skrzynek. Miejsce, gdzie będą rosły słoneczniki powinno być słoneczne. Najlepiej uprawiać je wzdłuż płotu, tak aby nie zacieniały warzywnika. Ponieważ roślina lubi ciepłą glebę, nasiona wysiewamy na głębokości dwóch centymetrów dopiero w połowie maja. Wtedy też mija już zupełnie groźba nocnych przymrozków. W zależności od odmiany odległość pomiędzy poszczególnymi osobnikami wynosić powinna od 40 cm do 2 m. Słoneczniki zasilamy nawozem o składzie NPK 15-30- 15. Kiedy ptaki zaczną wyjadać nasiona, kwiaty zabezpieczamy przez obwiązanie gazą, a obcinamy je dopiero, gdy nasiona są stwardniałe. Przez zbiorem nasion warto powiesić kwiat do góry dnem na dwa tygodnie do pełnego wysuszenia. Tuż przed moim wyjściem teściowa pana Rysia podzieliła się również ze mną najświeższymi wiadomościami z Polski: – Nowy rząd zupełnie mi nie odpowiada – wyraziła swoją osobistą opinię. – Przecież czas już najwyższy powołać Ministerstwo Ogrodnictwa… – Życzę pani piastowania urzędu jego pierwszego ministra – podsunąłem teraz rozmówczyni bardzo ponętną myśl. – Co to, to nie! – zaprotestował teść. – My raczej myślimy o pańskiej kandydaturze na to stanowisko. Jadąc do domu w samochodzie rozmarzyłem się na dobre. Wyobraziłem sobie własną osobę w ministerialnym gabinecie. Podpisywałem właśnie nowe zarządzenie powiększające areał uprawy słonecznika w ogródkach działkowych całego kraju.
Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.