Kalarepa, czyli warzywo z dużym brzuszkiem

1

Na działkach przygotowania w całej pełni – relacjonowała mi przez telefon podnieconym głosem dzwoniąca z Warszawy teściowa pana Rysia.

– Czy to znaczy, że rozpoczęły się już u Was wiosenne porządki? – pytałem retorycznie, oczekując potwierdzającej odpowiedzi.
– Ależ źle mnie pan zrozumiał! – energicznie zaprotestowaławówczas rozmówczyni.
– Chodzi mi o przygotowania do wejścia do Europy.
– A na czym to naprawdę polega? – ten problem zaintrygował mnie niezwykle.
– Na zebraniach zarządów ustalamy, które to z warzyw zaliczyć można do kręgu kultury europejskiej i tylko one będą uprawiane.

Wówczas to unikniemy konfliktu z Brukselą… – To już naprawdę wielka polityka – podziwiałem wyszukane strategiczne posunięcia ruchu polskich działkowców. A w naszej telefonicznej rozmowie teraz dopiero duchowy przywódca tego ruchu, pełniąca zaszczytną funkcję senatora, teściowa pana Rysia, zadała mi kluczowe pytanie.
– A czym my, polscy działkowicze – te dwa ostatnie słowa wypowiedziała z wyraźną dumą w głosie – moglibyśmy zaimponować naszym kolegom z Berlina, Paryża albo Londynu?

– Uprawiajcie kalarepę! – krzyknąłem wówczas z głębokim przekonaniem, no i oczywiście zaraz potem wygłosić musiałem krótką pogadankę na temat uprawy właśne tego warzywa:
KALAREPA (łac. Brassica oleracea gongylodes) to stosunkowo rzadko uprawiane przez amatorów ogrodników dziwacznie wygladające warzywo. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że jest ono blisko spokrewnione z kapustą. Kalarepę uprawia się zatem w ogrodzie, podobnie jak tę ostatnią, jako roślinę jednoroczną. Pamiętać należy przy tym, że w naturalnych warunkach warzywo to jest typową rośliną dwuletnią. Oznacza to, że dopiero w drugim roku zakwita, wydaje nasiona i zamiera. Fakt bliskiego pokrewieństwa z kapustą potwierdza również fakt, że niektórzy, poza formującą się z łodygi tuż nad ziemią zieloną kulą, używają również w kuchni młodych, delikatnych liści tej rośliny. Można z nich przyrządzić smaczną wiosenną sałatkę.

Smak samej kalarepowej kuli jest natomiast wyraźnie słodki: ma w sobie jednak delikatny element orzecha. Wiosną w każdym sklepie ogrodniczym (ang. garden centre) zakupić można nasiona odmiany najbardziej popularnej w Europie kalarepy o kolorze zielonym. Warto również wiedzieć, że są kalarepy purpurowe i białe, jak np. doskonała odmiana Primavera White. Przy okazji zauważmy, że angielska nazwa kalarepy brzmi naprawdę “kohlrabi”.

Największymi zaletami kalarepy są niezwykła łatwość jej uprawy oraz stosunkowo krótki okres wegetacyjny sięgający tylko 60 dni. Najlepiej rośnie ona w chłodniejszej temperaturze i stąd poleca w naszych przydomowych ogrodach dwa wysiewy w ciągu jednego sezonu wegetacyjnego. Najpierw siać można to warzywo bezpośrednio do gruntu już w drugiej połowie kwietnia, a tuż po pierwszym zbiorze wysiew należy powtórzyć w początkach sierpnia. Wówczas drugi plon uzyska się w pierwszych dniach października. Kalarepa jest zatem jednym z niewielu obok buraczków i szpinaku warzyw, które nawet w naszym nieco chłodniejszym klimacie planować można w jednym sezonie wegetacyjnym aż dwukrotnie. Jej zielone, zawierające w sobie pokaźną porcję witaminy C kule zbierać trzeba zaraz, gdy osiągną wymiar piłki tenisowej. Bezsensowne jest natomiast wyczekiwanie na dalszy wzrost do większych rozmiarów warzywa, ponieważ zaczyna ono potem drewnieć, a jego zielone wnętrze staje się wyraźnie włókniste.

Grządki wybranej na uprawę kalarepy nie powinno się w poprzedzających dwóch latach używać pod warzywa korzeniowe. Nasiona wysiewa się na głębokości jednego centymetra co 24 cm w rzędach odległych od siebie o 40 cm. Najlepiej siać trzy nasiona razem, a po wzejściu przerzedzić, pozostawiając tylko po jednej roślinie. Warzywo jest stosunkowo odporne na suszę, ale regularne podlewanie wyraźnie przyśpiesza wzrost. Dzieci lubią szczególnie jeść obraną kalarepę na surowo. Na eleganckie przyjęcia można ją natomiast pokroić w plasterki i podawać po angielsku z “dipem”. Często używa się jej też, sparzonej gorącą wwodą, w kuchni chińskiej. W krajach afrykańskich natomiast stanowi ona ważny element miejscowych zup. Warzywo nie nadaje się do dłuższego, poza kilkudniowym pobytem w lodówce, przechowywania i należy spożywać je zaraz po zbiorze z ogródka.

– A sława naszych kalarep sięgać będzie za Pireneje – oświadczyła mi po zakończeniu mojej pogadanki teściowa pana Rysia. Z zapałem przyznałem jej rację.

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

1 Comment

  1. wiem co to jest Kalarepa ale o Karlarepie dowiedzialam sie z waszej gazety; Karla-rypie chyba w plecach.

skomentuj

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.

Read previous post:
Działo się (27 marca)

1827 – W wieku 18 lat Karol Darwin przedstawił Pilnina Society w Edyngburgu swoją pierwszą rozprawę naukową. Darwin opisał w niej kilka odkryć...

Close