Co zakwita w Popielcową Środę?

0

Naprawdę mocno zdziwiłem się, gdy na Roncesvalles zupełnie nieoczekiwanie spotkałem panią Kuleczkową z Brodnicy.

– A cóż to pani robi w Kanadzie? – zapytałem, witając się z nią serdecznie.
– Interesy, interesy, drogi Janie Ogrodniku – odpowiedziała z nieco tajemniczą miną.
– Czy dalej prowadzi pani swój “Bank Kantorowy” w Brodnicy? – w zawiły trochę sposób dociekałem przyczyny wizyty rodaczki w Kanadzie.
– Ależ skądże! – zaprotestowała wówczas gwałtownie. – Teraz banki wyszły już zupełnie z mody; po prostu za mocno w tej branży kontrolerzy NIK-u przyciskają. Założyłam teraz własną firmę deweloperską, a na boczku jak zawsze trejdzik międzynarodowy…

Po tej solidnej porcji nowomowy zaprosiłem dawno niewidzianą znajomą z Polski na kawę i ciasto do “Granowskiej”. Tam właśnie oświadczyła mi, że w środę wybiera się odwiedzić pana Kazia w Scarborough:
– Przykro mi, że akurat w Popielec. No cóż, w Popielcową Środę wypadnie mi chyba przynieść ze sobą wiaderko popiołu… żartowała, zaśmiewając się z własnego kawału.
– Popiołu nie polecam – komentowała ostrożnie – ale na taką okazję doskonale nadaje się chyba popielnik.
– A cóż to takiego? – zapytała zaintrygowana. – Czyżby nowy model pojemnika na popiół?
– To po prostu bardzo ładny kwiat doniczkowy – wyjaśniłem i opowiedziałem jej nieco o tej interesującej roślinie.

Starzec cyneraria (łac. Senecio cruentes) to zdobywający sobie coraz większą popularność na północnoamerykańskim rynku ciekawy kwiat doniczkowy. Na samym początku trzeba zaznaczyć jednak, że nie jest on typową domową rośliną, którą przez lata uprawiać można w mieszkaniu. Cynerarię, bo tak również określa się tę roślinę w skrócie, kupuje się natomiast zawsze w pełnym okwieceniu jako elegancki prezent na określone okazje. Wręcza się ją gospodarzowi domu, aby cieszył nią przez kolejne kilka tygodni. A zatem w stosunku do kwiatów ciętych, radość z kwiatu doniczkowego trwa znacznie dłużej, ale w końcu po przekwitnięciu trzeba go również wyrzucić na śmietnik.

Cyneraria wyprowadza swój rodowód z górskich rejonów Wysp Kanaryjskich. Obecnie w kwiaciarniach spotkać można wiele jej ciekawych hybryd o bardzo różnorodnym, intensywnym kolorze ukwiecenia. Złożone kwiaty tej rośliny przypominają nieco polne stokrotki – bywają zatem czerwone, różowe, niebieskie, fioletowe, a nawet i pomarańczowe. Ostatnio pojawiły się też w kwiaciarniach odmiany wielokolorowe.

W naturalnych warunkach ciepłego klimatu podzwrotnikowego cyneraria jest byliną. U nas jednak uprawiana jest jako roślina jednoroczna. Wysiewa się ją do doniczek we wrześniu, tak aby akurat w środku zimy zaprezentowała nam swoje przepiękne ukwiecenie. W okresie tym stanowi ona jeden z tańszych, a ładniejszych kwiatów doniczkowych oferowanych niemal w każdej kwiaciarni. Niektórzy twierdzą, że używana względem tej rośliny często nazwa “popielnik” nawiązuje do szarozielonego zabarwienia spodu liści. Określenie to może mieć również pewien związek z obecnością tej rośliny w kwiaciarniach zawsze w okolicach Środy Popielcowej.

Popielnik to roślina lubiąca miejsca jasne, przewiewne, ale chłodne. Jeśli chcemy , aby kwiat jej utrzymał się aż przez kilkanaście tygodni, idealna będzie temperatura nieco poniżej 15 st. C. Unikać również należy bezpośredniego nasłonecznienia. Radzę też z przekonaniem separować cynerarię od innych domowych roślin, ponieważ przepadają za nią po prostu mszyce. Warto zdawać sobie sprawę, że pojawienie się tych owadów na liściach oznacza, że nic już rośliny przed ich inwazją nie jest w stanie uratować. Poleca się zatem w takim przypadku natychmiast wyrzucić popielnik na śmietnik.

Drugim ważnym elementem uprawy jest duże zapotrzebowanie tej rośliny na wodę. Nawet krótkotrwałe przesuszenie skraca wyraźnie okres kwitnienia; natomiast nawet nieznacznie podwyższenie wilgotności powietrza wyraźnie sprzyja wydłużeniu trwałości kwiatu. Ze względu na krótki, bo liczący tylko kilka tygodni; pobyt w domu tych roślin, nie poleca się żadnego nawożenia.

Pani Kuleczkowa złapała mnie natychmiast za rękaw i zaprowadziła do pobliskiej kwiaciarni. Tutaj kupiliśmy kwitnący w pełnej krasie popielnik. Gdy ponownie znalazłem się z nią na ulicy, zapytałem prawie szeptem:
– A czy można wiedzieć, co zamierza importować pani z Kanady do Polski?
– Kije bejsbolowe – również cichaczem odpowiedziała mi rozmówczyni.
– Nie wiedziałem, że “bejsbol” zdobył sobie taką popularność nad Wisłą – teraz ja z kolei poczęstowałem panią Kuleczkową nowomową.
– Ależ tych kijów nikt nie będzie używał do jakichś gier sportowych. Rozdrapią je do samoobrony. Zamierzam nawet rozkręcić kampanię reklamową pod hasłem “Jedna pała dla jednej rodziny”.
– A co się stało z zapasami ormowskich pał z lat osiemdziesiątych? Przecież można by je rozdać rodakom dla obrony przed chuliganami? – pytałem dociekliwie.
– No nie – zaprotestowała z oburzeniem – taki sprzęt to nasz kochany rząd jak każdy inny na świecie musi trzymać w zapasie; przecież nie wiadomo, co jeszcze może szaraczkom do głowy uderzyć.

Zorientowana ta pani Kuleczkowa w polityce to naprawdę jest, z szacunkiem pomyślałem o wiszytującym nas gościu z dalekiej Polski.

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.

Read previous post:
Muzeum Żołnierzy Wyklętych apeluje o eksponaty

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce (Mazowieckie) gromadzi zbiory do swej przyszłej ekspozycji. Placówka apeluje o przekazywanie pamiątek dotyczących Żołnierzy Wyklętych...

Close