Pozostaje San Escobar

6
Z cyklu: Zapiski na gorąco Kiedy wyjdzie kolejny numer “Gazety” będzie piątek 20 stycznia. Ten dzień przejdzie bez wątpliwości do historii. Tego dnia 45. prezydentem największej potęgi świata – Stanów Zjednoczonych zostanie miliarder, który wygrał wybory tylko dlatego, że mimo upływu ponad dwóch wieków nadal obowiązuje archaiczny system wyborczy, którego powody już dawno nie istnieją i który pozwala wybrać prezydenta mimo że większość wyborców głosowała na kogoś innego. To jedyny kraj na świecie, gdzie jest to możliwe. Po raz czwarty stało się właśnie tak w ostatnich amerykańskich wyborach, chociaż nigdy przedtem tego rodzaju paradoksalna sytuacja nie wywołała takiego skandalu i oporu. Ostatnie dni pokazały czego można się spodziewać, kiedy nowy prezydent obejmie władzę. Oglądaliśmy jego pierwszą “konferencję prasową” – popis buty i arogancji przyszłego prezydenta. Cóż, trudno powstrzymać się od pewnych wspomnień i porównań z innymi spotkaniami z dziennikarzami w innym, odległym geograficznie kraju, kiedy politycy wybierali kto będzie obecny na sali, a kto nie. Okazją nie była co prawda zbliżająca się inauguracja prezydenta, a obwieszczenie koalicji rządowej, ale nie sposób zapomnieć szoku, jaki wywołała idea wyboru dziennikarzy, którzy zostali zaproszeni z pominięciem i wykluczeniem innych. Tutaj prezydent-elekt nakrzyczał na niektóre media, potraktował je serią epitetów, a następnie odmówił im prawa do zadania pytań. Ci, którzy mieli okazję usłyszeć imponującą listę światowych gwiazd show-businessu, przekazaną przez ludzi przyszłego prezydenta, zapewne uwierzyli, że na inauguracyjnym koncercie wystąpi Elton John, Ice T czy Andrea Bocelli. Ooops, okazuje się, że Amerykanie i świat zostali – mówiąc delikatnie – wprowadzeni w błąd. Ci i wielu innych artystów odmówiło. Nieprawdą jest także, co z dumą podkreślał Donald Trump w wywiadzie dla New York Timesa, że impreza inauguracyjna ma takie wzięcie, że brak już w sklepach w Waszyngtonie eleganckich sukni dla pań… I tak dalej, i tak dalej… Ale do kłamstw przyzwyczailiśmy się w kampanii wyborczej, kiedy firmy zajmujące się tak zwanym “fact checking” szacowały procent bzdur, zawartych w przemówieniach kandydata Republikanów na 70-80. Nadchodzi czas nieprzewidywalny w polityce samej Ameryki, ale także świata, bo mimo obsesyjnego izolacjonizmu Trumpa, wiadomo, że świat XXI wieku to system naczyń połączonych i nawet jeśli nowy prezydent nakaże zbudować mury między swoim krajem a resztą świata, tego zmienić się nie da. Dzisiaj (jeszcze zanim kandydat, który zdobył 2.865.075 głosów mniej niż jego oponentka, obejmie stanowisko) widzimy już jasno jak zmienia się atmosfera, jak zanikają dobre maniery i kultura obcowania z innymi, jak łatwo się obiecuje, i jak łatwo się obraża innych. Nie może być inaczej – tak dochodził do swoich miliardów właściciel imperium, który nie płacił podatków, strategicznie bankrutował, nie płacił kontraktorom, mimo że mieszka w super luksusach na Manhattanie. Ten człowiek porwał i zmanipulował biedną i ignorowaną przez innych Amerykę. Mieszkańcy wsi i małych miasteczek Południa uwierzyli, że będzie walczył o ich interesy i “odbudowywał” ich kraj, który – oczywiście – leży w gruzach… Skąd my to znamy? Patrząc na kraj nad Wisłą, gdzie dobra zmiana zmiotła już z powierzchni ziemi prawie wszystko, co udało się osiągnąć przez ćwierćwiecze wolności, w nieco ponad rok, nie sposób nie zadać sobie pytania, jak długo potrwa to w Stanach. Ale nie martwmy się, ze Stanów jest znacznie bliżej na Karaiby, a tam czeka na wszystkich sfrustrowanych piękny, nowo odkryty kraj – oaza spokoju i normalności, jeszcze dziewiczy San Escobar. Dziękujemy ministrowi polskiego rządu tę nową nadzieję.
Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

6 Comments

  1. Marek Maciolowski on

    @ Red Bonikowska
    Musze Pania zasmucic, zmiana rzadow w Polsce i USA to dopiero poczatek zmian na lepsze. Koncza sie czasy rzadow miedzynarodowej oligarchii.
    Polska w 2016 odzyskala swa godnosc i suwerennosc, i rzady demokratycznie sprawowane przez ludzi uczciwych, patriotycznych i kompetentnych. I co moze najwazniejsze, Polska rzadza teraz ludzie wierzacy, katolicy. To zmiana dziejowa, biorac pod uwage kto utracil wladze w Polsce.
    To co dla nas Polakow jest szczesciem i nadzieja dla Pani et consortrs jest nieszczesciem. To sa dwa swiaty, ktore wspolistniec nie moga. Pani swiat musi zginac, obrocic sie w perzyne.
    Amerykanom nalezy pogratulowac i wspolnie z nimi sie cieszyc. Zgnilizna ktora odchodzi z Waszyngtonu jest ta sama zgnilizna ktora odstawiona zostala od wladzy w Warszawie rok temu.

  2. herbetkobogdan@gmail.com on

    Wp pani redaktor dobra zmiana nad Wisla zmiotla juz z powierzchni ziemi prawie wszystko co udalo sie osiagnac przez cwiercwiecze wolnosci w nieco ponad rok rzadow PiS-u.Mam na to odpowiedz:Otoz przez dokladnie ten sam czas Polska stracila 25 mld za oddanie polskiego majatku.Bralo w tym udzial 1000 wplywowych politykow.Polska rowniez stracila 5 mln miejsc pracy,50% sektora przemyslowego,8 % sektora bankowego co zostalo sprzedane w rece kapitalu zagranicznego za 4.5-5 % wartosci odtworzeniowej.Wobec tego czy zagranica bedzie kochac zastopowanie nierzadow poprzedniej tak pani bliskiej ekipy? Odpowiedz jest jedna ale nie dla redakcji Gazety….?

  3. robert ksiaz on

    Pani redaktor, od swieta “Szesciu kroli” sa znizki na bilety do San Escobar. Zalatwic pani dwa?

  4. Jehuda Stoltenberg on

    Oj, jak milo sie czyta pani desperacki ton;)..Toz to prawdziwy miod na serce sie wylewa. A co do pana Trumpa, to miejmy nadzieje ze znajdzie sie ktos taki sam jak pan Trump w Kanadzie, na ktorego chetnie oddamy wszyscy glosy. Nie zartuje. Kwestia czasu.
    Prosze krzyczec pani redaktor, prosze ryczec i wlosy rawc z glowy a cala przyjemnosc po naszej stronie 😉

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.