Jakie mają być te Święta?

0

Z cyklu: Zapiski na gorąco

Jeszcze dwa dni do tego magicznego wieczoru, kiedy podzielimy się opłatkiem z najbliższymi i zasiądziemy przy wspólnym stole. To czas kiedy powinniśmy się wyciszyć, wyrzucić z serca złe emocje, poczuć spokój i życzliwość wobec bliźnich i świata. Trudno oprzeć się myślom jak wielu ludzi i rodzin nie dotyczy taka prawie sielankowa wizja Świąt…

Bo tak naprawdę o tym właśnie powinniśmy myśleć w nadchodzące Święta: o tym jak bardzo niesprawiedliwy jest ten świat. Jeżeli należymy do tej szczęśliwej mniejszości na świecie, która może spędzić dostatnie, spokojne Święta jak bardzo ulotne jest to szczęście i jaki czysty przypadek sprawił, że to akurat my go doświadczamy.

Bo przecież fakt, że żyjemy w kraju, gdzie panuje pokój, gdzie ludzie nie umierają z głodu, a jeśli są chorzy, mogą bez obawy pójść do lekarza i mają pewność, że otrzymają pomoc to przypadek. Mogliśmy się byli urodzić w zupełnie innym miejscu na świecie i żyć otoczeni nędzą i ludzkimi tragediami. Mogliśmy byli przyjść na świat w innym czasie i przyszłoby nam żyć w czasie wojny, kiedy pojedyncze ludzkie nieszczęście nie ma żadnego znaczenia.

Nawet wokoło nas, w kraju pokoju i pozornej stabilizacji, jest wiele nieszczęść ludzie chorzy, samotni, rozpaczający po stracie najbliższych, ludzie, którzy żyją w rodzinach gdzie panuje przemoc, walczący z nałogami lub doświadczający na co dzień ich skutków u bliskich, a przez to i w swoim życiu, ludzie, którzy opiekują się niepełnosprawnymi członkami rodzin, ludzie walczący z depresją, z problemami psychicznymi. Warto o nich pomyśleć, rozejrzeć się dokoła, bo często są tuż obok, ale my, w zabieganiu codziennym po prostu ich nie dostrzegamy.

Może zamiast przepychać się przez tłumy w sklepach żeby kupić kolejny niepotrzebny prezent, lepiej spędzić chwilę rozglądając się wokoło. Może ważniejsze jest aby zadzwonić do starych znajomych, z którymi nie mieliśmy od lat kontaktu, sprawdzić czy wszystko u nich w porządku. Może warto zatrzymać się w pogoni przedświątecznej, aby pomyśleć o tych, którzy odeszli i już nie zasiądą z nami do stołu.

W niektórych domach uczy się dzieci, że Gwiazdka to czas dawania, a nie tylko brania. Gwiazdka dla takich rodzin to nie czas wyczekiwania na obładowanego prezentami Mikołaja, ale czas wspólnej wyprawy z życzeniami i kawałkiem domowego ciasta do samotnej sąsiadki, czy z paczuszką łakoci na ulicę, gdzie zawsze przesiaduje bezdomny, którego większość przechodniów nie zauważa. To czas pakowania paru zabawek dla dzieci, które nie znajdą nic pod swoją choinką czy w swojej skarpecie zawieszonej na kominku.

Nasza piękna polska tradycja pozostawiania pustego nakrycia przy wigilijnym stole to symbol takiego właśnie przeżywania Świąt z myślą o drugim człowieku, zbłąkanym wędrowcu, który tego wieczoru bez zbędnych pytań może zapukać do naszych drzwi i zostanie zaproszony do wspólnego stołu.

Ale to też przypomnienie, że tak właśnie powinno być nie tylko wigilijnej nocy, ale codziennie, każdego dnia kolejnego roku naszego krótkiego życia.

Życzę Państwu takich właśnie Świąt, kiedy myśleć będziecie o innych, a inni o Was. Bo nic nie jest tak ważne w życiu jak bliskość drugiego człowieka, życzliwość i dobro. Wtedy największe tragedie znosi się łatwiej.

Życzę Państwu spokojnych, zdrowych Świąt w otoczeniu pełnych ciepła i życzliwości, szczerych i dobrych ludzi.

Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.

Read previous post:
Za wodę i śmieci zapłacimy więcej

Mieszkańcy Toronto zapłacą więcej za wodę i usuwanie śmieci w 2017 roku. Rada Miejska przegłosowała podwyżkę opłat za wodę i...

Close