Czas na respekt

6
Z cyklu: Zapiski na gorąco 13 grudnia tego roku… Aż trudno uwierzyć, że od owego potwornego niedzielnego poranka, kiedy zamilkły telefony, a na ekranach telewizorów ukazał się zapowiadający atak na wolność kraju generał, minęło już 35 lat. Tamte chwile były pełne grozy – wydawało się, że nie ma już nadziei na zerwanie tych pęt. Ale jedno było nie do zaprzeczenia – byliśmy razem. Wiadomo było kto jest wrogiem. Rzeczywistość była podzielona w sposób jasny na dwie kategorie. Nigdy chyba (no, może poza sierpniem 1980) Polacy nie byli tak bardzo razem jak wtedy, w stanie wojennym. Nigdy nie zapomnę tylu chwil, kiedy okazywali sobie serce i manifestowali poczucie wspólnoty. Minęło 35 lat, ponad pokolenie. I znowu 13 grudnia nie udało się oddać hołdu ofiarom tego gwałtu RAZEM, tak jak od lat nie udaje się razem czcić ważnych dla Polski rocznic. Przez Warszawę i ponad 100 innych miast w Polsce i na świecie przetoczyła się wielka fala protestów, domagających się poszanowania demokracji, niezawłaszczania instytucji i historii. Nie wszyscy popierają te marsze i wiece, ale jedno jest pewne – mają się one prawo odbywać, bo o to wtedy walczyli ci, których zamykano, męczono, a niektórych pozbawiono życia. Walczyli o to, aby można było się nie zgadzać, aby różnice zdań i poglądów były respektowane. Przez poprzednie osiem lat opozycja w Polsce korzystała z tego przywileju, demonstrując swoje niezadowolenie i protesty przeciwko rządowi. Po Smoleńsku pod Pałacem Prezydenckim padały najcięższe oskarżenia i najbardziej obraźliwe słowa. Teraz obecna opozycja też powinna mieć prawo przynajmniej do demonstrowania swego niezadowolenia z postanowień rządu. W sensie organizacyjnym ma to prawo jeszcze, chociaż uchwalona późną nocą (jak zawsze) ustawa o zgromadzeniach może to prawozasadniczo ograniczyć. Najbardziej jednak przerażające było to, co słyszało się od tłumu kontrmanisfestantów, stojących na ulicach wzdłuż tracy pochodu KOD-u. Hasła mrożące krew w żyłach: “Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”, “Byłeś w ZOMO, jesteś w KODzie, zawsze będziesz siedział w smrodzie!”, “Cała Polska z was się śmieje, komuniści i złodzieje!”, “Polscy zdrajcy!”, “Pachołki Moskwy!” Jak to przy skandowaniu haseł – ktoś je poddawał, a tłum podchwytywał i skandował chórem. Ktoś był liderem tego teatru nienawiści. Na szczęcie, demonstranci KOD-u, ta “maleńka garstka” składająca się z wielu tysięcy, szła spokojnie, śpiewając piosenki. Nie dali się sprowokować inwektywami, dzięki Bogu. Gdyby doszło do otwartego konfliktu, polałaby się krew. Byłby to początek końca. Jad sączy się od dawna i przybiera na sile. Popatrzmy na te hasła – wszyscy, którzy myślą inaczej, są zdrajcami, ubekami, komuchami, hołotą. Czy tego nauczyli się Polacy przez ponad ćwierćwiecze wolności i 35 lat od kiedy byli gwałtem zmuszani do jednogłosu? Wtedy się nie poddali i stan wojenny nie zdołał zdławić oporu. Potem nadeszła wolność, udało się zrealizować marzenia o zrzuceniu jarzma komuny. I co? Już nie pamiętają o co szła ta walka? Rozpętana nienawiść Polaków do Polaków to żywioł, który staje się coraz trudniejszy do opanowania. To politycy są tymi, którzy powinni uspokoić naród i pokazać swoim własnym przykładem, że czas na rozejm. Nie na zapomnienie o różnicach poglądów, ale na traktowanie tych różnic z szacunkiem. Tymczasem zamiast uspokajania, postępuje nakręcanie spirali nienawiści, podkręcanie nastrojów, bo służy to ich interesom. Jeśli nie opamiętają się ci, którzy mają wpływ na swój elektorat, dla dobra Polski, może dojść do tragedii. I wtedy 35 lat zostanie zmarnowanych bezpowrotnie. (Tekst pisany przed piątkowymi wydarzeniami w Polsce)
Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

6 Comments

  1. herbetkobogdan@gmail.com on

    Pani redactor-czy pani nigdy nie widziala chamskich wypowiedzi Niesiolowskiego,Michnika,Kijowskiego,Walesy i nawet Komorowskiego?.Ja juz nie chce wspominac o probach potwierdzenia zbrodni junty Jaruzelskiego przeciwko wlasnemu narodowi? Czy pani kiedykolwiek wspomniala,ze plk Kuklinski byl dla nas bohaterem narodowym? Atakuje wiec pani PiS,Kaczynskiego,Macierewicza czy pania prof.Pawlowicz,ktora madroscia przewyzsza nas wszystkim razem wzietych.Otrzymujac tytul profesora w okresie tak ogromnie trudnym dla ludzi prawicowych powinno znaczyc dla nas wiele.Na pewno rzadzaca partia robi pewne bledy ale one sa niewspolmierne do mnogosci afer oraz przekretow poprzednich ekip,ktore mozna by obdzielec kilka pokolen.Nie zgadzam sie z szybkoscia zmian kadrowych w polityce zagranicznej gdzie osobiscie mialem okazje monitorowac do ministra Dziedziczaka o tych zolwich zmianach.Mowil mi o brakach kadrowych I to bylo wg mnie zalosne wytlumaczenie.Czyli lepiej miec na stanowiskach starych skorumpowanych ambasadorow konsuli niz nowych mlodszych I lojalnych do system tak potrzebnych zmian?.I z tym absolutnie sie nie zgadzam!

  2. Marek Maciolowski on

    @Red Bonikowska
    Z radoscia odnotowuje desperacki ton Pani
    ” reportazu”. Jeszcze wieksza radosc Polakow wzbudza rownie minorowy i desperacki ton
    warszawskiego organu Michnika.

  3. robert ksiazczyk on

    @ M. BONIKOWSKA
    Prof. Krystyna Pawłowicz odpowiada byłemu prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. W niedzielę przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego Komorowski powiedział: „Miałem satysfakcję, oglądając posłankę, gdy czmychała pod eskortą policji”.

    – Miałem wczoraj satysfakcję, oglądając jedną ze znanych pań posłanek (chodzi o Krystynę Pawłowicz-red), gdy czmychała z polskiego Sejmu pod eskortą policji. Pewnie wszyscy widzieliśmy również półironiczny uśmiech prezesa partii rządzącej. Ja widziałem w tym uśmiechu nowe przebłyski, lęku strachu i niepewności – powiedział były prezydent Bronisław Komorowski.

    * * *

    Odpowiedź poseł prof. Krystyny Pawłowicz (PiS):

    „Panie były polski prezydencie Bronisławie Komorowski, NIE będę miała satysfakcji, kiedy stanie Pan sam, starszy, chorowity już człowiek, wieczorem, po wyjściu ze swego Instytutu, twarzą w twarz z tłumem polskich, wściekłych na Pana, patriotycznych kibiców chcących „zapłacić” Panu za patronowanie WSI i niszczenie Polski.

    NIE będę miała satysfakcji, mimo, że mnie Pan po raz kolejny obraża i szczuje na mnie innych, na starszą kobietę, posła RP swą mową nienawiści i pogardy.

    NIE będę miała satysfakcji, bo piastował Pan urząd polskiego prezydenta. Odebrałabym taki atak na Pana, jako atak na samą Polskę.

    Dlatego broniłabym Pana.”

  4. robert ksiazczyk on

    @ M Bonikowska.
    Tak sie sklada na (nie)szczescie ze akurat znam pania posel Pawlowicz. Wielokrotnie sluchalem jej wypowiedzi i niestety nic chamskiego i idiotycznego z nich nie mozna wywnioskowac. Sama nakreca pani spirale nienawisci twierdzac ze pani Krystyna Pawlowicz zasluzyla sobie sama na ten festiwal usprawiedliwiajac chmskie i idiotyczne wrecz zachowanie mniejszosci patologicznych takich jak KOD.
    Oko za oka, pani redaktor, az oslepnie caly swiat?

  5. robert ksiazczyk on

    “Na szczęcie, demonstranci KOD-u, ta “maleńka garstka” składająca się z wielu tysięcy, szła spokojnie, śpiewając piosenki. Nie dali się sprowokować inwektywami, dzięki Bogu. Gdyby doszło do otwartego konfliktu, polałaby się krew. Byłby to początek końca.”

    Pani redaktor, wcale nie jest tak jak pani pisze z ta przyzwoitoscia “obroncow demokracji”. Oto czego doswiadczyla pani posel Krystyna Pawlowicz po wyjsciu z Sejmu:
    “Obrońcy demokracji napadli mnie przed północą po wyjściu z Sejmu. Posłuchali widać wcześniejszych wezwań posła Niesiołowskiego,który wskazując mnie obelżywie z nazwiska,wezwał kodowców by mnie atakowali” -poinfomowała poseł Krystyna Pawłowicz na Facebooku. Obrzucano mnie plastikowymi butelkami,lżono,szarpano za ubranie,używano stadionowych tub w uszy, by mnie ogłuszyć.
    Robiono zdjęcia.Pokazałam im znak V,co ich jeszcze bardziej rozwścieczyło.
    – relacjonuje profesor Pawłowicz.
    ” Z podjudzonego na mnie chwilę wcześniej przez Niesiołowskiego tłumu ewakuowała mnie Policjantka,która asystowała mi wśród wrzasków i obelg i doprowadziła do Alej Ujazdowskich do radiowozów policyjnych. Radiowóz policyjny odwiózł mnie do domu. Policji BARDZO DZIĘKUJĘ.”

    Powracajac do tematu stanu wojennego, Pani redaktor, zgineli ludzie. Niejedna matka oplakiwala skrytobojcza smierc syna lub corki. Pamietam jak ludzie nawolywali ZOMO “rzuccie paly. chodzcie z nami!” ….Niestety nie rzucili, nie poszli a sposrod wszystkich cech ludzkich najbardziej cechowali sie lojalnoscia wobec junty gen. Jaruzelskiego. Mieli wybor, dokonali tego najgorszego. Mnie osobiscie nie dziwi fakt ze dzis w polsce mamy pokolenie ktore naprawde chce przenian, prawdziwej dekomunizacji i rozliczen za morderstwa. Czysta sprawiedliwosc to nakazuje. Z wrogiem nie idzie sie na ugode.

    • Malgorzata P. Bonikowska

      Pani Pawlowicz sama sobie zapracowala na nienawisc ludzi – polecam zapoznac sie z jej idiotycznymi, chamskimi wypowiedziami. Pgodny, będący olityk w porządku nie musi się obawiać ludzi. Nawet poseł Cymański rozmawiał z demonstrujacymi i za to mu chwala. Reszta uciekła z Sejmu. Co do ostatniego Pana akapitu – nie musi mi Pan tego przypominać, bo byłam w środku wydarzeń i nie raz o nich pisałam. Polecam swój felieton: http://www.gazetagazeta.com/2014/12/grudniowe-prawdy/

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.