2017 rokiem strachu?

22
Z cyklu: Zapiski na gorąco Przed oczami przesuwają mi się obrazki z 12 miesięcy mijającego roku. Jeszcze kilka dni i przy strzelających korkach szampana powitamy kolejny. Chyba pierwszy raz w moim niekrótkim już życiu, nie myślę o nim z optymizmem. 2016 rok był rokiem wielu wstrząsów – nasiliły się konflikty, wzmocniły podziały między ludźmi, świat przesunął się w kierunku coraz bardziej oddalającym się od wspólnoty i empatii. Znowu zabrzmiały gromkie okrzyki, nawołujące do podziałów, odwołujące się do strachu, wzajemnej niechęci i ustawiające ludzi po przeciwnych stronach barykad. I, co najgorsze, okrzyki te znalazły chętnych słuchaczy. Zalew informacji jest tak ogromny, że mało kto sprawdza ich prawdziwość i zgodność z rzeczywistością. Ludzie wierzący w przeróżne spiski są karmieni przez wszechobecny internet bzdurami, których nie kwestionują, ponieważ brak im do tego wiedzy, a poza tym przyjmują za pewniki to, co zgadza się w ich urojeniami. Rosną więc zastępy nawiedzonych, plastycznie urabianych przez sprawnie manipulujących ich umysłami specjalistów od propagandy i demagogii. Na początku tego niewesołego felietonu kończącego rok, umieściłam zdjęcie. Dla mnie jest ono najlepszym podsumowaniem kończącego się roku. To jedno z osiedli zamieszkiwanych przez uchodźców z Syrii we wschodnim Libanie. Popatrzmy na ten obrazek i spróbujmy wyobrazić sobie życie w takim miejscu. Pomyślmy jak wygląda codzienne życie brodzących tam codziennie w błocie dzieci i dorosłych. W naszej części świata zamartwiamy się czy nasze dzieci lub wnuki mają dosyć stymulacji w procesie rozwoju, czy bawią się właściwymi zabawkami, czy należy im pozwalać dotykać się do urządzeń elektronicznych, czy lalki Barbie kształtują właściwy wzór dla dziewczynek, czy bajki Disneya nie są zbyt wyidealizowane i sztuczne. Przedświąteczna krzątanina to co roku powód do stresów – bieganie po sklepach, kupowanie prezentów, zakupy, gotowanie, sprzątanie. Ileż to wywołuje narzekań! Opakowane w papierki, bibułki i pudełeczka dziesiątki niepotrzebnych przedmiotów ląduje w szafach, a misterne opakowania w kosztu na śmieci. Kiedy narzekamy na zabieganie, przedświąteczny stres – popatrzmy na to zdjęcie. Mogę przysiąc, że widoczna na nim kobieta oddałaby wszystko, aby móc mieć takie problemy… Słuchając większości polityków, którzy będą rozdawać karty w 2017 roku, nie sposób nie obawiać się jak będzie wyglądało podobne podsumowanie roku za 12 miesięcy. Mało w ich słowach haseł wspólnotowych, apeli o to, aby ludzie martwili się o losy innych. Takich treści nie słychać też z innych źródeł – mediów, ambon. Czas na zmianę optyki. Patrzenie tylko na własne podwórko prowadzi do zapominania o tym, że w gruncie rzeczy jesteśmy wszyscy ze sobą powiązani i od siebie nawzajem uzależnieni. Wcześniej czy później, wszyscy odczujemy boleśnie skutki bezmyślnego wyniszczania naszej wspólnej planety. Udawanie, że problem nie istnieje jest dowodem tragicz- nej krótkowzroczności, braku wyobraźni i całkowitego ignorowania zagro- żeń, które mogą uniemożliwić normalne życie naszym dzieciom i wnukom. Walka z postępującą dewastacją Ziemi musi być priorytetem i konieczne jest zrozumienie, że nie jest to proces łatwy ani tani. Nic już nie będzie tak jak kiedyś i od ludzi, których wybieramy jako naszych reprezentantów, musimy oczekiwać decyzji trudnych, ale koniecznych, za realizację których musimy wszyscy zapłacić. Obawiam się jak poradzą sobie z tym i z wieloma innymi wyzwaniami ci, którym powierzono stery. Nie wygląda na to aby troska o bliźniego była motywem przewodnim populistycznych rządów wielu krajów. Od stycznia zobaczymy na własne oczy jak wyglądać będzie świat, w którym jeden z najważniejszych krajów będzie miał u steru człowieka, któremu obce są jakiekolwiek ideały i wyższe wartości. To powód do poważnych obaw.
Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

22 Comments

  1. robert ksiazczyk on

    WITOLD LILIENTAL on 9 JANUARY, 2017 19:12
    Przytacza Pan jakies dane, ktore trudno zwyklemu czlowiekowi sprawdzic. Dobzre bylkoby pokazac jakies dowody. Ale nie zakwestionowal Pan tego, co napisalem o wyborach. Bo i nie da sie zaprzeczyc. A trzymac sie faktow, to tez znaczy NIE wypisywac, ze to pierwsze demokratyczne wybory w Polsce, jak ktos ty (nie Pan) napisal. Wszystkie wybory z wyjatkeim 4 czerwca 1989 r byly w pelni demokratyczne, lacznei z tymi w 2005 r kiedy wygral PiS. ale musial sie podtrzymywac przystawkami.

    Dla Przypomnienia panie Witoldzie:
    W wyborach prezydenckich w 2015 PiS wysunęło kandydaturę Andrzeja Dudy (wówczas eurodeputowanego. W pierwszej turze wyborów prezydenckich zdobył 5 179 092 głosy (tj. 34,76%) głosów i przeszedł do drugiej tury[, w której zdobył 8 630 627 (tj. 51,55%) głosów, pokonując urzędującego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jego zaprzysiężenie na ten urząd odbyło się 6 sierpnia 2015.

    20 czerwca 2015 podczas konwencji PiS, wiceprezes partii Beata Szydło została ogłoszona kandydatką formacji na premiera po jesiennych wyborach parlamentarnych.

    W wyborach parlamentarnych w 2015 komitet wyborczy PiS uzyskał 37,58% głosów, zdobywając 235 mandatów poselskich]. W Senacie komitet otrzymał 61 miejsc. Był to pierwszy przypadek w III RP, kiedy komitetowi wyborczemu przypadła większość miejsc w Sejmie (większość ta faktycznie nie przypadła jednak samej partii PiS, gdyż mandaty poselskie z jej list uzyskało kilkunastu przedstawicieli innych partii).

    • robert ksiazczyk on

      Rozumiem panie Witoldzie doskonale panski punkt widzenia. Wpis czytelnika na temat wyborow 2015, jakoby byly to pierwsze wybory demokratyczne byc moze trzeba zrozumiec powastaniem inicjatywy spolecznej “Policzymy sie”. Byc moze czytelnik mial przekonanie o zafalszowaniu poprzednich wyborow, w co wcale nie watpie, na korzysc PO a przekonanie o falszowaniu wyborow jest glownym powodem niskiej frekwencji wyborczej. Rozumiem ze jest pan rozczarowany wynikiem wyborow. Ma pan do tego prawo, tak samo jak maja prawo do radosci ci ktorzy poparli PiS, niemniej jednak, sztuka jest umiec zaakceptowac przegrana i odejsc z “twarza”, a niestety, jest jak jest.

  2. Marek Maciolowski on

    @ Herbetkobogdan
    Spokojnie, te bolszewickie wysilki w Kraju i ich propaganda
    nastawiona na Polakow w Kanadzie to ostatnie podrygi zdychajacej czerwonej ostrygi.

  3. Antoni Lewicki on

    @ Pan Herbetko – to po co Pan czyta tę Gazetę, jak Pan jej tak nie znosi? Każde medium zmienia się z czasem. Ja pamiętam Gazetę jak byla podobna profilem do Glosu Polskiego. Na szczęscie, dawno te czasy za nami, a teraz jest mnóstwo ciekawych ludzi, materiałów i profil, który bardzo mi odpowiada. Ja na przykład rzadko czytam Gazetę Polską, bo nie chce mi się czytać bzdur, a już na pewno szkoda mi czasu na dyskuje z nawiedzonymi. Widać Państwo (bo te same nazwiska się powtarzają) mają bardzo dużo czasu i wielką frajdę sprawia Wam ubliżanie ludziom. Może popracujcie społecznie czy zróbcie coś pożytecznego. A może jesteście trolle, bo na to wygląda.

    • herbetkobogdan@gmail.com on

      Panie Antoni,
      Czytam Gazete,bo dalej nie moge zrozumiec,ze sa ludzie na tej ziemi,ktorzy mysla tak jak pan.Najlepiej bedzie,jezeli pan zalozy KOD gdziekolwiek pan mieszka i zobaczy pan jaki jest stan poparcia swojej glupoty.Prawdopodobnie w czasie rzadow Partii Oszustow byl pan na topie albo mial klapki na oczach.Szokujace

  4. @ Do W.Liliental
    „Po trzecie, gdzie i kiedy PiS zdobylo 51% poparcia spoleczenstwa?” – A czy ja napisałem, że PiS zdobyła 51%? Panie Liliental zacznij pan czytać na spokojnie komentarze ze zrozumieniem tekstu.
    PiS, tak samo jako PO nie uzyskało nigdy 51% poparcia społecznego. Prawo I Sprawiedliwość, które wygrało demokratyczne wybory ma taki sam mandat społeczny do sprawowania władzy, jak miało PO, kiedy wygrała wybory parlamentarne, chociaż nigdy nie uzyskała 51% poparcia. Czas p. Liliental pogodzić się z przegraną odsuniętej od koryta POstkomuny. Gdybyś był człowieku demokratą , to nie miałbyś problemu z zaakceptowaniem wygranej PiS. Tak zadecydowali Polacy. Koniec kropka w temacie wyborów. To tylko p.Liliental twój problem, że nie rozumiesz na czym polega wybór władzy w ustroju demokratycznym.

    „Ten jeden francuski europosel moze sie osmieszac, jak chce, ale przytlaczajaca liczba uczciwych europoslow ma i glosi dokladnie odwrotne zdanie na temat Polski.” – Większość? Jak większość? Panie Liliental zarzucasz innym nie trzymania się faktów, a sam posługujesz jakimiś informacjami nie mającymi pokrycia w rzeczywistości. Proszę o dowody na tą większość w Euro parlamencie.
    Ja potrafiłem Ci udowodnić, że bardzo wielu konserwatywnych posłów z Europarlamentu wspiera Polskę i doskonale rozumie, że polski rząd jest wyłącznie atakowany przez odsuniętą od koryta liberalną-lewicę mającą bardzo silne powiązanie z dawnymi komunistycznymi ugrupowaniami. Stąd KOD tak bardzo bronił SB-ckich emerytur. Polska jest tylko negatywnie oceniana przez lewackich europlamanetrzystów za propagowanie chrześcijańskich, konserwatywnych wartości, co tak bardzo nie podoba się socjalistom pokroju tego niemieckiego „ lewicowego intelektualisty” księgarza bez matury – Martina Schulza.

    Jeśli ty mnie p. Liliental nazywasz antysemitą, to ja mam prawo ciebie p.Liliental na tej samej zasadzie za zamieszczanie antypolskich komentarzy nazwać POLONOFOBEM chorobliwie nienawidzącym polskich Katolików.

    Dalsza polemika z takim człowiekiem, jak ty p. Liliental który nie potrafi polemizować merytorycznie używając argumentów w dyskusji, lecz jedynie posługuje się pomówieniami i kłamstwami nie ma najmniejszego sensu.

  5. Witold LILIENTAL on

    Mam jedna stala zasade: z wypowiedziami chamskimi, z klamstwami, z wmawianiem mi jakichs niedorzecznych intencji i z rasistowskimi insynuacjami NIE dyskutuje.

  6. Witold Liliental on

    Mam jedna stala zasade. Z chamskimi odzywkami, klamstwem i rasistowskimi insynuacjami NIE dsykutuje.

  7. robert ksiazczyk on

    @ W. Liliental
    Chce sie pan trzymac faktow? Prosze:
    Warto przypomnieć sobie i pamiętać na przyszłość, w czyim interesie działa dzisiejsza opozycja, czyli poprzednie rządy PO-PSL! I co oznaczałby powrót ich rządów dla społeczeństwa i państwa polskiego!

    Zgodnie z oficjalnym bilansem płatniczym naszego kraju w latach kiedy premierem był Donald Tusk (2008 – III kw. 2014) z Polski za granicę wyprowadzono łącznie 411,3 mld zł. Okazuje się, że nasz kraj był najobficiej drenowanym z kapitału państwem Europy! Średnio w ciągu roku znikało z Polski ponad 60 mld zł! Dla porównania – po trzech kwartałach 2016 roku drenaż kapitału spadł do poziomu zaledwie 4,3 mld zł.

    Oficjalne statystyki NBP na temat bilansu płatniczego Polski z okresu rządów PO-PSL są zatrważające. Skumulowany deficyt salda rachunku bieżącego Polski za ten okres wyniósł -106,8 mld euro, co stanowiło równowartość 427,7 mld zł! Aż tyle pieniędzy wytransferowano poza granice naszego kraju w formie dywidend, opłat, rachunków za usługi i sprowadzane towary czy odsetek za pożyczone pieniądze. Owoce polskiego wzrostu gospodarczego bezlitośnie były drenowane przez zagraniczne spółki i przedsiębiorstwa. Najgorszy pod tym względem były lata 2008, 2010 oraz 2011 kiedy wytransferowano z Polski równowartość – odpowiednio – 85,7 mld zł, 77,7 mld zł oraz 81,5 mld zł!

    Poniżej oficjalne dane na temat bilansu płatniczego Polski tworzone przez NBP. Warto zwrócić uwagę na lata, kiedy w naszym kraju rządził Donald Tusk:

    2005 r.: -25,8 mld zł
    2006 r.: -42,7 mld zł
    2007 r.: -75,1 mld zł
    2008 r.: -85,7 mld zł
    2009 r.: -54,2 mld zł
    2010 r.: -77,7 mld zł
    2011 r.: -81,5 mld zł
    2012 r.: -60,5 mld zł
    2013 r.: -21,0 mld zł
    2014 r.: -35,6 mld zł
    2015 r.: -11,2 mld zł
    2016 r.: -4,3 mld zł*
    * dane po 3 kwartałach 2016 r.

    • Witold Liliental on

      Przytacza Pan jakies dane, ktore trudno zwyklemu czlowiekowi sprawdzic. Dobzre bylkoby pokazac jakies dowody. Ale nie zakwestionowal Pan tego, co napisalem o wyborach. Bo i nie da sie zaprzeczyc. A trzymac sie faktow, to tez znaczy NIE wypisywac, ze to pierwsze demokratyczne wybory w Polsce, jak ktos ty (nie Pan) napisal. Wszystkie wybory z wyjatkeim 4 czerwca 1989 r byly w pelni demokratyczne, lacznei z tymi w 2005 r kiedy wygral PiS. ale musial sie podtrzymywac przystawkami.

  8. @Do W.Liliental

    Może przypomnisz sobie panie Liliental jaka była frekwencja w 2007 i 2011 roku, a następnie policz ile to było głosów. Podobno byłeś inżynierem. 🙂 Czy kiedykolwiek rządząca przez 8 lat PO otrzymała 51% poparcia społecznego? Człowieku, czy naprawdę jesteś takim lewackim hipokrytą, który nie może pogodzić się z przegraną POstkomuny?
    PiS jest atakowany przez dwie grupy ludzi, tzn. postkomunistów oraz osoby nienawidzące tego ugrupowania za jego prokatolicką politykę – głównie lewicowo-żydowskie środowisko skupione wokół Gazety Wyborczej.
    To jest wyłącznie spór ideologiczny i nie ma nic wspólnego z demokracją, bo Prawo i Sprawiedliwość przeciwieństwie do poprzedniej władzy nie złamało obowiązującego prawa w Polsce.
    Na koniec obejrzyj sobie panie Liliental wypowiedź francuskiego europarlamentarzysty na temat polskiego rządu, może coś zrozumiesz chociaż prawdę mówiąc wątpię………

    http://telewizjarepublika.pl/koniecznie-zobacz-jak-francuski-polityk-wprawia-w-oslupienie-schulza-i-chwali-polske-i-pis,42932.html

    • Witold Liliental on

      Po pierwsze, nie przypominam sobie, zebym kiedykolwiek z Panem pil bruderszaft. ( “Podobno byles inzynierem”) Po drugie, jest Pan , jak widac, nie tylko antykomuchem, ale antysemita. Po trzecie, gdzie i kiedy PiS zdobylo 51% poparcia spoleczenstwa? Odpowiedz jest jasna: NIGDY i NIGDZIE! Co do panskich teorii na temat tego, kto i z jakich powodow protestuje sa one tak smieszne i wrecz pocieszne, ze nie warto z nimi nawet polemizowac. Ten jeden francuski europosel moze sie osmieszac, jak chce, ale przytlaczajaca liczba uczciwych europoslow ma i glosi dokladnie odwrotne zdanie na temat Polski. Jesli nie ma Pan zadnych prawdziwych argumentow, to zalosne jest (mnie to tylko smieszy, z pewnoscia nie trace przez takie niskie chwyty snu), ze usiluje Pan w jakis sposob podwazac moj zawod, w ktorym jesem nadal czynny

  9. Marek Maciolowski on

    Warto przypomniec poddanczo-milosny uscisk szefa
    PO Donalda Tuska z Putinem na feralnym lotnisku Siewiernyj . PO Tusk byl pupilkiem Moskwy ( i Berlina ) , PiS Jaroslaw Kaczynski uchodzil za wroga Moskwy ( i Berlina ).
    Czyzby Red sugerowal ze Donald Trump epatuje Donalda Tuska ?

  10. herbetkobogdan@gmail.com on

    Panie Liliental,
    Zapomnial pan tylko dodac,ze w pierwszych niesfalszowanych demokratycznie wygranych wyborach.To ze inni nie poszli do glosowania to czyja wina PiS-u a moze panskiego idola KOD-u?.Wreszcie nie mial pan wplywu na ingerencje ruskich serwerow,ktore zalatwialy panu i panu podobnym wystarczajaca przewage nawet bez wnikliwego liczenia glosow.Polska byla szanowana w Europie do 2015 roku bo sprzedawala wszystek majatek po cenach wybitnie korzystnych dla zagranicznych inwestorow.Ktoz nie klaskal by na taka okazje? Te czasy dzieki madrym Polakom i partii przewodniej jaka jest niewatpliwie PiS z prezydentem marzen Duda juz sie skonczyly.Czas zaklamania,korupcji,przekretow i afer minal bezpowrotnie.Nie zauwazaja niestety tego tacy jak pan,redakcja Gazety,Gazeta Wyborcza i kilku innych politykow opzycji,ktora poblaza nawet takie perfidia jakie urzadza Petru czy Kijowski.Dlatego dla pana i panu podobnych rok 2016 okreslany jest jako rok smutku.Czyz z takim okrojonym mysleniem z zalozonymi klapkami moze byc inaczej? Mam nadzieje,ze rok 2017 bedzie jeszcze dla pana ideologii nawet gorszy bo zaczna sie rozliczenia,karanie winnych tego bezgranicznego bezprawia a Guntamano na Kubie czeka na zlodziei oraz winnych za swoje haniebne czyny.Panie Liliental jeszcze ma pan czas na emigracje w nieznane moze nie za czyny ale za myslenie,ktoremu chyba sam pan nie wierzy.

  11. herbetkobogdan@gmail.com on

    Bogdan Herbetko

    January 5, 2016 ·

    .

    Majac 60 lat musisz przezyc wiele.Wiec przezylem komune,postkomune a teraz zyje z wielka nadzieja,ze obecny kryzys w panstwie spowodowany niespodziewana porazka Partii Oszustow uswiadomi Polakom,ze nalezy ufac nowemu prezydentowi oraz partii PiS-u ,ktora ciagle ale wytrwale byla w opozycji do wszechmocnej wladzy.Tamte czasy juz minely gdzie opozycjonalisci gineli albo zostali przesladowani,gdzie brat strzelal do brata,gdzie tracili swoja prace ci co byli odmiennego zdania o polityce,gdzie ludzie bali sie rozmawiac o swoich pogladach(poniewaz nikt nie wiedzial kto jest platnym agentem ),gdzie media robily co chcialy a ci co byli przesladowani (nie wykluczajac mojej skromnej osoby) emigrowali na Zachod nie chcac narazac swoich rodzin na roznorakiego sposobu cierpienia.Gdy patrze na tworzenie roznego rodzaju manifestacji w tzw obronie ojczyzny to zalewa mnie krew gdy wychodza na ulice dawni zomowcy,kwicza te swinie,ktore straca swoje korytka,a burzuazja,ktora zdobyla majatek na wszelkiego rodzaju przekretach i manipulacjach dodaje im otuchu do “walki o demokracje”to odechciewa sie powrotu do swojej ojczyzny.Pamietam jak kiedys moj sp ojciec pytal sie co bylo na lekcjach historii a ja mu opowiadalem bajki moich nauczycieli.On -nieedukowany rolnik mowil mi,ze ucza nas calkiem innej historii i mial absolutna racje. Byla to propaganda komuny a nie prawda o tym co dzialo sie w przeszlosci.I taka propagande uprawiala Partia Oszustow w ostatnich osmiu latach chcac uzurpowac sobie absolutna wladze i otwarte okno do dalszych oszustw i przekretow.Niestety -koniec z tych rzeczy-czas dac wladze tym co byli przesladowani ,internowani,oszukiwani , cierpiacy za swoje przekonania a przede wszystkim tym co zgineli
    za swoja ojczyzne.Rowniez apeluje do tych co utracili rzady-pokazcie swoja klase i pogodzcie sie ze swoja porazka,niech decyzja wyborcow przekona Was,ze nie tedy droga.Gdy we wrzesniu postawie swoje nogi na polskim gruncie to mam nadzieje bedzie to ziemia moich przekonan , wierzen oraz marzen.
    P.S.Mam nadzieje,ze do tego czasu czarne skrzynki wroca do naszego kraju i bedziemy mogli w koncu orzec-czy to byla katastrofa czy zamach.Oczywiscie mowa o Smolensku- dla tych co udaja glupich albo naiwnych.
    Czyli rok 2016 byl rokiem prognoz I wspomnien!

  12. Marek Maciolowski on

    @Red Bonikowska & Beata Nawrocki

    Dla nas Polakow rok 2016 byl rokiem cudownym, annus mirabilis !
    Po raz pierwszy od 1939 roku mamy w Warszawie polski rzad wybrany demokratycznie wola Polakow.
    Podobnie dla Amerykanow, ubiegly rok byl annus mirabilis w ktorym
    Amerykanie wybrali na swego patriotycznego lidera Donalda Trumpa.
    Oba narody, Polski i Amerykanski , gromkim glosem demokracji powiedzialy stanowczo NIE i basta miedzynarodowej oligarchii i jej lokalnym politycznym najemnikom.
    Tym zakonczyl sie wiek XX, najbardziej zbrodniczy wiek w historii swiata.

    • Witold LILIENTAL on

      Trzymajmy sie chociaz FAKTOW! NIE narod polski wybral, tylko 38% tych, ktorzy poszli glosowac, czyli przy 50% frekwencji – 19% Polakow. Wsrod nich wielu, ktorzy dali sie nabrac na te klamstwa i mysleli, ze ten rzad bedzie sie trzymal zasad prawa i bedzie honorowal Konstytucje. Jak srodze sie zawiedli. Do 2015 roku Polska byla stawiana za wzor i szanowana w Europie. W jedenn rok Polska stala sie pariasem. Ludzie nie dowiezraja, jak to sie stalo? W Ameryce WIEKSZOSC narodu glosowala na H. Clinton, ktora dostala ponad 2 miliony wiecej glosow i tylko skomplikowany system glosow elektorskich spowodowal, ze (niestety!!!!!) prezydenture obejmie czlowiek, ktory w zywe oczy klamal podczas kampanii i wyglaszal tresci rasistowskie.. Ale jesli komus nie przeszkadza to, ze on wychwala Putina, to niech sie cieszy z takiego wyboru. Ja jestem takim samym Polakiem i dla mnie to byl rok wielkiego smutku. Co stalo sie z moja ojczyzna?

    • herbetkobogdan@gmail.com on

      Marek-niestety redakcja Gazety nie jest w stanie zrozumiec zwyciestwa demokracji nad anarchia.Oni sa jeszcze w stanie powyborczego szoku i nie moga odnalezc swojego wlasciwego rytmu,ktory im sluzyl jak najlepiej za czasow dyktatury Partii Oszustow..Moze jakis ideologiczny wstrzas po wlasciwych analizach wewnatrz redakcji pomoze odzyskac dawna wlasciwa forme nie znana od czasow prezesury red.Beltza.Czytelnicy dalej cierpliwie czekaja na powrot do myslenia blizszego dla nowego nurtu zmian powyborczych………?????

    • Joanna Groszek on

      @Witold Liliental
      “Co stalo sie z moja ojczyzna?” Masz na myśli Izrael, ten super demokratyczny kraj gdzie codziennie morduje się niewinnych palestyńczyków?

  13. Nic dodać, nic ująć. Smutne to, przerażające i nawet promyczek w postaci Papieża Franciszka nie rozjaśnia tego obrazu. Jedyną pociechą jest to, że może ludzie się opamiętają i nie dojdzie do sytuacji z lat trzydziestych, kiedy początkowo nikt poważnie nie traktował Hitlera. W tym roku zamierzam więcej pisać o tym, co mnie niepokoi we współczesnym świecie. Nic to nie zmieni, ale przynajmniej będę miała czyste sumienie, że i ja wypowiedziałam się, czy zaprotestowałam. Dla mnie takim pozytywnym wydarzeniem roku 2016 z polskiego podwórka był czarny marsz kobiet. Ukazał pozytywną siłę tłumu. Możliwe, że zaczęło się od jednostek, a potem z tego powstał masowy protest. Wbrew Majakowskiemu nadal uważam, że jednostka nie jest zerem i bzdurą, dlatego każdy z nas powinien zabrać głos w tak ważnych sprawach tego świata. Najważniejsze z nich – tak jak to podkreśliła autorka tego artykułu, jest pokój i środowisko. Co się stanie, gdy w wielu miejscach na świecie zabraknie wody? A jest to bardzo możliwe, chociażby w Polsce.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.