Myśli zapisane

3
Pisarz Maupassant czuwał przy łożu śmierci filozofa Schopenhauera. W pewnym momencie spostrzegł, że gdy filozof ocknął się z drzemki, na jego twarzy, już prawie martwej, zastygł uśmiech. Był to prawdopodobnie pierwszy w życiu uśmiech na twarzy tego zgorzkniałego, nieprzyjaznego ludziom geniusza.

•••

Tak, tak! Człowiek w końcu coś pojmuje i staje się mniej wojowniczy. Nie każdy. Czy Polak wobec drugiego Polaka, inaczej myślącego, o odmiennych poglądach stanie się kiedyś mniej bojowy? Wolimy sięgać po miecz. Który – jak0 wiadomo – jest obosieczny. Górą zwykle są rządzący. Bo rządzą. Ale nawet krwawe dyktatury w końcu padają z hukiem. Nie ma trwałych systemów. Nie ma wiecznie rządzących wodzów. Europa patrząc na nasz kraj dziwi się skąd tyle u nas wzajemnej zapiekłości. Polak walczy z Polakiem. Jedni się tylko dziwią, inni trochę nam współczują, większość zaciera z uciechy ręce

•••

Mędrzec i pisarz w jednej osobie podpowiada, że nie ma lepszej broni przeciwko drugiemu niż pokora. Nie ta, którą rozumiemy jako kłanianie się w pas i bicie w piersi. Jest nią pokora wobec przeciwnika wypływająca z szacunku dla jego wiary i poglądów i z tolerancji wobec inaczej myślącego. Jednak nie można przecież być pokornym wobec czyjejś niegodziwości, kłamstwa, bezczelności i zastraszania, choćby nie wiadomo jakie ów niegodziwiec nosił dystynkcje i tytuły, świeckie, rządowe czy duchowne.

•••

Jest jeszcze inny rodzaj pokory. Jest nim ten rodzaj ukłonu, na który można odpowiedzieć tylko ukłonem. To wcale nie znaczy, że należy zakopać topór. To wcale nie znaczy, że należy zakopać miecz. Ale nie wymachuj nim! Nie wymachuj mieczem na prawo i lewo, nie grzmij z mównicy czy ambony głosząc, że tylko ty masz rację a reszcie należy poucinać głowy. Trzymaj miecz, trzymaj go pewnie, ale nie strasz nim. Trzymaj go pewnie0 – czytamy u Máraia – jak rycerz, który wiedział, że0 można i trzeba nim bronić własnego dworu, miasta, kraju a także własnej idei, wiary i godności. Ale zarazem bądź uważny i pokorny. Nie rzucaj obelg i kłamstw od świtu do zmierzchu. Pewne jest jedno: prędzej czy później nadejdzie dzień, gdy ci, którzy niszczą drugiego człowieka i którzy depczą demokrację znajdą się na śmietniku historii. JAWA CZY SEN Miałem sen. Śniło mi się mianowicie, że Jarosław Kaczyński i Donald Tusk maszerują ramię w ramię. Co czas jakiś spoglądają jeden na drugiego i sami oczą nie wierzą. Uniesieni wydarzeniem przeszli ulicę na czerwonym świetle. Policjant stanął jak wryty. Wkrótce dał nogę. Za czas jakiś panowie K. i T. uśmiechnęli się do siebie. Jakaś starsza pani zemdlała. Para całujących się młodych ludzi ujrzawszy Jarka i Donalda, idących ramię w ramię, zaczęła krzyczeć w niebogłosy. Ktoś zadzwonił po pogotowie ratunkowe. Panowie dalej szli w radosnym uniesieniu Sen był tak głęboki, że po obudzeniu nie wiedziałem czy to jawa czy sen. Zatelefonowałem do starego kumpla. Opowiedziałem wydarzenie pytając czy słyszał o niezwykłej przyjaźni. Po wysłuchaniu mojej relacji zawołał: “Stary! Czym prędzej jedź do Halszki”. Halszka jest naszą przyjaciółką. Lekarką – psychiatrą. Nie pojechałem. Czekam na cud.

•••

WOLNOŚĆ, KTÓRA NIE ZNOSI SPRZECIWU Czy demokratyczne rządy większości są gwarancją wolności? Takie pytanie postawił Platon w VIII księdze Państwa i pisał o “upijaniu się wolnością nierozcieńczoną”. Wolnością, która będąc praktykowana przez dominującą część społeczeństwa, nie znosi sprzeciwu. Która chce pełnej realizacji stawianych przez siebie postulatów i haseł. I która – w wersji nie posiadającej dla siebie żadnych zabezpieczeń – prowadzi do tyranii. Platon napisał, że “nie z innego ustroju powstaje dyktatura, tylko z demokracji, z wolności bez granic”. Istniały i istnieją systemy, które nie stworzyły odpowiedniego zabezpieczenia przed tyranią. Nie wolność, ale jej niepohamowanie i żądza władzy stanowi zagrożenie dla tych, którzy nie zgadzają się ze zdaniem większości. Tyrania większości w demokracji – głosił Platon – to głos większości nie liczący się ze zdaniem mniejszości i właśnie ten głos większości stanowi podstawę do łamania jej praw. Wszystko jest cacy-cacy. Jest niby zgodne z zasadami demokracji. W rzeczywistości tyrania większości, o której pisał Platon, dąży do trwałego trwania w czasie. Jest narzędziem do wymuszania posłuszeństwa. Włącznie z eliminacją tych, którzy się władzy tyranii nie chcą poddać.

•••

TRASA BARTOSZEWSKIEGO Jedną z nowo otwartych tras w Łodzi nazwano właśnie im. prof. Bartoszewskiego. Przeciwko była łódzka grupa “prawdziwych patriotów”. Wyciągnęli z szaf głupoty i nienawiści znane armaty. Szkalujące Władysława Bartoszewskiego. Przypisujące mu to, co w Jego życiorysie nie miało miejsca. Pisanie historii na nowo, wg. rozkazu “z góry” przypomina, wypisz-wymaluj, czasy stalinowskie. Takie postaci jak Bartoszewski, Jan Nowak-Jeziorański czy jezuita o. Tomasz Rostworowski uznani zostali przez stalinowców za “karłów reakcji”, za wrogów ludu pracującego miast i wsi, za najemników faszystowskich itp. Wszyscy trzej byli żołnierzami AK. Ojciec Tomasz i prof. Bartoszewski walczyli w Powstaniu Warszawskim. A więc WARA OD NICH.
Poleć:

O Autorze:

Jerzy Klechta

Jerzy Klechta – dziennikarz prasowy i telewizyjny. W zawodzie od przeszło 50 lat. Autor ponad 20 książek.

3 Comments

  1. “Wiele, co się zwie dobrem u jednego narodu, jest pośmiewiskiem i sromotą u drugiego. Wiele, co się tu złem zwie, ówdzie w purpurę czci zdobnym bywa.
    Nigdy sąsiad sąsiada nie pojmował, zawsze dziwiła się jego dusza szaleństwu i złości sąsiada.
    Tablica dóbr wisi ponad każdym narodem. Patrz, oto jest tablica jego przezwyciężeń; patrz, oto głos jego woli mocy.”
    […]
    “Zaprawdę, bracie mój, gdyś poznał pewnego narodu niedolę, krainę, niebo i sąsiada: odgadniesz łacno prawo jego przezwyciężeń oraz przyczynę, dlaczego po tej drabinie wspina on się ku swej nadziei.”
    Friedrich Nietzsche – “Tako rzecze Zaratustra”
    Ale ty tego nie rozumiesz, drogi autorze, twoja nienawisc jest tylko w piekne slowa ubrana, a tolerancją darzysz wybranych.

    • @Frycek
      Oj tam, oj tam, zaraz ze nie rozumie i nietolerancyjny! Na tym polega tolerancja, ze mozesz nienawidzic, kogo ci sie podoba, a jesli jest to twoj wlasny narod, to co z tego? To wlasciwie pokazuje jak otwarty jestes, jak nie dyskryminujesz.
      Ojkofoby wszystkich krajow, laczcie sie!!!

  2. Krzystof Tomaszewski on

    Drogi autorze, jesteśmy panu wdzięczni za kolejną lekcję indoktrynacji. Człowiek tak mądry z wybitnym intelektem jak pański na pewno może być autorytetem dla biednej gawiedzi. Co prawda trochę już są nużące te ciągłe splunięcia w stronę prawowitej władzy, ale przecież “Polska jest krajem ludzi o mentalności chłopa” i tylko wybitne jednostki potrafią się rozeznać w skomplikowanych meandrach życia politycznego. Bo jak taki zwykły “chłopek-roztropek” moze docenić zalety zdrajcy Brunona Jasieńskiego, a z drugiej strony kontestować Władysława Bartoszewskiego?
    Na sen i nocne omamy najlepsze jest przebudzenie. Drogi Ingenium, weź radę przyjaciela i “Stary! Czym prędzej jedź do Halszki.”
    Ja też miałem sen, ale to był koszmar bo byłem tobą.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.