Przyjdzie taki wyczekany dzień

37
Z cyklu: Zapiski na gorąco
Żal mi Polski. Cały świat się przeciwko niej sprzysiągł – to ewidentny spisek, za którym aż chciałoby się powiedzieć stoi Tusk (bo przecież wszystko to wina Tuska), ale wydaje się, że skala spisku jest tak ogromna, że może to jednak ktoś wyżej, bardziej mocarny. No bo czegoż się oni wszyscy czepiają, skoro w 10-godzinnym sejmowym praniu ujawniono całąprawdę z własnego (czyli jedynego prawdziwego) audytu, rządzący jasno pokazali, że zastali Polskę w ruinie, ale doszedłszy do władzy, od razu, w niespełna sześć miesięcy nie tylko wyprowadzili ją na prostą, ale wręcz przywrócili jej kondycję z lat poprzednich swoich rządów, czyli znowu, po latach destrukcji i rozmontowywania, Polska mlekiem i miodem płynie. zapiski na goraco ciemnyPrzecież każdy widzi jak jest. Wszędzie same sukcesy, każdy resort odzyskał blask i zasługuje na odznakę wzorowego ucznia. Wszystko lśni i działa jak w szajcarskim zegarku, nareszcie… Więc czego się cały świat czepia? Bo to, że opozycja się przywala, to jasne dlaczego. To, że 40 tys. ludzi wyszło na ulice (bo przecież wiadomo, że nie 200 tys. – to wredne kłamstwa), to także z tego samego powodu. A powód jest jasny – oderwani od żłobu nie mogą się pogodzić z tym oderwaniem. Duży ten żłób musiał być i taki egalitarny, bo i staruszki przy nim były, i studenci, i uczniowie, i matki wychowu- jące dzieci. Wielki ogromny żłób, od którego oderwanie spowodowało wszystkie bezpodstawne oskarżenia o jakieś niezgodne z demokracją działania rządzących. A Unia? Tu winien Tusk, to pewne. Zresztą te wszystkie Komisje Weneckie i inne ciała to kolesie, które lepiej zajęłyby się tym, że gdzieś indziej Murzynów biją. Ale skąd taki jad w prasie zagranicznej, w ustach polityków krajów zachodnich? Prasa zachodnia to robota Radosława Sikorskiego, bo to w końcu on jest odpowiedzialny za własne małżeństwo z Anne Applebaum, żydówką, która steruje amerykańskimi mediami. Wiadomo, ci żydzi… Zresztą gdyby oderwani od żłoba nie kablowali prasie zagranicznej, to na pewno nikt by nie miał pojęcia co się dzieje nad Wisłą. Przecież, jak powiedział kanadyjskim mediom prezydent Duda, to wszystko to takie nieistotne zmagania, które ucichną wkrótce, kiedy ci oderwani od żłobu nareszcie pogodzą się z tym, że żłób już nie ich. A politycy zachodni? Niech się lepiej nie czepiają, bo taki na przykład Bill Clinton to chłystek, który ma na całe życie przechlapane prze to, co zbereźnie wyprawiał z Moniką Lewinsky. Kilku odpowiedzialnych polskich posłów nie omieszkało mu tego wypomnieć, niech sobie nie myśli, że ma prawo krytykować. Ale najważniejszy był protest Kongresu Polonii Amerykańskiej, który reprezentuje wszystkich Polonusów, jak to każdy Kongres, i w ich to imieniu dał ostro popalić obojgu Clintonom. Jak Kongres zechce, to Hillary nie wygra wyborów, więc oboje Clintonowie mają dużo do stracenia. Polonia wie, co robi. W Kanadzie Kongres też przecież reprezentuje wszystkich – co do jednego – Kanadyjczyków polskiego pochodzenia, więc jak pani prezes mówi, to zawsze w imieniu owego miliona, którzy wszyscy jak jeden zapisani są do kongresowych organizacji. A w jednej takiej gazetce w Ottawie redakcja chce pomóc w rozpoznaniu wroga – zaapelowała do czytelników, aby dobrze się przyjrzeli zdjęciom, na których widać kto w czasie wizyty prezydenta Dudy w Ottawie protestował pod sztandarem KOD-u. A nuż to ktoś ze znanych działaczy polonijnych – jeśli tak, należy donieść redakcji. Redakcja nikomu nie powie, skąd wie, ale dzięki takiemu gestowi lojalnościi będzie można spacyfikować zdrajcę, żeby się nie wyłamy- wał bo Polonia przecież, jak jeden mąż, jak zapewniła pani prezes, popiera obecnych rządzących. I jak tu żyć w takich podłym świecie, gdzie rządzi układ i spiskowcy, zdrajcy, masoni, cykliści, żydzi, oderwani od żłobu, obywatele gorszego sortu, komuchy, lewaki, resortowe dzieci. Nie jest łatwo, ale nie należy porzucać nadziei, że jedyna prawda zwycięży i nasz piękny, zdewastowany przez zdrajców i wskrzeszony przez prawych i sprawiedliwych kraj będzie nareszcie taki, o jakim marzy każdy prawdziwy patriota: wszyscy będą myśleli tak samo, uwielbiali wodza, wypinali się na Europę (no chyba, że daje kasę), w pierścień całowali ojca Rydzyka, czytali tylko prawdziwe i słuszne gazety i jedli tylko, patriotycznie, schabowe z kapustą.
Poleć:

O Autorze:

Malgorzata P. Bonikowska

Dziennikarka, publicystka, anglistka (doktor językoznawstwa), nauczycielka, autorka książek, działaczka społeczna, współtwórca i redaktor naczelny www.gazetagazeta.com. Kocha pisanie, przyrodę i ludzi.

37 Comments

  1. Ryszard A. Kusmierczyk on

    Czesc Nr.5 i ostatnia zarazem, mojego komentarza do felietonu pt. ” Przyjdzie taki wyczekany dzien” autorstwa Pani Malgorzaty Bonikowskiej.
    .
    Szkoda ale kto sieje wiatr, ten zbiera burze.
    Animatorzy ruchu antyrzadowego w Polsce, sami sobie wystawiaja laurke – kim sa i komu i czemu tak w rzeczywistosci sluza.
    W moim odczuciu, akt podarcia przez poslanke Pomaske z Platformy Obywatelskiej, tekstu uchwaly sejmu o obronie suwerennosci Polski, jest czynem na jaki nie odwazyla sie nawet caryca Katarzyna po uchwaleniu Konstytucji 3-go maja 1795, ani tez komunisci w ciagu 45 lat swych bezwzglednych rzadow i pogardy dla suwerennej Polski.
    Po tym wydarzeniu, spadla z tych „obroncow demokracji” ohydna w swej wymowie PO-maska.

    I wreszcie ostatni argument przeciwko sluchaniu przez Polakow „dobrych rad od przyjaciol”.
    Jaques Chirac, prezydent Francji, powiedzial byl pare lat temu o Polakach: „Stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho”, a prezydent Niemiec Joachim Gauck, pare dni temu powiedzial o koniecznosci nauczenia sie przez Polakow wspolzycia z obcymi.
    Ani Chirac, ani Gauck nie znaja widac historii Polski, a ich rady wpisuja sie jeszcze bardziej w rejestr „dobroci” jakiej doznalismy i od Francuzow w 1939 i w 1940, a szczegolnie od Niemcow, gdy ani nie chcielismy siedziec cicho, ani tym bardziej, gdy nie chcielismy przez 5 lat, poczawszy od 1 wrzesnia 1939 roku „przywyknac” do wspolzamieszkania w naszym kraju z obcymi nam Niemcami hitlerowskimi.

    Jestem Polakiem i mowie wprost- nie dbam, co na temat programu naprawy Rzeczypospolitej jaki wdraza rzad pod przewodnictwem PiS mysla Niemcy, Francuzi, Rosjanie a nawet Amerykanie ( poniektorzy).
    Historia Polski minionych 300 lat potwierdza slusznosc takiej postawy.
    “Doswiadczenia” Jugoslawii ( zwlaszcza Serbii) a ostatnio Ukrainy i kilku krajow Bliskiego Wschodu, potwierdzaja te sluszna zasade, iz “wsrod przyjaciol- najlepiej jest liczcyc na…siebie”

    Nam potrzeba jednosci Pani Malgorzato i poprawnosci w zrozumieniu „interesow Polski i obowiazku ich ochrony” , ale nie “jednosci i poprawnosci” przy jednoczesnym „siedzeniu cicho gdy mowia madrzejsi” co proponuja wymieniani przez pania „przyjaciele” Polski, ktorzy jak Pani sugeruje wiedza lepiej od nas, co nam potrzeba i co nas boli.
    Polityka usluznego klientelizmu wobec USA ( wizy, operacja „storm” i tzw. offset ), nastepnie wobec UE ( pamietamy Nicee i „wygaszanie” stoczni, kopalni, produkcji polskiej zywnosci, likwidacje polskiego rybolostwa i „podatku” od CO2, a teraz grozby kary za nie branie udzialu w przemycie nielegalnych imigrantow ekonomicznych z Afryki i Bliskiego Wschodu i Bog wie skad jeszcze ), a zwlaszcza wobec Niemiec ( rurociag blokujacy rozwoj naszych portow morskich i brak jakiegokolwiek uznania dla mniejszosci polskiej w Niemczech), prowadzona przez polskie rzady w minionych 27 latach, a co osiagnelo szczyty serwilizmu zwlaszcza w okresie minionych 8 lat, za rzadow PO i PSL, jest tym zlem, ktorego Polacy dluzej nie chca tolerowac i tu zapozycze od Pani pewien mocny argument: „gdyz maja do tego prawo a nawet obowiazek”.

    Bylismy dzieleni nie raz i teraz znow stajemy wobec podzialu, ktory jak trafnie okreslil pan Robert Radwanski – ojciec slynnych polskich tenisistek Angieszki i Urszuli :
    “ W Polsce toczy sie wojna miedzy trzecim pokoleniem UB i trzecim pokoleniem AK”.

    Moj wybor jest prosty – taki sam jak w 1980-tym .
    Wrogow tepic, a przyjaciol mozna wysluchac, ale swoje robic, wszak dla Polakow „wieczne są tylko interesy Polski i obowiązek ich ochrony”.

    Dziekuje za uwage.
    Ryszard A. Kusmierczyk – Windsor, Ont. 30.05. 2016

  2. Ryszard A. Kusmierczyk on

    Czesc Nr. 4 mojego komentarza

    Co do Kongresu Polonii Kanadyjskiej, to jaki jest, to jest, wszyscy chyba widzimy,zwlaszcza na fotografiach ze strony internetowej, rzadziej slyszymy, czy tez czytamy o podjetych uchwalach i dzialaniach ale jedno jest pewne, Pani Redaktor,to to, iz nigdy ani KPK , ani tez KPA, nie grozily wypowiedziami swych prezesow, iz jakis narod bedzie upokarzany dopoty, dopoki nie zastosuje sie do ich wizji sprawiedliwosci dziejowej ( ehm, majatkowej).

    Historycznie, Polonia – Polska diaspora, byla jednolita jesli chodzi o pryncypia – sprawy niepodleglosci,samostanowienia i suwerennosci Polski.
    Zgadzam sie co do tego, iz „Polonia wie co robi”, gdyz w zadnych wyborach, z wyjatkiem jednego glosowania, nie poparli kogos, kto okazal sie pozniej byc farbowanym lisem.
    Polsce i Polakom – tam w Polsce – potrzebny jest stan rownowagi – pierwsi te potrzebe zauwazyli Ci wszyscy, ktorzy poszli glosowac w ubieglorocznych wyborach prezydenckich i parlamentarnych i glosowali na prezydenta Andrzeja Dude i na partie PiS.

    Niestety, innego zdania jest od pierwszego dnia, po ogloszeniu wynikow wyborow, ta czesc strony politycznej, ktora po kilku latach prowadzenia sterow panstwa, zostala przez wyborcow odwolana z pelnienia tej funkcji.
    O ile jest to akt normalny w krajach o silnych korzeniach systemu demokratycznej reprezentacji, jak chociazby Kanada, o tyle w Polsce, jest to perpetualnie kwestionowane przez wyznawcow marksistowskeij dialektyki o “wladzy raz zdobytej…..”, strojacych sie w piorka “obroncow…. demokracji”.

    Wyborcy zawsze maja racje i tak bylo tez i w Polsce w ubieglym roku.
    Partia Prawo i Sprawiedliwsc zglosila wyborcom swoj plan naprawy Rzeczpospolitej, ktora z kolei czlonkowie poprzedniej ekipy rzadowej jednoznacznie okreslali mianem “bytu teoretycznego”.
    Rzady PO i PSL doprowadzily bowiem, poprzez wyprzedaz majatku narodowego i jednoczesnie niebywaly wprost wzrost zadluzenia panstwa, do sytuacji Polski jako kraju neokolonialnego, gdzie „paciorki i lustereczka” dotacji unijnych stanowily jedna dziesiata tego, co obce banki i inne zagraniczne podmioty gospodarcze wywozily co roku w postaci zyskow.
    Od tego roku, nawet te „paciorki i lustereczka” warte beda mniej, niz „skladka”jaka Polska wplaca i bedzie wplacac do Unii.

    Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą!
    Pawiem narodów byłaś i papugą;
    A teraz jesteś służebnicą cudzą —
    Choć wiem, że słowa te nie zadrżą długo
    W sercu — gdzie nie trwa myśl nawet godziny:
    Mówię — bom smutny — i sam pełen winy! ( J. Slowacki „ Grob Agamemnona”)

    Stan wrzenia spolecznego niezadowolenia osiagnal w roku 2015 poziom krytyczny i wyborcy powiedzieli TAK dla przedstawionego im programu naprawy przez PiS.
    Czy jest to program idealny i czy jest to najlepsza partia ?
    Nie, nie jest.
    Ale powtarzam- jest to jedyny programn i jedyna partia, ktora ten program naprawy Rzeczypospolitej zglosila i podpisala kontrakt z wyborcami na jego wprowadzenie.
    Nigdy nie bylem zwolennikiem jakiejkolwiek partii z nadania Magdalenkowego ale w tym przypadku daje PiS kredyt zaufania.
    Juz niedlugo, zobaczymy jak wykorzystaja ten kredyt dany im przez wiekszosc wyborcow, w tym rowniez przez wyborcow mieszkajacych w Kanadzie.
    Rzad pani premier Beaty Szydlo nie mial i nie ma komfortu ani jednego dnia spokoju na zrealizowanie tych planow.
    Przypomina mi to rzad Jana Olszewskiego, tyle, ze wtedy, tamten rzad obalil sam prezydent, teraz juz wiemy, figurujacy jako TW „Bolek”.
    Teraz rowniez widac, iz jest wielu chetnych na „nocna zmiane” – to organizatorzy i finansierzy marszow podskakiwaczy, ktorzy znalezli sie w sytuacji “outside, looking in”.
    Interesujace, iz nie odwazyli sie organizowac tych marszow w Polsce powiatowej- czyzby dlatego, ze tam utraciliby swa anonimowosc ?
    A moze dlatego, ze Polska powiatowa po wyborach w 2015 nie stracila nic z tego, co bylo udzialem tzw. „elyt warszawki”, bo nie miala w tym zadnych udzialow i nie jest zainteresowana powrotem do wladzy „obroncow demokracji” tuczonych osmiorniczkami, z milionowymi odprawami na wczesniejsze emerytury i specjalistow od „deals” robionych na cmentarzu.

  3. Ryszard A. Kusmierczyk on

    Czesc Nr. 3 mojego komentarza.

    „Nie ma przyjazni, sa interesy”, to zapewne bylo u podloza rachunku jaki po wojnie wystawil polskiemu rzadowi na uchodzstwie rzad Wielkiej Brytanii na sume, bagatela…107 milionow 650 tysiecy funtow w zlocie za: paliwo, samoloty, lotniska, wyzywienie, mieszkania i amunicje uzyte przez polskich pilotow w… bitwie o Anglie. Dodam, rachunek zaplacony zlotem zdeponowanym na czas wojny w Kanadzie.
    Wczesniej, ci sami „przyjaciele” uznali rzad przywieziony do Polski na bagnetach Armii Czerwonej i odpowiedzialny za zamordowanie przy zaprowadzaniu „demokracji socjalistycznej”, kolejnych 400 tysiecy Polakow, ktorzy nie godzili sie na ten „porzadek” zaprowadzony w Polsce pospolu przez Jozefa, Winstona i Franklina Delano, a pozniej nie zaprosili Polakow na Victory Parade , 8 czerwca 1946 roku.
    To ta „trojka z Jalty” dokonala de facto piatego rozbioru Polski na kolejne 45 lat panowania ustroju „milosci chlopow i robotnikow, w porozumieniu z inteligencja”.
    Wielu z tych krwawych zaprowadzaczy „ustroju sprawiedliwosci” skorzystalo z okazji w marcu 1968 i skrylo sie, badz skrywa sie do dzis dnia, przed odpowiedzialnoscia sadowa pod plaszczem zakazu ekstradycji.

    Przytacza Pani bylego prezydenta Clintona, ktory poucza Polske i Polakow jak maja postepowac.
    To starszy kolega Clintona, z tej samej partii demokratycznej, powiedzial Polakom, ze maja byc zadowoleni z utraty jednej trzeciej swego terytorium i zycia w systemie „zniewolenia umyslow” jak to ujal poeta.
    I tak, kolejne z gora 40 lat zycia wedlug recepty przypisanej nam przez „Jaltanskich przyjaciol”, bylismy „kochani i kochalismy” az do tego stopnia, iz wpisano nam te milosc do konstytucji. Mielismy sie stac nowym ludem- demoludem, juz nie Polakami i Polkami.
    Teraz widzimy powtorke z historii i jesli prawidlowo odrobilismy lekcje, to wedlug dewizy Cycerona, nie powinnismy sie zgodzic na stara wizje w nowym celofanie – wizje Europejczyka ale nie Polaka i nie Polki- tlumu beznarodowosciowcow- szczyt rozwoju spoleczenstw wedlug neoliberalow- bliskich kuzynow komunistow.

    Dla mnie, to co robil Clinton z jedna panna, moze byc argumentem na jego brak wiarygodnosci ale z pewnoscia nie moze to byc argument sine qua non .
    Dla mnie, dowodem na brak wiarygodnosci Clintona, jest jego pochwala dzialalnosci Nursultana Nazarbayeva z Kazachstanu jako „wielkiego i sprawiedliwego przywodcy panstwa prawa i demokracji”, przy jednoczesnym przypisaniu Polakom preferowania systemu dyktatury i przemocy. Za co Nazarbayew odwdzieczyl sie w nadobny sposob, a Polacy jak na razie nie chca.
    Gdy dodamy do tego i to, iz zona bylego prezydenta, po raz kolejny wysyla do rzadu Polski listy z zadaniami wyplaty haraczu za rzekome utracone majatki jej wyborcow ( tak sadze, bo uzywajac swego statusu senatora USA, chyba nie ma prawa wystepowac w imieniu obywateli innych krajow), mimo iz jej rzad i rzad Polski podpisaly paredziesiat lat temu umowe o przejeciu przez rzad USA odpowiedzialnosci za uregulowanie roszczen majatkowych wobec Polski przez obywateli USA, w zamian za wplacona przez Polske, uzgodniona przez umawiajace sie strony, znaczna kwote pieniedzy.
    Jesli wezmiemy pod uwage akty nieuzasadnionej i niezasluzonej wrogosci wobec Polski, demonstrowane przez to malzenstwo amerykanskich politykow i jednoczesnie poczytamy sobie ksiazke pt. „ Clinton cash” Petera Schweizera ( film o tym samym tytule bedzie wyswietlany na tegorocznym festiwalu w Cannes), to mozna powiedziec, iz nie ma takiego absurdu, ktory nie mogloby byc przez nich wypowiedziany przy odpowiedniej cenie ( donacji ).
    Tak wiec kolejny „wzorzec” poprawnego zachowywania do nasladowania przez Polske i Polakow jaki Pani uzyla w swym felietonie jest na tyle wiarygodny, co inne stwierdzenie bohatera bajki, ktory palil weed, ale nie wdychal.

  4. Ryszard A. Kusmierczyk on

    Czesc Nr. 2 mojego komentarza.

    Bez mala 100 lat temu, Polacy, odzyskawszy swa panstwowosc przystapili do niebywale smialego i ambitnego planu budowy silnej Polski – wiedzieli juz wtedy, iz moga liczyc jedynie na siebie, bo w polityce nie ma przyjazni, sa tylko interesy.
    Posluze sie tu wypowiedzia XIX- wiecznego brytyjskiego polityka Henry’ego Temple i przetransformuje te wypowiedz do naszych polskich potrzeb: „ Polska nie ma wiecznych sojuszników, ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy Polski i obowiązek ich ochrony”.
    Etos sluzby dla Polski, byl regula dla pracownikow administracji panstwowej i armii, a nie jak w minionym 27-leciu, „szmal, fura i komora” i po 8 latach takiego „etosu”konstatacja, iz pozostala juz tylko …” h..d…i kamieni kupa”.
    Dla tych, ktorzy odwazyli sie postepowac inaczej, byla Ustawa z dnia 18 marca 1921 r.o zwalczaniu przestepstw z checi zysku, popelnionych przez urzednikow (Dz.U. 1921 nr 30 poz. 177 1921.04.06), ktora przewidywala kare smierci za przestepstwo korupcji.

    Dynamiczny rozwoj kraju okresu miedzywojnia, ze wspomne budowe Gdyni, rozwoj przemyslu okretowego, maszynowego, chemicznego, lotniczego, COP, itd. byl oscia w gardle dla „przyjaciol” z zewnatrz i tych, w rozny sposob zainstalowanych w kraju i, o dziwo, rownie histerycznie reagujacych protoplastow KOD-u i partii gloszacych „milosc proletariuszy swiata”
    i dazacych wszelkimi sposobami do „nowoczesnosci” na opak.
    Wtedy to Polska uniknela afer na miare wspolczesnej „reprywatyzacji” tylko dzieki zdecydowanej postawie marszalka Jozefa Pilsudskiego, owczesnego naczelnika panstwa, ktory w odpowiedzi na tego rodzaju antypolskie postawy powiedzial:
    „Staję do walki, tak jak poprzednio, z głównym złem państwa: panowaniem rozwydrzonych partyj i stronnictw nad Polską, zapominaniem o imponderabiliach, a pamiętaniem tylko o groszu i korzyści.”, by nastepnie wdrozyc w zycie dewize slynnym powiedzeniem: „ Bić kurwy i złodziei, mości hrabio „.

    Wkrotce jednak, Adolf z Jozefem uznali, ze Polska i Polacy nie gospodarza sie we wlasnym kraju wedle ich upodoban, wiec do spolki napadli na ten kraj i dokonali czwartego rozbioru Polski.
    Byli wtedy „przyjaciolmi dla siebie”, opracowujac plany wspolnego fizycznego wykonczenia Polakow jako narodu.
    Po wzajemnych konsultacjach „ekspertow od zabijania”, ustalili nawet date – 1975 rok, bo i jedni i drudzy lubili plany wieloletnie.
    Mielismy wtedy i my „przyjaciol” gwarantujacych nam nietykalnosc naszych granic i deklarujacych wszelka pomoc militarna i gospodarcza w razie zagrozenia.
    Skonczylo sie na…zrzuceniu ulotek i wypowiedzeniu wojny, co poskutkowalo ewakuacja mieszkancow…londynskiego ZOO.
    Polska walczyla w osamotnieniu na dwoch frontach rownoczesnie jak zaden inny kraj i przegrala ale nigdy nie zostala zwyciezona, bo tak zadecydowal Narod, ktory 77 lat pozniej jest nagminnie oskarzany i upokarzany przez te wlasnie „zachodnie media”.
    Jak nalezy rozumiec uwiarygodnianie przez Pania w tymze felietonie tychze „zachodnich mediow „ ( rozumiem, iz glownie amerykanskich z NY i Washington), skoro wczesniej, wielokrotnie, za co moje uznanie, ale z tym samym skutkiem- niestety- stawala Pani do walki o zaniechanie i prostowanie gloszonych przez nich kalumni o „polskich obozach koncentracyjnych”, „morderstwach Zydow na wieksza skale przez Polakow, niz przez Niemcow”, itp.?
    Te „zachodnie media” w stylu nowojorskim i waszyngtonskim, sa juz od dawna niewiarygodne dla myslacych kategoriami polskich imponderabilii.
    Skad wiec to nagle posilkowanie sie ich rzekoma obiektywnoscia?

  5. Ryszard A. Kusmierczyk on

    Wyglada na to, iz ustawienia firewall witryny gazetagazeta nie zezwalaja na zamieszczanie dlugich komentarzy, takich jak moj, sprobuje wiec zamiescic to w “kawalkach”.

    Pani Redaktor Bonikowska,
    Powiem krotko – ten „wyczekiwany dzien”, o ktorym Pani napisala w swym felietonie juz byl i trwal w Polsce jak ciemna noc przez z gora 70 lat z malymi, krotkimi „przejasnieniami”.
    Ci zas, ktorych w dosyc okazalym rejestrze prezentuje Pani jako wiedzacych lepiej, co Polakom potrzeba w ich wlasnym kraju i jak Polacy powinni budowac przyszlosc swych rodzin i swojej ojczyzny, sami utracili kontakt z rzeczywistoscia, sami znalezli sie na granicy utraty ich kraju jaki otrzymali od swych przodkow, nie znaja historii, a jako artists grifters, pragna ukrecic kolejny geszeft dla siebie, przy okazji strojac sie w szaty medrcow i dobroczyncow ludzkosci.

    Cicero powiedzial „Historia magistra vitae est”.
    Za dwa lata bedziemy obchodzic 100- rocznice odzyskania polskiej panstwowosci, spojrzmy wiec i zastanowmy sie, czy sprytnie ukryta mysl tego felietonu ( jedno z dyzurnych pudel rezonansowych ocenilo to nawet krotkim zachwytem:”nic dodac, nic ujac”), kieruje nas we wlasciwym kierunku, zgodnym z teza Cicero, czy tez zaprzecza „lekcjom” jakie otrzymali nasi dziadkowie i rodzice, a czesciowo i my sami, a co jak wnioskuje z tegoz felietonu autorstwa pani Redaktor, jak i felietonow i komentarzy kilku stalych „basistow” z redakcyjnego zespolu, jest w najlepszym przypadku, niechcacy pomijane.
    Czesto, zbyt czesto bylismy tym „zajaczkiem” z bajki „ Przyjaciele” I.Krasickiego- mielismy wielu „przyjaciol”, ktorzy poklepujac nas po plecach, jednoczesnie wyciagali nam portfel z kieszeni, a gdy upominalismy sie o swoje, karcono nas srogo juz za nasze mysli, nie mowiac o czynach.
    Minione 15 lat jest tego doskonalym potwierdzeniem.

    Gdy po 123 latach utraty panstwowosci polskiej, mozni tego swiata decydowali o ukladzie granic w Europie, Polacy oplacili prawo do zmartwychwstania Rzeczpospolitej krwia ponad miliona ofiar swych rodakow i byli na te niepodleglosc przygotowani i militarnie i organizacyjnie, nie tak jak inne narody, ze wspomne Kurdow.
    Nikt nam tej wolnosci nie podarowal „free of charge”.
    Ale juz dwa lata pozniej „przyjaciele” z Sowieckiej Rosji zapragneli ponownie ustawiac nam zycie w Naszym Kraju.
    Prawdziwych przyjaciol Polski bylo wtedy jak na lekarstwo, bo tak jak teraz, tak i wtedy, te „zachodnie demokracje” same staly przed realna grozba dojscia do wladzy przez ich rodzime lewactwo, zasilane kominternem, podobnie jak i teraz, inspirowane przez owczesnych „sorosow”.
    Dalismy wiec sobie sami rade z bolszewicka zaraza sila polskiego oreza i wstawiennictwem Opatrznosci.

    Nie jestesmy niczego winni nikomu, poza Bogiem Wszechmogacym, ktoremu jestesmy winni bogactwo naszej historii i kultury, otrzymane w ciagu 1050-lat trwania przy Nim, jako owoc pracy i geniuszu tych wszystkich Umilowanych, ktorych Niebiosa wydzierzawialy nam na krotka chwile.
    Tym bardziej wiec, nie jestesmy zobowiazani dlugiem wdziecznosci do wysluchiwania „dobrych rad” od starszych braci w demokracji, ktorzy, jak slyszymy i widzimy, sami maja wielkie problemy we wlasnych domach.
    Przywolany przez Pania Bill Clinton obraza nas, mowiac iz jestesmy im, Amerykanom, winni nasza wolnosc.
    Z kolei zona Clintona mowi, ze jestesmy winni pieniadze, co najmniej 60 miliardow dolarow.
    Bezczelnosc i arogancja wziely slub.
    Za wolnosc Polacy zaplacili zyciem ponad 6 milionow swych braci i siostr, wspolobywateli tego kraju, utrata jednej trzeciej terytorium, dewastacja na niespotykana skale majatku narodowego i utrata suwerennosci na dlugie 45 lat, z racji przyzwolenia na piaty rozbior Polski danego przez prezydenta USA, F.D. Roosevelta – ich prezydenta i zarazem kolegi partyjnego z partii demokratycznej.
    Prosze wiec, Pani Redaktor, dajmy sobie spokoj ze wzorowaniem na Clintonach- to falszywi swiadkowie prawdy.

  6. Ryszard A. Kusmierczyk on

    Probuje wstawic moj komentarz ale bez skutku. Wpis jest blokowany przez secure net.
    Cos nowego ?

    • Tomek Kniat

      sucuri.net jest jednym z zabezpieczeń przeciwwirusowych tej witryny.
      Logo tego programu powinno się wyświetlać w dolnym prawym rogu ekranu. Kliknięcie w to logo powoduje otwarcie okienka pokazujące aktualny stan zabezpieczeń.

  7. Malgorzata P. Bonikowska

    Obaj panowie – p. Jozef i p. Herbetko – ponieważ Wasze komentarze są pełne oskarżeń i obelg wobec siebie, usuwamy je. Do p. Herbetko, niechże Pan uprzejmie przestanie węszyć wszędzie jakieś spiski bo to jest doprawdy bez sensu. I niech Pan czyta moje odpowiedzi. Wszystkich informujemy, że autorzy komentarzy mają prawo używać pseudonimów, a my w redakcji znamy ich adresy mailowe. Innym doradzamy, że jeżeli nie odpowiada im nasza Gazeta, niech czytają inne. Tam macie wszędzie to samo, ale zgodne z Wszym widzeniem świata.

    • Mirek Matuszewski on

      UFFFFFF ! Tym razem mi się upiekło. Ale chyba nie na długo. Dobrze, że poczucie humoru pani redaktor jest ograniczone i nie za bardzo rozumie moje wypowiedzi. Przypominają mi się czasy PRL-u kiedy dowcip musiał mieć podwójną puente.

  8. Sam sie dziwie jak niektorzy nazywaja innych inaczej myslacych komunistami. Czy taki ktos byl kiedys w komunistycznym kraju, czy byl np. w Korei Polnocnej, albo 50 lat temu w Rosji, widzial komunistyczny kraj i komunistow. Bo nawet teraz to w Chinach jest jedna partja komunistyczna, ale system sie zmienil na bardziej demokratyczny z wieksza swoboda w dzialalnosci gospodarczej, co kazdy widzi. W Polsce bylo prywatne rolnictwo, oprocz PGR -ow i Sp. produkcyjnych z czlonkowstwen na zasadach dobrowolnosci, to samo dotyczy prywatnego rzemiosla i handlu. Mozna mowic o socjalizmie, ale daleko bylo Polsce do prawdziwego komunizmu. Kazdy kto inaczej myslacego nazywa komunista to politowania godny duren, kiep – po prostu, nawet jesli skonczyl jakas szkole to inteligencji nie posiada. Jak sie ma dobra pamiec to wielu rzeczy mozna sie nauczyc i nawet zrobic doktorat, ale to ma malo wspolnego z rozumem i logicznym rozumowaniem, inteligencja wogole. Inteligencja tj, wydajnosc pracy mechanizmu umyslowego. A jaka tu jest wydajnosc jesli powtarza sie glupoty.

  9. Marek Maciolowski on

    W podreczniku instrukcji dla dzialu propagandy KC PZPR z lat 60tych na str 63 instrukcja poleca by w prasie ” neutralizowac”
    propagande ( cztaj prawde) wrogich osrodkow na Zachodzie ( czytaj Wolna Europa) stosowaniem szyderstwa.

  10. edekzfabrykikredek on

    Pani Redaktor!
    Komentarze tej tresci w pani wykonaniu ,nieuchronnie prowadza wersje papierowa Gazety na podloge do polskich sklepow za darmo.Cos musi w tym byc poza zwykla sympatia,ze Pani i Pani podobni nie moga otrzasnac sie z szoku jaki nastapil po oderwaniu PO-PSL-owskiego lewactwa od KORYTA nad Wisla.
    Jestesmy ludzmi wolnymi ,w zwiazku z tym niech kazdy z nas idzie swoja droga.Tak bedzie lepiej.
    Wam pozostanie niedlugo wersja elektroniczna.Ja prosze pani redaktor,po zakonczeniu mego skromnego wypracowania,przyciskam wlasnie “unsubscribe”. Nie czytajac tego wszystkiego bede po prostu zdrowszy.
    A wy “dyskutanci” bedziecie sie wzajemnie adorowac .

  11. ” To, że 40 tys. ludzi wyszło na ulice (bo przecież wiadomo, że nie 200 tys. – to wredne kłamstwa), to także z tego samego powodu. ”

    Cały artykuł rozumiem miał być w duchu sarkazmu. Jednak albo z powodu braku wiedzy tutaj się nie udało albo jest to jawna manipulacja. Osoby zostały przeliczone i z granicą błędu na + wyszło 65tysięcy. No chyba do tych 200 to jeszcze daleka droga.

    Co do nagonki na obecny rząd to trochę sobie zasłużyli głupim postępowaniem, jak i trochę jest to na nadmuchiwane przez grupy którym obecny rząd nie po drodze..

  12. Dziwna zmiana kursu!
    Szanowna redakcjo!
    Zanim jednak wroce do glownego tematu myslowego musze jako czytelnik oraz Polak wyrazic swoje kolejne oburzenie oraz krytyke pracy KPK na lamach tej gazety.Chodzi tym razem o list Prezes KPK pani T.Berezowskiej do Prezydenta Komorowskiego protestujacy nadanie orderu Polonia Retistuta dla zalozyciela oraz wieloletniego Naczelnego ‘Gazety”.Polonia kanadyjska orietuje sie doskonale jakie zaslugi posiada p.Beltz niezaleznie od tego czy byla to walka z komuna w kraju czy na emigracji nie wspominajac juz o(kosztownej) walce sadowej z nieprawidlowosciami panujacymi w polskim banku.Nawiazujac do veto pani Berezowskiej to nasuwa sie pytanie: w oparciu o czyje interesy walczy KPK demonstrujac kwestionowanie nagrody dla bardzo zasluzonego Polaka?.Jak juz kiedys pisalem KPK boi sie lustracji,bardzo szwankuje wspolpraca z Polonia a wybory w wielu okregach to jeden wielki cyrk.Nie rozumiem dlaczego kierownictwo tej organizacji nie zajmie sie zarzutami Polonii Kanadyjskiej o oderwaniu Zarzadu od Polonii,reformie wyborczej,przeprowadzeniu czystki zaczynajac od gory itd?.Chcialo by sie powiedziec mamy tez Ambasade,Konsulaty ale oni wydaja sie oderwani od problemow z jakimi borykaja sie Polacy na emigracji.Jak juz jest powszechnie wiadomo( potwierdzil to naczelny “Gazety Polskiej” na spotkaniach z Polonia w Kanadzie) MSZ w Warszawie przejal od Senatu RP fundusze,ktore kiedys byly przyznane Polonii na Wschodzie.Zostaly one prawdopodobnie przeznaczone na walke z niesforna Polonia w panstwach zachodnich.Oczywiscie fajnie by sie skladalo,jezeli ta forsa przeznaczona bylaby na potrzeby kulturalno-oswiatowe,sztuke czy pomoc dla biednych albo najlepszych studentow Polakow na uczelniach kanadyjskich.Przesuniecie tych srodkow a zarazem ich celowosc powinna budzic nasz niepokoj.Narzuca sie proste pytanie dlaczego tak sie dzieje,poniewaz Polonia na Wschodzie jest znacznie mocniej zubozona od tej naszej Zachodniej? Wg mojego rozumowania wyniki wyborow wsrod Polonii na Zachodzie sa wybitnie niekorzystne dla obecnej wladzy i nie sluza jej interesom.Nalezy wiec tym niesfornym udzielic lekcji poprzez wzmozenie akcji w ich kierunku.Wiec gdzie sa te srodki i kto nimi dysponuje? Na pewne nie sa przeznaczone na jakies powazne fundacje,poniewaz byloby o nich glosno.Czyzby byly skierowane do walki z anarchia wsrod Polonii,bo jak inaczej nazwac tych ktorzy inaczej mysla niz obecna wladza.Mowiac prostolinijnie ktos jest dofinansowany tylko narzuca sie pytanie kto? Nie dowiemy sie tego od Konsulatu,KPK ani z innych zrodel wiec mozemy snuc domysly.Moze sie myle ale mam takie ciche podejrzenie,ze ida na walke ideologiczna z tymi co inaczej mysla jak “powinni”.Czyzby powrot do dawnego systemu agenturalnego z czasow komuny gdzie potencjalnie kazdy mogl byc “cichym” agentem? Moze sie myle ale dla niektorych taki zastrzyk dodatkowego ,latwego zarobku bylby nie do odrzucenia.Nalezy wiec ogladac sie w okolo,wiedziec z kim sie rozmawia i o czym bo ludzie typu “Bolka” nigdy nie zasypiaja i notuja na okraglo.Pochodzimy z roznych srodowisk,mamy rozne pochodzenie,wyksztalcenie,wiek, posiadamy rozne zapatrywania ale powinnismy kierowac sie polskim interesem.Nie mozemy obojetnie patrzec na rozkradanie panstwa polskiego,przerozne afery(jedna goni druga) bez wnikliwych dochodzen,walke o wladze po trupach,zubozenie spoleczenstwa oraz niszczenie autentycznych ruchow spolecznych.Nasz glos emigracyjny musi byc slyszany w kraju a nie lekcewazony ,bo jak wiesc niesie to my nic nie wiemy bedac tak daleko.Nic bardziej blednego niektorzy rodacy…
    Z powazaniem Bogdan Herbetko,Windsor
    P.S.Napisalem ten komentarz ponad rok temu.Gazeta nie posunela sie tak daleko azeby go wydrukowac w listach od czytelnikow.Czyli juz wowczas cos tam wiedzialem……

  13. Joanna Kern on

    Pan Herbetko ma racje. Szkoda czasu na dyskusje z pisowska sekta. Ide do kuchni zrobic kotlety z kapusta.

  14. Alina Kaczkowska on

    Godne pożałowania te głosy tych panów Herbetko, Dariusza i Mirka. Czy Wy ludzie jesteście naprawdę tak strasznie ograniczeni w swojej wiedzy o polityce, że wydaje się Wam, że ktokolwiek nie jest tak prawicowy jak Wy to musi być … komunistą!!! Totalny nonsens. Przecież to naprawdę trzeba mieć zero wiedzy, żeby nie rozumieć fundamentalnego faktu, że poza ultraprawicą są dziesiątki różnych światopoglądów. Czytam felietony i wiele innych tekstów red. Bonikowskiej od lat i trzeba być zupełnym nieukiem i idiotą, żeby przypisywać jej komunistyczny światopogląd. Dzisiejsza pro-PISowska propagadna manipuluje Waszymi umysłami, ludzie biedni, a Wy sie temu poddajecie. Wierzycie w te prymitywne uproszczenia – kto nie z nami, to wróg i komunista. Czas zacząć samodzielnie myśleć. Nie o to walczyło się w PRL-u żeby wszyscy musieli myśleć identycznie. Jak nie kumacie, że potrzebne są w otwartym i demokratycznym kraju różne poglądy, to naprawdę żal mi Was, bo nosicie piętno tegoż właśnie komunizmu i nie potraficie się z niego ostrąsnąć. To nie rząd jest tragedią Polski, ale loudly, którzy są take manipulowani, tak głupi i ograniczeni. A Pani niech się nie przejmuje tymi, którzy Panią chcą obrażać bo szkoda czasu i energy na czytanie tych głupot.

    • Pani Alino-musi jeszcze sie wiele uczyc o polityce.Jednak zaluje,ze na sprostowanie swojej naiwnej glupoty jest juz zdecydowanie za pozno.

    • Mirek Matuszewski on

      Nie wiem czy Mirek to ja no ale załóżmy. Nigdzie nie implikowałem, że pani Bonikowska jest komunistką. W 1968 roku siedziałem w celi na Wrocławskim Podwalu z facetem, który twierdził, że jest PRAWDZIWYM komunistą. W latach 80-tych debatowałem na kanadyjskich Uniwersytetach czy CHCH TV z komunistami. Wiem więc kim są komunisci i zaświadczam, że pani Bonikowska komunistką nie jest.

    • Marek Maciolowski on

      @ Alina Kaczkowska
      Nie sadze by ktokolwiek “przypisywal” Pani
      Bonikowskiej ” komunistyczny swiatopoglad “,
      Pani redaktor otwarcie i ze swada propaguje wlasnie taki komunistyczny swiatopoglad w Gazecie. Prosze porownawczo skonfrontowac
      z komunistyczna propaganda Gazety Wyborczej – oba swiatopoglady sa identyczne.

  15. Pisalem kiedys krytycznie na temat zmiany profilu pieknego przeciez kiedys Waszego pisma.Niestety kryzys “Gazety” poglebia sie i to w zastraszajacym tempie.Od kiedy redakcja podparla sie komunistycznymi pismakami w stylu pani Kowal-Owcarz,Liliental,Klechta- traci poparcie czytelnikow.Zawsze darzylem szacunkiem szefowa pania Malgorzate Bonikowska(rozmawialismy kilkakrotnie telefonicznie) ale po ostatnim smutnym okresie nagonki na PiS oraz prezydenta RP nie widze dalszego porozumienia w zakresie jakichkolwiek pogladow natury politycznej.Widze,ze pani Malgorzata nie rozumie jednej rzeczy-uszanowania wynikow ostatnich oraz pierwszych nie sfalszowanych wyborow zarowno w Polsce jak na emigracji.Pani Malgosiu-podpisuje sie pani wielkimi osiagnieciami w zakresie naukowym(Dr) a nie rozumie wyjasnien jakie przedstawione zostaly przez magistrow o nazwiskach Surma oraz Kusmierczyk.Tak panie Liliental ci panowie trzymaja sie faktow a pan nie.I do tego jeszcze pani tego nie rozumie,to juz kompletny absurd.Nie chce mi sie komentowac albo cos dodawac do tych wyjasnien obu bardzo madrych panow-pozostawiam to w takim podsumowaniu w jakim obaj panowie je zostawili. Pani ze swoim zespolem redakcyjnym probuje to “odksztalcic” na swoj przepraszam ze uzyje to slowo-idiotyczny oraz sterowany przez odpowiednich sponsorow sposob.Pani Malgosiu-komunizm upada powoli po ostatnich wyborach prezydenckich oraz parlamentarnych i pani oraz pani polityczni poplecznicy musza sie z tym pogodzic oraz to uszanowac. Musi tez to zrozumiec wiekszosc zagubionych Polakow oddanych dawnej polskiej rzeczywistosci albo tych przywiazanych do koryt,ktorzy nie moga zdzierzyc tych zmian na nowe .Oni wiec zawiazuja tzw Komitet Obrony Debili dazacy do wywolawania spolecznego niezadowolenia z demokratycznych zmian.Na koniec musze stwierdzic,ze pani podzega swoimi wypowiedziami oraz komentarzami oraz uzywa manipulacji do spreparowania konfliktu na szersza skale wsrod rodakow juz i tak skloconych w rodzinach oraz srodowiskach.Jezeli pania to bawi to zycze powodzenia w nakladzie pisma.Z powazaniem Bogdan Herbetko-Windsor.

    • Witold Liliental on

      Nie bede sie znizac do komentowania takich kalumni i steku bredni

    • Malgorzata P. Bonikowska

      Tak, Szanowny Panie, jestem komunistką sterowaną przez żydowską mafię cyklistów, która nie może się pogodzić z wynikami wyborów w dalekim geograficznie kraju, z którego pochodzę. Wybaczy Pan, ale to nonsensy do sześcianu, delikatnie to ujmując. Po pierwsze, w moim przekonaniu PO/PSL popełnił wiele kardylanych błędów, czego skutkiem były wyniki wyborów. Trudno tego nie widzieć. A jeżeli uważa się jak ja, że demokracja to najlepszy system jaki wymyślono, to jasne jest, że demokratycznie wybrany rząd ma pełne prawo rządzić. Niech rządzi PiS, tak Polacy wybrali. Więc te bezsensowne argumenty, jak to ludzie krytykujący rząd to tacy, ktĻórzy nie mogą się pogodzić z wynikami wyborów, są równie idiotyczne jak i nudne. Ja jednak, jako obywatel tego kraju i dziennikarz mam nie tylko prawo ale i obowiązek krytycznie oceniać działania rządzących. Do tego ma prawo każdy, a wszyscy inaczej myślący powinni zachowując zasady kultury uszanować to prawo a nie obzrucać inaczej myślących inwektywami. Ale chyba nie za bardzo można oczekiwać takiej kultury od wielu tutaj wypowiadających się ludzi. A szkoda. A o kodycję “Gazety” proeszę się nie troskać – jesteśmy OK, mimo Pana krytyki. Pozdrawiam

    • Numberjack on

      Pan ma swoje zdanie, a autorzy tacy jak “Kowal-Owcarz, Liliental, Klechta” mają swoje. Nie widzę powodu żeby ludziom ubliżać od zaprzedanych komuchów tylko dlatego że mają inne zdanie. Słuszne lub nie ale poparte argumentami, a nie obelgami takimi jak Pańskie “tzw Komitet Obrony Debili”
      Jeżeli Pan oczekuje uszanowania swoich opinii, to być może należałoby zacząć choćby od powstrzymania się przed rzucaniem oszczerstw w każdego kto ma inne zdanie.
      Gazeta traci jednych czytelników, ale jestem przekonany że zyskuje nowych. Chyba to jest naturalny i nawet pożądany proces. Zdziwiłbym się gdyby Pan był w jakiś sposób zmuszany do czytania tej Gazety.

    • Pani Joanno-prosze sie nie wysilac nade mna A tak naprawde prosze bardziej zastanowic sie nad swoim mysleniem,ktore pozostawia wiele do zyczenia.Moze lepszym rozwiazaniem dla pani bylaby kuchnia a nie polityka Tam mozna myslec i myslec.

  16. Mirek Matuszewski on

    W zachodniej Europie wybuchowo i bombowo a redaktorce żal Polski. Mógłbym się porządnie i merytorycznie poznęcać nad całością argumentacji pani Bonikowskiej ale chyba mój wpis byłby skasowany. Więc zajme się tylko jednym watkiem „zapisków na gorąco„ trzymając kciuki, że to przejdzie przez cenzure. Czytam więc sarkastyczną chyba uwagę: “Więc czego się cały świat czepia? Bo to, że opozycja się przywala, to jasne dlaczego. To, że 40 tys. ludzi wyszło na ulice (bo przecież wiadomo, że nie 200 tys. – to wredne kłamstwa). Hmmmm. No to mamy klopot. Zgodnie z wytycznymi Alexa Springera, Lis oznajmił, że na spęd zaKODowanych 7 maja, zjawiło się 200 tysięcy lemingów i przy okazji hiena roku napluła na obecną, zreformowaną telewizje publiczną. https://www.youtube.com/watch?v=8xbth8pJvhE
    “Opowiadanki o 40 tysiącach uczestników to jeden z najlepszych dowcipów tej władzy” zagrzmiał Lis, “chyba, że uznać że prawdą jest jak mówi Jarosław Kaczyński, że PiS broni Konstytucji… 200 tysięcy z całą pewnością jest bliższe prawdziwej Правды.” Biedny Lis zapomniał, że zaprzyjaźniona z nim Gazeta Wyborcza postanowiła sobie właśnie zażartować z Lisa i przeliczyła cały ten marsz doliczając przy okazji (wielokrotnie) przypadkowych przechodniów stojących na chodniku. Wyszło jej o zgrozo 55 tysięcy czyli blisko oszacowań policji i TVP! http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,20068207,30-tys-240-tys-policzylismy-glowa-po-glowie-ile-osob-wzielo.html Swoją drogą to dość ciekawe, że za każdym razem kiedy organ Michnika beknie coś choć w niewielkim stopniu przybliżonego do prawdy a nie do Правды to wprawia on publike w osłupienie! A więc jeżeli zsumować “myśli” Lisa z danymi Michnika to okazuje się, że w istocie PiS BRONI KONSTYTUCJI !!!

    • Mirek-mamy podobne rozumowania z tym tylko,ze ja nie odpisuje tym ukrywajacym swoje dane.Sa to podzegacze,ktorzy wychylaja sie zza tarczy,moze sluzyli kiedys w ZOMO? W rzeczywistosci ten Dalekowidz jest krotkowidzem,jezeli widzial 200-cie tysiecy KOD-wcow to ma klopot ze swoim wzrokiem.Czas znalezc dobrego okuliste panie Dalekowidz.

    • Dale Kowidz on

      Re Bogdan Herbetko: “W rzeczywistosci ten Dalekowidz jest krotkowidzem,jezeli widzial 200-cie tysiecy KOD-wcow to ma klopot ze swoim wzrokiem”
      Nie przypominam sobie żebym gdziekolwiek pisał o 200 tysiącach. Albo mam kłopoty z pamięcią, albo to nie ja powinienem szukać dobrego okulisty (albo “dobrego okuliste”).
      Widzę że jak Pan chce kogoś skrytykować, to fakty nie mają najmniejszego znaczenia.

  17. Jak zwykle Pani Malgorzata… Przechodnia pochodnia Gazety (Michnikonczyzny)…Stara sie Pani bardzo ( co nie swiadczy o efekcie) popierac lewacki liberalizm. Pani wiedza politologiczna …to zenada. Prosze sie nie wysilac. Nie podoba sie Pani nowy Rzad RP… rozumiem i nie dziwie sie. W Pani “www.gazetagazeta.com.”, wyjatkowio ciezko znalezc kogokolwiek z talentem dziennikarskim….Istniejecie dzieki ogloszeniom o prace.

    • Tomek Kniat

      Panie Dariuszu: “Istniejecie dzieki ogloszeniom o prace.” – akurat ogłoszenia o pracę są tutaj drukowane za darmo.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.