Ludzcy państwo

0

Razem z dziećmi i mężem przyjechałam do Kanady w 1989 roku i w okresie oczekiwania na pobyt stały nie miałam żadnych świadczeń socjalnych. Jedynym dostępnym zarobkowym zajęciem była praca pomocy domowej. Nie miałam aż tak wielkiej pozycji społecznej w Polsce (po studiach biologii środowiskowej pracowałam w Muzeum w Radomiu, organizując wystawy, prowadząc badania naukowe, etc), lecz praca niani i sprzątaczki nie wpływała dodatnio – delikatnie mówiąc – na moje samopoczucie. Wstawałam o piątej rano, wychodziłam o 6.30, na dworze mróz -30C, dojazd do pracy trwał ponad godzinę i do tego dochodził dwudziestominutowy spacer. Zajmowałam się trójką malutkich dzieci, gotowałam, sprzątałam, prałam. W domu byłam o 6. wieczorem, a tam czekały na mnie dwie spragnione mamusi małe córeczki tudzież sfrustrowany mąż – biolog z doktoratem, który w Polsce oprócz dobrego stanowiska pozostawił “sławę małojecką” – jak lubił określać swoją popularność w środowisku ornitologów.

Nie raz przeklinałam pomysł emigracji, który zresztą był mojego autorstwa.

Dlaczego więc nie powróciliśmy do ojczyzny? Jednym z głównych powodów byli nasi “ludzcy państwo” – tak nazwaliśmy moich pracodawców, którzy wkrótce stali się również chlebodawcami mojego męża, zatrudniając go do drobnych remontów. Quebecy z dziada pradziada, ona psycholog, a on biznesman, bardzo zamożni, lecz nie “nuworysze”, gdyż ich majątek budowały co najmniej trzy pokolenia, traktowali nas, świeżo przybyłych imigrantów mówiących “broken English” tak, jakbyśmy byli im równi. Współczując mi z powodu mojej rozłąki z dziećmi, pozwalali na zabieranie córek do pracy. Pan domu nie raz odwoził mnie do domu, narażając się na tkwienie w korkach w drodze powrotnej, po to, abym dłużej mogła pobyć z rodziną. W ciągu dwóch lat pracy moja pensja została podwyższona czterokrotnie, a na święta byliśmy obsypywani prezentami. Na pożegnanie dostałam piękny złoty naszyjnik. Przez te dwa lata nigdy nie doszło między nami do konfliktu, przeciwnie, wzrastała przyjaźń i zaufanie. Mimo że nie lubiłam mojej pracy, wykonywałam ją z zapałem. Potem zdarzyło mi się jeszcze raz pracować z równym entuzjazmem w programie telewizyjnym Facelift. Kierownikiem artystycznym była wspaniała kobieta, która wymagała dużo od zespołu, ale też i od siebie. Niestety inne układy pracodawca- pracownik nie były już tak sielankowe, toteż nie pracowałam już z takim oddaniem, nawet, gdy moje zarobki były znacznie wyższe.

Nasłuchałam się wielu historii z kanadyjskiego podwórka o warunkach pracy, niektóre z nich zakrawające na horror i wtedy od razu nasuwało mi się spostrzeżenie, że “nawet za komuny tak nie było” lub “zupełnie jak z ‘Ziemi Obiecanej’ Reymonta”.

Dlaczego pracodawcy nie rozumieją, że doceniony pracownik jest gwarancją dobrze prosperującej firmy?

Popularność serialu “Dawnton Abbey” wynika między innymi stąd, że pokazuje przyjazne i pełne respektu traktowanie służby przez ich pracodawców, a przecież w każdym z nas są zakorzenione marzenia o miłych szefach. W wyżej wymienionym serialu jest pokazane, że nawet w tak klasowym społeczeństwie, jakim była Anglia lat dwudziestych, można było zachować dobre stosunki pomiędzy “upstairs” i “downstairs”. Można było być “ludzkim państwem” lubianym nawet przez zagorzałego socjalistę Toma.

Wierzę, że szlachetne postawy ludzi, z którymi się spotykamy, kształtują w dużym stopniu nasze nastawienie do życia. W moim przypadku para pierwszych kanadyjskich chlebodawców pozostała na zawsze przykładem, przytaczanym przeze mnie wielokrotnie, gdy jest mowa o bogaczach i krwiopijcach. Moi “ludzcy państwo” swoją dobrocią, delikatnością i zrozumieniem nie tylko osłodzili mi pierwsze ciężkie lata emigracji, ale spowodowali, że pozostałam w Kanadzie.

W ciągu całego mojego emigracyjnego życia zdarzyło się kilkakrotnie, że to ja byłam pracodawcą. Bardzo starałam się dobrze wywiązać z mojej roli “ludzkiej pani”.

Poleć:

O Autorze:

Beata Gołembiowska

Comments are closed.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.

Read previous post:
Działo się (12 kwietnia)

Alfred Nobel1888 – Zmarł Ludwig Nobel, brat wynalazcy dynamitu Alfreda. Jedna z francuskich gazet pomyliła się i dała nekrolog tego...

Close