Owoc na raka: guyabano – flaszowiec miękkociernisty

2

Z cyklu: Porady ogrodnicze Jana Ogrodnika “Nie tylko o trawniku”

Moja przygoda z tym intrygującym owocem rozpoczęła się zaledwie przed kilkoma dniami. Przedtem dosłownie nic o nim nie wiedziałem. Zadzwonił do mnie czytelnik z Brantford i zapytał, gdzie można kupić w Ontario “gujabano”. Obiecałem, że postaram się rozszyfrować jego dylemat. Zajrzałem więc w google i odkryłem, że guyabano (czytaj: gujabano) to hiszpańska nazwa owocu, która zaadoptowana została również w naszym języku jako jego popularne określenie. Natomiast po angielsku częściej używa się nazwy soursop. Z kolei polska oficjalna botaniczna nazwa tej rośliny to flaszowiec miękkociernisty (bot. Annona muricata). Pobiegłem zaraz do pobliskiego chińskiego supermarketu, gdzie z łatwością odnalazłem leżące na półce razem z egzotycznymi owocami guyabany.

Przyznaję, że owoce te wpadły mi już w oko poprzednio, ale ich mało atrakcyjny wygląd nie wzbudził we mnie żadnego zainteresowania. Mają one bowiem owalny kształt, są zielone, a ze względu na pokrycie całej ich powierzchni kolcami, bardziej przypominają duże zielone jaja jakiegoś prehistorycznego gada, aniżeli tropikalne owoce. Podczas zakupu miałem jednak sporo szczęścia. Stojąca w kolejce do kasy przede mną pani również kupowała ten owoc i okazała się być Filipinką. Zapytana, co o nim sądzi, stwierdziła, że jest bardzo smaczny i przypomina jej rodzimy kraj, gdzie codziennie piła również napój z liści drzewa rodzącego ten właśnie owoc. Poradziła też, aby przez kilka dni poczekać i przetrzymać owoc gdzieś na półce w kuchni – z pewnością będzie wówczas słodszy i smaczniejszy.

Guyabano swój rodowód wyprowadza z Ameryki Środkowej, gdzieś z okolic Meksyku. Do dzisiaj zresztą jest to główny rejon uprawy tego owocu. Można go łatwo znaleźć na Kubie, w Kolumbii, Brazylii, Peru albo w Wenezueli. Występuje także w Afryce, ale tylko w niektórych krajach, jak na przykład w Somalii czy też w Ghanie. Jego plantacje spotkać też można w całej Południowo- Wschodniej Azji. Roślina szczególnie łatwo adaptuje się wszędzie tam, gdzie występują równocześnie wysoko wilgotność powietrza i relatywnie ciepłe zimy. Temperatura spadająca nawet chwilowo poniżej +5°C może już ją bowiem całkowicie zniszczyć.

Drzewo flaszowca miękkociernistego wyrasta do wysokości nie większej aniżeli 10 metrów. To zresztą bliski krewniak dobrze nam wszystkim znanej magnolii. Ma ono wyrastające na pędach naprzemianlegle podłużne, zimozielone, sztywne liście. Ich długość dochodzi do 20 cm. Są one ciemnozielone, a ich górna powierzchnia jest mocno błyszcząca, dolna natomiast wyraźnie matowa. Kwiaty wyrastają pojedynczo albo zebrane są po kilka w pęku. Płatki korony są zielonkawo-żółte, mięsiste, sercowate, o długości i szerokości około 5 cm. Ułożone są one w dwa okółki, w każdym po 3 płatki. Pręciki i owocolistki są liczne i gęsto upakowane. Drzewo kwitnie przez cały rok, a jego jadalne owoce dojrzewają sukcesywnie dosłownie w każdym miesiącu. Dlatego w supermarketach można je kupić w każdym sezonie.

Owoc guyabano to mięsista jagoda. Na powierzchni, jego zielonej skóry jest sporo kolców, które mimo, że wyglądają groźnie, są jednak stosunkowo miękkie w dotyku. Stąd zresztą wzięła się chyba druga część polskiej nazwy rośliny: miękkociernisty. Owoce mają często nerkowaty kształt. Ich długość nie przekracza 20-30 cm, a szerokość 10 cm – maksymalna waga owoców może dochodzić nawet do 7 kg. Zwykle są one jednak znacznie mniejsze, a ich średnia waga nie przekracza z reguły dwóch kilogramów.

This slideshow requires JavaScript.

 

A jak opisać niezwykle oryginalny smak guyabano? To prawdziwa kombinacja truskawki z ananasem, i jeszcze z niewielkimi dodatkami pomarańczy, cytryny, kokosu oraz banana. Niektórym przypomina to smak poziomkowo- ananasowego kremu. Jest to zatem smak dosyć słodki, ale czuć w nim i pewną nutkę kwasku – im owoc jest bardziej dojrzały, tym jest zawsze bardziej słodki. Najlepiej smakuje chyba, gdy poleży 2/3 dni na dolnej półce w lodówce. Wtedy staje się wyraźnie słodszy, a do tego podczas kosztowania jest naprawdę przyjemnie zimny, co szczególnie w tropikach ma niebagatelne znaczenie.

Dojrzałe guyabano z łatwością można otworzyć rękoma, chociaż niektórzy wolą kroić je na plasterki nożem. Skóra owocu jest niejadalna. Po otwarciu, w środku zobaczymy biały soczysty miąższ, w którym znajdują się przypominające wielkością małe ziarna słonecznika, czarne pestki. Jest ich na szczęście dosłownie kilka, ale lepiej się ich na samym początku pozbyć. Owoce można spożywać zarówno na surowo jak i suszone. Służą też one do sporządzania orzeźwiającego napoju, oraz owocowych sałatek i deserów, a także kilku innych przetworów. Owoce wzmagają również wydzielanie mleka u karmiących matek. Wykorzystuje się je także jako przyprawę do lodów, a nawet w preparatach odstraszających insekty. Z owoców guyabano wytwarzać też można smaczne wino. Z liści natomiast parzy się orzeźwiający napar będący swoistego rodzaju herbatą. I przyznać trzeba, że we wszystkich wymienionych wyżej formach owoc ten smakuje znakomicie.

Dużą sławę przyniósł flaszowcowi jednak nie jego smak, ale fakt, że przypisuje mu się cechę naturalnego zabójcy komórek rakowych. Z tego też względu opisuje się go często jako “magiczny owoc tropików”. Owoce, liście, a nawet jego kora są w stanie bowiem zabić komórki rakowe w organizmie człowieka. Niektóre źródła w internecie podają nawet, że badania z 1976 roku potwierdziły, iż jest on 10.000 razy skuteczniejszy aniżeli leki chemioterapii. Guyabano ma pomagać w walce aż z dwunastoma rodzajami raka; między innymi z rakiem prostaty, piersi, okrężnicy, płuc i trzustki. Według tych danych ekstrakt z drzewa flaszowca w odróżnieniu od chemioterapii zabija wyłącznie chore komórki rakowe nie powodując przy tym uszkodzeń komórek zdrowych. Inne źródła internetowa twierdzą jednak, że wyżej wymienione właściwości nie zostały jeszcze potwierdzone żadnymi medycznymi badaniami.

Niezależnie od tego, czy podane wyżej informacje są prawdziwe, nie ulega wątpliwości, że owoce guyabano są bardzo bogate w węglowodany – zwłaszcza fruktozę, fosfor, potas i wapń. Są też naturalnym źródłem witamin: A, C, B1 i B2. Zabezpieczają również doskonale nasz cały immunologiczny system. Spożywanie owocu obniża równocześnie wysokie ciśnienie, likwiduje stres i depresję, oraz koi nerwy. W krajach Południowo-Wschodniej Azji wytwarza się także mydło zawierające wyciąg z owoców guyabano. Doskonale oddziaływuje ono przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybicznie na skórę. Dobrze ją nawilża i oczyszcza. Również kora drzewa ma podobne właściwości antybakteryjne i przeciwwrzodowe. Pozostawia przy tym zawsze przyjemny zapach. Specjalne badania dowiodły jednak pewnych relacji pomiędzy owocami guyabano a możliwością zachorowania na chorobę Parkinsona, jeżeli oczywiście spożywa się je w dużych ilościach. W składzie tych owoców jest bowiem sporo organicznego związku annonaciny, którego duże stężenie w ludzkim organizmie wywołuje rozwój tej choroby.

Zachęcam do wyprawy do położonego w najbliższym sąsiedztwie azjatyckiego supermarketu i spróbowania tego smacznego gujanano.

Życzę oczywiście smacznego! Gujabano w różnych językach: polski – bot. flaszowiec, pow: guyabano (czyt. gujabano), angielski – soursop, hiszpański – guanabana, portugalski – anona, brazylijski portugalski – griviola, guyabano, francuski – corossol, holenderski – zuurzak, niemiecki – stachelannone.

Poleć:

O Autorze:

Jan Ogrodnik

Przemyslaw Jan Dabrowski - architekt krajobrazu, dziennikarz zajmujacy sie tematyka ogodnicza znany w Toronto jako Jan Ogrodnik. Od dwudziestu lat na lamach prasy, jak rowniez w radio oraz w telwizji radzi jak uprawiac przydomowe ogrody. Projektuje zielen wokol domow i instytucji publicznych, a takze udziela konsultacji ogrodniczych. Od kilku lat wspolpracuje jako Agent d/s handlu nieruchomosciami z torontonska firma GoWest Realty Ltd Brokerage. Oferuje bezplatny projekt ogrodu przy zakupie lub sprzedazy domu.

2 Comments

  1. Malgorzata Beer on

    Pracuje w sklepie health food i sprzedaje od ok 5 lat kapsulki z guyabano . Nazwa : GRAVIOLA, producent NOW. Wiem, ze sa jeszcze na rynku krople.
    Graviola zapobiega rozprzestrzenianiu sie komorek rakowych.

Home | Direct | Dashboard | About us

Unless otherwise noted our website is using photographs from FreeDigitalPhotos.net and Wikipedia under their respective licenses

Copyright © 2015. All Rights Reserved.